Polecane szlaki,  Puszcza Kampinoska

Kacapską Drogą przez Puszczę Kampinoską – jesienna wycieczka z Granicy do Granicy.

Puszcza Kampinoska o każdej porze roku jest inna. Szczególnie pięknie wygląda jesienią. W tym roku mamy wyjątkowo piękną złotą jesień – drzewa przybierają intensywne kolory, liście złocą się i mienią w ostatnich promieniach słońca.

Późną jesienią często tańczą w deszczu, zimą Puszcza niczym „śpiąca królewna” zapada w długi sen, żeby wiosną obudzić się na nowo. Latem dojrzewa, zieleni się i cieszy nasze oczy.

A ja lubię ją o każdej porze roku.

Tym razem wsiadam na rower i ruszam z Granicy.

Granica – tutaj zaczynam moje wycieczki

Bardzo często swoje wyprawy rowerowe rozpoczynam właśnie w Granicy. To dla mnie jeden z takich punktów, do których zawsze chętnie wracam.

Jest tutaj duży parking, więc bez problemu mogę zostawić samochód i ruszyć na wycieczkę.

Sama Granica ma zresztą bardzo dużo do zaoferowania. Jest przepiękna Chata Kampinoska, Skansen Budownictwa Puszczańskiego, wieża widokowa, cmentarz wojskowy i Dom Pracy Twórczej.

Można tu spędzić sporo czasu, zanim jeszcze wyruszy się na szlak.

Tym razem jednak mam konkretny plan.

Rower, Puszcza i Kacapska Droga.

Granica

Kapliczka – „Kacapska Droga”.

Obszar Ochrony Ścisłej Granica.

Kacapską Drogą przez Puszczę

Wyruszam żółtym szlakiem na północ, w kierunku Demboskich Gór, wybierając Kacapską Drogę.

To jeden z najpiękniejszych bagiennych szlaków w zachodniej części Puszczy Kampinoskiej. Na stosunkowo krótkim odcinku można zobaczyć właściwie „Puszczę w pigułce” – wszystko to, co jest w niej najpiękniejsze.

Najpierw jadę przez sosnowy starodrzew biegnący pasem wydmowym, a później schodzę nieco niżej, w kierunku pasa bagiennego.

Wiosną musi być tutaj bajecznie. Kiedy kwitną kaczeńce, wszędzie pojawia się woda, a Puszcza budzi się do życia.

Jesienią jest zupełnie inaczej.

Liście szeleszczą pod kołami, słońce zagląda między drzewa, a las ma wszystkie odcienie złota.

Po drodze mijam jedną z najbardziej urokliwych kapliczek, jakie widziałam w Puszczy Kampinoskiej.

„Kacapska Droga” – żółty szlak.

„Kacapska Droga” – żółty szlak.

„Kacapska Droga” – żółty szlak.

Kanał Łasica i mostek, na którym mogłabym zostać na cały dzień

Docieram do Kanału Łasica.

Nad kanałem powstał nowy, urokliwy drewniany mostek.

I tutaj mogłabym się zatrzymać na dłużej.

Gdybym miała książkę, mogłabym spędzić na tym mostku cały dzień.

Świeci piękne słońce. Jest cicho. Aż chce się zatrzymać czas.

Ciągle mam takie uczucie, że trochę go kradnę, żeby wyskoczyć na rower.

Codzienne obowiązki przecież czekają, ale kiedy jestem tutaj, na chwilę o nich zapominam.

Mostek na Kanale Łasica – „Kacapska Droga”.

Mostek na Kanale Łasica – „Kacapska Droga”.

Mostek na Kanale Łasica – „Kacapska Droga”.

„Kacapska Droga”.

„Demboskie Góry”

„Demboskie Góry”

Demboskie Góry – kawa, kabanosy i chwila odpoczynku

Docieram do mojej ulubionej wiatki piknikowej w Demboskich Górach.

Często robię tutaj przerwę na drugie śniadanie.

Dziś mam kabanosy, paprykę, suszone śliwki i oczywiście gorącą kawę z termosu.

Czy może być coś lepszego?

Dla mnie niekoniecznie.

Lubię takie proste chwile. Nie potrzebuję restauracji ani wymyślnego jedzenia. Wystarczy kawa, coś dobrego do zjedzenia i las dookoła.

