Ciekawe miejsca,  Puszcza Kampinoska

Puszcza Kampinoska – moja Puszcza. Miejsca, które warto zobaczyć.

Puszcza Kampinoska to miejsce, do którego wracam od lat i które za każdym razem odkrywam na nowo. Większość osób kojarzy ją z popularnymi szlakami i muzeum w Granicy, ale w rzeczywistości kryje znacznie więcej – malownicze wydmy, tajemnicze cmentarze, ślady dawnych osad, historyczne miejsca związane z Powstaniem Styczniowym i II wojną światową oraz spokojne zakątki, do których rzadko docierają tłumy.

W tym wpisie zebrałam najciekawsze miejsca w Puszczy Kampinoskiej, które moim zdaniem warto odwiedzić. Znajdziesz tu zarówno najbardziej znane atrakcje, jak i mniej oczywiste lokalizacje, idealne na piesze wycieczki, rowerowe wyprawy czy rodzinne spacery. Mam nadzieję, że ten przewodnik zainspiruje Cię do odkrywania Kampinoskiego Parku Narodowego i pomoże zaplanować niezapomnianą wycieczkę.

Jeden z największych parków narodowych zaczyna się tuż za rogatkami tętniącej życiem stolicy. Prawdziwy skarb dla przyrodników, historyków, etnografów i całej rzeszy turystów położony w samym sercu Polski Kampinoski Park Narodowy utworzony został w 1959 roku.

Puszcza Kampinoska dla wielu jest „zielonymi płucami Warszawy”, a dla mnie po prostu Moją Puszczą. Mam szczęście mieszkać w jej otulinie – wystarczy spojrzeć przez okno, by zobaczyć strzeliste sosny i białe brzozy.

Od lat odkrywam jej mniej i bardziej znane zakątki. Są miejsca, do których wracam szczególnie chętnie, jak Grodzisko Zamczysko czy Sosna Powstańców. Zimą wybieram się tam na spacery, a latem najczęściej przemierzam puszczańskie szlaki na rowerze.

Puszcza zachwyca o każdej porze roku, ale najbardziej lubię ją wiosną i podczas polskiej złotej jesieni. Wiosną wyjątkowo pięknie wyglądają bagna, a jednym z moich ulubionych miejsc jest niebieski szlak prowadzący z Leszna do Zamczyska. W tym wpisie pokażę Ci najciekawsze miejsca w Puszczy Kampinoskiej, które – moim zdaniem – naprawdę warto zobaczyć.

 

Konwalia majowa

W maju czerwony szlak turystyczny prowadzący od Czaplińca, przez Krzywą Górę, do Posady Cisowe zamienia się w ponad 10-kilometrowy „szlak konwaliowy”. To jedno z moich ulubionych miejsc w Puszczy Kampinoskiej. O tej porze roku las pachnie wyjątkowo, a zwłaszcza wieczorami, gdy w powietrzu unosi się intensywny, słodki zapach kwitnących konwalii.

Późną wiosną, gdy wciąż kwitną bzy i kasztanowce, warto wybrać się śladami opuszczonych puszczańskich wiosek. Niektóre z nich zniknęły już z map, a ich nazwy można znaleźć jedynie w nawiasach. Po takich miejscowościach jak Karolinów czy Łazy Leśne nie pozostał niemal żaden ślad.

Większość dawnych siedlisk pochłonął las. Tylko gdzieniegdzie można dostrzec fundamenty domów – znak, że Puszcza odzyskała to, co kiedyś do niej należało. Dawne piwnice, czyli ziemianki, stały się schronieniem dla nietoperzy. Nie przechowuje się już w nich przetworów, ziemniaków ani dyni.

O dawnych mieszkańcach przypominają dziś przede wszystkim stare krzewy bzu oraz jesienne marcinki. Kwitną tam, gdzie kiedyś stały domy, i są cichym śladem ludzi, którzy przed laty tworzyli te niewielkie puszczańskie osady.

