Góry Świętokrzyskie,  Szlaki piesze

Szlak Bodzentyn – Święta Katarzyna. Śladami kolejki wąskotorowej przez Świętokrzyski Park Narodowy.

Szlak z Bodzentyna do Świętej Katarzyny – jedna z najpiękniejszych tras w Górach Świętokrzyskich

Świętokrzyskiego Parku Narodowego, śladami dawnej kolejki wąskotorowej, a po drodze pozwala zdobyć Łysicę – najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich. To szlak, który zachwyca o każdej porze roku, łącząc niezwykłą przyrodę, historię i świętokrzyskie legendy.

Góry Świętokrzyskie – kraina czarownic i świętokrzyskich legend

Uwielbiam te „góry pełne czarownic”. Góry Świętokrzyskie od wieków owiane są aurą tajemniczości. Według dawnych podań właśnie tutaj mieszkają wiedźmy, które potrafią czynić niezwykłe czary. Na Łysą Górę zlatują się na miotłach, wypowiadając tajemnicze i nieco zabawne zaklęcie: „Płot – nie płot, słota – nie słota, wieś – nie wieś, a ty biesie nieś!”. A gdy nad okolicą szaleje wichura, łamiąc drzewa i zrywając strzechy, wiadomo, że na Łysej Górze trwa sabat.

Dlaczego warto wybrać szlak Bodzentyn – Święta Katarzyna?

Wystarczą zaledwie dwie godziny jazdy samochodem z Warszawy, aby znaleźć się w jednym z najbardziej niezwykłych zakątków Polski. Góry Świętokrzyskie może nie imponują wysokością, ale od pierwszych chwil urzekają spokojem, dziką przyrodą i historią zapisaną w krajobrazie. To miejsce, gdzie można uciec od tłumów i odkrywać jedne z najstarszych gór w Europie we własnym tempie.

Niebieski szlak z Bodzentyna do Świętej Katarzyny należy do moich ulubionych tras w regionie. Wiosną las zamienia się tutaj w biały dywan kwitnących zawilców i przez chwilę naprawdę można odnieść wrażenie, że spaceruje się po zaczarowanym lesie. Latem daje przyjemny cień, jesienią zachwyca feerią barw, a zimą nabiera surowego, niemal baśniowego charakteru.

Bodzentyn.

Bodzentyn – skąd wyruszyć na szlak?

Na szlak wyruszyłam z Rynku w Bodzentynie. To niewielkie, historyczne miasteczko jest doskonałym punktem startowym wycieczki. Z Kielc bez problemu można dojechać tutaj autobusem lub busem, a osoby podróżujące samochodem znajdą parkingi zarówno na Rynku Górnym, jak i na Rynku Dolnym (Plac Żwirki).

Świętokrzyski Park Narodowy – bilety i informacje praktyczne

Przed wejściem do Świętokrzyskiego Parku Narodowego warto pamiętać o zakupie biletu wstępu. Najwygodniej zrobić to na miejscu, skanując kod QR umieszczony na tablicach informacyjnych. Płatność odbywa się elektronicznie i zajmuje zaledwie chwilę.

Niebieski szlak prowadzący z Bodzentyna.
Niebieski szlak prowadzący z Bodzentyna.
Miejska Góra – Świętokrzyski Park Narodowy.

Miejska Góra – pierwsze spotkanie z Puszczą Jodłową

Tuż za bramą Parku wznosi się Miejska Góra (426 m n.p.m.). Na jej południowych stokach zachowały się naturalne lasy sosnowo-dębowe, natomiast północne zbocza porasta jodłowy las posadzony przez człowieka. To dopiero początek wędrówki, ale już tutaj można poczuć wyjątkowy klimat Świętokrzyskiego Parku Narodowego – miejsca, w którym przyroda, historia i legendy od wieków tworzą nierozłączną całość.

To otwarcie dobrze spełnia dwie funkcje jednocześnie: jest przyjazne dla wyszukiwarek (najważniejsze frazy pojawiają się naturalnie już w pierwszych akapitach) i zachowuje Twój osobisty, opowieściowy styl. Jak na artykuł flagowy sprawdza się bardzo dobrze.

Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.