Tutaj zmieniam kolor szlaku na czerwony i jadę w kierunku Zamościńskiej Drogi, przez miejscowość Cisowe.

 

„Demboskie Góry”

Czerwony szlak – „Demboskie Góry”

Czerwony szlak – „Demboskie Góry”

Czerwony szlak – „Demboskie Góry”

Czerwony szlak – „Demboskie Góry”

Cisowe – wieś, która powoli znika

Cisowe powstało wśród lasu pod koniec XVIII wieku. Zamieszkiwali je budnicy, którzy w zamian za pracę przy wycinaniu lasu byli zwolnieni z pańszczyzny.

Z czasem wieś przekształciła się w osadę rolniczą. Nie było jednak łatwo gospodarować na tych słabych gruntach.

Dzisiaj Cisowe jest praktycznie wyludnione.

Ziemię wykupił Park, a w miejscu dawnych zabudowań powoli wraca las. Część drzew sadzą leśnicy, część pojawia się sama.

Lubię takie miejsca, choć jest w nich coś smutnego.

Jeszcze niedawno mieszkali tutaj ludzie, były domy, gospodarstwa, codzienne życie. Dzisiaj przyroda powoli odzyskuje te tereny.

Krzyż w miejscowości Cisowe.

Kapliczka w miejscowości Cisowe.

Kanał Ł-9 – Cisowe.

Cisowe.

Krowy, które cieszą bardziej niż łoś

Po drodze udaje mi się spotkać pasące się na pastwisku krowy.

Niby nic nadzwyczajnego, a jednak bardzo mnie to cieszy.

Krowa staje się dzisiaj coraz rzadszym widokiem. Ostatnio częściej widzę łosia niż krowę.

W Lesznie i okolicach pola uprawne gospodarze podzielili na działki i sprzedali pod budowę domów jednorodzinnych.

Coraz bardziej zbliżamy się do Stolicy.

Dlatego tym bardziej doceniam takie miejsca. Dobrze, że jeszcze w sumie niedaleko od domu mogę podziwiać takie widoki.

Wieś, pola, pastwiska, krowy, stare drzewa…

Tak bardzo kocham wieś.

 

Zamość.

Zamość jesienią.

Zamość – moje ulubione miejsce w Puszczy

Opuszczam las. Po prawej stronie, zaraz przy wyjeździe z lasu, biegnie Zamościńska Droga.

Kieruję się w stronę Rzepowej Góry.

Jeśli nie pomylę drogi – co, przyznam szczerze, dość często mi się zdarza – powinnam wyjechać przy Kanale Łasica.

I rzeczywiście.

Docieram do Zamościa.

Zaskakuje mnie fenomen tej miejscowości. Jestem tutaj już któryś raz i za każdym razem na nowo odkrywam jej piękno.

Dla mnie to zdecydowanie jedna z najbardziej urokliwych wsi w całej Puszczy Kampinoskiej.

Jest tutaj wszystko, co lubię:

las, woda, zwierzęta, staw, przepiękne kapliczki, ziemianki, opuszczone domostwa, Kanał Łasica i szumiące wierzby.

Nie potrzebuję niczego więcej.

Zamość jesienią.

Zamość jesienią.

Zamość jesienią.

Kanał Łasica – Zamość.

Kanał Łasica – Zamość.

Kanał Łasica – Zamość.

Przydrożna kapliczka w miejscowości Zamość.

Przydrożna kapliczka w miejscowości Zamość.

Pozostałości po zabudowie w miejscowości Zamość.

Zamość.

Zamość.

Zamość.

Znowu nad Łasicą

Udało się.

Docieram do Kanału Łasica i znowu jestem przy Kacapskiej Drodze.

Tylko książki brak.

Szkoda.

Posiedzę więc chwilę i po prostu nacieszę się widokiem.

Bardzo lubię wodę. Uspokaja mnie. Kiedy siedzę nad rzeką, kanałem czy jeziorem, zdecydowanie łatwiej się wyciszam.

Patrzę na wodę, słucham szumu trzcin i myślę sobie, że właśnie dla takich chwil lubię jeździć na rowerze.

Czas jednak wracać do domu.

Mostek na Kanale Łasica – „Kacapska Droga”.

Mostek na Kanale Łasica – „Kacapska Droga”.

Obszar Ochrony Ścisłej Granica.

