-
PRC 06 SMI Lagoa das Furnas – szlak wokół jeziora i niezwykła kaplica na São Miguel
Do Furnas pojechałam z konkretnym planem. Chciałam przejść szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas. Ale tak naprawdę miałam jeszcze jeden cel. Chciałam zobaczyć Kaplicę Matki Boskiej Zwycięskiej. Wcześniej widziałam jej zdjęcia i od razu zwróciłam na nią uwagę. Mała neogotycka kaplica stojąca nad brzegiem Lagoa das Furnas wygląda trochę jak fragment europejskiej katedry przeniesiony na azorską wyspę. Wokół zieleń. Jezioro. Wulkaniczne krajobrazy. A pośród tego wszystkiego smukła, kamienna kaplica. Chciałam zobaczyć ją na własne oczy. Dlatego kiedy znalazłam się w Furnas, nie poszłam po prostu najkrótszą drogą nad jezioro. Wybrałam cały szlak. I przeszłam go w drugą stronę niż sugeruje opis oficjalny. Dzięki temu moje spotkanie z kaplicą przyszło dopiero później. I…
-
Batsi na Andros – najbardziej znana nadmorska miejscowość wyspy
Do Batsi trafiłam dwa razy. I za każdym razem trochę inaczej. Za pierwszym razem miałam tam dojść pieszo. Plan był prosty. Paleopolis, szlak numer 9, Ano Aprovatou, a później szlak 11a i Batsi. Około 11 kilometrów. Kilka godzin wędrówki. A na końcu morze i kolacja w jednej z tawern. Bardzo lubię takie dni. Kiedy rano wiem, dokąd chcę dojść, ale właściwie nie wiem jeszcze, co wydarzy się po drodze. Tym razem jednak Andros miała dla mnie inny plan. Dzień był naprawdę upalny. I chyba właśnie to pamiętam najbardziej. Nie było wiatru. Ani tego przyjemnego, który na Andros potrafi nagle pojawić się na szlaku i przynieść ulgę. Nic. Tylko słońce. Gorące…
-
Chora na Andros – najpiękniejsze miasteczko wyspy? Spacer po stolicy Andros
Do Chory trafiłam dwa razy. I co ciekawe, za każdym razem była ona moim miejscem docelowym po całym dniu wędrówki. Za pierwszym razem szłam z Monastyru św. Mariny (Agia Marina). Wybrałam szlak numer 2, który prowadzi przez Apikia i dalej w stronę wodospadu Pythara. Po drodze było wszystko to, co najbardziej lubię na Andros – góry, kamienne ścieżki, zieleń, widoki i cisza, którą od czasu do czasu przerywał tylko wiatr. Przy wodospadzie Pythara zmieniłam trasę na szlak numer 8. Dalej droga prowadziła w kierunku plaży Gialia, a stamtąd już do Chory. Po kilku godzinach wędrówki Chora była dla mnie nagrodą. Nie przyjechałam tutaj samochodem ani autobusem. Przyszłam pieszo, zmęczona, ale…
-
Szlak nr 15 na Andros – z Gavrio przez Ano Agios Petros do plaży Agios Petros.
Moja podróż na Andros zaczęła się od opóźnienia promu. Prom z Aten, a dokładniej z portu w Rafinie, miał wypłynąć o godzinie 14:00. Ostatecznie jednak odpłynął dopiero po 15:00, z ponad godzinnym opóźnieniem. Niby niewiele, ale kiedy ma się już plan na pierwszy dzień na wyspie, każda minuta zaczyna mieć znaczenie. Od razu zaczęłam się zastanawiać, czy przez to opóźnienie nie stracę całego popołudnia. Bardzo chciałam jeszcze tego samego dnia wyjść na szlak. Nie miałam ochoty spędzić pierwszego dnia na Andros tylko na dojeździe do noclegu i rozpakowywaniu rzeczy. Na szczęście wszystko potoczyło się po mojej myśli. W końcu dopłynęłam na Andros i mogłam rozpocząć mój pięciodniowy pobyt na wyspie. Gavrio…
-
Żółtym szlakiem z Barczy na Bukową Górę – malownicza trasa w Górach Świętokrzyskich.
