-
Poleski Park Narodowy z psem – atrakcje, szlaki i ciekawe miejsca na weekend.
Poleski Park Narodowy zachwyca drewnianymi kładkami, jeziorami i ptasim światem. Spędziliśmy tu weekend i sprawdziliśmy najciekawsze ścieżki oraz miejsca, których nie warto pominąć Miały być Góry Świętokrzyskie… Plan był prosty – kilka dni wędrówek po Górach Świętokrzyskich, wśród pachnących jodłowych lasów. Dopiero podczas planowania wyjazdu okazało się, że z psem można poruszać się jedynie po krótkim odcinku szlaku. Ponieważ podróżujemy z naszym czworonożnym towarzyszem, trzeba było szybko znaleźć alternatywę. Po krótkich poszukiwaniach trafiłam na Poleski Park Narodowy. To jeden z najbardziej przyjaznych parków narodowych w Polsce dla osób podróżujących z psami – większość udostępnionych szlaków i ścieżek można przemierzać razem z pupilem. Decyzja zapadła błyskawicznie. Poleski Park Narodowy – czego…
-
Polany – Olchowiec. Szlak śladami Łemków w Beskidzie Niskim.
Są takie miejsca, do których chce się wracać nie dlatego, że zdobyło się kolejny szczyt albo zobaczyło kolejną atrakcję zaznaczoną w przewodniku. Wracam do nich dla niezwykłego spokoju, który zostaje we mnie jeszcze długo po zakończeniu wędrówki. Dla mnie takim miejscem od lat jest Beskid Niski – góry ciche, trochę zapomniane, ale pełne historii ukrytej w dolinach, lasach i starych łemkowskich wsiach. Tym razem wybrałam się na trasę z Polan do Olchowca. Nie szukałam trudnego szlaku ani spektakularnych widoków. Chciałam po prostu pobyć w tych górach, przejść spokojnie przed siebie, zatrzymać się przy starej cerkwi, spojrzeć na łagodne beskidzkie wzgórza i poczuć atmosferę miejsc, w których przeszłość wciąż jest obecna.…
-
Moje małe Karpaty – przydomowe góry w Puszczy Kampinoskiej.
„Karpaty” – moje miejsce blisko domu Są takie miejsca, do których wraca się bez zastanowienia. Miejsca, które z czasem stają się trochę własne – znajome, bliskie i zawsze czekające na kolejny spacer. Dla mnie takim miejscem są Karpaty w Puszczy Kampinoskiej. Lubię je nazywać moimi „przydomowymi górami”, bo choć do prawdziwych Karpat dzieli je wiele kilometrów, mają w sobie coś wyjątkowego – ciszę, dzikość lasu i ścieżki, na których można naprawdę odpocząć. Wystarczy, że wyjdę z domu, przejdę kilka kroków i już jestem na niebieskim szlaku prowadzącym przez ten niezwykły zakątek Kampinosu. To właśnie ten szlak najczęściej wybieram – z Leszna w kierunku Zamczyska. Znam tę trasę o różnych porach…








