Śladami diabła Boruty. Sobota – Walewice – Bielawy – Tum – Kwiatkówek – Łęczyca – Chruślin.
Są takie miejsca, w których historia miesza się z legendą tak mocno, że trudno jednoznacznie powiedzieć, gdzie kończą się fakty, a zaczynają opowieści. Taka jest właśnie ziemia łęczycka.
To tutaj od stuleci swoje miejsce ma diabeł Boruta – jeden z najbardziej znanych bohaterów polskiego folkloru. Można go spotkać pod różnymi postaciami: jako szlachcica w kontuszu, sowę pilnującą skarbów, błotnego diabła czy topielca.
Według jednej z legend Boruta miał być pierwotnie człowiekiem – silnym szlachcicem, który pomógł królowi Kazimierzowi Wielkiemu wydostać się z mokradeł podczas podróży w okolice Łęczycy. W zamian miał otrzymać zamek i ogromny majątek. Inna opowieść mówi, że przenosząc swój skarb do łęczyckiego zamku, wlókł za sobą ciężki garnek złota, wyżłabiając w ten sposób koryto rzeki Liswarty.
Czy w tych historiach jest ziarno prawdy? Tego nie rozstrzygniemy. Jedno jest pewne – Boruta na dobre zadomowił się w wyobraźni mieszkańców Łęczycy i stał się symbolem całego regionu.
A jeśli chcecie go poszukać, warto wybrać się na jednodniową wycieczkę trasą:
Sobota → Walewice → Bielawy → Tum → Kwiatkówek → Łęczyca → Chruślin
To trasa dla osób, które lubią zabytki, historię, legendy, pałace, stare kościoły i miejsca, w których można na chwilę zwolnić.
Sobota – miasteczko z historią
Pierwszym przystankiem na trasie jest Sobota.
Nazwa miejscowości może dziś brzmieć nieco zabawnie, ale historia Soboty sięga średniowiecza. Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z XIII wieku, a w późniejszych wiekach rozwijała się ona jako ośrodek handlu i rzemiosła.
Sobota posiadała prawa miejskie, organizowano tu targi i jarmarki, a jej znaczenie rosło szczególnie w XV i XVI wieku. Późniejsze wojny, pożary i klęski żywiołowe doprowadziły jednak do upadku miasta. Prawa miejskie utraciła w 1870 roku.
Dzisiaj warto zatrzymać się tutaj przede wszystkim dla zabytkowego kościoła oraz pozostałości dawnego założenia dworskiego.

Kościół św. Piotra i Pawła
Najważniejszym zabytkiem Soboty jest późnogotycki kościół parafialny pw. św. Piotra i Pawła.
Początek budowy obecnej świątyni datuje się na 1518 rok. Z fundacją kościoła związany był Tomasz Sobocki, kasztelan łęczycki. Data „1518 T.S.” zachowała się na kamieniu wmurowanym w północną elewację świątyni.
To jeden z tych zabytków, przy których warto na chwilę zwolnić. Nie jest może tak monumentalny jak późniejsza kolegiata w Tumie, ale bardzo dobrze wpisuje się w historię dawnego miasteczka.
Zameczek w Sobocie
Warto również zwrócić uwagę na położony w parku „Zameczek” – romantyczną budowlę neogotycką związaną z dawnym założeniem dworskim.
W jego miejscu znajdowała się wcześniej prawdopodobnie średniowieczna wieża mieszkalna. Pozostałości dawnej budowli wykorzystano później przy tworzeniu romantycznego założenia parkowego.
Artur Zawisza Czarny
Sobota ma również bardzo ciekawą kartę w historii XIX wieku.
To właśnie tutaj w 1809 roku urodził się Artur Zawisza Czarny, działacz niepodległościowy i uczestnik powstania listopadowego.
Po upadku powstania wyjechał na emigrację, ale w 1833 roku wrócił do kraju i zaangażował się w działalność konspiracyjną. Został schwytany przez Rosjan i 26 listopada 1833 roku stracony w Warszawie.
