-
Granica w Puszczy Kampinoskiej – poranne ptakoliczenie i spacer Skrajem Puszczy.
Rannym ptaszkiem to ja zdecydowanie nie jestem. Tym razem jednak udało mi się jakoś dotrzeć do Granicy na poranne ptakoliczenie. Ptakoliczenie miało rozpocząć się o siódmej rano. Ja pojawiłam się dopiero około dziesiątej. No cóż… nie wszystko w życiu musi zaczynać się o świcie. 😉 A ptaki naprawdę bardzo lubię. Mam w ogrodzie budki lęgowe i karmniki. Zimą regularnie wieszam kulki z jedzeniem, a rano piję kawę, odsłaniam drzwi balkonowe i obserwuję, kto tym razem przyleciał na śniadanie. Mam chyba cztery książki o ptakach i wciąż mam problem z ich odróżnianiem. Czasami patrzę na ptaka, zaglądam do książki, porównuję zdjęcia i nadal nie jestem pewna, czy to na pewno ten…


