-
Niemieccy osadnicy w Puszczy Kampinoskiej. Śladami olędrów, zapomnianych wsi i ewangelickich cmentarzy
Wiosna w Puszczy Kampinoskiej ma dla mnie szczególny zapach. To czas, kiedy las dopiero zaczyna budzić się po zimie. Pojawiają się pierwsze przebiśniegi, młode liście są jeszcze maleńkie, a ziemia pachnie wilgocią. Lubię ten moment, bo Puszcza nie zdążyła jeszcze przykryć swoich tajemnic zielenią. To właśnie wtedy najchętniej ruszam na poszukiwanie starych cmentarzy ewangelickich, pozostałości dawnych wsi i śladów ludzi, którzy mieszkali tutaj przed nami. Czasami wystarczy kilka kroków między drzewami, żeby zobaczyć fragment kamiennego nagrobka. Innym razem trzeba długo szukać, odgarniać liście i zaglądać pod krzaki. Bywa, że nie znajduję już niczego. I właśnie wtedy zaczynam się zastanawiać. Kim byli ludzie, którzy tutaj żyli? Jak wyglądał ich dom? Gdzie…
-
Ocalić od zapomnienia – Szlakiem konwaliowym do cmentarzy Olędrów (Karolinów, Władysławów, Miszory i Famułki Łazowskie).
W początkach maja czerwony szlak turystyczny od Czaplińca przez Krzywą Górę po Posadę Cisowe zmienia się w długi ponad 10 km, przepiękny „szlak konwaliowy”. Konwalię majową w starożytności uważano za krewną lilii. W pogańskich czasach była kwiatem bogini jutrzenki i wiosny. Na jej cześć urządzano zabawy, a jej kwiaty noszono jako oznakę szczęścia i miłości. We Francji dzień pierwszego maja był jej świętem. Konwalia „wybawiała z kłopotu ludzi nieśmiałych, którzy nie są zdolni do wyznawania słowami swoich uczuć. Przyjęcie przez kobietę gałązki konwalii lub nawet szpilki do jej przypięcia, oznaczało wzajemność lub dawało prawo do składania hołdów (Janusz Kołodziejczyk, 1922) Od czasów średniowiecza konwalia była również rośliną leczniczą, używaną nie…





