-
Sokólszczyzna – region, w którym wiatr nadal opowiada historię ludzi.
Sokólszczyzna długo była dla mnie jednym z tych miejsc na Podlasiu, które mijamy, jadąc gdzieś dalej. Aż któregoś dnia zaczęłam się zatrzymywać. Najpierw przy starym wiatraku, potem przy drewnianej cerkwi, kamiennym krzyżu i małym cmentarzu ukrytym za wsią. I nagle okazało się, że ta niepozorna część Podlasia ma znacznie więcej historii, niż mogłam się spodziewać. Dziś wracam tu właśnie po te małe historie. Po wiatraki, które pamiętają dawnych młynarzy, drewniane wsie, prawosławne cerkwie, tatarskie mizary i miejsca, wokół których do dziś krążą legendy. Sokólszczyzna nie zachwyca mnie jednym wielkim zabytkiem. Ona działa inaczej. Trzeba jechać powoli, zjechać z głównej drogi, zatrzymać samochód przy starej chacie, wejść na niewielkie wzgórze albo…
-
Polski Orient na Podlasiu – Bohoniki i Kruszyniany. Śladami polskich Tatarów.
Są takie miejsca w Polsce, gdzie wśród dziesiątków podobnych domów nagle pojawia się widok, którego zupełnie się tutaj nie spodziewamy. Drewniana świątynia z półksiężycem. A kawałek dalej, na skraju lasu, cmentarz, którego groby wyglądają zupełnie inaczej niż te, które znamy z polskich nekropolii. To mizar – muzułmański cmentarz, na którym od pokoleń spoczywają polscy Tatarzy. I właśnie wtedy zaczynamy rozumieć, że Podlasie potrafi zaskoczyć. Nie trzeba wyjeżdżać daleko, żeby znaleźć się w miejscu, w którym spotykają się różne kultury, religie i tradycje. Wystarczy przyjechać do Bohonik i Kruszynian. To tutaj od XVII wieku obecni są Tatarzy polscy, którzy przez kolejne pokolenia związali swoje życie z Rzeczpospolitą i do dziś pielęgnują…