Drewniane kładki – najpiękniejszy odcinek szlaku Bodzentyn – Święta Katarzyna

Szlak z Bodzentyna do Świętej Katarzyny potrafi zaskoczyć swoją różnorodnością. Prowadzi leśnymi ścieżkami, dawnymi nasypami kolejowymi i szerokimi duktami, ale mnie najbardziej urzekł odcinek biegnący po drewnianych kładkach. Znajdziecie go na niebieskim szlaku pomiędzy Bodzentynem a Słupskim Wekslem. Spacer wśród mokradeł i starego lasu ma w sobie coś niezwykle spokojnego – można odnieść wrażenie, że czas płynie tutaj znacznie wolniej.

Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.

 

Słupski Weksel – Świętokrzyski Park Narodowy.

Słupski Weksel – serce dawnej kolejki wąskotorowej

Po pewnym czasie docieram do miejsca o intrygującej nazwie Słupski Weksel. To jedno z najważniejszych miejsc na trasie dawnej kolejki leśnej. Nazwa „weksel” pochodzi z gwary kolejarskiej i wywodzi się z języka niemieckiego, oznaczając zwrotnicę. To właśnie tutaj rozchodziły się tory prowadzące w różnych kierunkach.

Początkowo główna linia skręcała na południe, w stronę Świętej Katarzyny. W latach 1923–1924 została rozbudowana w kierunku Świętego Krzyża przez firmę „Aleksander hr. Szeptycki i Fussmann i Ska”, która dzierżawiła wówczas tartak w Zagnańsku. W czasie II wojny światowej niemiecki okupant rozpoczął budowę kolejnego odgałęzienia prowadzącego do kopalni w Rudkach. Inwestycji nigdy jednak nie ukończono, a kilka lat po wojnie nieużywane torowiska zostały rozebrane.

Skarb ukryty pod jodłą

Historia tego miejsca skrywa również niezwykłą opowieść. Podczas budowy jednego z odcinków kolejki robotnicy natrafili pod korzeniami potężnej jodły na ukryty depozyt składający się z kilku kilogramów srebrnych, carskich dziesięciokopiejkówek. Przypuszcza się, że skarb miał związek z oddziałami powstańców z lat 1863–1864, które często obozowały w okolicznych lasach. Według przekazów odnalezione monety zostały podzielone pomiędzy pracowników budujących linię kolejową.

Zielona ścieżka spacerowa – Świętokrzyski Park Narodowy.
 Zielona ścieżka spacerowa – Świętokrzyski Park Narodowy.
Duży Most – Świętokrzyski Park Narodowy.

Duży Most – najcenniejsza pamiątka po kolejce leśnej

Przy Słupskim Wekslu opuszczam niebieski szlak i skręcam w lewo na szlak zielony. To właśnie nim docieram do jednego z najbardziej imponujących zabytków dawnej kolejki wąskotorowej – Dużego Mostu.

Na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego zachowało się kilkadziesiąt murowanych mostków kolejowych, jednak ten robi zdecydowanie największe wrażenie. Początkowo w tym miejscu znajdowała się drewniana konstrukcja. W 1932 roku, po przejęciu zarządu nad kolejką przez Państwowy Zarząd Kolejek Leśnych w Zagnańsku, most przebudowano na murowany według projektu technika Adriana Gorbaczyka.

Obiekt ma około 5,5 metra wysokości, a na jego wschodnim przyczółku do dziś można odnaleźć datę budowy – październik 1932 roku. To niezwykłe, że mimo upływu czasu i likwidacji torowisk właśnie te ceglane konstrukcje przetrwały do naszych czasów, stając się niemymi świadkami historii świętokrzyskich lasów.

Duży Most – Świętokrzyski Park Narodowy.

Ślady kolejki wąskotorowej w Górach Świętokrzyskich

Wędrując przez Świętokrzyski Park Narodowy, trudno oprzeć się wrażeniu, że dawna kolejka wciąż jest obecna w krajobrazie. Czasem są to ledwie widoczne nasypy ukryte wśród drzew, a czasem okazałe mosty przypominające o czasach intensywnego rozwoju leśnej kolei.

Jeśli zainteresowała Was jej historia, warto odwiedzić także Zagnańsk. Zachowały się tam między innymi dawna parowozownia, warsztaty naprawcze, kuźnia, odlewnia, stolarnia oraz budynki stacyjne i administracyjne. Choć część obiektów została przebudowana lub popada w ruinę, nadal pozwalają wyobrazić sobie skalę przedsięwzięcia sprzed blisko stu lat.