Miał zaledwie 24 lata.
Jego ostatnie słowa, przytaczane w przekazach, miały brzmieć:
„Gdybym miał sto lat żyć, wszystkie bym ofiarował mojej Ojczyźnie!”
Walewice – pałac Marii Walewskiej i konie
Z Soboty kierujemy się do Walewic.
To jeden z najbardziej niezwykłych punktów całej trasy. Historia miejscowości związana jest bowiem zarówno z piękną XVIII-wieczną rezydencją, jak i z jedną z najbardziej znanych kobiet epoki napoleońskiej – Marią Walewską.
Pałac w Walewicach
Pałac został wzniesiony w 1783 roku według projektu Hilarego Szpilowskiego. Otacza go park, a całość tworzy malownicze założenie rezydencjonalne.
Walewice zapisały się w historii przede wszystkim za sprawą związku Marii Walewskiej z Napoleonem Bonaparte.
To właśnie tutaj w 1810 roku urodził się ich syn Aleksander Colonna-Walewski, późniejszy francuski polityk i dyplomata.
Dzisiaj podczas zwiedzania można zobaczyć między innymi zabytkowe wnętrza oraz Apartament Napoleoński i poznać historię walewickiej rezydencji.
Informacje praktyczne – Walewice
Tu warto poprawić informacje znajdujące się w pierwotnej wersji artykułu.
Pałac nie jest muzeum, lecz obiektem pełniącym również funkcję hotelową i restauracyjną. Turyści indywidualni mogą obecnie zwiedzać go z przewodnikiem w niedziele o godz. 13:00 i 14:00. Zwiedzanie trwa około godziny, a rezerwacja dla turystów indywidualnych nie jest wymagana.
Aktualne ceny:
- bilet normalny – 40 zł,
- bilet ulgowy – 30 zł.
Grupy liczące minimum 25 osób mogą zwiedzać pałac w dni powszednie, po wcześniejszej rezerwacji.
Ważne: przed przyjazdem warto sprawdzić aktualne komunikaty pałacu, ponieważ w poszczególne dni obiekt może być wyłączony ze zwiedzania.
Pałac w Walewicach.
Stadnina Koni Walewice
Drugim znakiem rozpoznawczym Walewic są konie.
Działa tutaj znana hodowla koni rasy małopolskiej i półkrwi angloarabskiej. Stadnina jest jednym z najważniejszych tego typu ośrodków w Polsce.
Samo oglądanie koni jest przyjemnym uzupełnieniem wizyty, ale jeśli zależy Wam na zwiedzaniu stadniny, trzeba wcześniej sprawdzić dostępność – zwiedzanie stadniny dla turystów indywidualnych odbywa się wyłącznie w ramach określonych ofert i po rezerwacji.


Bielawy – kościół i spokojna przerwa w podróży
Kolejnym punktem jest Bielawy.
Najważniejszym zabytkiem miejscowości jest kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.
Warto zatrzymać się tutaj choć na chwilę, szczególnie jeśli interesuje Was architektura sakralna i historia niewielkich miejscowości regionu łęczyckiego.
Bielawy są również dobrym przykładem tego, jak wiele interesujących zabytków można znaleźć poza głównymi turystycznymi szlakami.

Tum – tutaj naprawdę spotkamy Borutę
Z Bielaw jedziemy do Tumu.
I tutaj historia oraz legenda spotykają się ze sobą wyjątkowo mocno.
Nad okolicznymi łąkami góruje monumentalna archikolegiata w Tumie, jedna z najważniejszych romańskich świątyń w Polsce.
Jej początki sięgają XII wieku. Potężna, kamienna bryła z charakterystycznymi wieżami robi ogromne wrażenie nawet z dużej odległości.
To jeden z tych zabytków, które warto zobaczyć na żywo – fotografie nie oddają jego skali.
Ślady diabła Boruty
Z kolegiatą związana jest legenda o Borucie.
