-
Nieznane Podlasie: kamienne baby, tatarskie ślady i zegary słoneczne.
Podlasie to kraina ludzi, którzy przechowują pamięć – w kamieniu, drewnie, starych cmentarzach, cerkwiach i cieniu zegarów słonecznych. Im częściej tu wracam, tym bardziej przekonuję się, że za każdym razem czeka na mnie jakaś nowa historia. Moja przygoda z Podlasiem rozpoczęła się od Krainy Otwartych Okiennic. To właśnie tam podczas jednej z pierwszych podróży nocowałam u Pana Leszka i Pani Lidii Długołęckich w Ecosoce. Do dziś pamiętam smak naleśników i babki ziemniaczanej, którą przygotowywała Pani Lidia. Pamiętam też niezwykłą serdeczność gospodarzy. To byli wspaniali ludzie i myślę, że to właśnie Oni sprawili, że zakochałam się w Podlasiu bez pamięci. Od tamtej pory wracam tutaj regularnie. Za każdym razem próbuję zjechać…
-
Samogród – tajemniczy nagrobek „grzeszników” Kazimierza i Zuzanny Wiszczyńskich.
Na niewielkim wzniesieniu, za cerkiewnym murem i w cieniu starych lip, stoi niewielka drewniana cerkiew pomalowana na brązowo. Z drogi trudno ją dostrzec. Świątynia znajduje się około 250 metrów na południe od drogi Babiki–Suchynicze, z dala od najbliższych zabudowań. Wśród drzew, tuż obok cerkwi, znajduje się tajemniczy nagrobek otoczony metalowym ogrodzeniem. Na jego powierzchni widnieje niezwykły napis: Tu leżą grzesznicyKazimierz y ZuzannaKanimierow-Wiszczyńscy.Proszą o modlitwy.Rok zejścia 1733 D.27. Juliisamey 1722 D.8. 7-bris Płyta jest nowa – została wymieniona w miejsce starszej. Na poprzedniej, u dołu, widniał charakterystyczny motyw trupiej czaszki ze skrzyżowanymi piszczelami. Kim byli Kazimierz i Zuzanna Wiszczyńscy? I dlaczego na ich nagrobku znalazły się słowa „Tu leżą grzesznicy”? Kim…
-
Szczyty-Dzięciołowo – maleńka wioska wielkich ludzi.
Są na Podlasiu takie miejsca, do których łatwo dojechać, ale jeszcze łatwiej je przeoczyć. Szczyty-Dzięciołowo są właśnie takim miejscem. Gdyby nie przypadek, wielu podróżnych minęłoby tę niewielką wieś, nie zatrzymując się nawet na chwilę. A szkoda, bo na niewielkim wzgórzu, tuż obok drewnianej cerkwi, stoi niezwykła XVIII-wieczna figura św. Jana Nepomucena. Jej historia prowadzi nas do dworu Branickich, rodu Węgierskich i czasów, gdy Podlasie było miejscem spotkania różnych kultur i religii. To jedna z tych historii, które lubię najbardziej – mała wieś, a w niej zabytek, którego pochodzenie i losy mogłyby spokojnie stać się tematem osobnej książki. Szczyty-Dzięciołowo położone są około 6 km od Orli i kilkanaście kilometrów od Bielska…








