-
Orla Орля dawne żydowskie miasteczko. Kulturowy tygiel Podlasia.
Są na Podlasiu miejsca, do których przyjeżdżam bez większych oczekiwań, a potem okazuje się, że zostają ze mną na długo. Orla jest właśnie takim miejscem. Pierwszy raz odwiedziłam ją na początku października. Słońce niemal całkowicie schowało się już za chmurami, a ja uparłam się, że muszę zobaczyć słynną orlańską synagogę. Mój telefon, jak to zwykle bywa wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebny, ciągle się zawieszał. W wyszukiwarce pojawiało się przede wszystkim hasło „Orla szeptucha”. Czytając o szeptuchach i podlaskiej magii, zaczęłam sobie wyobrażać Orlę jako maleńką wieś z drewnianymi domami pochylającymi się ku ziemi. Nie wiem właściwie dlaczego. Może chciałam na chwilę przenieść się do świata, w którym znachorzy leczyli ludzi,…
-
Samogród – tajemniczy nagrobek „grzeszników” Kazimierza i Zuzanny Wiszczyńskich.
Na niewielkim wzniesieniu, za cerkiewnym murem i w cieniu starych lip, stoi niewielka drewniana cerkiew pomalowana na brązowo. Z drogi trudno ją dostrzec. Świątynia znajduje się około 250 metrów na południe od drogi Babiki–Suchynicze, z dala od najbliższych zabudowań. Wśród drzew, tuż obok cerkwi, znajduje się tajemniczy nagrobek otoczony metalowym ogrodzeniem. Na jego powierzchni widnieje niezwykły napis: Tu leżą grzesznicyKazimierz y ZuzannaKanimierow-Wiszczyńscy.Proszą o modlitwy.Rok zejścia 1733 D.27. Juliisamey 1722 D.8. 7-bris Płyta jest nowa – została wymieniona w miejsce starszej. Na poprzedniej, u dołu, widniał charakterystyczny motyw trupiej czaszki ze skrzyżowanymi piszczelami. Kim byli Kazimierz i Zuzanna Wiszczyńscy? I dlaczego na ich nagrobku znalazły się słowa „Tu leżą grzesznicy”? Kim…
-
Dubicze Cerkiewne – tam, gdzie niebo spotyka ziemię. Śladami niebieskich krzyży.
Południowa część Białostocczyzny to niezwykła kraina, gdzie drewniane domy, kolorowe cerkwie i przydrożne krzyże tworzą krajobraz, którego próżno szukać w innych regionach Polski. Wśród podlaskich lasów i spokojnych wsi zachowały się ślady wielowiekowej tradycji, a jednym z miejsc, które szczególnie przyciągają uwagę, są Dubicze Cerkiewne — wieś znana z niebieskiej cerkwi, prawosławnej kultury i niezwykłej atmosfery pogranicza. To właśnie tutaj warto szukać charakterystycznych dla Podlasia drewnianych świątyń, kolorowych domów oraz tajemniczych krzyży, które kryją w sobie historię dawnych mieszkańców. Niebieskie, granatowe, szafirowe, zielone i brązowe cerkwie nie tylko zdobią krajobraz, ale również niosą ze sobą głęboką symbolikę religijną. Kolory podlaskich cerkwi – symbolika zapisana w tradycji W południowej części Białostocczyzny…
-
Milejczyce – trzy świątynie i historia wielokulturowego Podlasia.
Milejczyce długo nie były na mojej liście miejsc, które koniecznie muszę zobaczyć. Kojarzyły mi się raczej z niewielką, trochę zapomnianą miejscowością gdzieś na południu Podlasia. A przecież im dłużej poznaję ten region, tym częściej przekonuję się, że właśnie takie miejsca potrafią opowiedzieć najwięcej. Do Milejczyc przyjechałam trochę z ciekawości. Nie spodziewałam się wielkich atrakcji ani miasteczka, które zrobi na mnie spektakularne pierwsze wrażenie. Tymczasem bardzo szybko poczułam, że pod tą spokojną, trochę senną miejscowością kryje się cały świat, którego już nie ma. Przed wojną żyli tutaj obok siebie prawosławni, katolicy i Żydzi. Mieli swoje świątynie, sklepy, domy, cmentarze, swoje codzienne sprawy. Spotykali się na ulicach, na targu, w pracy. Milejczyce…
-
Różanystok – „Zielona Willa” i Matka Boska różami pachnąca.
W ciągu zaledwie tygodnia w Różanymstoku pożółkły liście i przyszła jesień. Byłam tutaj kilka dni wcześniej i wszystko było jeszcze zielone. Teraz drzewa powoli zmieniają kolory, ale ogród wciąż nie chce się poddać jesieni. Róże nadal kwitną. Lubię wracać w te same miejsca o różnych porach roku. Nagle okazuje się, że ta sama droga, ten sam kościół czy ogród wyglądają zupełnie inaczej. Różanystok szczególnie dobrze zapamiętuje się właśnie zapachem. Wiosną pachnie tutaj jaśminem i stokrotkami, później wszędzie unosi się słodki zapach kwitnącej lipy, pojawiają się lilie, a pod koniec lata i na początku jesieni jeszcze długo można znaleźć kwitnące róże. Przyjechałam do Różanegostoku przede wszystkim zobaczyć bazylikę. Nie spodziewałam się,…














