-
Za bramą wielkiej ciszy – spacer po Starych Powązkach.
Słońce ciągle nie chce wyjść zza chmur. Tegoroczny grudzień bardziej przypomina listopad – jest szary, wilgotny i trochę nostalgiczny. W taką pogodę Stare Powązki mają w sobie coś szczególnego. Drzewa są prawie nagie, alejki ciche, a stare nagrobki wyglądają tak, jakby jeszcze mocniej chciały opowiedzieć swoje historie. Przekraczam bramę cmentarza i od razu mam wrażenie, że zostawiam za sobą cały zgiełk miasta. Tutaj czas płynie inaczej. Wśród starych drzew, aniołów, kamiennych figur i omszałych grobów Warszawa wydaje się bardzo odległa. Na bramie cmentarza stoi niezwykły strażnik – boży rycerz. Na głowie ma hełm rzymskiego legionisty, w jednej ręce trzyma miecz, w drugiej tarczę. Na mieczu owinięty jest martwy wąż –…