Obszar Ochrony Ścisłej Granica.

Cmentarz wojskowy w Granicy.

Cmentarz wojskowy w Granicy.

„Śpijcie Żołnierze”

Po drodze zatrzymuję się jeszcze przy cmentarzu wojskowym w Granicy.

Na mogiłach widnieje napis:

„Śpijcie Żołnierze”

To miejsce skłania do zadumy.

Wśród zieleni Puszczy spoczywają żołnierze, którzy oddali życie za ojczyznę. Warto się tutaj zatrzymać, choćby na chwilę.

Nie lubię takich miejsc mijać w pośpiechu.

Czasami wystarczy po prostu stanąć, przeczytać napis i pomyśleć o ludziach, których już nie ma.

 

„Chata Kampinoska” – w Granicy.

„Chata Kampinoska” – w Granicy.

Chata Kampinoska – pamięć o dawnej Puszczy

Na zakończenie wracam jeszcze do Granicy i zaglądam do Chaty Kampinoskiej.

To drewniany dom, którego właścicielem był Tomasz Połeć. Został postawiony w 1911 roku z budulca pochodzącego ze starszej, ponad stuletniej chałupy.

Architektura chaty jest typowa dla puszczańskiej wsi z okresu przedwojennego.

Wewnątrz znajdują się trzy izby pełniące funkcję mieszkalno-kuchenną. Jedynym opałem było drewno, które dawniej pozyskiwano między innymi jako zapłatę za prace porządkowe w lesie.

Przed II wojną światową Granica liczyła około 40 gospodarstw. Zabudowa miała charakter „ulicówki”, czyli domy ustawione były po jednej lub dwóch stronach głównej drogi.

Do czasów wojny wszystkie budynki kryte były strzechą. Poszycie wymieniano co 10–15 lat. Do krycia dachów używano słomy żytniej, a każdy gospodarz sam przygotowywał snopki.

W każdej zagrodzie znajdowała się również studnia z żurawiem.

W chacie Połcia mieszkała rodzina – rodzice z ośmiorgiem dzieci.

Dom z zewnątrz bielono wapnem raz w roku, przed Wielkanocą. Do bielenia ścian wewnętrznych dodawano do wapna klej stolarski, dzięki czemu powłoka była trwalsza.

Podłogi, okiennice i drzwi wykonano z surowego drewna. Kuchnia i piec chlebowy powstały z cegły wiązanej gliną z dodatkiem soli kuchennej.

Lubię takie miejsca.

Nie tylko dlatego, że są stare i ładne.

Przypominają o tym, jak wyglądało życie ludzi, którzy mieszkali w Puszczy wiele lat temu. Proste, trudne, ale mocno związane z lasem.

Źródło informacji o Chacie Kampinoskiej: fragment wywiadu z Barbarą Szulczyńską, prezes Stowarzyszenia – Towarzystwo Kampinoskie, opublikowanego w „Kwartalniku Kampinoskiego Parku Narodowego”, nr 3(83), 2015, „Puszcza Kampinoska”, s. 4–5.

„Chata Kampinoska” – w Granicy.

Marcinki.

Marcinki.

Marcinki.

Jesień w Puszczy Kampinoskiej.

„Chata Kampinoska” – w Granicy.

Wiosną wrócę na Kacapską Drogę

Wycieczka powoli się kończy.

Jesień pokazała mi Puszczę w pięknych, złotych kolorach, ale już wiem, że będę chciała zobaczyć ten szlak wiosną.

Chcę zobaczyć kaczeńce.

Chcę zobaczyć wodę na bagnach.

Chcę znowu zatrzymać się nad Kanałem Łasica.

I tym razem naprawdę zabiorę ze sobą książkę.

Usiądę na drewnianym mostku, wypiję kawę i przez chwilę nigdzie nie będę się spieszyć.

Bo właśnie za takie chwile kocham Puszczę Kampinoską.