Według opowieści diabeł zakochał się w pięknej dziewczynie, która podstępem nakłoniła go do pomocy przy budowie świątyni. Boruta miał nosić ogromne kamienie, pomagając wznosić kościół.
Kiedy odkrył podstęp, wpadł w gniew i próbował zniszczyć budowlę. Nie udało mu się jednak jej zburzyć.
Na jednej z wież miał pozostawić ślady swoich pazurów.
Dzisiaj trudno oprzeć się wrażeniu, że legenda doskonale pasuje do monumentalnego, nieco tajemniczego charakteru kolegiaty.
Zwiedzanie kolegiaty
Warto przed wyjazdem sprawdzić aktualne godziny udostępniania świątyni. Zwiedzanie może być uzależnione od nabożeństw i wydarzeń odbywających się w kościele.
Jeżeli zależy Wam na wejściu do środka, najlepiej zaplanować wizytę wcześniej, zamiast traktować Tum wyłącznie jako krótki przystanek fotograficzny.



Kwiatkówek – Łęczycka Zagroda Chłopska
Niedaleko Tumu znajduje się kolejny bardzo ciekawy punkt naszej trasy – Łęczycka Zagroda Chłopska w Kwiatkówku.
To miejsce zupełnie inne od wcześniejszych atrakcji.
Zamiast pałacu i monumentalnej romańskiej świątyni mamy tutaj drewniane i gliniane zabudowania dawnej wsi, kryte strzechą, wiatrak, kuźnię, olejarnię i piec chlebowy.
Skansen pozwala zobaczyć, jak wyglądała codzienność mieszkańców wsi łęczyckiej na początku XX wieku.
W jednej z chat możemy zajrzeć do dawnej kuchni – miejsca, które było prawdziwym centrum życia rodzinnego. To właśnie tutaj przygotowywano posiłki, pracowano, odpoczywano i spędzano zimowe wieczory.
W przeciwieństwie do pałacowych wnętrz Walewic czy monumentalnej kolegiaty w Tumie, Kwiatkówek pokazuje zwyczajne życie zwyczajnych ludzi.
I właśnie dlatego warto go odwiedzić.
Informacje praktyczne – Kwiatkówek
Przed publikacją starego tekstu warto ponownie sprawdzić aktualny cennik i godziny otwarcia, ponieważ dane z 2021 roku są już nieaktualne.
Najbezpieczniej planować wizytę zgodnie z aktualnymi informacjami Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, któremu podlega skansen.
Łęczyca – miasto diabła Boruty
I wreszcie docieramy do celu naszej podróży – Łęczycy.
To właśnie z tym miastem Boruta związany jest najbardziej.
Łęczyca ma piękny rynek, kolorowe kamienice, średniowieczne tradycje i przede wszystkim zamek królewski, który według legendy stał się siedzibą diabła.
Ale Łęczyca to znacznie więcej niż tylko Boruta.
To jedno z najstarszych i najważniejszych historycznych miast regionu.
Zamek Królewski
Charakterystyczna wieża zamku jest widoczna z daleka.
Zamek wzniesiono w XIV wieku z inicjatywy Kazimierza Wielkiego. Był częścią systemu królewskich warowni i przez wieki pełnił funkcje obronne oraz rezydencjonalne.
Gościli tutaj polscy królowie, między innymi Władysław Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk i Zygmunt III Waza.
Zamek wielokrotnie niszczono i odbudowywano, a dzisiejszy wygląd jest efektem wieloletnich prac konserwatorskich.
Dzisiaj mieści się tutaj Muzeum w Łęczycy.

Kolorowe kamienice w Łęczycy.
Łęczycki rynek – warto zostać trochę dłużej
Po zwiedzeniu zamku nie warto od razu wracać do samochodu.
Przejdźcie się po centrum Łęczycy.
Kolorowe kamienice, niewielki rynek i spokojne uliczki mają zupełnie inny charakter niż monumentalny Tum czy industrialne obiekty Żyrardowa, ale właśnie dzięki temu dobrze uzupełniają trasę.
