Polska

Bagno Całowanie – zimowy spacer po jednym z najcenniejszych torfowisk Mazowsza.

Już prawie połowa stycznia, a słońce wciąż leniwie chowa się za grubą warstwą chmur, jakby nie miało odwagi wyjrzeć na świat. Dni są szare i pozbawione blasku — czasami trudno uwierzyć, że to środek zimy, a nie końcówka późnej jesieni. Chyba wszyscy z utęsknieniem wypatrujemy pierwszego śniegu, który choć na chwilę odmieniłby ten ponury krajobraz.

Poranki o tej porze roku mają w sobie coś z walki — za oknem ciemno, a ciepłe łóżko kusi, żeby zostać w nim jeszcze chwilę. Na szczęście zapach świeżo parzonej kawy powoli przywraca mnie do życia. Bez większego przekonania pakuję plecak. Do środka trafiają dwa termosy z gorącą herbatą, suszone śliwki, kabanosy, kawałek żółtego sera i pokrojona w paski papryka — prowiant na drogę musi być prosty, ale sprawdzony.

Po drodze obowiązkowo zatrzymujemy się jeszcze w piekarni. Nic nie poprawia humoru tak, jak świeże bułki z dynią i oliwkami, jeszcze pachnące piecem.

Ruszamy w stronę Otwocka, gdzie czeka na nas Bagno Całowanie — jedno z najciekawszych torfowisk Mazowsza. W nawigacji wpisuję: Bagno Całowanie, 05-480 Pękatka. Przed nami 83 kilometry i około półtorej godziny drogi.

Za szybą samochodu zaczyna siąpić drobny deszcz. Pogoda nie rozpieszcza, ale przecież najpiękniejsze miejsca nie zawsze odkrywają swoje uroki w promieniach słońca. Czasem trzeba wyruszyć mimo wszystko.

Bagno Całowanie.
Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.

Kilka słów o Bagnie Całowanie

Zanim ruszymy dalej po drewnianych kładkach i zagłębimy się w ten niezwykły krajobraz, warto dowiedzieć się trochę więcej o miejscu, które za chwilę będziemy odkrywać.

Bagno Całowanie to jedno z największych torfowisk niskich na Nizinie Mazowieckiej. Trudno uwierzyć, że ten dziki, spokojny zakątek znajduje się tak blisko Warszawy — zaledwie około 30 kilometrów od stolicy. Rozciąga się na terenie czterech gmin: Karczewa, Celestynowa, Osiecka i Sobieni-Jezior, a jego ogrom robi wrażenie. Mokradła tworzą pas o długości około 15 kilometrów i szerokości dochodzącej do 3 kilometrów. Duża część tego obszaru znajduje się w granicach Mazowieckiego Parku Krajobrazowego.

Stojąc dziś na skraju torfowiska, trudno wyobrazić sobie, że jego historia zaczęła się prawie 12 tysięcy lat temu. Wtedy, po ustąpieniu ostatniego zlodowacenia, powoli zaczęły tworzyć się warstwy torfu, które przez tysiące lat budowały ten wyjątkowy ekosystem. Natura działała tutaj bardzo powoli — kawałek po kawałku tworząc miejsce, które możemy podziwiać dzisiaj.

Bagno Całowanie skrywa też ciekawostkę, której nie widać na pierwszy rzut oka. Choć spacerując po nim mamy wrażenie, że teren jest zupełnie płaski, torfowisko delikatnie opada z około 98 metrów n.p.m. we wschodniej części do około 94 metrów n.p.m. na zachodzie. To niewielka różnica, ale właśnie ona ma znaczenie dla krążenia wody i życia całego tego mokradłowego świata.

Woda jest tutaj najważniejsza. To ona od tysięcy lat podtrzymuje istnienie torfowiska. Bagno Całowanie zasilane jest przede wszystkim przez głębokie wody podziemne wypływające spod wysoczyzny doliny Wisły, a w mniejszym stopniu także przez wody powierzchniowe. Dzięki temu powstało miejsce niezwykle cenne przyrodniczo — dom dla wielu gatunków roślin i zwierząt, które nie znalazłyby odpowiednich warunków w żadnym innym środowisku.

