-
Kraina Olędrów w Puszczy Kampinoskiej – niebieski szlak z Piasków Królewskich do Kromnowa.
Historia budników, kolejki leśnej, dawnych mieszkańców i rodzin, które po latach wracają do swoich korzeni Są miejsca, do których wracam nie dlatego, że prowadzą do nich najpiękniejsze szlaki albo czekają tam spektakularne atrakcje. Wracam, bo zostaje we mnie coś więcej. Zapach lasu. Cisza. Stare drzewa. Ślady ludzi, którzy żyli tutaj przede mną. Takim miejscem są dla mnie Piaski Królewskie – niewielka osada na zachodnim krańcu Puszczy Kampinoskiej. To właśnie stąd zaczynam jedną z moich ulubionych wędrówek – niebieskim szlakiem prowadzącym przez Gorzewnicę do Kromnowa. Na pierwszy rzut oka jest to po prostu spokojny spacer przez las. Ale im bardziej poznaję tę okolicę, tym wyraźniej widzę, że pod warstwą piasku, mchu…
-
Leśniczówka z filmu „W lesie dziś nie zaśnie nikt” i Fort VII. Pomysł na wagary od pracy.
Filmu „W lesie dziś nie zaśnie nikt” nie widziałam, ale udało mi się dotrzeć do jednej z najładniejszych leśniczówek w Puszczy Kampinoskiej. To właśnie tutaj kręcono film Netflixa. Wagary od pracy, pięć godzin w lesie, rower, historia nieistniejącej już wsi, stary fort i zapach bzu – tak wyglądał mój dzień w Puszczy Kampinoskiej. Lubię takie wycieczki. Nie potrzebuję wielkich atrakcji, tłumów i miejsc, które trzeba obowiązkowo zobaczyć. Znacznie bardziej ciekawią mnie stare domy, zapomniane drogi, pozostałości dawnych wsi i miejsca, w których można poczuć, że historia nadal jest gdzieś obok. Tym razem chciałam zobaczyć leśniczówkę, która pojawiła się w filmie „W lesie dziś nie zaśnie nikt”, a później dotrzeć jeszcze…
-
Bromierzyk – nawiedzona wieś wisielców.
Są takie miejsca, do których wracam nie tylko po to, żeby zobaczyć coś nowego. Wracam do nich również po wspomnienia. Bromierzyk jest właśnie takim miejscem. Pamiętam, jak będąc dzieckiem, jeździłam z Rodzicami do Bromierzyka na grzyby. Wtedy wieś była już opuszczona. Nie mieszkali tutaj ludzie, ale dla mnie nie było w tym niczego niezwykłego. Był las, grzyby, wspólne rodzinne wyprawy i Mama, która uwielbiała wracać z koszykiem pełnym leśnych skarbów. Po latach ponownie przyjechałam do Bromierzyka. Dzisiaj po dawnej wsi pozostały przede wszystkim fundamenty, stare piwnice, pojedyncze ślady dawnych siedlisk, kapliczka i drogi, którymi kiedyś przemieszczali się mieszkańcy. O Bromierzyku mówi się „nawiedzona wieś” albo „wieś wisielców”. Wokół tego miejsca…








