-
Skanseny w Polsce – najpiękniejsze miejsca, w których można przenieść się w przeszłość
Są takie miejsca, do których wchodzę i od razu mam wrażenie, że ktoś nacisnął przycisk „pauza”. Nagle nie ma samochodów, telefonów, pośpiechu i tego całego naszego XXI wieku. Są za to drewniane chałupy, stare płoty, studnie, wiatraki, kolorowe ogródki i polne drogi. Czasami gdzieś zapieje kogut, czasami zobaczymy konia albo kozę, a czasami po prostu stoimy przed starą chatą i zastanawiamy się, jak wyglądało życie ludzi, którzy kiedyś w niej mieszkali. Właśnie za to lubię skanseny. Nie są dla mnie tylko muzeami na świeżym powietrzu. Są trochę jak podróż w czasie. Można wejść do starego domu, zajrzeć do kuchni, zobaczyć piec, łóżko, stół, narzędzia, zabawki i przedmioty, których dzisiaj już…
-
Olenderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce – śladami Olendrów.
Osadnictwo olenderskie zaprząta moją głowę już od kilku lat. Szukam informacji o osadnikach, którzy przed wiekami zamieszkiwali tereny dzisiejszej Puszczy Kampinoskiej. W krajobrazie pozostało po nich niewiele – kilka nagrobków ukrytych pośród drzew, stare cmentarze i charakterystyczne pagórki, czyli terpy, na których budowali swoje domy. W okolicach Warszawy osiedlali się głównie Niemcy, którzy z czasem również zaczęli być określani mianem Olendrów. Dlatego kiedy tylko nadarzyła się okazja, wybrałam się do Olenderskiego Parku Etnograficznego w Wielkiej Nieszawce. Pojechałam tam w maju. Kwitły maki i chabry, dzień był piękny, pachniało wiosną. Wydawało mi się, że to idealna pora, aby zobaczyć miejsce poświęcone ludziom, którzy przez stulecia potrafili żyć na terenach zalewowych i…
-
Kujawsko-Dobrzyński Park Etnograficzny w Kłóbce – miejsce pełne wspomnień
Mały biały domek miała moja ukochana Babcia. Nie był drewniany – zbudowany był z cegieł klejonych gliną. Pamiętam, jak sama naprawiała ściany zaprawą zrobioną z gliny, a później bieliła je wapnem. W głowie do dziś mam zapach śliwek i suszonych jabłek. W babcinym sadzie rosły śliwki węgierki i wielka, stara jabłonka, która rodziła małe, żółte jabłka w czarne kropki – kosztele. Często z Babcią Zosią leżałyśmy pod kosztelą i rozmawiałyśmy o życiu. W sadzie rosła też mięta i rumianek. Babcia miała białą kuchnię węglową na czarnych nóżkach. Na blasze często piekłyśmy kawałki ziemniaków, które nazywałyśmy talarkami. W piekarniku, na blaszce wyłożonej słomą, suszyły się jabłka i śliwki. Śliwki Babcia zbierała…
-
Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego w Nowej Suchej – drewniane domy mają duszę.
Pamiętam dom Babci. Też był bielony na biało, a w drewnianych oknach wisiały koronkowe firanki. Na zimę Babcia zakładała drugą parę okien. W środek wkładałyśmy watę i uszczelkami uszczelniałyśmy otwory. Zimą słychać było, jak przez te otwory wiał wiatr. Szumiał, czasem miałam wrażenie, że płacze i biadoli. Ot, taki zwyczajny śpiew wiatru. Drewniane domy mają duszę. Duszę, która przenika i udziela się ich mieszkańcom. Jedno jest pewne – w babcinym domu zawsze roznosił się zapach suszonych śliwek i ziół. Może to właśnie te dziecięce wspomnienia, tęsknota za Babcią i za rozmowami z Nią sprawiły, że tak bardzo kocham stare domy. Kocham tamten zapomniany świat, w którym dom nie był tylko…
-
Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu – skansen pełen kwiatów, starych chat i historii.
Jedną z największych atrakcji położonego nad rzeką Nurzec Ciechanowca jest Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka. To miejsce niezwykłe, bo można tu nie tylko zobaczyć dawne wiejskie zabudowania, ale także zajrzeć do starych chat, odwiedzić wiatrak, młyn wodny, dworek drobnoszlachecki, pasiekę i ogródki pełne kwiatów. A jeśli dobrze traficie, możecie również uczestniczyć w jednej z muzealnych imprez – Święcie Chleba, Niedzieli Palmowej czy konkursie gry na ligawkach. Ciechanowiecki skansen jest dużym zespołem, w którym łatwo zapomnieć, że jesteśmy w muzeum. Drewniane domy, stare płoty, ogródki, zwierzęta i kwiaty sprawiają, że chwilami można poczuć się jak na dawnej mazowieckiej i podlaskiej wsi. I właśnie za to najbardziej lubię takie miejsca. …
-
Muzeum Wsi Lubelskiej – skansen w Lublinie. Powrót do dzieciństwa.