Najcenniejszą pamiątką jest jednak trzyosiowy parowóz Ty-1131-55 „Las” z 1955 roku – jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków związanych z historią zagnańskich kolejek leśnych..

Trójkąt – Świętokrzyski Park Narodowy.

Trójkąt – dawna stacja Wola Szczygiełkowa

Kolejnym miejscem na trasie jest Trójkąt, czyli dawna stacja Wola Szczygiełkowa. Jej potoczna nazwa nie jest przypadkowa. Pochodzi od charakterystycznego układu torów, który z lotu ptaka przypominał trójkąt. Taki węzeł kolejowy umożliwiał zawracanie składów lub kierowanie ich w jeden z trzech rozchodzących się kierunków.

Zanim podobny układ powstał na stacji Święty Krzyż, lokomotywy jadące z klasztoru do Woli Szczygiełkowej musiały ciągnąć wagony… tyłem. To jeden z tych drobnych szczegółów, który doskonale pokazuje, jak funkcjonowała dawna kolejka leśna.

W tym miejscu do głównej linii dochodził również tor prowadzący od Bocznicy Franciszka pod Świętą Katarzyną. Po północnej stronie znajdowała się ponad dwustumetrowa mijanka, a sama stacja należała do największych na całej trasie. Funkcjonowała tu rozległa składnica drewna oraz budynki stacyjne obsługujące intensywny ruch kolejowy.

Widoki, które zachwycały pasażerów kolejki

Po uruchomieniu przewozów pasażerskich w 1953 roku okolica zyskała również znaczenie turystyczne. Działacze PTTK wyznaczyli czarny szlak prowadzący ze stacji Trójkąt na Przełęcz Świętego Mikołaja, gdzie łączył się z czerwonym szlakiem. To właśnie tym szlakiem prowadzi dziś dalsza część mojej wędrówki.

Nietrudno zrozumieć, dlaczego przejazd kolejką był kiedyś jedną z największych atrakcji regionu. Z okien wagonów rozciągały się szerokie panoramy Doliny Wilkowskiej i pasma Łysogór. Pięknie opisał je Sylwester Kowalczewski w przewodniku turystycznym z 1957 roku:

„Za szosą bodzentyńską kolejka przecina ukośnie Dolinę Wilkowską pomiędzy Łysicą a Miejską Górą i od przystanku Wola Szczygiełkowa biegnie skrajem lasu u podnóża grzbietu Łysogór. Z lewej strony w dolinie widać wyciągnięte szeregami wsie: Wolę Szczygiełkową, Dębno z murowanym kościołem, Jeziorko, Mirocice i Baszowice. Na dalszym planie rysuje się zielona kopa Chełmowej Góry.”

Stojąc dziś w tym miejscu, łatwo wyobrazić sobie niewielki pociąg sunący przez świętokrzyskie lasy. Choć po torach nie ma już śladu, krajobraz nadal zachował swój wyjątkowy charakter.

Jak iść dalej?

Po dotarciu do Trójkąta skręcam w prawo na czarny szlak, który prowadzi w kierunku Przełęczy Świętego Mikołaja. To kolejny etap wędrówki śladami dawnej kolejki wąskotorowej przez Świętokrzyski Park Narodowy.

Ścieżka przyrodnicza – Świętokrzyski Park Narodowy.
Przełęcz św. Mikołaja – Świętokrzyski Park Narodowy.

Łysica – najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich

Po dotarciu na Przełęcz Świętego Mikołaja skręcam na czerwony szlak prowadzący na Łysicę. To najbardziej wymagający fragment tej wędrówki, ale jednocześnie jeden z najpiękniejszych. Wśród potężnych jodeł Puszczy Jodłowej łatwo zrozumieć, dlaczego Góry Świętokrzyskie od wieków pobudzają wyobraźnię i są tak silnie związane z legendami.

Czerwony szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Łysica – Skała Agaty.

Skała Agaty – prawdziwy najwyższy punkt Łysicy

Mało kto wie, że Skała Agaty to wschodni wierzchołek Łysicy. Swoją nazwę zawdzięcza wychodni piaskowca kwarcytowego oraz jednej z najbardziej znanych świętokrzyskich legend.

