-
Roztoka – Ławy – Roztoka. Zielony szlak przez zapomniane zakątki Puszczy Kampinoskiej.
Sylwestrowy spacer śladami dawnej wsi Ławy W Sylwestra zamiast gwaru miasta wybrałam las. Wybrałam się do miejsca, którego właściwie już nie ma – do dawnej wsi Ławy położonej w sercu Puszczy Kampinoskiej. Tego dnia las wydawał mi się wyjątkowo cichy. Późna jesień potrafi zachwycać – szczególnie wtedy, gdy po deszczu mokre pnie drzew, liście i leśne ścieżki nabierają głębokich kolorów. Tym razem jednak wszystko było jakieś szare i przygaszone. Las wyglądał trochę tak, jakby sam zastanawiał się nad końcem roku. Kilka kropel deszczu wystarczyło, żeby nagle się zmienił. Powietrze stało się świeższe, kolory bardziej wyraziste, a ścieżki zaczęły błyszczeć. Pomyślałam wtedy, że czasami naprawdę niewiele potrzeba, żeby zobaczyć coś pięknego.…
-
Z Leszna do Zaborowa Leśnego. Szlak, na którym Puszcza Kampinoska opowiada swoje historie.
Są takie dni w roku, które mają dla mnie szczególne znaczenie. Jednym z nich jest Wielka Sobota. Od kilku lat, kiedy tylko poświęcę pokarmy i wrócę do domu, zamiast spędzać resztę dnia przy świątecznym stole, wyciągam rower. Nie robię tego z potrzeby ucieczki od świąt. Wręcz przeciwnie. Chyba właśnie wtedy najbardziej potrzebuję lasu. Pakuję najpotrzebniejsze rzeczy, sprawdzam rower i ruszam w stronę Puszczy Kampinoskiej. Wiosna jest jeszcze młoda, nieśmiała i trochę niepewna siebie. Las dopiero zaczyna się zmieniać. Z dnia na dzień pojawia się więcej zieleni, ale między drzewami wciąż można zobaczyć ślady zimy. I właśnie wtedy Puszcza jest dla mnie najpiękniejsza. Nie ma jeszcze gęstych liści. Nie ma letniego…
-
Opuszczone wioski w Puszczy Kampinoskiej – Grabina.
Są takie miejsca w Puszczy Kampinoskiej, o których łatwo zapomnieć. Dawne wsie, przysiółki i pojedyncze gospodarstwa powoli znikają z krajobrazu. Po niektórych domach zostały już tylko fundamenty, piwnice i drzewa owocowe. Las powoli wraca na swoje miejsce. Wkrada się między stare cegły, zarasta dawne podwórka i zaciera ślady ludzkiej obecności. Zawsze z pewnym sentymentem patrzę na takie miejsca. Zastanawiam się, kto tu mieszkał, jak wyglądało jego życie, gdzie pracował, jak dzieci chodziły do szkoły i jak wyglądała codzienność ludzi, którzy żyli tu kilkadziesiąt czy sto lat temu. A łatwo nie było. Wieś, z której kiedyś się uciekało Świat się zmienia, a my zmieniamy się razem z nim. Czasami mam jednak…