Kocham wieś i te drewniane płotki, a najbardziej te plecione z wikliny. Lubię drewniane chaty, bielone wapnem, kolorowe okiennice, studnie, stare sady i kwiaty rosnące przy płotach. Najpiękniej wyglądają dla mnie te domy kryte strzechą. Patrzę na nie i od razu zaczynam się zastanawiać: czy potrafiłabym żyć w takim domu? Chyba właśnie dlatego Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie zrobiło na mnie takie wrażenie. To nie jest dla mnie tylko skansen z zabytkowymi chałupami, wiatrakami i starymi sprzętami. To miejsce, które pachnie dzieciństwem. Dokładnie zamieciona podłoga, bielona kuchnia z fajerkami i stary piec przypominają mi dom mojej Babci. Pamiętam smak pieczonych na blacie plasterków ziemniaków. Nazywałyśmy je z Babcią talarki. Czasami…
-
Sobótki w Skansenie Ziemi Łowickiej w Maurzycach – powitanie lata.
Kocham wieś. Kocham te wszystkie wiejskie obrzędy, dawne zwyczaje i to proste życie podporządkowane porom roku. Życie, w którym przyroda wyznacza rytm, a święta i obrzędy przypominają, że kiedyś ludzie byli znacznie bliżej natury niż my dzisiaj. Kocham też kolor niebieski – kolor nieba. A najbardziej niebieski skansen znajduje się zaledwie 7 km od Łowicza, w Maurzycach. To właśnie tutaj wybrałam się na Sobótki – powitanie lata w Skansenie Ziemi Łowickiej. I był to bardzo dobry pomysł. Uwaga: ten wpis jest relacją z wydarzenia, w którym uczestniczyłam w 2021 roku. Program Sobótek organizowanych w kolejnych latach może się zmieniać, dlatego przed planowaną wizytą warto sprawdzić aktualny kalendarz wydarzeń skansenu. Sobótki…
-
Zalipie – piękna wieś czy turystyczna pułapka?
Na kolorowe chaty Zalipia trafiłam zupełnie przypadkiem. Szukając ciekawych miejsc wartych odwiedzenia, natknęłam się na zdjęcia drewnianych domów krytych strzechą, bielonych i ozdobionych niezwykłymi kwiatowymi wzorami. Wyglądały tak pięknie, że trudno było przejść obok nich obojętnie. Większość fotografii pokazywała chaty skąpane w ostatnich promieniach zachodzącego słońca. W takim świetle sprawiały wrażenie wyjętych z innego świata – spokojniejszego, bardziej kolorowego i trochę baśniowego. Od dawna zachwycają mnie skanseny, drewniana architektura, stare wiatraki i miejsca, w których można poczuć klimat dawnych czasów. Widziałam już wiele wyjątkowych drewnianych budynków – choćby niebieskie chaty w Skansen w Maurzycach – ale białych domów ozdobionych wielobarwnymi bukietami kwiatów nie spotkałam nigdzie indziej. Nic więc dziwnego, że…
-
Długosiodło – atrakcje, zabytki i ciekawe miejsca na Kurpiach Białych.
Są miejsca, które na pierwszy rzut oka wydają się spokojne i niepozorne, a po bliższym poznaniu potrafią zaskoczyć bogactwem historii, tradycji i pięknych zakątków. Jednym z nich jest Długosiodło – miejscowość położona na terenie Kurpiowskiej Puszczy Białej, gdzie wciąż można poczuć klimat dawnej wsi kurpiowskiej. Podczas wizyty odkryłam, że Długosiodło kryje znacznie więcej, niż można się spodziewać. Kolorowe drewniane domy, regionalne wzory, zabytkowa architektura, wiekowe drzewa i ciekawe opowieści mieszkańców tworzą wyjątkową atmosferę tego miejsca. To idealny kierunek na spokojną wycieczkę poza utartymi szlakami – dla osób, które lubią poznawać lokalne historie, podziwiać tradycyjne rękodzieło i szukać miejsc z własnym, niepowtarzalnym charakterem. Zapraszam na spacer po Długosiodle i jego najciekawszych…
-
Park Etnograficzny w Tokarni – co zobaczyć? Przewodnik po skansenie.
Wsi spokojna, wsi wesoła! Kto głos twej chwale zdoła? Podróż w przeszłość świętokrzyskiej wsi. W Tokarni, niedaleko Chęcin, znajduje się miejsce, w którym można na kilka godzin oderwać się od współczesności. Park Etnograficzny w Tokarni, będący oddziałem Muzeum Wsi Kieleckiej, nie jest jednak tylko zbiorem starych chałup przeniesionych w jedno miejsce. To próba odtworzenia dawnego krajobrazu wsi i małych miasteczek Kielecczyzny – z domami, zagrodami, kościołem, dworem, wiatrakami, młynem i całym zapleczem codziennego życia. Skansen zajmuje około 65 hektarów, z czego około 20 hektarów stanowią tereny leśne. Położenie w zakolu Czarnej Nidy sprawia, że spacer między zabytkowymi budynkami jest jednocześnie spacerem przez bardzo malowniczy krajobraz. I właśnie ten krajobraz jest…




