Patrząc na rozległe mokradła, łatwo zrozumieć, dlaczego takie miejsca warto chronić. Torfowisko nie jest tylko podmokłą łąką czy kawałkiem dzikiego terenu. To żywy organizm, naturalny magazyn wody i zapis historii przyrody, która zaczęła się tutaj na długo przed pojawieniem się człowieka.

Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.

Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”

Naszym głównym celem była ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp” — niewielka, ale niezwykle malownicza trasa prowadząca przez serce Bagna Całowanie. Pętla ma około 4,6 km długości, a jej najbardziej wyjątkowy fragment stanowi drewniany pomost o długości 620 metrów, który pozwala przejść przez podmokłe tereny i zajrzeć bliżej do świata torfowiska.

Na trasie znajduje się również ośmiometrowa wieża widokowa. To świetne miejsce, aby zatrzymać się na chwilę, rozejrzeć po rozległym krajobrazie i spróbować wypatrzyć mieszkańców tego terenu. Miłośnicy ptaków mogą prowadzić tutaj obserwacje ornitologiczne, a przy odrobinie szczęścia można spotkać także większych lokatorów mokradeł — łosia lub bobra.

Ścieżka tworzy wygodną pętlę, która rozpoczyna się i kończy we wsi Podbiel. Spacer można zacząć właśnie przy wieży widokowej, obok której znajduje się niewielki parking mieszczący około 10 samochodów. My dotarliśmy tutaj w sobotę po godzinie 11:00 i bez problemu znaleźliśmy wolne miejsce. Kiedy wracaliśmy około godziny 13:00, parking był już całkowicie zapełniony, więc jeśli zależy Wam na spokojnym początku spaceru, warto przyjechać nieco wcześniej.

Tego dnia pogoda postanowiła przypomnieć nam, że jesteśmy na prawdziwym mokradle. Wcześniej padał drobny deszcz, a drewniane kładki były bardzo śliskie. Koniecznie zabierzcie ze sobą wygodne buty z dobrą, antypoślizgową podeszwą — szczególnie po opadach można łatwo stracić równowagę.

Na trasie spotkaliśmy sporo osób spacerujących z psami, dlatego bez problemu możecie zabrać ze sobą swojego czworonożnego przyjaciela. To spokojne miejsce, gdzie zarówno człowiek, jak i pies mogą nacieszyć się bliskością natury.

Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.
Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.
Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.

Spacerując drewnianą kładką, co chwilę zatrzymujemy się przy kolejnych tablicach edukacyjnych. To bardzo dobry pomysł — dzięki nim zwykły spacer zamienia się w małą lekcję przyrody. Możemy dowiedzieć się, jak przez tysiące lat powstawały torfowiska, jakie zwierzęta znalazły tutaj swój dom, a także dlaczego te niepozorne, podmokłe tereny są tak ważne dla całego ekosystemu.

Dopiero w takich miejscach można naprawdę zrozumieć, że torfowisko to nie jest po prostu mokra łąka, którą łatwo ominąć. To niezwykle cenny i delikatny świat, który pełni wiele ważnych funkcji. Magazynuje wodę, pomagając ograniczać skutki powodzi, a jednocześnie wspiera przyrodę w czasie suszy, zatrzymując wilgoć w środowisku. Jest także naturalnym filtrem, który oczyszcza wodę, oraz bezpiecznym schronieniem dla wielu rzadkich gatunków roślin i zwierząt.

Czytając kolejne informacje, patrzymy na mijane mokradła trochę inaczej. To, co z pozoru wydaje się pustą przestrzenią porośniętą trawami i mchami, okazuje się skomplikowanym, żyjącym organizmem, od którego zależy równowaga całego przyrodniczego świata.

Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.
Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.
Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.

Bagno Zakochanych i kwiat paproci

Trudno chyba wyobrazić sobie bardziej romantyczną nazwę dla mokradła. Bagno Całowanie swoją nazwę zawdzięcza pobliskiej miejscowości Całowanie, ale od lat nazywane jest również Bagnem Zakochanych. Sama nazwa od razu pobudza wyobraźnię i aż prosi się o opowieść.