Łoś – Puszcza Kampinoska.
Żurawie – Puszcza Kampinoska.
Łabędzie – Puszcza Kampinoska.

Jesień to moja ulubiona pora na wędrówki po Puszczy Kampinoskiej. Las pachnie wtedy wilgotną ziemią, poranki spowijają mgły, a krople rosy mienią się w pierwszych promieniach słońca. To także czas, który skłania do refleksji i odwiedzania miejsc pamięci.

Szczególnie bliskie są mi cmentarze ewangelickie rozsiane po dawnej Puszczy. Za każdym razem mam nadzieję, że uda się ocalić je od zapomnienia. Najczęściej odwiedzam cmentarz w Kazuniu Nowym, obok którego codziennie przejeżdżam w drodze do pracy. Jednym z najlepiej zachowanych jest natomiast cmentarz w Dziekanowie Leśnym. Można do niego dojść od Kampinoskiego Szlaku Rowerowego, na wysokości Centrum Badań Ekologicznych PAN.

Będąc w Puszczy, warto również odwiedzić cmentarz partyzancki z 1944 roku w Wierszach, gdzie spoczywa 54 żołnierzy Armii Krajowej. Stąd żółtym szlakiem można dojść do Mogiły Powstańców z 1863 roku (około 3,5 km). Na mogile stoi charakterystyczny krzyż z 76 wbitymi gwoździami, symbolizującymi powstańców pochowanych zarówno w tym miejscu, jak i na cmentarzu parafialnym w Zaborowie.

Cmentarz partyzancki z 1944 r. – Wiersze.
Mogiła Powstańców 1863 r. – Zaborów Leśny.
Cmentarz Ewangelicki w Śladowie – Puszcza Kampinoska.

1. Chata Kampinoska w Granicy

Chata Kampinoska to jeden z najlepiej zachowanych przykładów tradycyjnego budownictwa Puszczy Kampinoskiej. Drewniany dom należał do Tomasza Połcia i został wzniesiony w 1911 roku z materiałów pochodzących z ponadstuletniej, starszej chałupy. Jego architektura doskonale oddaje wygląd dawnych puszczańskich gospodarstw z okresu przedwojennego.

Wnętrze chaty składa się z trzech izb pełniących funkcję mieszkalno-kuchenną. Jedynym źródłem ciepła było drewno, które mieszkańcy często otrzymywali w zamian za prace wykonywane na rzecz lasu. Dzięki zachowanemu wyposażeniu można wyobrazić sobie, jak wyglądało codzienne życie mieszkańców Puszczy Kampinoskiej ponad sto lat temu.

Przed II wojną światową Granica była niewielką wsią liczącą około 40 gospodarstw. Zabudowa miała charakter tzw. ulicówki – domy stały po jednej lub obu stronach głównej drogi, tworząc zwartą wiejską zabudowę przypominającą ulicę.

Do wybuchu wojny wszystkie domy kryte były strzechą. Dachy wykonywano ze słomy żytniej pochodzącej ze zboża młóconego ręcznie, a poszycie wymieniano średnio co 10–15 lat. Każdy gospodarz sam przygotowywał snopki słomy do pokrycia dachu. W każdej zagrodzie znajdowała się również studnia z żurawiem – nieodłączny element dawnego krajobrazu polskiej wsi.

Dziś Chata Kampinoska jest oddziałem Muzeum Kampinoskiego Parku Narodowego i stanowi doskonałe miejsce, by rozpocząć zwiedzanie Puszczy Kampinoskiej oraz poznać historię i kulturę jej dawnych mieszkańców.

2) Grodzisko „Zamczysko”

Zamczysko

Grodzisko „Zamczysko” to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w Puszczy Kampinoskiej. W rzeczywistości są tu dwa grodziska – Stare Zamczysko i Nowe Zamczysko – położone na północny zachód od Leszna.

