-
Batsi na Andros – najbardziej znana nadmorska miejscowość wyspy
Do Batsi trafiłam dwa razy. I za każdym razem trochę inaczej. Za pierwszym razem miałam tam dojść pieszo. Plan był prosty. Paleopolis, szlak numer 9, Ano Aprovatou, a później szlak 11a i Batsi. Około 11 kilometrów. Kilka godzin wędrówki. A na końcu morze i kolacja w jednej z tawern. Bardzo lubię takie dni. Kiedy rano wiem, dokąd chcę dojść, ale właściwie nie wiem jeszcze, co wydarzy się po drodze. Tym razem jednak Andros miała dla mnie inny plan. Dzień był naprawdę upalny. I chyba właśnie to pamiętam najbardziej. Nie było wiatru. Ani tego przyjemnego, który na Andros potrafi nagle pojawić się na szlaku i przynieść ulgę. Nic. Tylko słońce. Gorące…
-
Lesbos – nieoczywista Grecja. Jak spędzić aktywny tydzień na wyspie Safony.
Lesbos to nie jest Grecja z pocztówki. Nie znajdziecie tutaj wyłącznie białych domów z niebieskimi okiennicami i plaż, na których można spędzić cały urlop. I właśnie dlatego ta wyspa tak bardzo mnie zachwyciła. To kawałek Morza Egejskiego, który odkrywa się powoli. Za kolejnym zakrętem pojawia się kamienna wioska, stary młyn wodny, pachnący oliwkami szlak albo tawerna, w której obiad przeciąga się do późnego popołudnia. Lesbos ma wysokie góry, rozległe gaje oliwne, lasy, wodospady, gorące źródła, mokradła, plaże i wyjątkowe krajobrazy. Oficjalna sieć pieszych tras obejmuje aż 18 oznakowanych szlaków prowadzących przez różne części wyspy. To właśnie podczas drugiego pobytu na Lesbos odkryłam, że wyspa ma jeszcze jedną twarz. Znacznie bardziej…





