Europa,  Portugalia

Madera -Centralny obszar górzysty – Riberio Frio i Santana.

Centralny obszar górzysty zwiedziliśmy autobusem. Troszkę przyczyniła się do tego pani Rezydent, która ostrzegała, że Madera to nie Wyspy Kanaryjskie i nie da się jej zwiedzić samochodem. Na szczęście okazało się, że nie taki wilk straszny jak go malują.

Rano, trochę biegiem, trochę taksówką, ale udało Nam się jakoś dotrzeć na dworzec autobusowy we Funchal.  Autobusem nr 56 ruszyliśmy w kierunki Riberio Frio. Plan na dziś jest dość napięty. Najpierw przechadzka lewadami, później zwiedzanie hodowli pstrągów no i słynnych tradycyjnych domków w Santanie.

Widok za autobusu – w drodze do Riberio Frio.

Wysiadamy w Riberio Frio, kierujemy się drogą w kierunku Santany, tuż za lokalnymi barami  po lewej stronie rozpoczyna się szlak pieszy, który wiedzie do słynnego punktu widokowego Balcoes (Balkony).

Szlak dość przyjemny, jeden z najłatwiejszych na wyspie.

Trasa idealna nawet dla małych podróżników, spotykaliśmy na niej nawet starszych ludzi z ograniczeniami ruchowymi ( ja osobiście podziwiałam tych ludzi).

Wędrówka w obie strony zajmuje trochę więcej niż godzinę ( ok 1,5 km w jedną stronę ), więc osoby, które na co dzień mało chodzą, spokojnie dadzą radę. 

Warto wybrać się tam z samego rana, jeśli jest słoneczny dzień to czekają na nas niezapomniane widoki.

Rano i wieczorem szlak jest mniej uczęszczany więc można w ciszy i w spokoju odpocząć wśród pięknej zieleni, w towarzystwie ptaków.

Ja na samym początku wędrówki postawiłam źle stopę i nadwyrężyłam ją sobie. Byłam tak bardzo nastawiona, że będę chodzić po lewadach, że mój mózg zachowała się wspaniale i wyparł ból, przynajmniej do czasu powrotu do hotelu. W nocy jednak noga nie dawała mi spokoju.

Agapant – niebieski kwiat Madery

Na lewadach jest bardzo przyjemny klimat, wilgoć miesza się z zapachem ziemi. O pięknych widokach nie trzeba już nawet wspominać

Koniecznie trzeba pamiętać o zabraniu ze sobą jedzenia dla małych głodomorów. My mieliśmy przy sobie niestety tylko ciasteczka .

Espetada- typowe danie z Madery czyli szaszłyk z mięsa wieprzowego natarty solą, czosnkiem i liściem laurowym, grillowany na węglu drzewnym. W ocenie  Mojego Nastolatka najsmaczniejszy na wyspie jest właśnie w Riberio Frio.

Hodowla pstrągów w zimnym potoku (Riberio Frio).

Nie udało Nam się przejść co prawda całej trasy lewady do Furago . Gonił Nas niestety czas, to są właśnie minusy zwiedzania wyspy autobusem.

Lewado do Furado.

Autobusem nr 103 wyruszyliśmy do Santany.

Madera – Santana

Zachowały się tu małe kryte strzechą domki ( casas do colmo). Zamieszkiwały, kiedyś w nich całe rodziny. Myślę, że zwiedzanie tych domów to fajna atrakcja zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci.

Wybraliśmy się do Parku Tematycznego Madery i przyznam się, że byliśmy nim trochę rozczarowani.

Położony jest na zachód od centrum miasta ( około 1 km).

 Sam park zajmuje bardzo dużą powierzchnię, sprawia wrażenia jakby życie tu wymarło. Najfajniejszą atrakcją tego miejsca jest podróż w symulatorze przez krajobrazy wyspy. Wszystko wydaje się bardzo realistyczne. Dla dzieciaków to super frajda. Czegoś tu brakuje, pewnie dobrego gospodarze, który tchnąłby życie w to miejsce.

Kościół w Santanie zdobiony na Święto warzyw.

Azulejo – płytki ceramiczne w kościele w Santanie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *