Cerkwie i miejsca kultu,  Podlasie

Rogacze – niebieska cerkiew Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Są na Podlasiu miejsca, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym.

Rogacze mają swój kolor – intensywny błękit drewnianej cerkwi, który w słoneczny dzień mocno odcina się od zieleni otaczających ją drzew.

Rogacze to maleńka miejscowość położona zaledwie kilka kilometrów od Milejczyc. Uwielbiam takie małe podlaskie wioski – trochę na końcu świata, a jednak wcale nie zapomniane. Mam w nich wrażenie, że czas płynie inaczej. Wolniej. Jakby na chwilę przestawał gnać.

Kiedy dotarłam tutaj, dochodziła osiemnasta. Miałam wrażenie, że jestem tylko ja i ta niebieska cerkiew, która wyrosła przede mną niemal spod ziemi.

Ostatnie promienie zmęczonego już słońca ogrzewały budzącą się po zimie ziemię. Wiosna na Podlasiu jeszcze dobrze się nie obudziła. Nie czuć było zapachu rozgrzanej ziemi, nie śpiewały ptaki. Była tylko cisza.

I ja.

Dopiero później dowiedziałam się, że ta niepozorna cerkiew kryje historię, w której są ikona odnaleziona na gruszy, pożar świątyni, cudowne ocalenie, bieżeństwo, wojna i ślady pocisków, które można oglądać do dziś.

To jedna z tych historii, które sprawiają, że na niewielką drewnianą cerkiew zaczynamy patrzeć zupełnie inaczej.

Cerkiew Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Rogaczach.

Rogacze – mała wieś z długą historią

Pierwsza nazwa miejscowości brzmiała Rohacze. W 1513 roku znalazła się ona w granicach nowo utworzonego województwa podlaskiego, a później weszła w skład województwa brzeskiego.

W końcu XV wieku Rogacze należały do Michny Panoszki Barsobicza, a następnie, po 1546 roku, do jego zięcia Andrzeja Borysowicza Łożki, wojskiego brzeskiego. Sama miejscowość pojawia się w źródłach już w 1532 roku, między innymi przy okazji rozgraniczenia z Zubaczami i Litwinowiczami.

O Rogaczach pisał również Zygmunt Gloger, przywołując informacje o fundowaniu i odbudowie cerkwi w tej części Podlasia.

Według źródeł pierwsza cerkiew w Rogaczach istniała już w XVI wieku. W 1610 roku wzmiankowana jest cerkiew pod wezwaniem Przeczystej Bogurodzicy.

Historia tej świątyni sięga więc znacznie dalej niż niebieskie ściany, które widzimy dzisiaj.

Cerkiew, która pamięta czasy unii

W XVII wieku Rogacze znalazły się w rzeczywistości Kościoła unickiego.

W 1624 roku Wasil Kaleczycki zapisał w rodzinnym pamiętniku, że przebudował rogacką cerkiew i odnowił jej wyposażenie. Z tego okresu pochodzi również świadectwo o dużych nakładach poniesionych na budynek i jego wyposażenie.

Nie wszystkie kolejne lata były jednak dla świątyni łaskawe.

W 1725 roku przeprowadzono wizytację cerkwi w Rogaczach. Opis jest niezwykle sugestywny. Świątynia była wówczas stara, drewniana i mocno zniszczona. Dach był dziurawy, dzwonnica chyliła się ku upadkowi, a przez zły stan budynku do środka dostawał się piasek.

Trudno dziś uwierzyć, że w miejscu, gdzie widzimy zadbaną niebieską cerkiew, trzysta lat temu stała niemal rozpadająca się świątynia.

A właśnie wtedy zaczyna się kolejny niezwykły rozdział historii Rogacz.

Nagrobki przy Cerkwi w Rogaczach.

Legenda o ikonie św. Antoniego

Wśród mieszkańców Rogacz i okolic przez pokolenia zachowała się opowieść o właścicielu miejscowego majątku, Jerzym Matuszewiczu.

Według legendy podczas obchodu swoich lasów Matuszewicz znalazł na gruszy rosnącej na niewielkim wzgórzu ikonę św. Antoniego.

Nie potraktował tego jak zwykłego znaleziska.

Uznał je za znak Opatrzności Bożej.

W miejscu, w którym znalazł ikonę, miała powstać cerkiew. Ołtarz urządzono na pniu ściętej gruszy, a odnaleziona ikona stała się przedmiotem szczególnej czci mieszkańców.

Dziś nie jesteśmy w stanie zweryfikować wszystkich szczegółów tej opowieści. Jest ona częścią lokalnej tradycji, zapisaną również w „Letopisie Rogackoj Cerkwi”.

Jerzy Matuszewicz był jednak postacią historyczną. Żył w latach 1672–1754, pochodził ze szlachty litewsko-ruskiej herbu Łabędź i tytułował się między innymi starostą stokliskim oraz cześnikiem mińskim.

To sprawia, że legenda bardzo ciekawie splata się tutaj z historią.

Cerkiew Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Rogaczach.

Nowa cerkiew i cudowna ikona

Zły stan starej świątyni opisany podczas wizytacji w 1725 roku z pewnością miał wpływ na decyzję o budowie nowej cerkwi.

Według miejscowej tradycji ważną rolę odegrało również odnalezienie ikony św. Antoniego.

Nowa świątynia mogła powstać w XVIII wieku, prawdopodobnie jeszcze za życia Jerzego Matuszewicza.

Przez kolejne lata ikona przyciągała do Rogacz coraz więcej wiernych. Mieszkańcy przypisywali jej cudowne właściwości. Do cerkwi przybywali ludzie proszący o zdrowie i pomoc.

Zachowały się nawet przekazy o licznych kulach i laskach pozostawianych tutaj przez osoby, które uważały, że doznały uzdrowienia.

Ale najbardziej niezwykłe wydarzenie związane z ikoną miało dopiero nadejść.

Pożar cerkwi i ocalona ikona

Był rok 1872.

Proboszczem parafii w Rogaczach był wówczas ksiądz Bazyli Charłampowicz. Przed świętami wielkanocnymi postanowił oddać ikonę św. Antoniego do pozłocenia znajdującej się na niej rizy – ozdobnej szaty zakrywającej część ikony.

Ikona była wykonana w stylu bizantyjskim, olejnymi farbami na płótnie. Miała około 75 na 110 centymetrów, lipową, pozłacaną ramę i posrebrzaną rizę.

Kiedy ikona opuściła cerkiew, wydarzyło się coś, co mieszkańcy uznali za znak.

Następnego dnia cerkiew spłonęła.

Ogień zniszczył niemal wszystko.

Z pożaru udało się uratować jedynie kilka przedmiotów, w tym drewniany krzyż z przedsionka.

I ikonę św. Antoniego, której w tym momencie nie było w świątyni.

Dla wiernych był to kolejny dowód jej cudownej mocy.

Dzisiaj możemy oczywiście spojrzeć na to wydarzenie z perspektywy historii i przypadku.

Ale dla mieszkańców Rogacz znaczenie było jednoznaczne.

Ikona ocalała.

Cerkiew z Dubin

Po pożarze trzeba było zbudować lub znaleźć nową świątynię.

W 1873 roku mieszkańcy Rogacz zakupili drewnianą cerkiew znajdującą się wcześniej w Dubinach, niedaleko Puszczy Białowieskiej.

Świątynia powstała tam prawdopodobnie w połowie XVIII wieku. Po rozebraniu została przewieziona do Rogacz i ponownie złożona na miejscu poprzedniej cerkwi.

8 września 1873 roku nową świątynię uroczyście poświęcono w obecności licznie zgromadzonych parafian.

To właśnie ta cerkiew, choć przez kolejne lata przebudowywana i remontowana, stoi tutaj do dziś.

Kiedy więc patrzymy na jej niebieską bryłę, patrzymy jednocześnie na świątynię, która odbyła swoją własną podróż – z Dubin do Rogacz.

Ikona wraca… i znów jej nie ma

Historia ikony św. Antoniego nie kończy się jednak na pożarze.

W 1915 roku rozpoczęło się bieżeństwo.

Mieszkańcy Rogacz, podobnie jak tysiące mieszkańców Podlasia, zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i ucieczki w głąb Imperium Rosyjskiego.

Wyjeżdżając, zabrali ze sobą najcenniejsze przedmioty z cerkwi.

Wśród nich była ikona św. Antoniego.

Zostawiono jedynie jej rizę.

Po rewolucji październikowej sytuacja uchodźców stała się jeszcze trudniejsza. W latach 1919–1921 rozpoczęły się powroty do rodzinnych miejscowości.

Mieszkańcy Rogacz wrócili.

Ikona jednak nie wróciła.

Jej dalsze losy pozostają niejasne.

W miejsce oryginału mnich Archip z Żyrowieckiego Monasteru wykonał kopię. Osadzono ją w starej ramie, a zachowana rizę uznano za cudowną.

I właśnie ta kopia znajduje się dziś w cerkwi.

Ikona św. Antoniego w cerkwi

Obecnie ikona św. Antoniego znajduje się w bocznym ołtarzu, po lewej stronie głównego ołtarza.

Warto zwrócić uwagę na ten boczny ołtarz.

Powstał w 1940 roku, a jego fundatorem był parafianin, który – według zachowanej tradycji – doznał uzdrowienia z padaczki.

Drugi ołtarz w wiejskiej cerkwi jest czymś stosunkowo rzadkim. Tutaj pokazuje, jak ważne miejsce w życiu mieszkańców zajmował kult św. Antoniego.

I nadal zajmuje.

Ślady wojny na cerkwi

Kiedy myślimy o wojnie, zwykle wyobrażamy sobie ruiny, cmentarze i pomniki.

W Rogaczach wojna zostawiła swój ślad również bezpośrednio na cerkwi.

23 lipca 1944 roku, w dniu święta św. Antoniego, rozpoczął się ostrzał miejscowości od strony południowo-wschodniej.

Część pocisków trafiła w cerkiew lub spadła w jej pobliżu.

Jedna z parafianek, Pelagia Badowiec, została trafiona pociskiem chwilę po przyjęciu komunii. Wkrótce zmarła. Pochowano ją na przycerkiewnym cmentarzu.

Jeden z pocisków przebił ścianę cerkwi oraz dwoje drzwi w części ołtarzowej, a następnie eksplodował przy cerkiewnym ogrodzeniu.

Ślady tego wydarzenia są widoczne do dziś.

I właśnie dlatego warto przyglądać się detalom.

Bo czasami niewielki ślad na drewnianych drzwiach opowiada więcej niż niejeden pomnik.

Powojenne Rogacze

Po zakończeniu II wojny światowej życie mieszkańców nie od razu wróciło do normalności.

W okolicy działały bandy rabunkowe, a mieszkańcy byli narażeni na grabieże i przemoc.

W tym trudnym czasie część wiernych zdecydowała się ponownie opuścić swoje rodzinne strony.

Około 500 osób, czyli niemal jedna trzecia parafian, wyjechało do Związku Radzieckiego.

Rogacze zaczęły się wyludniać.

Kolejne pokolenia wyjeżdżały do miast, a później również za granicę.

Dzisiaj parafia liczy około 200 wiernych, a dużą część społeczności stanowią osoby starsze.

To problem, z którym mierzy się wiele małych podlaskich parafii.

Cerkiew dzisiaj

Cerkiew w Rogaczach przez lata była remontowana i odnawiana.

W 2011 roku przeprowadzono remont zewnętrzny świątyni.

Dzisiaj niebieska cerkiew nadal wyróżnia się na tle zieleni i wiejskiego krajobrazu.

Kiedy stoję przed nią i patrzę na jej spokojną, niebieską bryłę, trudno uwierzyć, ile wydarzeń przeszła.

Była świadkiem zmian granic.

Pamięta czasy unii.

Pamięta pożar.

Pamięta bieżeństwo.

Pamięta powroty.

Pamięta wojnę.

Pamięta ludzi, którzy odchodzili i tych, którzy wracali.

I nadal stoi.

Rogacze.

Rogacze – Niebieskie Podlasie

Niebieska cerkiew jest dzisiaj jednym z charakterystycznych punktów Niebieskiego Podlasia.