Przez wiele lat za najwyższy punkt Łysicy uznawano zachodni wierzchołek z charakterystycznym krzyżem (611,8 m n.p.m.). Dopiero najnowsze pomiary wykazały, że jest inaczej. Okazało się, że oba wierzchołki są wyższe, niż wskazywały mapy, a najwyższym punktem całych Gór Świętokrzyskich jest właśnie Skała Agaty, osiągająca 613,96 m n.p.m. Zachodni wierzchołek mierzy natomiast 613,31 m n.p.m.

To ciekawostka, która zaskakuje wielu turystów. Łysica pozostaje najwyższym szczytem Gór Świętokrzyskich, zmieniło się jedynie to, który z jej dwóch wierzchołków dzierży ten tytuł.

Łysica – Skała Agaty.

Legenda o siostrach z zamku na Łysicy

Ze Skałą Agaty związana jest jedna z najpiękniejszych świętokrzyskich legend.

Dawno temu na szczycie Łysicy miał stać okazały zamek, w którym mieszkały dwie siostry – Agata i Jadwiga. Młodsza Agata była dobra, łagodna i kochała przyrodę. Dni spędzała na spacerach po lesie i karmieniu ptaków, które przylatywały do zamkowych okien.

Jadwiga miała zupełnie inne usposobienie. Uwielbiała gwar, zabawy i wystawne uczty. Gdy pewnego dnia do zamku przybył młody rycerz, zakochała się w nim bez pamięci. Z czasem zrodziła się w niej zazdrość i postanowiła pozbyć się własnej siostry, aby wspólnie z ukochanym władać zamkiem.

Najpierw rycerz miał zrzucić Agatę z wieży, lecz dziewczyna o świcie wyszła już do lasu. Wtedy Jadwiga przygotowała zatruty miód i cierpliwie czekała na jej powrót.

Nie zdążyła jednak zrealizować swojego planu. Nad Łysicą rozpętała się gwałtowna burza. Potężny piorun uderzył w zamek, który rozsypał się na tysiące kamieni. Gdy Agata wróciła, zastała jedynie rumowisko. Nie odnalazła ani siostry, ani rycerza.

Według legendy właśnie z ruin zamku powstały świętokrzyskie gołoborza, a łzy Agaty spływające po zboczu góry utworzyły Źródełko św. Franciszka. Od wieków wierzono, że jego woda pomaga leczyć choroby oczu. Patron źródełka nie został wybrany przypadkowo – św. Franciszek z Asyżu, wielki miłośnik przyrody, miał przypominać o pięknie świata, które możemy podziwiać właśnie dzięki wzrokowi.

Stojąc na Łysicy i wsłuchując się w szum świętokrzyskich jodeł, nietrudno uwierzyć, że każda z tych opowieści mogła wydarzyć się właśnie tutaj. To jedno z tych miejsc, gdzie historia, przyroda i legenda od wieków przenikają się w niezwykle naturalny sposób.

Łysica – Skała Agaty.
Łysica – Świętokrzyski Park Narodowy.

Łysica – najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich i Korona Gór Polski

Wysoko ponad koronami drzew króluje Łysica – niezmiennie najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, a jednocześnie najniższy spośród wszystkich wierzchołków należących do Korony Gór Polski. Dla wielu turystów to właśnie tutaj rozpoczyna się przygoda ze zdobywaniem najwyższych szczytów każdego pasma górskiego w kraju.

Wyjątkowość Łysicy dostrzeżono już ponad sto lat temu. W 1922 roku wokół góry utworzono ścisły rezerwat przyrody, aby chronić jedne z najcenniejszych fragmentów Puszczy Jodłowej. Wędrując tutejszymi lasami, łatwo wyobrazić sobie, jak wyglądały dawne puszcze porastające znaczną część ziem polskich.

To właśnie z Łysicą od wieków związane są liczne świętokrzyskie legendy. Według podań w jej okolicach odbywały się sabaty czarownic, które do dziś są jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli regionu.