 

„Leśny zwierz”

Kacapska Droga – informacje praktyczne

Punkt startowy: Granica
Punkt końcowy: Granica
Forma wycieczki: rowerowa
Główna trasa: Granica → Kacapska Droga → Demboskie Góry → Cisowe → Zamość → Kanał Łasica → Granica
Szlaki: żółty i czerwony
Po drodze: Kanał Łasica, Demboskie Góry, Cisowe, Zamość, kapliczki, tereny bagienne i leśne
Miejsce na odpoczynek: wiata piknikowa w Demboskich Górach
Punkt startowy z parkingiem: Granica
Najlepsza pora: każda ma swój urok; wiosną warto przyjechać dla kaczeńców i podmokłych terenów, jesienią dla kolorów Puszczy

Co warto zobaczyć w Granicy przed lub po wycieczce?

Warto znaleźć czas na:

  • Chatę Kampinoską,
  • Skansen Budownictwa Puszczańskiego,
  • wieżę widokową,
  • cmentarz wojskowy,
  • Dom Pracy Twórczej.

Co zabrać na trasę?

Na taką wycieczkę zawsze warto mieć ze sobą:

  • wodę,
  • coś do jedzenia,
  • termos z kawą,
  • odpowiednią odzież,
  • telefon z mapą lub nawigacją,
  • zapasową dętkę i podstawowe wyposażenie rowerowe.

Ja oczywiście nie ruszam bez kawy.

I tym razem kabanosy też się przydały.

Stogi siana w okolicach Granicy.

FAQ – Kacapska Droga i Puszcza Kampinoska

Czy Kacapska Droga nadaje się na wycieczkę rowerową?

Tak. Ja pokonałam tę trasę rowerem. Warto jednak pamiętać, że warunki na leśnych i podmokłych odcinkach mogą zmieniać się w zależności od pogody i pory roku.

Gdzie najlepiej rozpocząć wycieczkę?

Dobrym miejscem startowym jest Granica. Można tutaj zostawić samochód na parkingu, a przy okazji zwiedzić kilka ciekawych miejsc.

Co zobaczyć po drodze?

Najciekawsze punkty mojej trasy to Kacapska Droga, Kanał Łasica, Demboskie Góry, Cisowe i Zamość.

Czy warto pojechać Kacapską Drogą wiosną?

Bardzo chciałabym to sprawdzić. Szczególnie kuszą mnie kwitnące kaczeńce i większa ilość wody na terenach bagiennych. Właśnie dlatego planuję wrócić tutaj wiosną.

Gdzie można zrobić przerwę?

Moim ulubionym miejscem jest wiata piknikowa w Demboskich Górach. To idealne miejsce na drugie śniadanie i kawę z termosu.

Czy Zamość warto odwiedzić podczas tej trasy?

Zdecydowanie. Dla mnie to jedna z najbardziej urokliwych miejscowości w Puszczy Kampinoskiej. Szczególnie lubię połączenie lasu, wody, stawu, starych zabudowań, kapliczek i Kanału Łasica.

Czy na trasie można zobaczyć zwierzęta?

Tak. Puszcza Kampinoska daje wiele okazji do spotkania z przyrodą. Mnie tym razem udało się zobaczyć między innymi pasące się krowy. I choć może brzmi to zwyczajnie, dla mnie był to bardzo miły widok.

Czy trasa jest dobra dla osób, które nie lubią tłumów?

To właśnie jedna z rzeczy, które najbardziej lubię w takich wycieczkach. Można znaleźć tutaj ciszę, las, wodę i dużo przestrzeni.

Kiedy najlepiej wybrać się na Kacapską Drogę?

Jeśli zależy Ci na kolorach, wybrałabym jesień. Jeśli chcesz zobaczyć kwitnące kaczeńce i bardziej podmokłą, wiosenną Puszczę – wiosnę.

A jeśli ktoś zapyta mnie, kiedy najlepiej pojechać?

Powiem: wtedy, kiedy masz ochotę wsiąść na rower i uciec choć na kilka godzin.

Bo Puszcza Kampinoska o każdej porze roku potrafi czymś zaskoczyć.

Przeczytaj także – szlakiem przez Puszczę Kampinoską

Kacapska Droga to jedna z tych tras, na których można zobaczyć wiele różnych oblicz Puszczy Kampinoskiej. Jesienią zachwyca kolorami, ale o każdej porze roku można tutaj znaleźć coś ciekawego – leśne drogi, mokradła, Kanał Łasica, dawne wsie, kapliczki i ślady ludzi, którzy kiedyś żyli wśród kampinoskich lasów.

Jeśli spodobała Ci się rowerowa wyprawa z Granicy przez Demboskie Góry, Cisowe i Zamość, zajrzyj także do innych moich opowieści o Puszczy Kampinoskiej.