Ale kiedy patrzę na nią po poznaniu jej historii, nie widzę już tylko koloru.

Widzę miejsce, które przechowuje pamięć.

Widzę ikonę św. Antoniego, której przypisywano cudowną moc.

Widzę mieszkańców uciekających na wschód podczas bieżeństwa i wracających po kilku latach bez najcenniejszej ikony.

Widzę ślady pocisków na cerkiewnych drzwiach.

I widzę małą wieś, w której życie toczy się dziś znacznie spokojniej niż przed stu laty.

Może właśnie dlatego lubię takie miejsca.

Nie są wielkimi atrakcjami turystycznymi.

Nie ma tutaj tłumów.

Nie trzeba kupować biletu.

Czasami wystarczy zaparkować samochód, wysiąść i przez chwilę postać w ciszy.

Jak znaleźć cerkiew w Rogaczach?

Rogacze leżą około 8 kilometrów od Milejczyc, w powiecie siemiatyckim, w województwie podlaskim.

Cerkiew znajduje się w centrum niewielkiej miejscowości, w spokojnym otoczeniu typowym dla podlaskich wsi.

Najlepiej dojechać tutaj samochodem. Przy planowaniu wizyty warto pamiętać, że nie jest to typowa atrakcja turystyczna z rozbudowaną infrastrukturą.

To przede wszystkim czynna świątynia i miejsce kultu.

Informacje praktyczne

Czy warto przyjechać do Rogacz?

Zdecydowanie, szczególnie jeśli interesują Was drewniane cerkwie, historia Podlasia, dawne wsie i miejsca związane z bieżeństwem.

Ile czasu przeznaczyć na wizytę?

Na obejrzenie cerkwi i jej najbliższego otoczenia wystarczy około 30–45 minut. Jeśli uda się wejść do środka i zobaczyć ikonę św. Antoniego oraz wnętrze świątyni, warto dać sobie trochę więcej czasu.

Czy można wejść do cerkwi?

Cerkiew jest świątynią czynną, dlatego możliwość wejścia najlepiej uzgodnić wcześniej z parafią. Pamiętajmy, że nie jest to muzeum – należy zachować ciszę i szacunek dla osób modlących się.

Co szczególnie warto zobaczyć?

Przede wszystkim niebieską bryłę cerkwi, wnętrze z ikonostasem, boczny ołtarz z ikoną św. Antoniego oraz ślady wojennych uszkodzeń.

Warto również obejrzeć cerkiew z różnych stron. Przy odpowiednim świetle niebieski kolor wygląda zupełnie inaczej.

Rogacze – podsumowanie

Rogacze są jednym z tych miejsc, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się zupełnie niepozorne.

Mała wieś.

Kilka domów.

Niebieska drewniana cerkiew.

A jednak kiedy pozna się jej historię, trudno przejść obok niej obojętnie.

Jest tutaj legenda o ikonie znalezionej na gruszy.

Jest pożar, z którego ikona miała ocaleć.

Jest cerkiew przewieziona z Dubin.

Jest bieżeństwo i ikona, która nie wróciła z uchodźczej tułaczki.

Jest kopia wykonana przez mnicha z Żyrowickiego Monasteru.

Są ślady pocisków z 1944 roku.

I są ludzie, którzy mimo kolejnych trudnych wydarzeń przez lata wracali tutaj, żeby się modlić.

Kiedy stałam przed cerkwią tego wiosennego wieczoru, nie wiedziałam jeszcze, jak wiele historii kryje się za jej niebieskimi ścianami.

Wtedy widziałam przede wszystkim piękne, spokojne miejsce.

Dzisiaj patrzę na nie inaczej.

Rogacze to nie tylko niebieska cerkiew. To miejsce, które pamięta.

I właśnie dlatego warto tutaj przyjechać.

Rogacze.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Gdzie znajduje się cerkiew w Rogaczach?

Cerkiew Narodzenia Najświętszej Maryi Panny znajduje się w miejscowości Rogacze, około 8 kilometrów od Milejczyc, w województwie podlaskim.

Dlaczego cerkiew w Rogaczach jest niebieska?