Góry Świętokrzyskie mają w sobie coś, co sprawia, że bardzo lubię do nich wracać. Nie są wysokie, nie mają potężnych szczytów ani spektakularnych przepaści, a mimo to za każdym razem potrafią mnie czymś zaskoczyć. Najbardziej lubię tutaj lasy. Ich ciszę, zapach i te momenty, kiedy wystarczy odejść kawałek od drogi, żeby zupełnie zapomnieć o codziennym pośpiechu. Tym razem wybrałam żółty szlak z Barczy przez Klonów na Bukową Górę. To niespełna 11 kilometrów bardzo przyjemnej wędrówki przez lasy Pasma Klonowskiego. Po drodze czekało na mnie kilka niewielkich podejść, trochę historii, piękne leśne ścieżki, widoki i skałki na Bukowej Górze. Trasa: Barcza – Klonów – Bukowa Góra Czas przejścia: około 3 godziny…
-
Podlasie – atrakcje, ciekawe miejsca i moje ulubione zakątki
Nie potrafię powiedzieć, ile razy wracałam na Podlasie. Czasami jadę tutaj z konkretnym planem. Mam zapisane kilka miejsc, wiem, gdzie chcę się zatrzymać i mniej więcej wiem, jak będzie wyglądał dzień. A czasami jest zupełnie inaczej. Wsiadam do samochodu i po prostu jadę. Skręcam w boczną drogę. Zatrzymuję się przy drewnianym domu. Widzę cerkiew, której wcześniej nie zauważyłam. Albo stary krzyż stojący samotnie przy drodze. I nagle okazuje się, że miejsce, które miało być tylko krótkim przystankiem, zajmuje mi pół dnia. Chyba właśnie za to najbardziej kocham Podlasie. Nie za jedną konkretną atrakcję. Nie za jeden zabytek. Nawet nie za żubry, cerkwie czy drewniane domy. Kocham je za to, że…
-
Puszcza Kampinoska jesienią – szlaki i miejsca, które polecam
Jesień to chyba moja ulubiona pora roku na wycieczki do Puszczy Kampinoskiej. Nie zawsze jest wtedy piękna i kolorowa. Czasami zamiast słońca trafiam na mgłę, deszcz i mokre liście przyklejające się do butów. I właśnie takie wycieczki pamiętam najlepiej. Przez ostatnie lata przeszłam w Puszczy sporo kilometrów. Niektóre trasy pokonywałam kilka razy, do innych wracałam po czasie, a jeszcze inne prowadziły mnie do miejsc, o których wcześniej niewiele wiedziałam. I właśnie z tych spacerów powstał ten przewodnik. Nie będzie to lista wszystkich kampinoskich szlaków. Tych znajdziecie w mapach i oficjalnych materiałach Parku. Chcę Wam za to pokazać te miejsca i trasy, które sama poznałam, przeszłam i które z różnych powodów zostały…
-
Assos (Asos) na Kefalonii – kolorowa wioska rybacka i jedna z pereł Grecji.
Są takie miejsca, do których wystarczy jedno zdjęcie, żeby pomyśleć: muszę tam pojechać. Assos na Kefalonii było dla mnie właśnie takim miejscem. Kolorowe domki wtulone w zieleń, turkusowa woda, niewielka zatoka i górująca nad wszystkim wenecka twierdza. Do tego spokojna atmosfera, wąskie uliczki i morze, które w słoneczny dzień ma chyba wszystkie odcienie niebieskiego. Nic dziwnego, że Assos jest jednym z najczęściej fotografowanych miejsc na Kefalonii i całych Wyspach Jońskich. A jednak kiedy już tutaj jesteśmy, zdjęcia nie oddają wszystkiego. Bo Assos najlepiej poznaje się powoli. Bez pośpiechu. Spacerując między kolorowymi domami, zaglądając do małych uliczek, schodząc nad wodę i co chwilę zatrzymując się, żeby popatrzeć na zatokę. Assos położone jest około…
-
Powojenny Kampinos – bieda, powódź i życie mieszkańców Puszczy
Kiedy dzisiaj myślimy o Puszczy Kampinoskiej, widzimy przede wszystkim las, wydmy, mokradła i prowadzące przez nie szlaki. Myślimy o spacerach, łosiach, żurawiach i jesiennych kolorach. Trudno sobie wyobrazić, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu ten sam krajobraz wyglądał zupełnie inaczej. Były tu pola, gospodarstwa, drewniane domy, szkoły i drogi, którymi mieszkańcy przemierzali Puszczę. Były dzieci idące do szkoły, kobiety wracające z zakupów, gospodarze pracujący na piaszczystej ziemi. Była też bieda. A po wojnie doszły do niej jeszcze zniszczenia, osierocone dzieci, brak mężczyzn, powodzie i bardzo trudne warunki życia. Stare reportaże, które udało mi się odnaleźć, pozwalają zajrzeć do tego świata. Świata, którego dzisiaj już właściwie nie ma. Kampinos, którego nie znamy…
-
Lesbos – nieoczywista Grecja. Jak spędzić aktywny tydzień na wyspie Safony.
Lesbos to nie jest Grecja z pocztówki. Nie znajdziecie tutaj wyłącznie białych domów z niebieskimi okiennicami i plaż, na których można spędzić cały urlop. I właśnie dlatego ta wyspa tak bardzo mnie zachwyciła. To kawałek Morza Egejskiego, który odkrywa się powoli. Za kolejnym zakrętem pojawia się kamienna wioska, stary młyn wodny, pachnący oliwkami szlak albo tawerna, w której obiad przeciąga się do późnego popołudnia. Lesbos ma wysokie góry, rozległe gaje oliwne, lasy, wodospady, gorące źródła, mokradła, plaże i wyjątkowe krajobrazy. Oficjalna sieć pieszych tras obejmuje aż 18 oznakowanych szlaków prowadzących przez różne części wyspy. To właśnie podczas drugiego pobytu na Lesbos odkryłam, że wyspa ma jeszcze jedną twarz. Znacznie bardziej…




