Poidełko Tadka – Puszcza Kampinoska

To kolejna rowerowa wyprawa przez tę część Puszczy. Trasa prowadzi między innymi przez Starą Dąbrowę, Cisowe, Górki i Zamczysko. Jeśli zainteresowało Cię Cisowe i okolice, koniecznie poznaj również tę historię.

Granica i Zamość jeszcze senne. Przedwiośnie w Puszczy Kampinoskiej

Zamość jest jednym z najpiękniejszych punktów opisanej tutaj trasy. Tym razem możesz zobaczyć tę niezwykłą wieś w zupełnie innej odsłonie – wczesną wiosną, kiedy Puszcza dopiero budzi się do życia, a Olszowieckie Błoto wypełnia woda.

„Skrajem Puszczy” – ścieżka dydaktyczna w Granicy

Granica jest początkiem i końcem opisanej wyprawy. Jeśli chcesz poznać ją dokładniej, wybierz się na ścieżkę dydaktyczną „Skrajem Puszczy”. Po drodze czekają między innymi Chata Kampinoska, skansen, Obszar Ochrony Ścisłej „Granica” i cmentarz wojenny.

Granica – niepozorna wieś z niezwykłym skansenem w sercu Puszczy Kampinoskiej

Jeśli przed wyruszeniem na Kacapską Drogę masz trochę czasu, warto zatrzymać się w Granicy. Skansen Budownictwa Puszczańskiego, Chata Kampinoska, wieża widokowa i cmentarz wojenny sprawiają, że można tutaj spędzić znacznie więcej czasu, niż początkowo się planowało.

Olszowieckie Błoto – piękne, podmokłe łąki w Puszczy Kampinoskiej

Woda jest jednym z najważniejszych elementów krajobrazu Kacapskiej Drogi. Jeśli zainteresował Cię Kanał Łasica, mokradła i wiosenne kaczeńce, poznaj również Olszowieckie Błoto – jedno z najbardziej charakterystycznych podmokłych miejsc w tej części Puszczy.

Skarby królowej Bony, „Zamczysko” i tajemniczy grób – Puszcza Kampinoska

Zamczysko pojawia się również na innych trasach po Puszczy. To miejsce pełne historii i legend – z wczesnośredniowiecznym grodziskiem, opowieścią o skarbie królowej Bony i tajemniczym grobem.

Śladami zapomnianych wsi Puszczy Kampinoskiej: Brochów – Famułki – Sosna Powstańców

Cisowe jest przykładem wsi, która powoli znika z kampinoskiego krajobrazu. Jeśli interesują Cię takie miejsca, poznaj również trasę prowadzącą przez Brochów, Famułki i Sosnę Powstańców.

Ławy – zaginiona wieś w Puszczy Kampinoskiej. Po ludziach zostały tylko schody

Cisowe nie jest jedyną wsią, której zabudowa powoli znika. Ławy to jeszcze bardziej przejmująca historia – po dawnej wsi pozostały zaledwie pojedyncze ślady, między innymi stare schody.

Nowe Budy w Puszczy Kampinoskiej – śladami nieistniejącej wsi

Jeśli podczas wypraw po Puszczy lubisz odnajdywać ślady dawnych gospodarstw i nieistniejących już osad, zajrzyj również do historii Nowych Bud. To kolejny przykład miejsca, w którym las powoli odzyskuje przestrzeń zajmowaną kiedyś przez człowieka.

Była woda, były spiżarki i były cmentarze. Las pachniał bzem i konwaliami

To opowieść o Puszczy, w której nadal można znaleźć ślady dawnych gospodarstw, piwnic, cmentarzy i życia mieszkańców. Jeśli zainteresowały Cię opuszczone domostwa widoczne w okolicach Zamościa, ta historia będzie dobrym uzupełnieniem.

Śladami opuszczonych wiosek w poszukiwaniu najdłuższej kładki w Puszczy Kampinoskiej

Puszcza kryje wiele miejsc, gdzie po dawnych mieszkańcach pozostały tylko nieliczne ślady. Ta wyprawa prowadzi przez kolejne opuszczone wsie i pokazuje, jak natura powoli odzyskuje dawne siedliska.