Niebieski kolor jest obecnym wyglądem świątyni, ale nie stanowi najważniejszego elementu jej historii. Cerkiew była przez lata remontowana i odnawiana, a w 2011 roku przeprowadzono jej remont zewnętrzny.

Jak stara jest cerkiew w Rogaczach?

Historia cerkwi w Rogaczach sięga co najmniej XVI wieku. Obecna drewniana świątynia została w 1873 roku przeniesiona do Rogacz z Dubin, gdzie powstała prawdopodobnie w XVIII wieku.

Kim był Jerzy Matuszewicz?

Jerzy Józef Matuszewicz żył w latach 1672–1754 i pochodził ze szlachty litewsko-ruskiej. Był między innymi starostą stokliskim i cześnikiem mińskim. Lokalna tradycja wiąże go z odnalezieniem ikony św. Antoniego i budową cerkwi w miejscu tego wydarzenia.

Jaka jest historia ikony św. Antoniego?

Według miejscowej tradycji Jerzy Matuszewicz znalazł ikonę św. Antoniego na gruszy rosnącej na wzgórzu niedaleko Rogacz. Ikona stała się przedmiotem szczególnego kultu i była uznawana przez mieszkańców za cudotwórczą.

Co stało się z ikoną podczas pożaru cerkwi?

W 1872 roku, gdy ikonę zabrano do pozłocenia jej rizy, cerkiew spłonęła. Dzięki temu ikona znajdowała się poza świątynią i ocalała. Dla mieszkańców było to kolejne świadectwo jej cudownej mocy.

Co stało się z ikoną podczas bieżeństwa?

W 1915 roku mieszkańcy Rogacz zabrali ikonę św. Antoniego ze sobą podczas bieżeństwa. Po zakończeniu wojny i powrotach mieszkańców do rodzinnych stron ikona nie wróciła do Rogacz. W jej miejsce umieszczono kopię wykonaną przez mnicha Archipa z Żyrowickiego Monasteru.

Czy na cerkwi w Rogaczach są ślady wojny?

Tak. Podczas ostrzału 23 lipca 1944 roku jeden z pocisków przebił ścianę i dwoje drzwi w części ołtarzowej. Ślady tego wydarzenia są widoczne do dziś.

Czy warto odwiedzić Rogacze?

Jeśli lubicie małe, spokojne miejsca z historią – zdecydowanie. Rogacze są szczególnie interesujące dla osób, które chcą poznać mniej oczywiste Podlasie, drewniane cerkwie i historie związane z prawosławiem, unitami oraz bieżeństwem.

Co zobaczyć w Rogaczach?

Najważniejszym miejscem jest oczywiście drewniana cerkiew Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Warto zobaczyć jej wnętrze, ikonę św. Antoniego, boczny ołtarz oraz ślady wojennych uszkodzeń.

Źródła i materiały:
Materiały historyczne dotyczące parafii w Rogaczach, „Letopis Rogackoj Cerkwi”, opracowania dotyczące historii regionu oraz informacje zachowane w archiwach parafialnych.

🌿 Przeczytaj także – odkrywaj ze mną niebieskie i niezwykłe Podlasie!

💙 Są na Podlasiu miejsca, które mają swój własny kolor.

Rogacze mają błękit drewnianej cerkwi.
Są tutaj stare drzewa, cmentarz, cisza i historia, która sięga XVI wieku.

Ale kiedy poznamy dzieje tego miejsca, okazuje się, że za niebieskimi ścianami kryje się znacznie więcej – legenda o ikonie św. Antoniego znalezionej na gruszy, pożar cerkwi, bieżeństwo, wojna i ślady pocisków, które można zobaczyć do dziś.

