-
Bromierzyk – nawiedzona wieś wisielców.
Są takie miejsca, do których wracam nie tylko po to, żeby zobaczyć coś nowego. Wracam do nich również po wspomnienia. Bromierzyk jest właśnie takim miejscem. Pamiętam, jak będąc dzieckiem, jeździłam z Rodzicami do Bromierzyka na grzyby. Wtedy wieś była już opuszczona. Nie mieszkali tutaj ludzie, ale dla mnie nie było w tym niczego niezwykłego. Był las, grzyby, wspólne rodzinne wyprawy i Mama, która uwielbiała wracać z koszykiem pełnym leśnych skarbów. Po latach ponownie przyjechałam do Bromierzyka. Dzisiaj po dawnej wsi pozostały przede wszystkim fundamenty, stare piwnice, pojedyncze ślady dawnych siedlisk, kapliczka i drogi, którymi kiedyś przemieszczali się mieszkańcy. O Bromierzyku mówi się „nawiedzona wieś” albo „wieś wisielców”. Wokół tego miejsca…
-
Śladami opuszczonych wiosek, w poszukiwaniu grobu Tereski – część 1.
Łapię ostatnie promienie słońca. Wyruszam na małą wyprawę w nieznane – tym razem nie szlakami, ale Traktem Napoleońskim. Trasa: Leszno – Posada Łubiec – Nowe Budy – Górki Kampinoskie – Zamość. Około 20 km. Piękna, złota jesień. Był las, były łąki, była woda i były „spiżarki”. Wertując Internet w poszukiwaniu ciekawych miejsc, natknęłam się na zdjęcie symbolicznego grobu upamiętniającego zamordowaną w 1962 roku czternastoletnią Tereskę. Spakowałam plecak, zabrałam termos gorącej kawy – bo przecież kawa najlepiej smakuje w lesie – wyciągnęłam rower i postanowiłam tam dotrzeć. Nie wiedziałam jeszcze, że tego dnia grobu nie znajdę. Ale po drodze odkryję wiele innych miejsc, które sprawią, że ta wycieczka zostanie mi w…





