-
Łazienki Królewskie zimą – Warszawa jak z Narnii.
Lewis napisał, że pierwsza opowieść o Narnii – Lew, Czarownica i stara szafa – przyszła do niego z jednego obrazu, który miał w głowie. Zapamiętał fauna niosącego parasol i paczki przez zaśnieżony las. Tak narodził się Tumnus – pierwsza inspiracja dla całej serii. Ja przed oczami mam inną scenę. Widzę rzeźbę przedstawiającą roześmianego satyra, który obejmuje w pasie nagą kobietę. Jej długie włosy wyglądają tak, jakby rozwiał je taneczny wir. Bachantka chwyta partnera za szyję, a satyr w drugiej ręce trzyma kiść winogron, którą zbliża do ust menady. Być może rzeźba była wzorowana na marmurowej grupie Accipe daque (łac. „Przyjmij i daj”), autorstwa XVIII-wiecznego francuskiego rzeźbiarza Étienne’a Maurice’a Falconeta. Stanisław August miał ją w…
-
Warszawa w święta – kim był migdałowy król? Zapomniane tradycje
Przez wiele lat pracowałam w Warszawie – trochę na Pradze, ale przede wszystkim w samym centrum. Kilka lat spędziłam na Nowym Świecie, trochę na Starym Mieście. Wtedy nie potrafiłam docenić tego miasta. Miałam wrażenie, że w Warszawie świat nieustannie gna. Wszyscy gdzieś się spieszą, a ja razem z nimi. Teraz stolica wydaje mi się trochę odległa. Mogę powiedzieć, że odpoczęłam od Warszawy i zaczęłam patrzeć na nią zupełnie inaczej. Z roku na rok przybywa nowych wieżowców. Czasami mam wrażenie, że nawet wiatr zaczyna się tu dusić. Przez kilka lat mieszkałam na Woli i bardzo lubię tę dzielnicę, ale ona również szybko się zmienia. Dawna Wola powoli ustępuje miejsca nowoczesnej zabudowie…