Jeśli spodobała Ci się historia Rogacz, zajrzyj także do moich innych podlaskich opowieści. 🌿


💙 Saki – jedna z najpiękniejszych cerkwi na Podlasiu
Jeżeli zainteresowała Cię niebieska cerkiew w Rogaczach, koniecznie zobacz także Saki. Drewniana świątynia, ikona, stare krzyże i historia mieszkańców tworzą kolejną niezwykłą opowieść o prawosławnym Podlasiu. 🙏

🌿 Dubicze Cerkiewne – niebiańska wieś w poszukiwaniu trójlistnej koniczyny
Niebieskie elementy podlaskiego krajobrazu, drewniana architektura, cerkiew i prawosławna tradycja. Dubicze Cerkiewne są idealnym kolejnym przystankiem po Rogaczach. 💙

🌸 Cerkiew Opieki Matki Bożej w Puchłach – jedna z najpiękniejszych na Podlasiu
Puchły to historia niezwykłej cerkwi, cudownego obrazu i legendy przekazywanej przez pokolenia. Jeśli w Rogaczach zainteresowała Cię historia ikony św. Antoniego, tutaj znajdziesz kolejną opowieść, w której wiara splata się z lokalną tradycją. 🌺

🙏 Święta Góra Grabarka – tzw. Wzgórze Pokutników na Podlasiu
Tysiące krzyży, las i niezwykła atmosfera najważniejszego prawosławnego miejsca kultu. Jeśli chcesz lepiej poznać duchowe oblicze Podlasia, Grabarka powinna znaleźć się na Twojej trasie. 🌲

Skit w Odrynkach – prawosławna pustelnia na Podlasiu
Drewniana cerkiew, mokradła, kładka i cisza. Odrynki pokazują zupełnie inne oblicze prawosławnego Podlasia – spokojne i niemal odcięte od współczesnego świata.

🌈 Kolorowe Podlasie – historie w drewnie zapisane
Rogacze są kolejnym dowodem na to, że drewniane budynki Podlasia są czymś więcej niż tylko piękną architekturą. Są świadkami historii całych pokoleń. 🏡

🏡 Soce – wioska z Krainy Otwartych Okiennic, która skrywa w sobie niesamowitą historię
Mała wieś i wielka historia – dokładnie tak jak w Rogaczach. Soce pokazują, że warto zaglądać do miejsc, które na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie niepozorne. 🌿

🌺 Trześcianka – staroruska wieś z piękną drewnianą zabudową w Krainie Otwartych Okiennic
Kolorowe domy, drewniane zdobienia i historia staroruskiej wsi. Jeśli kochasz drewniane Podlasie, koniecznie zajrzyj do Trześcianki. 🌸

🕯️ Samogród – tu leżą grzesznicy. Kazimierz i Zuzanna
Stara cerkiew, niezwykły nagrobek i legenda, która przez lata żyła wśród mieszkańców. Samogród świetnie uzupełnia historię Rogacz – tutaj również mała miejscowość skrywa znacznie większą opowieść.

🌿 Szczyty-Dzięciołowo – maleńka wioska wielkich ludzi
Stara cerkiew, figura św. Jana Nepomucena i historia mieszkańców, którzy potrafili walczyć o swoje dziedzictwo. Kolejna mała wieś, której zdecydowanie nie warto omijać. ❤️

🏘️ Orla – dawne żydowskie miasteczko. Kulturowy tygiel Podlasia
Rogacze opowiadają o prawosławnej i unickiej historii regionu, a Orla pozwala spojrzeć szerzej na wielokulturowe Podlasie – Żydów, prawosławnych i katolików żyjących obok siebie. 💙

🌊 W krainie Bugu – Mielnik. Ciekawe miejsca i atrakcje
Jeśli chcesz kontynuować podróż po południowym Podlasiu, ruszaj ze mną do Mielnika. Góra Zamkowa, cerkiew, synagoga, stare cmentarze i Bug tworzą niezwykłą mieszankę historii.

🌙 Wzgórza mają oczy, czyli opowieść o pogańskim Podlasiu
W Rogaczach legenda o ikonie łączy się z lokalną tradycją. Jeśli lubisz takie historie, zajrzyj również do opowieści o dawnych wierzeniach, świętych miejscach i tajemnicach Podlasia. ✨

🎀 Od ręcznika do wstążki, czyli o zwyczaju zdobienia krzyży na Podlasiu
Krzyże, cmentarze, wstążki i tradycje religijne są ważną częścią podlaskiego krajobrazu. Ta historia pozwoli Ci spojrzeć na nie zupełnie inaczej.

