-
„Hecz, precz stała się rzecz” – wydobyte z kufra pamięci. Historia najsłynniejszej dziewczynki z Podlasia.
Są takie historie, które mogłyby dawno zniknąć, gdyby ktoś nie zdecydował się ich zapisać. Są też takie, które po latach wracają w zupełnie nowej formie. Jedna z podlaskich legend dostała drugie życie na ścianie białostockiego budynku. Tak powstała „Dziewczynka z konewką” – jeden z najbardziej rozpoznawalnych murali Białegostoku. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam „Dziewczynkę z konewką”, pomyślałam, że jest w niej coś niezwykłego. Niby mural, niby współczesna sztuka uliczna, a jednak trudno oderwać od niego wzrok. Dziewczynka w ludowym stroju, wspinająca się na palcach i podlewająca rosnące obok drzewo, wygląda trochę jak postać wyjęta z dawnej podlaskiej opowieści. I rzeczywiście – za tym obrazem kryje się legenda o wielkoludach, zapisana i…


