-
Rogacze – niebieska cerkiew Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
Są na Podlasiu miejsca, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym. Rogacze mają swój kolor – intensywny błękit drewnianej cerkwi, który w słoneczny dzień mocno odcina się od zieleni otaczających ją drzew. Rogacze to maleńka miejscowość położona zaledwie kilka kilometrów od Milejczyc. Uwielbiam takie małe podlaskie wioski – trochę na końcu świata, a jednak wcale nie zapomniane. Mam w nich wrażenie, że czas płynie inaczej. Wolniej. Jakby na chwilę przestawał gnać. Kiedy dotarłam tutaj, dochodziła osiemnasta. Miałam wrażenie, że jestem tylko ja i ta niebieska cerkiew, która wyrosła przede mną niemal spod ziemi. Ostatnie promienie zmęczonego już słońca ogrzewały budzącą się po zimie ziemię. Wiosna na Podlasiu jeszcze dobrze się nie…
-
Szczyty-Dzięciołowo – maleńka wioska wielkich ludzi.
Są na Podlasiu takie miejsca, do których łatwo dojechać, ale jeszcze łatwiej je przeoczyć. Szczyty-Dzięciołowo są właśnie takim miejscem. Gdyby nie przypadek, wielu podróżnych minęłoby tę niewielką wieś, nie zatrzymując się nawet na chwilę. A szkoda, bo na niewielkim wzgórzu, tuż obok drewnianej cerkwi, stoi niezwykła XVIII-wieczna figura św. Jana Nepomucena. Jej historia prowadzi nas do dworu Branickich, rodu Węgierskich i czasów, gdy Podlasie było miejscem spotkania różnych kultur i religii. To jedna z tych historii, które lubię najbardziej – mała wieś, a w niej zabytek, którego pochodzenie i losy mogłyby spokojnie stać się tematem osobnej książki. Szczyty-Dzięciołowo położone są około 6 km od Orli i kilkanaście kilometrów od Bielska…
-
Dubicze Cerkiewne – tam, gdzie niebo spotyka ziemię. Śladami niebieskich krzyży.
Południowa część Białostocczyzny to niezwykła kraina, gdzie drewniane domy, kolorowe cerkwie i przydrożne krzyże tworzą krajobraz, którego próżno szukać w innych regionach Polski. Wśród podlaskich lasów i spokojnych wsi zachowały się ślady wielowiekowej tradycji, a jednym z miejsc, które szczególnie przyciągają uwagę, są Dubicze Cerkiewne — wieś znana z niebieskiej cerkwi, prawosławnej kultury i niezwykłej atmosfery pogranicza. To właśnie tutaj warto szukać charakterystycznych dla Podlasia drewnianych świątyń, kolorowych domów oraz tajemniczych krzyży, które kryją w sobie historię dawnych mieszkańców. Niebieskie, granatowe, szafirowe, zielone i brązowe cerkwie nie tylko zdobią krajobraz, ale również niosą ze sobą głęboką symbolikę religijną. Kolory podlaskich cerkwi – symbolika zapisana w tradycji W południowej części Białostocczyzny…
-
Saki – cerkiew św. Dymitra i historia cudownej ikony.
Są takie miejsca, do których nie przyjeżdża się tylko po to, żeby zobaczyć zabytek. Przyjeżdża się, żeby poczuć atmosferę miejsca i poznać historię, która przez pokolenia była przekazywana z ust do ust. Saki są właśnie takim miejscem. Na samym końcu wsi, na niewielkim wzgórzu porośniętym sosnowym lasem, stoi drewniana cerkiew św. Dymitra Sołuńskiego. U jej podnóża znajduje się źródełko, niedaleko płynie niewielki strumyk, a wokół rosną drzewa. Jest cicho. Tak cicho, że przez chwilę można zapomnieć o świecie poza tym wzgórzem. Podlasie od lat jest mi szczególnie bliskie. Wracam tutaj, żeby odkrywać nie tylko piękne miejsca, ale przede wszystkim ich historie – te zapisane w drewnianych cerkwiach, starych domach, przydrożnych…
-
Święta Góra Grabarka – miejsce, gdzie każdy krzyż ma swoją historię
Święta Góra Grabarka – najważniejsze sanktuarium prawosławne na Podlasiu Wśród podlaskich lasów, z dala od wielkomiejskiego zgiełku i codziennego pośpiechu, kryje się miejsce niezwykłe – Święta Góra Grabarka. Już od pierwszej chwili trudno pomylić ją z jakimkolwiek innym zakątkiem regionu. Wśród zieleni wyrasta niezwykły las drewnianych krzyży – dużych i małych, prostych i bogato zdobionych, przynoszonych tutaj przez pielgrzymów z różnych stron Polski i świata. To właśnie tysiące krzyży sprawiają, że Grabarka jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc kultu prawosławnego w Polsce i wyjątkowym punktem na turystycznej mapie Podlasia. Krzyże na Grabarce – symbol wiary, nadziei i osobistych historii Każdy z krzyży ustawionych na Świętej Górze Grabarce niesie własną opowieść.…
-
Skit w Odrynkach – prawosławna pustelnia na Podlasiu. Jak dojechać i co zobaczyć?