To także dobry moment na kawę, deser czy obiad.
I oczywiście – można poszukać kolejnych przedstawień Boruty.
Bo w Łęczycy nigdy nie wiadomo, gdzie się czai.
Boruta zamkowy
To właśnie na zamku spotkamy najbardziej znane wcielenia diabła Boruty.
W muzealnych zbiorach znajduje się wyjątkowa kolekcja rzeźb o tematyce demonicznej, obejmująca liczne przedstawienia Boruty.
Według legendy diabeł może przyjmować różne postacie.
Możemy więc spotkać:
- Borutę szlachcica,
- Borutę sowę,
- Borutę błotnego,
- Borutę topielca,
- a także inne, bardziej fantastyczne wcielenia.
To właśnie ta różnorodność sprawia, że legenda Boruty jest tak ciekawa – nie mamy jednego „diabła”, ale całą galerię jego postaci.
Muzeum w Łęczycy
Muzeum posiada zbiory archeologiczne, historyczne, artystyczne i etnograficzne związane z Łęczycą i regionem.
Szczególnie interesująca jest część poświęcona lokalnemu folklorowi i legendom.
Aktualny cennik jest już zupełnie inny niż w pierwotnym wpisie.
Informacje praktyczne – Muzeum w Łęczycy
Od 1 kwietnia do 31 października muzeum jest czynne:
- wtorek–piątek: 10:00–17:00,
- sobota, niedziela i święta: 10:00–17:00.
Od 1 listopada do 31 marca:
- wtorek–piątek: 10:00–16:00,
- sobota, niedziela i święta: 10:00–15:00.
W poniedziałki muzeum jest nieczynne. W środy wstęp na wystawy stałe jest bezpłatny. Kasa kończy sprzedaż biletów 30 minut przed zamknięciem.
Aktualne ceny:
- bilet normalny – 35 zł,
- bilet ulgowy – 29 zł,
- samo wejście na wieżę – 12 zł.
W przypadku zakupu biletu normalnego lub ulgowego wejście na wieżę jest już w cenie biletu.
Jeżeli chcecie zwiedzać z przewodnikiem, dla grup do 25 osób koszt usługi wynosi obecnie 150 zł.
Chruślin – ostatni przystanek
Ostatnim punktem naszej trasy jest Chruślin i kościół parafialny pw. św. Michała.
To spokojne zakończenie wycieczki po miejscach, w których przez wieki mieszały się wpływy religii, szlachty, królewskiej historii i ludowych opowieści.
Jeżeli jednak macie ograniczony czas, Chruślin można potraktować jako dodatkowy punkt trasy, a więcej czasu przeznaczyć na Tum, Kwiatkówek i Łęczycę.

Śladami Boruty – czy warto wybrać się w tę podróż?
Zdecydowanie tak.
Ta trasa ma jedną ogromną zaletę – każdy jej punkt jest inny.
W Sobocie poznajemy historię dawnego miasteczka i Artura Zawiszy Czarnego. W Walewicach przenosimy się do świata Marii Walewskiej i Napoleona. W Bielawach spotykamy zabytkową architekturę sakralną. W Tumie stajemy przed monumentalną romańską kolegiatą, a w Kwiatkówku zaglądamy do świata dawnej wsi.
Na końcu czeka Łęczyca – miasto, w którym historia miesza się z legendą, a na zamku od wieków mieszka najsłynniejszy polski diabeł.
Boruta jest tutaj wszędzie – czasem w kamieniu, czasem w muzealnej gablocie, a czasem tylko w naszej wyobraźni.
I chyba właśnie dlatego Łęczyca i jej okolice są tak ciekawe.
Informacje praktyczne – trasa śladami Boruty
Proponowana trasa:
Sobota → Walewice → Bielawy → Tum → Kwiatkówek → Łęczyca → Chruślin
Najlepszy środek transportu: samochód. Poszczególne miejscowości dzieli kilka–kilkanaście kilometrów, dlatego bez własnego transportu realizacja całej trasy jest znacznie trudniejsza.
