-
Święta Góra Grabarka – miejsce, gdzie każdy krzyż ma swoją historię
Święta Góra Grabarka – najważniejsze sanktuarium prawosławne na Podlasiu Wśród podlaskich lasów, z dala od wielkomiejskiego zgiełku i codziennego pośpiechu, kryje się miejsce niezwykłe – Święta Góra Grabarka. Już od pierwszej chwili trudno pomylić ją z jakimkolwiek innym zakątkiem regionu. Wśród zieleni wyrasta niezwykły las drewnianych krzyży – dużych i małych, prostych i bogato zdobionych, przynoszonych tutaj przez pielgrzymów z różnych stron Polski i świata. To właśnie tysiące krzyży sprawiają, że Grabarka jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc kultu prawosławnego w Polsce i wyjątkowym punktem na turystycznej mapie Podlasia. Krzyże na Grabarce – symbol wiary, nadziei i osobistych historii Każdy z krzyży ustawionych na Świętej Górze Grabarce niesie własną opowieść.…
-
Skit w Odrynkach – prawosławna pustelnia na Podlasiu. Jak dojechać i co zobaczyć?
Są na Podlasiu miejsca, do których nie przyjeżdża się wyłącznie po to, żeby coś zobaczyć. Przyjeżdża się po to, żeby na chwilę zwolnić. Skit w Odrynkach jest właśnie takim miejscem. Prawosławna pustelnia ukryta wśród łąk i podmokłych terenów nad Narwią, drewniana kładka prowadząca do skitu, złote kopuły cerkwi i niezwykła historia ojca Gabriela sprawiają, że jest to miejsce zupełnie inne niż większość podlaskich atrakcji. Do skitu prowadzi drewniana kładka, którą ojciec Gabriel nazywał „kładką życia”. To ona łączy pustelnię ze światem. I chyba trudno o lepszą nazwę dla drogi prowadzącej do miejsca, w którym codzienność miesza się z modlitwą, samotność z obecnością drugiego człowieka, a praca z wyciszeniem. Dzisiaj skit…
-
Podlasie – atrakcje, ciekawe miejsca i moje ulubione zakątki. Co warto zobaczyć na Podlasiu?
Podlasie to dla mnie nie jest po prostu kolejny region Polski. To moje miejsce na ziemi. Jedni mówią „biegun zimna”, a ja mówię: najpiękniejsze łąki, drewniane domy tonące w kwiatach, cerkwie wyrastające jakby znikąd, stare krzyże, wiatraki, bociany i ludzie, których pamięta się długo po powrocie do domu. Tylko tutaj tak cudownie pachnie lipa. Tylko tutaj można znaleźć kościół, który wygląda jakby miał widok na „Sklepienie Niebieskie”, miejsce, gdzie nawet koń może zamienić się w zebrę, świętą wodę, do której od pokoleń przychodzą ludzie z nadzieją, i cmentarz, na którym mam wrażenie, że anioły naprawdę grają na trąbach. Najbardziej kocham jednak podlaskie wsie. Te małe, ciche, położone gdzieś na skraju…
-
Od ręcznika do wstążki, czyli o zwyczaju zdobienia krzyży na Podlasiu.
Podczas moich podróży po Podlasiu często zatrzymuję się przy rzeczach, obok których można przejść zupełnie obojętnie. Przydrożnym krzyżu, starej kapliczce, drewnianym domu, niebieskiej wstążce powiewającej na cmentarnym pomniku czy haftowanym ręczniku zawieszonym na krzyżu. Z pozoru są to tylko drobne elementy podlaskiego krajobrazu. Kiedy jednak zaczęłam przyglądać się im bliżej, odkryłam, że za każdym z nich kryje się kawałek historii, tradycji i dawnych wierzeń. Szczególnie zainteresowały mnie ręczniki obrzędowe, które przez pokolenia towarzyszyły mieszkańcom prawosławnego Podlasia w najważniejszych momentach życia. Z czasem na wielu krzyżach i cmentarnych pomnikach ich miejsce zaczęły zajmować kolorowe wstążki, przede wszystkim niebieskie. Skąd wziął się ten zwyczaj? Dlaczego właśnie ręcznik miał tak ogromne znaczenie? I…
-
Wiatrak w Koryciskach – podlaski skarb, którego Don Kichot nie znał.
„W pewnej miejscowości Manczy, której nazwy nie mam ochoty sobie przypominać, żył niedawno temu pewien szlachcic, z tych co mają kopię w tulei, starodawną tarczę, chudą szkapę i gończego chata. […] W rezultacie rozum straciwszy wpadł na najdziwniejszy pomysł jaki by kiedykolwiek w świecie największemu szaleńcowi przyszedł do głowy. Uroił sobie, że stosowne i konieczne jest dla blasku jego sławy oraz dla służby państwu zostać błędnym rycerzem, wyruszyć w świat szeroki konno i zbrojnie w poszukiwaniu przygód i dokonywać tych wszystkich czynów, jakich dokonują błędni rycerze, o których czytał, naprawiając wszelakiego rodzaju krzywdy, narażając się na przygody i niebezpieczeństwa i wychodząc z nich zwycięsko, zdobyć imię nieśmiertelne i sławę. […]…
-
Ruiny kościoła św. Antoniego w Jałówce – niezwykłe miejsce na Podlasiu.