W lesie dziś nie zaśnie nikt – jedna z najładniejszych leśniczówek w Puszczy Kampinoskiej i Fort VII w Cybulicach Małych

Jeśli lubisz podczas rowerowych wycieczek łączyć przyrodę z historią, poznaj również tę opowieść. Stara leśniczówka i Fort VII w Cybulicach Małych pokazują kolejne, mniej oczywiste oblicze Puszczy.

Wyprawa w poszukiwaniu najpiękniejszych wrzosowisk w Puszczy Kampinoskiej

Kacapska Droga jesienią zachwyca złotymi kolorami. Jeśli lubisz jesienne krajobrazy, wybierz się również na poszukiwanie kampinoskich wrzosowisk. Fioletowe połacie wrzosów są jednym z najpiękniejszych jesiennych widoków w Puszczy.

Kamion – wioska za Bzurą z przepięknym kościółkiem i niezwykłym kamieniem

Jeśli podczas odkrywania Puszczy interesują Cię również niewielkie miejscowości położone w jej sąsiedztwie, zajrzyj do historii Kamiona. To opowieść o wsi za Bzurą, niezwykłym kościółku i kamieniu związanym z legendą o św. Jacku Odrowążu.

Zobacz wszystkie wpisy z kategorii Puszcza Kampinoska

W całej kategorii znajdziesz kolejne historie Puszczy Kampinoskiej – trasy piesze i rowerowe, dawne wsie, cmentarze, miejsca pamięci, mokradła, przyrodę oraz mniej znane zakątki, które warto odkrywać poza utartym szlakiem.

☕ Podoba Ci się ten wpis?

Jeśli lubisz moje opowieści z Puszczy Kampinoskiej i wspólne odkrywanie jej niezwykłych zakątków, możesz postawić mi wirtualną kawę. ☕❤️

To dla mnie ogromne wsparcie i motywacja, by ruszać dalej, odkrywać mniej znane ścieżki Puszczy Kampinoskiej i dzielić się nimi tutaj, na blogu.

Dziękuję, że jesteście ze mną! ❤️
Za każdą kawę, komentarz, wiadomość i każde: „idziemy tam!”

Do zobaczenia na szlaku! 🥾🌲

 

2 komentarze

  • Paweł

    Z kampinoskiego Zamościa pochodziła Pani Zofia Modrzejewska, działaczka Towarzystwa Kampinoskiego. Jeszcze parę lat temu można było ją spotkać w Chacie Kampinoskiej, po której z pasją oprowadzała turystów. Była jednym z inicjatorów udostępnienia Chaty gościom. Zmarła na jesieni 2018 r., w wieku prawie 90 lat. Jej córka, Pani Roma Borecka, również bardzo czynnie udziela się w Towarzystwie Kampinoskim, a także organizuje różne inicjatywy lokalne, np. zajęcia z tkania gobelinów na uniwersytecie trzeciego wieku w Sochaczewie. Oprócz tego prowadzi bardzo sympatyczną agroturystykę w Pasikoniach koło Zawad, którą naprawdę polecam. Oczywiście także polecam imprezy Towarzystwa Kampinoskiego, np. szukanie kwiatu paproci, które odbywa się w okolicach 24 czerwca. Miałem parokrotnie okazję w ich uczestniczyć. W normalnych czasach – oby rychło wróciły…
    W Cisowem, na końcu wsi, od strony Krzywej Góry, jeszcze parę lat temu mieszkał z rodziną trzydziestoparoletni pan. Urządził prywatne pole namiotowe, z drewnianą wiatą, studnią, sławojką i nawet huśtawką. Zarzekał się, że nie sprzeda ojcowizny Parkowi. Niedawno byłem w Cisowem po paru latach niebytności. Nie mogłem poznać miejsca. Po gospodarstwie tego pana i po polu namiotowym pozostała jedynie piwnica dla nietoperzy. Teren został całkowicie zrekultywowany.
    Bardzo serdecznie pozdrawiam Autorkę i miłośników Puszczy.
    Paweł

    • Anna

      Z Cisowego pochodzili przyjaciele moich rodziców i ten pan, o którym wspominasz to jest Ich rodzina. Jak byłam dzieckiem to często jeździliśmy właśnie na Cisowe. Byłam przekonana, że ciągle tam mieszka.
      Pozdrawiam ciepło
      Anka

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Treść chroniona