-
Poznaj okolice Petry i młyny wodne w Ligona – jeden z ciekawszych szlaków na Lesbos (Grecja).
Z Petry, wędrując szlakiem w kierunku Doliny Ligona i przemierzając wąwóz z imponującymi zabytkami z czasów przedindustrialnych, można zdobyć bogate doświadczenie i wiedzę o regionie. Podążając początkowo małymi uliczkami, a następnie średniowieczną, brukowaną drogą, dociera się do małej kaplicy św. Fotii. Oznakowana ścieżka prowadzi do niezwykłych ruin młynów wodnych z ich imponującymi wieżami ciśnień, które wciąż stoją. Spacer wzdłuż wąwozu oznacza mijanie każdego młyna wodnego, gdzie zwiedzający może prześledzić jego styl architektoniczny. Można sobie wyobrazić styl życia młynarza i jego rodziny, którzy mieszkali przy młynie wodnym, a także mieszkańców wioski, którzy średniowiecznymi i starożytnymi brukowanymi ścieżkami przywozili swoje produkty do Petry, Molyvos i okolicznych wiosek (Vafeios, Stypsi, Petri i Lafiona)…
-
Petra – Agios Dimitrios – Lafionas – Roudi – Agios Alexandros – Anaxos – Petra – okrężny szlak na Lesbos (Grecja).
Uwielbiam aktywny wypoczynek i kocham Grecję. Grecy są bardzo gościnni, otwarci na ludzi, serdeczni. W Grecji czuję się swobodnie, może dlatego, że nie widać tu przepychu, czuć luz i spokój. Na Lesbos już kiedyś byłam, to druga grecka wyspa na którą postanowiłam wrócić. Pierwsza z nich to Samos. Na Samos wracałam dobrze przygotowana, miałam dokładną mapę turystyczną i bardzo dobry przewodnik (w języku greckim) z opisem szlaków. Wile szlaków na Samos, wytyczonych jest przy samym morzu, co jest bardzo wygodne w upalne dni. Na Lesbos, w okolicach Petry, bo tu postanowiłam się zatrzymać, szlaki wytyczone są w górach. Według mnie, szlaki są o wiele łatwiejsze, mniej wymagające a widoki podobnie…
-
Lesbos (Grecja) – wakacyjny raj. Ciekawe miejsca na wyspie Safony.
Jak opisać Lesbos? Krzątam się od tygodnia i nie napisałam nic, mam tysiące myśli, pełno przemyśleń i mętlik w głowie. Bardzo mnie ta wyspa poruszyła. Najładniej brzmi „maleńka wyspa” ale ona wcale taka nie jest. „ Wyspa uchodźców”– już nie, po uchodźcach zostały tylko nieliczne ślady, które odstraszają turystów. Lubię Greków, wcześniej dużo czytałam o uchodźcach o tym z czym się borykali. Wiele artykułów przeczytałam będąc tam na miejscu, podpowiadały mi się wtedy greckie strony. W stolicy na ulicach można spotkać małe dzieci, brudne, żebrzące. Biedne maleństwa bez znajomości języka bez miłości i dachu nad głową nic dobrego ich nie czeka. Czytałam kilka książek o Szwecji, oni mają spory problem…