🌳 Legenda o Królowej Drzew – historia Puszczy Białowieskiej
Jeżeli lubisz legendy, w których prawdziwe miejsca łączą się z niezwykłymi opowieściami, poznaj historię Królowej Drzew. 🌲

🕌 Polski Orient – z wizytą u Tatarów. Bohoniki i Kruszyniany
Podlasie to mozaika kultur i religii. Bohoniki i Kruszyniany pokazują kolejne, niezwykle ciekawe oblicze tego regionu – historię polskich Tatarów.

💚 Podlasie – atrakcje, ciekawe miejsca, czyli co warto zobaczyć
Jeżeli Rogacze zachęciły Cię do dalszej podróży, zajrzyj do mojego większego przewodnika po Podlasiu. Znajdziesz tam kolejne miejsca, które warto odkrywać ze mną.


💙 Niebieska cerkiew, która pamięta

Rogacze mogą wyglądać jak zwyczajna podlaska wieś.

Kilka domów.

Drzewa.

Cisza.

I ta niezwykła, niebieska cerkiew.

Ale kiedy poznasz jej historię, zaczynasz patrzeć na nią zupełnie inaczej.

To nie jest tylko piękny drewniany budynek.

To świątynia, której historia sięga co najmniej XVI wieku, która pamięta czasy unii, pożar, bieżeństwo i wojnę. Obecna cerkiew została w 1873 roku przeniesiona do Rogacz z Dubin.

Jest też legenda o ikonie św. Antoniego znalezionej na gruszy.

Jest pożar z 1872 roku, po którym ikona ocalała tylko dlatego, że akurat znajdowała się poza cerkwią.

Jest bieżeństwo i ikona, która wraz z mieszkańcami opuściła Podlasie, ale już tutaj nie wróciła.

I są ślady pocisków z 1944 roku, które do dziś można zobaczyć na cerkwi.

Niebieski kolor jest tutaj tylko początkiem historii. 💙

A kiedy już ją poznasz, ta mała cerkiew zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

Chodź ze mną odkrywać takie Podlasie – małe wsie, wielkie historie i miejsca, które pamiętają więcej, niż mogłoby się wydawać. 🌿

Podoba Ci się ten wpis i wspólne odkrywanie Podlasia?

Jeśli moje podróże, historie niezwykłych miejsc i opowieści ludzi, których spotykam po drodze, sprawiają Ci przyjemność, możesz postawić mi wirtualną kawę i wesprzeć moją twórczość. ☕❤️

Dzięki temu mogę dalej ruszać w drogę, odkrywać kolejne zakątki Polski, szukać zapomnianych historii, zaglądać do małych wsi i dzielić się z Wami miejscami, które często znajdują się gdzieś na uboczu głównych turystycznych tras.

Bo właśnie takie miejsca lubię najbardziej.

Ciche.

Trochę zapomniane.

Pełne historii.

I często zaskakujące.

Dziękuję, że jesteście ze mną.

Do zobaczenia na kolejnej podlaskiej ścieżce. ❤️

*Artykuł został zaktualizowany 15 sierpnia 2026 r. i uzupełniony o dodatkowe informacje.

 

One Comment

  • Zofia Charłampowicz-Jabłońska

    Dzień dobry,
    bardzo jestem ciekawa innych członków tego liczącego sobie „dwieście lat rodu Charłampowiczów”, Wspomniany tutaj Bazyli był ojcem Konstantego (historyka cerkwi prawosławnej), Pawła (numizmatyk i archeolog) i Stefana (fotografa podlaskiego). Ich matką była Maria Josifowna. Czy są jeszcze jakieś dane o nich?
    Mamy trudność w rozwikłaniu zagadek genealogicznych, ponieważ samych Bazylich mamy co najmniej 4 (jeden z nich, poroboszcz w Hołownie był moim 4xpradziadkiem, ale to na pewno nie ojciec Konstantego) i poszukujemy z kuzynką wszelkich informacji. Wiemy, że nazwisko pochodzi od greckiego Charłampa i przez carskim ukazem rozwiązującym cerkiew unicką byli unitami, większość z nich – księżmi.
    Z pozdrowieniami
    Zosia Ch-J

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Treść chroniona