Ile czasu przeznaczyć?
Na spokojne zwiedzanie warto przeznaczyć cały dzień. Jeśli chcecie wejść do pałacu w Walewicach, kolegiaty, skansenu i zamku w Łęczycy, dobrze rozpocząć wycieczkę rano.
Dla kogo?
Dla miłośników historii, architektury, legend, fotografii i jednodniowych wycieczek.
Z dziećmi?
Tak. Szczególnie atrakcyjne mogą być zamek w Łęczycy, legenda Boruty, skansen w Kwiatkówku oraz konie w Walewicach.
Najważniejsza rada: nie planujcie trasy wyłącznie według odległości. Sprawdźcie wcześniej godziny otwarcia poszczególnych obiektów. Szczególnie dotyczy to Walewic, gdzie zwiedzanie indywidualne pałacu odbywa się obecnie tylko w określonych godzinach w niedziele.
FAQ – Śladami diabła Boruty
Kim jest diabeł Boruta?
Boruta to jeden z najbardziej znanych bohaterów polskich legend związanych z ziemią łęczycką. W opowieściach występuje pod wieloma postaciami, między innymi jako szlachcic, sowa, topielec czy diabeł błotny.
Gdzie mieszkał diabeł Boruta?
Według legendy jego siedzibą jest zamek w Łęczycy. W rzeczywistości jest to oczywiście element lokalnego folkloru, który przez lata stał się jednym z symboli miasta.
Czy w Tumie jest Boruta?
Tak – przynajmniej według legendy. Z kolegiatą w Tumie związana jest opowieść o diable, który miał pomagać przy budowie świątyni, a później próbować ją zniszczyć. Według legendy ślady jego pazurów można zobaczyć na jednej z wież.
Co warto zobaczyć w Łęczycy?
Najważniejsze miejsca to Zamek Królewski i Muzeum w Łęczycy, rynek i historyczne centrum miasta. Warto również poszukać przedstawień Boruty.
Czy warto zwiedzić Tum?
Zdecydowanie. Archikolegiata w Tumie należy do najważniejszych zabytków romańskich w Polsce i jest jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów regionu.
Czy warto odwiedzić Kwiatkówek?
Tak. Łęczycka Zagroda Chłopska jest dobrym uzupełnieniem wizyty w Tumie. Można tam zobaczyć tradycyjną zabudowę wiejską, wiatrak i dawne wyposażenie gospodarstw.
Czy można zwiedzić pałac w Walewicach?
Tak. Aktualnie turyści indywidualni mogą zwiedzać pałac z przewodnikiem w niedziele o 13:00 i 14:00. Zwiedzanie trwa około godziny.
Ile kosztuje zwiedzanie pałacu w Walewicach?
Aktualnie bilet normalny kosztuje 40 zł, a ulgowy 30 zł.
Ile kosztuje zwiedzanie zamku w Łęczycy?
Aktualnie bilet normalny do Muzeum w Łęczycy kosztuje 35 zł, a ulgowy 29 zł. Samo wejście na wieżę kosztuje 12 zł, ale przy zakupie biletu normalnego lub ulgowego wejście na wieżę jest już wliczone w cenę.
Czy Łęczyca nadaje się na jednodniową wycieczkę?
Tak. Łęczyca i okoliczne miejscowości świetnie nadają się na jednodniową wycieczkę samochodową. Połączenie zamku, Tumu, Kwiatkówka, Walewic i Soboty daje bardzo różnorodny program.
Czy można przejechać całą trasę z dziećmi?
Tak. Dla dzieci szczególnie interesujące mogą być zamek, legenda Boruty, wieża w Łęczycy, skansen oraz konie w Walewicach.
Lubisz to co robię? Będzie mi niezmiernie miło jeśli wypijemy razem kawę.
*Artykuł został zaktualizowany 03 września 2026 r. i uzupełniony o dodatkowe informacje.