Są na Podlasiu miejsca, do których nie przyjeżdża się wyłącznie po to, żeby coś zobaczyć. Przyjeżdża się po to, żeby na chwilę zwolnić. Skit w Odrynkach jest właśnie takim miejscem. Prawosławna pustelnia ukryta wśród łąk i podmokłych terenów nad Narwią, drewniana kładka prowadząca do skitu, złote kopuły cerkwi i niezwykła historia ojca Gabriela sprawiają, że jest to miejsce zupełnie inne niż większość podlaskich atrakcji. Do skitu prowadzi drewniana kładka, którą ojciec Gabriel nazywał „kładką życia”. To ona łączy pustelnię ze światem. I chyba trudno o lepszą nazwę dla drogi prowadzącej do miejsca, w którym codzienność miesza się z modlitwą, samotność z obecnością drugiego człowieka, a praca z wyciszeniem. Dzisiaj skit…
-
Cerkiew w Puchłach – niezwykłe sanktuarium w Krainie Otwartych Okiennic.
Puchły to jedna z tych podlaskich wsi, do których przyjeżdżam nie tylko dla pięknej architektury. Jest tutaj coś jeszcze – atmosfera, cisza i legenda, która od wieków związana jest z tym miejscem. Na niewielkim wzgórzu stoi niezwykła, drewniana cerkiew Opieki Matki Bożej, a wokół niej rosną stare drzewa, kamienne krzyże i panuje spokój, którego tak często szukam na Podlasiu. Cerkiew w Puchłach jest jednym z najpiękniejszych obiektów sakralnych w dolinie Narwi. Nie jest jednak pierwszą świątynią, która stanęła w tym miejscu. Historia tego miejsca sięga znacznie dalej i związana jest z niezwykłą legendą o objawieniu Matki Bożej. Legenda o cudownej ikonie Według miejscowego przekazu w XVI wieku na niewielkim wzgórzu,…
-
Ciełuszki – drewniana wieś na Podlasiu. Kraina Otwartych Okiennic poza utartym szlakiem.
Są na Podlasiu takie miejsca, do których nie przyjeżdżam po jedną konkretną atrakcję. Przyjeżdżam po ciszę, stare drewniane domy, bociany na łąkach i rozmowy z mieszkańcami. Ciełuszki są właśnie taką wsią. Mam wrażenie, że czas płynie tutaj trochę wolniej, a codzienność wciąż ma smak dawnego Podlasia. Kiedy zaczęłam odkrywać Krainę Otwartych Okiennic, szybko zrozumiałam, że jej niezwykłość nie kończy się na trzech najbardziej znanych wsiach. Oficjalny trzon Krainy tworzą Trześcianka, Soce i Puchły. Nazwa nawiązuje do charakterystycznej, niezwykle dekoracyjnej drewnianej zabudowy – domów ozdobionych kolorowymi okiennicami, nad- i podokiennikami, wiatrownicami, narożnikami oraz misternie wycinanymi szczytami. Ale kiedy ruszę dalej, wzdłuż Narwi, odkrywam kolejne wsie, które moim zdaniem są naturalnym przedłużeniem…
-
Klasztor Archanioła Michała na Thassos – niezwykłe miejsce na Szmaragdowej Wyspie.
Thassos to nie tylko szmaragdowe morze, pachnące lasy piniowe i malownicze plaże. To także wyspa głęboko zakorzeniona w wierze i tradycji, na której cisza ma wyjątkowe znaczenie. Na niewielkiej przestrzeni znajduje się tu aż 3 klasztory i ponad 60 kościołów — od okazałych świątyń w wioskach po maleńkie kapliczki ukryte wśród wzgórz, gajów oliwnych i nadmorskich skał. Każda wioska na Thassos ma swój kościół, w którym w niedziele odprawiana jest liturgia. Pozostałe świątynie rozsiane po wyspie często stoją z dala od zgiełku — na górskich szczytach, leśnych polanach i w miejscach, z których roztaczają się niezwykłe widoki na Morze Egejskie. To właśnie tam można zatrzymać się na chwilę, zapalić świecę,…























