-
Polany – Olchowiec. Szlak śladami Łemków w Beskidzie Niskim.
Są takie miejsca, do których chce się wracać nie dlatego, że zdobyło się kolejny szczyt albo zobaczyło kolejną atrakcję zaznaczoną w przewodniku. Wracam do nich dla niezwykłego spokoju, który zostaje we mnie jeszcze długo po zakończeniu wędrówki. Dla mnie takim miejscem od lat jest Beskid Niski – góry ciche, trochę zapomniane, ale pełne historii ukrytej w dolinach, lasach i starych łemkowskich wsiach. Tym razem wybrałam się na trasę z Polan do Olchowca. Nie szukałam trudnego szlaku ani spektakularnych widoków. Chciałam po prostu pobyć w tych górach, przejść spokojnie przed siebie, zatrzymać się przy starej cerkwi, spojrzeć na łagodne beskidzkie wzgórza i poczuć atmosferę miejsc, w których przeszłość wciąż jest obecna.…
-
Śladami nieistniejących łemkowskich wsi w Beskidzie Niskim – Czarne, Długie i Lipna.
Jak opisać świat, w którym nie ma już ludzi? Nie ma już nawet osieroconych po nich rzeczy. Kiedyś stały tu domy. Czuć było zapach nafty i drewna palonego w kominku. Na łąkach pasły się krowy, po drogach biegały dzieci, a z kuchni wydobywał się zapach pieczonych jabłek. Toczyło się zwyczajne życie – takie, które wtedy nikogo nie dziwiło. Co dziś zostało po ludziach, którzy tutaj żyli? Kilka starych drzew owocowych. Przydrożne krzyże. Kamienne fundamenty. Cmentarze ukryte wśród drzew. I cisza. Właśnie ta cisza najbardziej porusza mnie w Beskidzie Niskim. Kiedy wędruję przez dawne łemkowskie wsie, trudno mi uwierzyć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu były to miejsca pełne życia. Dziś zostały…