Łysica jest górą dwuwierzchołkową. U jej podnóża rośnie las jodłowo-bukowy, który wraz z wysokością ustępuje miejsca zwartym lasom jodłowym. Na zachodnim wierzchołku stoi replika pamiątkowego krzyża z 1930 roku oraz zachowały się pozostałości dawnej wieży triangulacyjnej.

Kilka kroków dalej można zobaczyć niezwykle interesujące wychodnie skalne. To właśnie one pokazują, jak setki tysięcy lat temu mogły wyglądać szczyty Łysogór – wyższe, bardziej strome i pozbawione roślinności. W wyniku długotrwałego wietrzenia twardych piaskowców kwarcytowych powstały charakterystyczne gołoborza, będące dziś jednym z symboli Gór Świętokrzyskich. Szczególnie efektownie prezentują się w pobliżu wschodniego wierzchołka, gdzie zachowały się fragmenty dawnej skalnej grani.

Kolano – Świętokrzyski Park Narodowy.
Świętokrzyski Park Narodowy.

Zejście z Łysicy do Świętej Katarzyny

Po zdobyciu Łysicy ruszam dalej czerwonym szlakiem w kierunku Świętej Katarzyny. Zejście zajmuje około godziny i prowadzi przez jeden z najpiękniejszych fragmentów Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Po drodze mijam miejsce, którego nie sposób pominąć – Kapliczkę św. Franciszka i znajdujące się obok Źródełko św. Franciszka. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych zakątków Gór Świętokrzyskich, odwiedzany zarówno przez turystów, jak i pielgrzymów.

Kaplica św. Franciszka w św. Katarzynie.
Źródełko w Świętej Katarzynie.

Kapliczka i Źródełko św. Franciszka

Historia tego miejsca sięga 1641 roku. To wtedy bernardyńscy bracia z klasztoru w Świętej Katarzynie wznieśli przy źródle kapliczkę pod wezwaniem św. Franciszka – patrona przyrody. Obecny obiekt pochodzi najprawdopodobniej z XIX wieku i został wybudowany w nieco innym miejscu niż jego poprzednik.

Tuż obok bije źródełko, z którym od wieków związane są miejscowe wierzenia. Według legendy jego woda powstała z łez Agaty opłakującej utratę siostry i do dziś ma pomagać w leczeniu chorób oczu.

Dawniej źródło swobodnie rozlewało się po okolicznych ścieżkach. Dziś zostało ujęte w kamienną, kwarcytową cembrowinę. Co ciekawe, przez cały rok utrzymuje stałą temperaturę wynoszącą około 4–7°C, dzięki czemu nigdy nie zamarza. Od czasu do czasu na powierzchni wody pojawiają się pękające pęcherzyki gazu, dodając temu miejscu jeszcze więcej tajemniczego uroku.

Trudno o lepsze zakończenie zejścia z Łysicy. To miejsce, w którym historia, przyroda i świętokrzyskie legendy spotykają się w jednym punkcie, pozostawiając po sobie wspomnienie, do którego chce się wracać.

Klasztor Bernardynek i kościół w Św. Katarzynie.

Święta Katarzyna – odpoczynek po wędrówce

Po zejściu z Łysicy docieram do Świętej Katarzyny. To doskonałe miejsce na dłuższy odpoczynek. Warto zajrzeć do zabytkowego klasztoru bernardynek, przysiąść na chwilę w jednej z lokalnych restauracji lub kawiarni i nabrać sił przed dalszą drogą. W centrum miejscowości działa również Punkt Infor

Przyrodniczo-kulturowa ścieżka edukacyjna śladem kolejki wąskotorowej.
Przyrodniczo-kulturowa ścieżka edukacyjna śladem kolejki wąskotorowej.
Przyrodniczo-kulturowa ścieżka edukacyjna śladem kolejki wąskotorowej.
Przyrodniczo-kulturowa ścieżka edukacyjna śladem kolejki wąskotorowej.

Powrót do Bodzentyna śladami dawnej kolejki wąskotorowej

Do Bodzentyna wracam ponownie niebieskim szlakiem, który prowadzi śladami dawnej kolejki wąskotorowej. Przejście tego odcinka zajmuje nieco ponad trzy godziny i jest świetnym zwieńczeniem całej wycieczki.