Według miejscowej legendy ludowej na tych terenach rosło kiedyś wiele nasięźrzału pospolitego — niepozornej paproci, której przypisywano niezwykłą moc. Wierzono, że roślina potrafiła przyciągać kawalerów i pomagała zdobyć czyjeś serce. Aby zaklęcie zadziałało, należało zerwać paproć o północy, rozpuścić włosy, pocałować roślinę i wypowiedzieć odpowiednią formułę.

Czy w tej historii kryje się choć odrobina prawdy? Tego nie wiem. Ale właśnie za to lubię legendy — przenoszą nas w świat, w którym natura miesza się z ludzką wyobraźnią, a zwykłe miejsca zyskują swoją własną, niezwykłą historię. Bo przecież w każdej legendzie może kryć się małe ziarenko prawdy…

Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.

Informacje praktyczne

Bagno Całowanie to rozległy i bardzo zróżnicowany obszar, dlatego sposób dotarcia zależy od tego, którą jego część chcemy zobaczyć. Dojazd komunikacją zbiorową z Warszawy nie należy do najłatwiejszych — trzeba liczyć się z przesiadkami, a czasami również z koniecznością pokonania kilku kilometrów pieszo.

Najwygodniejszym rozwiązaniem jest przyjazd samochodem. My wybraliśmy trasę prawym brzegiem Wisły. Z Warszawy najlepiej ruszyć Wałem Miedzeszyńskim, a następnie drogą krajową nr 801 w kierunku Otwocka. Po dojechaniu do skrzyżowania z drogą nr 50 skręcamy w lewo, a po około 5 kilometrach ponownie skręcamy — tym razem w drogę nr 802, która prowadzi prosto do Podbieli, gdzie rozpoczyna się spacer ścieżką „13 Błota stóp”.

Można również dojechać od strony lewego brzegu Wisły — przez Piaseczno (drogą nr 79) lub Konstancin-Jeziorną (drogą nr 724) w kierunku Góry Kalwarii. Następnie przeprawiamy się przez Wisłę drogą nr 50 i kierujemy się w stronę Bagna Całowanie.

Myślę, że każda pora roku pokaże to miejsce z zupełnie innej strony. Zimą zachwyciła nas cisza, pustka i surowy krajobraz mokradeł, ale najpiękniej musi tutaj być wiosną, kiedy przyroda budzi się do życia, wracają ptaki i rozpoczyna się sezon lęgowy.

Mam nadzieję, że uda nam się tu jeszcze wrócić w maju. Chciałabym zobaczyć to miejsce pełne zieleni, dźwięków ptaków i tej niezwykłej energii, którą ma przyroda budząca się po zimowym śnie.

Bagno Całowanie – Ścieżka przyrodnicza „13 Błota stóp”.

Bagno Całowanie okazało się miejscem, które nie potrzebuje wielkich atrakcji, by zachwycić. Wystarczy kilka kroków po drewnianej kładce, cisza przerywana odgłosami przyrody i rozległa przestrzeń mokradeł, żeby poczuć, jak bardzo brakuje nam takich dzikich zakątków na co dzień.

Zimowa wyprawa miała swój wyjątkowy urok – surowy krajobraz, zamarznięte torfowisko i pustka na szlaku pozwoliły naprawdę odpocząć od codziennego pośpiechu. To miejsce przypomina też, jak ważną rolę pełnią mokradła i dlaczego warto je chronić.

Jeśli szukacie pomysłu na spokojny spacer blisko Warszawy, z dala od tłumów i asfaltowych alejek, Bagno Całowanie zdecydowanie zasługuje na uwagę. Nie obiecuję tu spektakularnych widoków rodem z górskich szlaków, ale gwarantuję coś równie cennego – chwilę ciszy, kontakt z naturą i poczucie odkrywania miejsca, które wciąż pozostaje trochę ukrytym skarbem Mazowsza.

Lubisz to, co robię? Będzie mi ogromnie miło, jeśli kiedyś wypijemy razem kawę i porozmawiamy o podróżach, miejscach, które warto odkryć, i tych małych przygodach, które zostają w pamięci na długo.

Dziękuję, że tu jesteś i że towarzyszysz mi w tych wyprawach. Każda kawa, rozmowa i każde dobre słowo są dla mnie dodatkową motywacją, by dalej szukać pięknych zakątków i dzielić się nimi z Wami.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Treść chroniona