-
Puszcza Kampinoska jesienią – szlaki i miejsca, które polecam
Jesień to chyba moja ulubiona pora roku na wycieczki do Puszczy Kampinoskiej. Nie zawsze jest wtedy piękna i kolorowa. Czasami zamiast słońca trafiam na mgłę, deszcz i mokre liście przyklejające się do butów. I właśnie takie wycieczki pamiętam najlepiej. Przez ostatnie lata przeszłam w Puszczy sporo kilometrów. Niektóre trasy pokonywałam kilka razy, do innych wracałam po czasie, a jeszcze inne prowadziły mnie do miejsc, o których wcześniej niewiele wiedziałam. I właśnie z tych spacerów powstał ten przewodnik. Nie będzie to lista wszystkich kampinoskich szlaków. Tych znajdziecie w mapach i oficjalnych materiałach Parku. Chcę Wam za to pokazać te miejsca i trasy, które sama poznałam, przeszłam i które z różnych powodów zostały…
-
Główny Szlak Puszczy Kampinoskiej (czerwony). Część pierwsza: Brochów – Górki, Sosna Powstańców 1863r.
27 kilometrów przez wydmy, dawne wsie puszczańskie i miejsce, gdzie historia Powstania Styczniowego splata się z krajobrazem Kampinosu …. Brochów – Górki, Sosna Powstańców 1863 r. – ten odcinek czerwonego szlaku uwielbiam najbardziej, jest najmniej zadeptany i bardzo różnorodny. Obronny kościół renesansowy z XVI w. w Brochowie to prawdziwa perełka na trasie i to właśnie przy nim rozpoczyna się szlak. Warto zejść kawałek niżej, za kościół, tam znajdują się dwa małe stawy na których zawsze spotykałam łabędzie. W tym roku były z małymi. Czerwony szlak ma znaczenie ponadregionalne, wiedzie przez cały Kampinoski Park Narodowy z zachodu na wschód, albo jak kto woli z wschodu na zachód. Na przebycie całego szlaku…
-
Ławy – zaginiona wieś w Puszczy Kampinoskiej. Po ludziach zostały tylko schody
Czy może być coś piękniejszego niż kolor lasu? Kilka dni temu spadł długo wyczekiwany deszcz, a wczoraj padało niemal dwie godziny. Las wypiękniał. Nabrał soczystych, głębokich kolorów, a na krzakach pojawiły się pierwsze jagody. Dziś od rana niebo straszyło deszczem. Powietrze było ciężkie, takie jak tuż przed burzą. Spadły zaledwie dwie krople ciepłego deszczu, ale niebo przez cały czas miało niezwykłą, niebiesko-granatową barwę. Idealne światło do robienia zdjęć. Wybiegłam z domu bez plecaka. Zabrałam tylko aparat fotograficzny i wodę dla psa. Spieszyłam się, bo miałam nadzieję, że tym razem spotkam dawnych mieszkańców Ław. Ławy – wieś, której już prawie nie ma Kiedyś Ławy tętniły życiem. Dziś wieś właściwie zniknęła…
-
Śladami zapomnianych wsi Puszczy Kampinoskiej: Brochów – Famułki – Sosna Powstańców.
Ta część Puszczy Kampinoskiej nie przyciąga tłumów. Nie znajdziemy tu spektakularnych punktów widokowych ani wielkich zabytków, które przyciągają wycieczki. Są za to miejsca znacznie cenniejsze — takie, w których las zachował pamięć o dawnych mieszkańcach, nieistniejących już osadach i ludziach walczących o wolność. Trasa z Brochowa przez Famułki Brochowskie, Famułki Królewskie aż do Sosny Powstańców prowadzi przez mniej znany fragment Kampinoskiego Parku Narodowego. To droga przez krajobraz, w którym historia nie jest zapisana na wielkich tablicach, lecz ukryta między drzewami, przydrożnymi krzyżami i śladami dawnych gospodarstw. Informacje praktyczne Trasa: Brochów – Famułki Brochowskie – Famułki Królewskie – Krzywa Góra – Demboskie Góry – Górki – Sosna Powstańców 1863 r. Długość: około 30…
-
Kraina Olędrów w Puszczy Kampinoskiej – niebieski szlak z Piasków Królewskich do Kromnowa.