Trudno uwierzyć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu przez te spokojne dziś lasy kursowały pociągi. Leśna kolejka wąskotorowa Zagnańsk – Święty Krzyż była jednym z największych przedsięwzięć związanych z gospodarką leśną w Puszczy Jodłowej i odegrała ogromną rolę w rozwoju regionu.

Budowę linii rozpoczęto w 1918 roku, jeszcze podczas I wojny światowej. Do 1921 roku tory dotarły do Bodzentyna, następnie do Świętej Katarzyny, a w 1924 roku przedłużono je w okolice Huciska u podnóża Świętego Krzyża.

Początkowo kolejka służyła przede wszystkim do transportu drewna do tartaku w Zagnańsku. W latach trzydziestych coraz większego znaczenia nabrał przewóz rudy żelaza z kopalni w Rudkach. Z czasem zaczęła pełnić również funkcję turystyczną, a po zakończeniu II wojny światowej uruchomiono regularne przewozy pasażerskie.

Mało kto wie, że na pierwszym odcinku, pomiędzy Zagnańskiem a Bodzentynem, w latach 1918–1921 była to… kolejka konna. Dopiero później pojawiły się lokomotywy, które przez kolejne dziesięciolecia stały się nieodłącznym elementem świętokrzyskiego krajobrazu.

Historia, której już nie zobaczymy

W latach sześćdziesiątych pojawił się pomysł zachowania odcinka Bodzentyn – Święty Krzyż jako atrakcji turystycznej. Niestety, z powodów ekonomicznych zrezygnowano z realizacji tego projektu, a wkrótce potem tory zostały rozebrane.

Z kolejką związane są również mniej chlubne karty historii. W czasie II wojny światowej korzystał z niej między innymi Hans Frank, generalny gubernator okupowanych ziem polskich, podróżując do klasztoru w Świętej Katarzynie.

Dziś po pociągach pozostały jedynie mosty, nasypy, fragmenty infrastruktury i wspomnienia. Wędrując tym szlakiem, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że historia nadal jest tutaj obecna. Każdy most, każdy leśny dukt i każdy zachowany fragment dawnej linii kolejowej przypomina, jak ważną rolę odegrała kolejka w rozwoju Puszczy Jodłowej.

To właśnie dlatego uważam tę trasę za jedną z najciekawszych w Górach Świętokrzyskich. Łączy piękno przyrody, fascynującą historię, lokalne legendy i spokojne leśne wędrówki. Jeśli szukacie szlaku, który oferuje znacznie więcej niż tylko zdobycie kolejnego szczytu, szlak z Bodzentyna do Świętej Katarzyny śladami dawnej kolejki wąskotorowej będzie wyborem, którego z pewnością nie będziecie żałować.

Przyrodniczo-kulturowa ścieżka edukacyjna śladem kolejki wąskotorowej.

Bocznica Franciszka – zapomniany ślad dawnej kolejki leśnej

Podczas wędrówki śladami dawnej kolejki wąskotorowej warto pamiętać, że nie wszystkie jej odcinki prowadziły główną trasą. Jednym z mniej znanych, ale niezwykle ciekawych fragmentów była Bocznica Franciszka.

Był to początkowo końcowy odcinek zasadniczej części kolejki, wybudowany jeszcze przed 1923 rokiem. Po rozbudowie głównej linii w kierunku Nowej Słupi w 1924 roku stracił swoje pierwotne znaczenie i został przekształcony w bocznicę. Wkrótce połączono ją również torem prowadzącym ze Świętej Katarzyny do Woli Szczygiełkowej.

Historia tego miejsca pokazuje jednak również trudniejsze strony funkcjonowania dawnej gospodarki leśnej. Okres dzierżawy lasów przez prywatne spółki, a później intensywna eksploatacja prowadzona podczas II wojny światowej, znacząco wpłynęły na stan ówczesnych lasów, które dziś chroni Świętokrzyski Park Narodowy.

Szczególnie intensywnie wykorzystywano bocznicę Franciszka podczas okupacji. W tym czasie przedłużono ją aż w okolice wsi Kakonin, aby umożliwić wywóz drewna z południowych stoków Łysicy. Budowa tej linii była jednak prowadzona bardzo pospiesznie – tor miał wyjątkowo duże spadki i ciasne łuki, co często prowadziło do wykolejeń składów.