Stare Zamczysko znajduje się na styku pasa wydm i bagien. To wczesnośredniowieczne grodzisko o charakterystycznym kształcie wysokiego, cylindrycznego wzgórza, otoczonego dwoma pierścieniami wałów oraz fos. Miejsce zachowało swój historyczny układ i do dziś robi duże wrażenie.

Z grodziskiem związanych jest wiele legend. Według jednej z nich stał tu zamek królowej Bony, a według innej w okolicy ukryto cenne skarby. Ich poszukiwacze pojawiali się tutaj jeszcze po zakończeniu II wojny światowej.

Dziś wzgórze porasta starodrzew lasu mieszanego, w którym można spotkać niemal wszystkie gatunki drzew i krzewów charakterystycznych dla Puszczy Kampinoskiej. To wyjątkowo klimatyczne miejsce o każdej porze roku – wiosną zachwyca świeżą zielenią, latem daje przyjemny cień, jesienią mieni się złotymi barwami, a zimą nabiera niezwykłego, niemal baśniowego charakteru.

Historia tego miejsca nie kończy się jednak na średniowieczu. Na wale grodziska znajdowała się mogiła nieznanego żołnierza Armii Krajowej, który w 1944 roku został zastrzelony przez własowców z Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej. To sprawia, że Zamczysko jest nie tylko cennym zabytkiem archeologicznym, ale również ważnym miejscem pamięci.

Żołnierska mogiłaZamczysko
Zamczysko

3) Sosna Powstańców 1863 r. w Górkach Kampinoskich.

Sosna Powstańców 1863 w Górkach Kampinoskich
Sosna Powstańców 1863 w Górkach Kampinoskich

Sosna Powstańców to jedno z najważniejszych miejsc pamięci w Puszczy Kampinoskiej. Rosła na południowym skraju wsi, w miejscu zwanym Trzy Krzyże. Miała około 22 metrów wysokości i imponujący obwód pnia wynoszący 350 cm. Szacuje się, że liczyła około 170 lat, zanim runęła podczas wichury w 1984 roku.

Drzewo było niemym świadkiem tragicznych wydarzeń po bitwie pod Zaborowem Leśnym, stoczonej podczas powstania styczniowego. To właśnie na jego konarach carscy Kozacy wieszali pojmanych powstańców z oddziału mjr. Walerego Remiszewskiego. Polegli zostali później ekshumowani i pochowani we wspólnej mogile na cmentarzu w Kampinosie.

Z Sosną Powstańców wiąże się poruszająca legenda. Mówiono, że jej konary pochyliły się ku ziemi pod ciężarem ciał straconych powstańców i już nigdy nie wróciły do swojego pierwotnego kształtu. Przez lata drzewo stało się symbolem pamięci o uczestnikach powstania styczniowego i jednym z najbardziej przejmujących pomników historii w Puszczy Kampinoskiej.

Choć samej sosny już nie ma, miejsce nadal skłania do zadumy i przypomina o wydarzeniach z 1863 roku. Warto zatrzymać się tu na chwilę podczas wędrówki po puszczańskich szlakach i oddać hołd tym, którzy walczyli o niepodległość Polski.

Sosna Powstańców 1863 w Górkach Kampinoskich
Sosna Powstańców 1863 w Górkach Kampinoskich

4) Jezioro Tomczyn – zaginiona perła Puszczy Kampinoskiej.

Jezioro Tomczyn – Puszcza Kampinoska

ezioro Tomczyn położone w okolicach Leszna było kiedyś jednym z ważnych miejsc dla lokalnej społeczności. Dawniej dostarczało mieszkańcom ryb i wody, a dziś pozostały po nim jedynie ślady – zbiornik niemal całkowicie zanikł.

Nazwa jeziora pochodzi prawdopodobnie od Tomasza Bersona, jednego z właścicieli okolicznych terenów. W okresie międzywojennym Tomczyn był dzierżawiony różnym grupom rybaków, a dzięki dużej liczbie ptactwa wodnego organizowano tu również polowania na kaczki dla zaproszonych gości.