Historia budników, kolejki leśnej, dawnych mieszkańców i rodzin, które po latach wracają do swoich korzeni Są miejsca, do których wracam nie dlatego, że prowadzą do nich najpiękniejsze szlaki albo czekają tam spektakularne atrakcje. Wracam, bo zostaje we mnie coś więcej. Zapach lasu. Cisza. Stare drzewa. Ślady ludzi, którzy żyli tutaj przede mną. Takim miejscem są dla mnie Piaski Królewskie – niewielka osada na zachodnim krańcu Puszczy Kampinoskiej. To właśnie stąd zaczynam jedną z moich ulubionych wędrówek – niebieskim szlakiem prowadzącym przez Gorzewnicę do Kromnowa. Na pierwszy rzut oka jest to po prostu spokojny spacer przez las. Ale im bardziej poznaję tę okolicę, tym wyraźniej widzę, że pod warstwą piasku, mchu…
-
Zaborów – Buda – Mokre Łąki: wiosenna perełka Puszczy Kampinoskiej
Są takie miejsca, do których wraca się nie dlatego, że trzeba, ale dlatego, że za każdym razem potrafią zachwycić czymś nowym. Dla mnie takim miejscem jest Puszcza Kampinoska. Choć znajduje się tak blisko Warszawy, wciąż potrafi dać poczucie prawdziwej ucieczki od codzienności. Wiosna to moja ulubiona pora roku na odkrywanie kampinoskich ścieżek. Pierwsze ciepłe promienie słońca, zapach wilgotnej ziemi i pojawiające się w lesie białe zawilce są najlepszym znakiem, że czas wyciągnąć rower z garażu i ruszyć przed siebie. Puszcza Kampinoska o każdej porze roku wygląda inaczej. Wczesną wiosną najpiękniej prezentują się lasy łęgowe – pełne zawilców, żółtych kaczeńców i budzącego się życia. Kilka tygodni później puszczańskie wsie zamieniają się…
-
Leszno – Łubiec – Roztoka: jesienny szlak przez najpiękniejsze zakątki Puszczy Kampinoskiej (7,5 km).
Jak zamknę oczy, to jeszcze czuję krople deszczu spływające po mojej zmarzniętej twarzy. Jesień w tym roku była wyjątkowo mokra. Po deszczu las pachnie zupełnie inaczej – zapach mokrej ziemi miesza się z aromatem powiędłych liści, mchu i wilgotnego drewna. Polska Złota Jesień minęła niemal niepostrzeżenie. Trwała tak krótko, że nie zdążyłam się nią dobrze nacieszyć. Później nastała pora mgieł. Lubię patrzeć na poranne mgły – mają w sobie coś magicznego. Delikatnie otulają leśne polany i sprawiają, że dobrze znane miejsca wyglądają zupełnie inaczej. W lesie ucichły już ptasie śpiewy. Od czasu do czasu słychać tylko charakterystyczne stukanie dzięcioła. Las małymi krokami szykuje się do zimowego snu. Tylko ostatnie grzyby…
-
Roztoka – Ławy – Roztoka. Zielony szlak przez zapomniane zakątki Puszczy Kampinoskiej.
Sylwestrowy spacer śladami dawnej wsi Ławy W Sylwestra zamiast gwaru miasta wybrałam las. Wybrałam się do miejsca, którego właściwie już nie ma – do dawnej wsi Ławy położonej w sercu Puszczy Kampinoskiej. Tego dnia las wydawał mi się wyjątkowo cichy. Późna jesień potrafi zachwycać – szczególnie wtedy, gdy po deszczu mokre pnie drzew, liście i leśne ścieżki nabierają głębokich kolorów. Tym razem jednak wszystko było jakieś szare i przygaszone. Las wyglądał trochę tak, jakby sam zastanawiał się nad końcem roku. Kilka kropel deszczu wystarczyło, żeby nagle się zmienił. Powietrze stało się świeższe, kolory bardziej wyraziste, a ścieżki zaczęły błyszczeć. Pomyślałam wtedy, że czasami naprawdę niewiele potrzeba, żeby zobaczyć coś pięknego.…
-
Śladami Napoleona przez serce Puszczy Kampinoskiej – Leszno, Babska Górka i Wisła.
„Traktem Napoleońskim nazywamy w Puszczy drogę, która otoczona brzozami i pachnącymi łąkami ciągnie się na zapleczu dawnej bazy cyrkowej w Julinku. Na starych mapach XVIII wieku i mapach z początku wieku XIX w tym właśnie miejscu widać drogę wiodącą od Leszna poprzez wieś Grabinę ku Kazuniowi, drogę zapewne wąską i rozwidlającą się w wielu kierunkach. Nazwę swą otrzymała po klęsce cesarza Napoleona pod Berezyną, jak wiele innych traktów, którymi powracała rozbita armia. Tędy wędrowali francuscy żołnierze od Zakroczymia, Modlina i Nowego Dworu zdążając ku szosie błońskiej, która wiodła na zachód. Leśnymi drogami wlekli się przeważnie maruderzy, wśród nich nie spotykano Polaków. Puszcza pamięta jednak do dziś francuskich maruderów: obdartych, wynędzniałych…
-
Z Leszna do Zaborowa Leśnego. Szlak, na którym Puszcza Kampinoska opowiada swoje historie.
Są takie dni w roku, które mają dla mnie szczególne znaczenie. Jednym z nich jest Wielka Sobota. Od kilku lat, kiedy tylko poświęcę pokarmy i wrócę do domu, zamiast spędzać resztę dnia przy świątecznym stole, wyciągam rower. Nie robię tego z potrzeby ucieczki od świąt. Wręcz przeciwnie. Chyba właśnie wtedy najbardziej potrzebuję lasu. Pakuję najpotrzebniejsze rzeczy, sprawdzam rower i ruszam w stronę Puszczy Kampinoskiej. Wiosna jest jeszcze młoda, nieśmiała i trochę niepewna siebie. Las dopiero zaczyna się zmieniać. Z dnia na dzień pojawia się więcej zieleni, ale między drzewami wciąż można zobaczyć ślady zimy. I właśnie wtedy Puszcza jest dla mnie najpiękniejsza. Nie ma jeszcze gęstych liści. Nie ma letniego…



