Po wojnie, wraz z utworzeniem Parku i zmianą sposobu gospodarowania lasami, bocznica Franciszka stopniowo traciła znaczenie. W latach pięćdziesiątych była już nieczynna, a z czasem większość śladów po tym odcinku kolejki ukrył las.

Dziś pozostały przede wszystkim wspomnienia, archiwalne zapisy i nieliczne ślady w terenie. To właśnie takie miejsca sprawiają, że wędrówka dawnym szlakiem kolejki jest czymś więcej niż zwykłym spacerem – staje się podróżą przez historię Puszczy Jodłowej.

Przyrodniczo-kulturowa ścieżka edukacyjna śladem kolejki wąskotorowej.
Słupski Weksel – Świętokrzyski Park Narodowy.

Powrót do Bodzentyna śladami kolejki

Niebieski szlak ponownie doprowadza mnie do miejsca zwanego Słupskim Wekslem. To tutaj zatacza się pewnego rodzaju pętla naszej wędrówki – dalsza droga do Bodzentyna prowadzi już odcinkiem, który częściowo znamy z początku trasy.

Jeszcze raz przechodzę przez spokojny świętokrzyski las i drewniane kładki ukryte wśród zieleni. Tym razem jednak patrzę na nie inaczej – bogatsza o historię dawnej kolejki wąskotorowej łatwiej dostrzegam ślady człowieka ukryte w krajobrazie.

To właśnie takie miejsca sprawiają, że trasa Bodzentyn – Święta Katarzyna przez Świętokrzyski Park Narodowy nie jest zwykłym spacerem. Każdy mostek, leśna ścieżka i dawny kolejowy zakątek opowiadają własną historię.

Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.
Bodzentyn.

Podsumowanie – szlak Bodzentyn – Święta Katarzyna śladami kolejki wąskotorowej

Szlak z Bodzentyna do Świętej Katarzyny przez Świętokrzyski Park Narodowy to jedna z tych tras, które zostają w pamięci na długo. Nie jest to tylko wędrówka przez las i zdobycie Łysicy – najwyższego szczytu Gór Świętokrzyskich. To podróż przez historię, legendy i niezwykły krajobraz najstarszych gór w Polsce.

Podczas tej wycieczki można zobaczyć znacznie więcej niż tylko piękne widoki. Drewniane kładki, dawne mosty kolejowe, miejsca takie jak Słupski Weksel czy Trójkąt, przypominają o czasach, gdy przez świętokrzyskie lasy kursowała kolejka wąskotorowa. Choć tory już dawno zniknęły, ślady dawnej infrastruktury nadal można odnaleźć wśród drzew.

Największe wrażenie zrobiła na mnie różnorodność tej trasy. Były spokojne leśne ścieżki, tajemnicze gołoborza, legendy o czarownicach i zamku na Łysicy, a także miejsca, gdzie historia dosłownie splata się z naturą. To właśnie ta różnorodność sprawia, że Góry Świętokrzyskie mają swój wyjątkowy charakter.

Jeśli szukacie szlaku, który pozwala zwolnić tempo, odpocząć od tłumów i jednocześnie poznać fascynującą historię regionu, trasa Bodzentyn – Święta Katarzyna będzie doskonałym wyborem. To jedna z najciekawszych jednodniowych wycieczek w Górach Świętokrzyskich.

Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.

Informacje praktyczne – szlak Bodzentyn – Święta Katarzyna

Długość trasy

Około 15–17 km (w zależności od dokładnego wariantu przejścia).

Czas przejścia

Na całą wycieczkę warto przeznaczyć około 6–7 godzin spokojnego marszu wraz ze zwiedzaniem i odpoczynkami.

Poziom trudności

Trasa jest średnio trudna. Największym wysiłkiem jest podejście na Łysicę (613,96 m n.p.m.), najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich. Pozostała część prowadzi głównie leśnymi ścieżkami i dawnymi drogami kolejki.

Przebieg trasy

  • Bodzentyn – niebieski szlak
  • Słupski Weksel
  • okolice dawnej kolejki wąskotorowej
  • Duży Most
  • Trójkąt (Wola Szczygiełkowa)
  • czarny szlak na Przełęcz Świętego Mikołaja
  • czerwony szlak na Łysicę
  • Święta Katarzyna
  • powrót niebieskim szlakiem do Bodzentyna

Dojazd i parking

Początek trasy znajduje się w Bodzentynie. Do miejscowości można dojechać samochodem lub komunikacją publiczną z Kielc.

