-
Kraina Otwartych Okiennic – rowerowy weekend na Podlasiu.
Kraina Otwartych Okiennic to jedno z tych miejsc na Podlasiu, które od pierwszego spotkania potrafią skraść serce. W połowie drogi pomiędzy Białymstokiem a Hajnówką leżą trzy drewniane wsie nazwane Krainą Otwartych Okiennic. Zwyczajowo zalicza się tu trzy wsie: Trześciankę, Puchły i Soce. Miałam w planach wyjazd do Narwiańskiego Parku Narodowego, ale jak zobaczyłam te piękne drewniane domki z cudownymi okiennicami, wiedziałam, że muszę je zobaczyć. Jestem strasznie niecierpliwa, nie chciałam czekać, aż do wakacji. Pomyślałam: może wyskoczę na weekend? Pogodę nadawali fatalną, ciągły deszcz i zero przejaśnień. Do końca nie byłam pewna, czy jechać, czy jednak zrezygnować. Dobrze, że prognozy się nie sprawdziły. I tak rozpoczął się mój rowerowy weekend…
-
Narty w Puszczy Kampinoskiej – niemiecki obóz pracy i Trupi Pagórek.
Bardzo trudno przychodzi mi pisanie o rzeczach smutnych. Słowa grzęzną w gardle. Jak znaleźć odpowiednie słowa, żeby opisać ból i cierpienie? Może pisząc o wojnie i niemieckich obozach pracy, czasami wystarczy cisza. Popołudnie w Puszczy Kampinoskiej jest wyjątkowo piękne. Promienie słońca przedzierają się przez liście. Jest sierpień, pełnia lata. W powietrzu czuję zapach suchej ściółki zmieszanej z ciepłym piaskiem. Panuje cisza. Nie słyszę śpiewu ptaków, tylko od czasu do czasu suche gałązki trzaskają pod kołami mojego roweru. Jadę przez las. Za chwilę dotrę do miejsca, w którym kilkadziesiąt lat temu ludzie byli zmuszani do niewolniczej pracy, głodzeni, bici i zabijani. Trudno pogodzić te dwie rzeczy. Piękno lasu i pamięć o…
-
Rowerem po Otwocku – świdermajery, cmentarz żydowski i rezerwat „Na Torfach”
Czy rowerem da się jeździć po Otwocku? Jasne, że się da. I chyba właśnie rower jest jednym z najlepszych sposobów, żeby odkrywać to miasto. Można spokojnie zjechać z głównej drogi, skręcić w leśną ścieżkę, zatrzymać się przy starej drewnianej willi albo na chwilę przysiąść nad jeziorem. A takich miejsc w Otwocku i jego okolicach naprawdę nie brakuje. Kiedy planowałam tę wycieczkę, kupiłam nawet mapę Otwocka i okolic. Niestety, zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Jestem wzrokowcem, więc potrzebuję mapy, na którą wystarczy spojrzeć i od razu wiedzieć, dokąd jechać. Na stronie miasta znalazłam propozycję pięciu tras rowerowych, ale również nie do końca do mnie przemówiły. Postanowiłam więc zrobić coś, co…
-
Leśniczówka z filmu „W lesie dziś nie zaśnie nikt” i Fort VII. Pomysł na wagary od pracy.
Filmu „W lesie dziś nie zaśnie nikt” nie widziałam, ale udało mi się dotrzeć do jednej z najładniejszych leśniczówek w Puszczy Kampinoskiej. To właśnie tutaj kręcono film Netflixa. Wagary od pracy, pięć godzin w lesie, rower, historia nieistniejącej już wsi, stary fort i zapach bzu – tak wyglądał mój dzień w Puszczy Kampinoskiej. Lubię takie wycieczki. Nie potrzebuję wielkich atrakcji, tłumów i miejsc, które trzeba obowiązkowo zobaczyć. Znacznie bardziej ciekawią mnie stare domy, zapomniane drogi, pozostałości dawnych wsi i miejsca, w których można poczuć, że historia nadal jest gdzieś obok. Tym razem chciałam zobaczyć leśniczówkę, która pojawiła się w filmie „W lesie dziś nie zaśnie nikt”, a później dotrzeć jeszcze…
-
Skarby królowej Bony,”Zamczysko” i tajemniczy grób – Puszcza Kampinoska.
Są takie miejsca w Puszczy Kampinoskiej, do których wracam nie dlatego, że za każdym razem odkrywam coś nowego. Wracam, bo coś mnie do nich ciągnie. Czasami jest to zapach lasu, czasami konkretne drzewo, stary krzyż albo rozpadający się dom. A czasami historia, której nie potrafię wyrzucić z głowy. Zamczysko jest właśnie takim miejscem. To tutaj od lat opowiada się o skarbach królowej Bony. To tutaj pośród drzew ukryte jest wczesnośredniowieczne grodzisko. To tutaj znajdowała się mogiła nieznanego żołnierza Armii Krajowej. I to tutaj przez lata odwiedzałam grób, który z czasem stał się dla mnie jednym z najbardziej tajemniczych miejsc w Puszczy. Dziś grobu już nie ma. Została pustka. I właśnie…













