-
Kamienne krzyże bruśnieńskie – największy skarb Roztocza Wschodniego.
Kapliczki i krzyże przydrożne są dla mnie nieodłączną częścią polskiego krajobrazu. Spotykam je w polach, przy leśnych drogach, na rozstajach i przy dawnych traktach. Stoją trochę na uboczu, a jednak trudno przejść obok nich obojętnie. Są jak mali strażnicy ludzkich historii. Każdy przydrożny krzyż ma swoją opowieść i swojego fundatora. Stawiano je w dowód wdzięczności za otrzymane łaski, dla upamiętnienia ważnych wydarzeń albo w konkretnej intencji – z prośbą o zdrowie, ochronę i pomyślność. Miały chronić przed chorobami, pożarami czy powodziami. Często były również świadectwem wiary całych lokalnych społeczności. Najwięcej przydrożnych krzyży i kapliczek powstało w XIX wieku – w czasach, kiedy wojny, głód i epidemie regularnie doświadczały mieszkańców wsi.…
-
Roztocze Wschodnie – miejsce zapomniane przez Boga. Opuszczone wsie, cerkwie i bruśnieńskie krzyże.
Jak patrzę na te wioski, których już nie ma, na bruśnieńskie krzyże, rozpadające się cerkwie, stare cmentarze i drzewa owocowe rosnące tam, gdzie kiedyś stały domy, to tak sobie myślę: gdzie wtedy był Bóg? Jak mógł tak łatwo zapomnieć o ludziach, którzy tutaj żyli? Jak mógł zapomnieć o tym pięknym świecie? Dlaczego tak bardzo doświadczył te tereny? Roztocze Wschodnie jest dla mnie jednym z tych miejsc, które trudno opisać jednym słowem. Jest piękne, ale jednocześnie smutne. Zachwyca krajobrazem, a chwilę później przypomina o historii, która bardzo krwawo obeszła się z jego mieszkańcami. Terror hitlerowski został zastąpiony kolejnym terrorem. Były mordy, grabieże, wysiedlenia, palone wsie. Była Ukraińska Powstańcza Armia i były ofiary…