Samochód można zostawić między innymi w okolicy Rynku Górnego lub Dolnego w Bodzentynie.

Bilety do Świętokrzyskiego Parku Narodowego

Część trasy prowadzi przez teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego, dlatego należy pamiętać o zakupie biletu wstępu. Najwygodniej zrobić to elektronicznie za pomocą kodów QR znajdujących się przy wejściach na teren Parku.

Najlepsza pora roku

Każda pora roku ma tutaj swój urok:

  • wiosna – kwitnące zawilce i świeża zieleń lasu,
  • lato – przyjemny cień Puszczy Jodłowej,
  • jesień – najpiękniejsze kolory świętokrzyskich lasów,
  • zima – tajemnicza atmosfera i mniej turystów.

Czy trasa nadaje się dla dzieci?

Tak, ale dla młodszych dzieci może być wymagająca ze względu na długość oraz podejście na Łysicę. Warto zaplanować więcej przerw.

Czy można iść z psem?

Warto wcześniej sprawdzić aktualne zasady obowiązujące w Świętokrzyskim Parku Narodowym, ponieważ na części obszarów chronionych mogą obowiązywać ograniczenia dotyczące wprowadzania psów.

Co zabrać na trasę?

  • wygodne buty trekkingowe,
  • wodę i przekąski,
  • kurtkę przeciwdeszczową (pogoda w górach potrafi szybko się zmienić),
  • mapę lub aplikację z trasą,
  • aparat – widoki i świętokrzyskie lasy zdecydowanie na to zasługują.
Niebieski szlak – Świętokrzyski Park Narodowy.

Najczęściej zadawane pytania – szlak Bodzentyn – Święta Katarzyna

Ile kilometrów ma szlak Bodzentyn – Święta Katarzyna?

Cała trasa liczy około 15–17 kilometrów, jeśli uwzględnimy przejście przez Łysicę i powrót do Bodzentyna.

Ile trwa przejście szlaku z Bodzentyna do Świętej Katarzyny?

Na spokojne przejście całej pętli warto przeznaczyć około 6–7 godzin. Sam odcinek z Bodzentyna do Świętej Katarzyny jest krótszy, ale warto doliczyć czas na zwiedzanie i odpoczynek.

Czy szlak Bodzentyn – Święta Katarzyna jest trudny?

Nie jest to bardzo trudna trasa, jednak wymaga dobrej kondycji. Najbardziej wymagające jest wejście na Łysicę. Poza tym szlak prowadzi głównie łagodnymi leśnymi ścieżkami.

Czy na trasie można zobaczyć ślady kolejki wąskotorowej?

Tak. Na trasie zachowały się między innymi dawne mosty kolejowe, fragmenty nasypów, miejsca związane ze stacjami oraz charakterystyczne punkty, takie jak Słupski Weksel i Trójkąt.

Czy Łysica jest najwyższym szczytem Gór Świętokrzyskich?

Tak. Najwyższym punktem jest obecnie wschodni wierzchołek Łysicy – Skała Agaty, mierzący 613,96 m n.p.m.

Gdzie zaparkować samochód przed wyjściem na szlak?

Najwygodniej zostawić samochód w Bodzentynie, skąd rozpoczyna się wędrówka.

Kiedy najlepiej wybrać się na tę trasę?

Najbardziej widowiskowa jest wiosna i jesień, ale dzięki leśnemu charakterowi szlak jest atrakcyjny przez cały rok.

Czy warto przejść tę trasę tylko dla Łysicy?

Łysica jest ważnym punktem wycieczki, ale największą wartością tej trasy jest połączenie wielu atrakcji: przyrody Świętokrzyskiego Parku Narodowego, legend, historii kolejki wąskotorowej i spokojnej atmosfery Gór Świętokrzyskich.

Każda opisana przeze mnie trasa zaczyna się od ciekawości świata i kończy opowieścią, którą mogę się z Wami podzielić. Jeśli lubisz moje wpisy i chcesz dorzucić swoją cegiełkę do kolejnych wypraw, będzie mi niezwykle miło, jeśli wypijemy razem symboliczną kawę. ☕

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Treść chroniona