-
Kolorowe Podlasie – drewniane cerkwie i historie zapisane w drewnie.
Chyba najbardziej lubię wracać do zdjęć z Podlasia. To właśnie one najczęściej przypominają mi niezwykły klimat tego regionu. Kolorowe drewniane cerkwie, tradycyjne domy z bogato zdobionymi okiennicami i spokojne, zielone wsie skradły moje serce już podczas pierwszej wizyty. Nigdy nie zapomnę chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyłam drewnianą cerkiew na Podlasiu. Pogoda była kapryśna – ciężkie chmury zapowiadały deszcz, a niebo z każdą chwilą przybierało głęboki, granatowy kolor. Nagle zza chmur wyjrzało słońce, którego promienie rozświetliły złotą kopułę świątyni. Kilka chwil później moim oczom ukazała się przepiękna zielona cerkiew stojąca tuż przy drodze, otoczona drewnianymi domami i wysokimi drzewami. To był widok, który na długo zapisał się w mojej pamięci…
-
Ciełuszki – drewniana wieś na Podlasiu. Kraina Otwartych Okiennic poza utartym szlakiem.
Są na Podlasiu takie miejsca, do których nie przyjeżdżam po jedną konkretną atrakcję. Przyjeżdżam po ciszę, stare drewniane domy, bociany na łąkach i rozmowy z mieszkańcami. Ciełuszki są właśnie taką wsią. Mam wrażenie, że czas płynie tutaj trochę wolniej, a codzienność wciąż ma smak dawnego Podlasia. Kiedy zaczęłam odkrywać Krainę Otwartych Okiennic, szybko zrozumiałam, że jej niezwykłość nie kończy się na trzech najbardziej znanych wsiach. Oficjalny trzon Krainy tworzą Trześcianka, Soce i Puchły. Nazwa nawiązuje do charakterystycznej, niezwykle dekoracyjnej drewnianej zabudowy – domów ozdobionych kolorowymi okiennicami, nad- i podokiennikami, wiatrownicami, narożnikami oraz misternie wycinanymi szczytami. Ale kiedy ruszę dalej, wzdłuż Narwi, odkrywam kolejne wsie, które moim zdaniem są naturalnym przedłużeniem…
-
Trześcianka – jedna z najpiękniejszych wsi Krainy Otwartych Okiennic.
Są na Podlasiu takie miejsca, do których nie przyjeżdżam po to, żeby szybko „odhaczyć” kolejną atrakcję. Przyjeżdżam dla klimatu, drewnianych domów, kolorowych okiennic, ciszy i tego niezwykłego wrażenia, że czas płynie tutaj trochę wolniej. Trześcianka jest właśnie takim miejscem. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam jej drewnianą zabudowę, od razu wiedziałam, że będę chciała tu wracać. I wracam. Trześcianka, razem z pobliskimi Soćmi i Puchłami, tworzy Krainę Otwartych Okiennic – jeden z najbardziej charakterystycznych zakątków Podlasia. To właśnie tutaj szczególnie mocno można zobaczyć, jak niezwykła jest drewniana architektura tego regionu. Domy są kolorowe, bogato zdobione, a dekoracyjne detale potrafią przyciągnąć wzrok bardziej niż niejeden zabytkowy budynek. Ale Trześcianka to nie tylko piękne…
-
Soce – Kraina Otwartych Okiennic. Co zobaczyć w jednej z najpiękniejszych wsi Podlasia.
Są takie miejsca, do których nie jedzie się po kolejną atrakcję z przewodnika. Jedzie się po ciszę, zapach drewna, spokój i poczucie, że czas płynie tutaj trochę wolniej.Takie właśnie okazały się Soce.Niewielka podlaska wieś położona wśród zielonych pól i tradycyjnej drewnianej zabudowy od razu zrobiła na mnie ogromne wrażenie. To miejsce nie zachwyca rozmachem ani wielkimi zabytkami. Jego magia kryje się w szczegółach – starych domach, ozdobnych okiennicach, spokojnych drogach i historii ludzi, którzy od pokoleń tworzą charakter tej niezwykłej miejscowości. Podlasie jest mi szczególnie bliskie. Od lat wracam tutaj, odkrywam kolejne miejscowości, zaglądam do małych wiosek, rozmawiam z mieszkańcami i szukam historii zapisanych w starych domach, cerkwiach i przydrożnych…