Święty Antoni kojarzy się przede wszystkim z odnajdywaniem rzeczy zagubionych. Mało kto pamięta, że jest również patronem zakochanych, małżeństw, a także kobiet pragnących potomstwa i matek oczekujących narodzin dziecka. Może właśnie dlatego ruiny kościoła pod jego wezwaniem w Jałówce mają w sobie coś wyjątkowego – przyciągają ludzi, którzy szukają nie tylko pięknych miejsc, ale też odrobiny magii i zadumy. Ruiny kościoła św. Antoniego Padewskiego w Jałówce to dziś jedna z najbardziej niezwykłych atrakcji Podlasia. To miejsce chętnie wybierane przez fotografów oraz młode pary na sesje ślubne. Strzeliste okna zakończone ostrym łukiem, ceglane mury porośnięte brzozami i cisza otaczającej przyrody tworzą scenerię, której trudno się oprzeć. Ale jest tu coś jeszcze.…
-
Cud w Zabłudowie – zapomniana historia objawień na Podlasiu.
Na Podlasiu są miejsca, które od pokoleń przyciągają pielgrzymów. Jest majestatyczna Święta Góra Grabarka — najważniejsze prawosławne sanktuarium w regionie. Jest też Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie, znane miejsce modlitwy i nadziei. A pomiędzy nimi pozostaje jeszcze Zabłudów — miasto, którego niezwykła historia zdaje się powoli zacierać w pamięci. O Zabłudowie mówi się dziś niewiele. Nawet mieszkańcy Podlasia często kojarzą nazwę, ale nie zawsze pamiętają, co wydarzyło się tutaj przed laty. Gdy pytam o miejsce związane z cudownym wydarzeniem, część osób odsyła mnie do Grabarki. Tam przecież trzeba pojechać — mówią. Tam są krzyże, pielgrzymki, modlitwa. Pojechałam więc na Grabarkę. To miejsce robi wrażenie. Wokół cerkwi stoją tysiące…
-
„Legenda o Królowej Drzew”- historia Puszczy Białowieskiej.
Dawno temu, na ziemiach zamieszkanych dziś przez Szwedów i Norwegów, nie było jeszcze ludzi. Mieszkali tam herosi wielcy jak drzewa, gnomy, krasnale i wiele innych magicznych stworów. Nad całą tą dziką i piękną krainą gór, skał i jezior niepodzielnie panował bóg Thor. Pewnego razu Thor wędrując przez świerkową puszczę spotkał nad brzegiem turkusowego jeziora piękną nimfę Soroya. Hoża dziewoja nieświadoma (a może i świadoma, kto ją tam wie), że jest obserwowana, pochylała się nad taflą wody podziwiając swoje odbicie. Naga, w księżyca poświacie, urzekła boga piękną twarzą, modrymi oczami, włosami spływającymi niczym krople majowego deszczu na alabastrowe ramiona, stromymi jędrnymi piersiami i całą resztą swej wielce ponętnej postaci. Piorunującego wrażenia…
-
Podlasie tam anioły na trąbach grają – cmentarz w Wasilkowie.
Jest takie miejsce na Podlasiu, gdzie orszaki aniołów na trąbach grają tym, którzy zasnęli. Cmentarz w Wasilkowie odwiedziłam na początku lipca. Był piękny, słoneczny dzień, soczysta zieleń aż raziła w oczy, a na cmentarzu prawie nikogo nie było. Zamiast gwaru miasta była tylko cisza. Taka prawdziwa, głęboka cisza, która po kilku chwilach zaczyna być niemal fizycznie odczuwalna. Przez moment miałam wrażenie, że trąby ucichły, a aniołowie biorą głęboki oddech, żeby za chwilę ponownie w nie zadąć. Stałam między nagrobkami i patrzyłam na ogromne skrzydlate postacie. W pewnej chwili poczułam coś dziwnego – jakbym nie była tutaj sama. Jakby ktoś stał tuż obok i spokojnie oddychał. Może to tylko wyobraźnia. A…
-
Kraina Otwartych Okiennic – Magiczne Podlasie – zwiedzania dzień 1
Koniec czerwca, słońce leniwie wygląda zza chmur, trochę nieśmiało, jakby chciało jeszcze trochę pospać. Zbudził mnie właśnie klekot bociana. Na latarni tuż przy Naszym oknie codziennie rano dostojnie przeciąga się pan bocian, prostuje swoje smukłe, czerwone nogi od czasu do czasu trzepocząc skrzydłami. Z boku w gnieździe jego partnerka karmi małe. Lubię spać przy otwartym oknie, nad ranem zawsze robi się chłodniej, czuć rześki powiew wiatru, otulam się wtedy w ciepłą kołdrę pod sam nos i wiem, że mam jeszcze małą chwilę, żeby delektować się zapachem poranka. Po deszczu wszystko pachnie inaczej, uwielbiam zapach rosy, teraz czuć jeszcze delikatny zapach kwiatów, kwitną już malwy, róże i niebieskie ostróżki. W powietrzu…




