Dla mieszkańców Leszna, szczególnie młodzieży, jezioro było miejscem wypoczynku i spotkań. Można było korzystać z łódek, spacerować nad brzegiem i spędzać czas w otoczeniu pięknej przyrody. Malowniczy zbiornik wodny oraz sąsiadujący z nim las przyciągały również harcerzy z Mazowsza i Warszawy, którzy organizowali tu obozy. Wieczorne ogniska harcerskie były wydarzeniami, w których chętnie uczestniczyli również mieszkańcy okolicznych miejscowości.

Po II wojnie światowej nad brzegiem jeziora powstała niewielka infrastruktura rekreacyjna – drewniany domek kempingowy, pomost oraz platformy dla wędkarzy. Obiekty te służyły głównie oficerom pobliskiej jednostki wojskowej podległej Ministerstwu Spraw Wewnętrznych.

Niestety zmiany w gospodarce wodnej i działalność człowieka doprowadziły do stopniowego zaniku jeziora. Tomczyn, niegdyś nazywany perłą Kampinoskiego Parku Narodowego, utracił swój dawny charakter. Dziś miejsce to jest przede wszystkim świadectwem tego, jak delikatna jest równowaga między człowiekiem a przyrodą oraz jak wiele cennych zakątków może zniknąć bezpowrotnie.

Podczas spaceru po okolicach Leszna warto zatrzymać się przy dawnym jeziorze i wyobrazić sobie, jak wyglądało w czasach swojej świetności – z wodą odbijającą leśne drzewa, łodziami przy brzegu i gwarem ludzi korzystających z tego wyjątkowego miejsca.

Źródło: Edmund W. Waleriańczyk „Jest takie miejsce na ziemi. Tom 1. Leszno”, s. 161–165.

Jezioro Tomczyn – Puszcza Kampinoska
Jezioro Tomczyn – Puszcza Kampinoska

5) Wystawa fotograficzna – Puszcza Kampinoska.

Wystawa fotograficzna – Puszcza Kampinoska

W sercu Puszczy Kampinoskiej można znaleźć wyjątkową, kameralną wystawę fotograficzną stworzoną własnymi siłami przez jej autora – Marka Kalinowskiego. Ekspozycja prezentuje przyrodę puszczy w szerokim ujęciu: od niezwykłych fotografii makro przedstawiających owady i rośliny, po zdjęcia większych przedstawicieli tutejszej fauny i flory.

To miejsce pozwala spojrzeć na dobrze znaną puszczańską przyrodę z zupełnie innej perspektywy. Fotografie pokazują bogactwo świata, który często mijamy podczas spacerów, nie zauważając jego najdrobniejszych i najbardziej niezwykłych szczegółów.

Do wystawy można dotrzeć żółtym szlakiem turystycznym prowadzącym z Leszna do Ruzina. Jest to ciekawy cel wycieczki pieszej, szczególnie dla osób, które chcą połączyć spacer po Puszczy Kampinoskiej z odkrywaniem lokalnych ciekawostek.

Można również dojechać samochodem z Warszawy:

  • trasą poznańską przez Błonie i Leszno do Łubca (droga w kierunku Kazunia). W Łubcu należy skręcić w prawo i przejechać całą wieś. Na skrzyżowaniu przy krzyżu znajduje się oznaczenie wskazujące drogę do wystawy.
  • z ul. Górczewskiej przez Babice, Zaborów do Leszna, a następnie skręcić w kierunku Łubca i dalej kierować się według powyższych wskazówek.

Wystawa Marka Kalinowskiego to jedno z tych miejsc, które pokazują, że Puszcza Kampinoska kryje nie tylko zabytki i szlaki, ale również ludzi z pasją, którzy potrafią dostrzec i zachować jej niezwykłe piękno.

Wystawa fotograficzna – Puszcza Kampinoska

6) Fort VII Twierdzy Modlin w Cybulicach Małych.

Pozostałości Fortu VII w Cybulicach.

Fort VII Twierdzy Modlin to jeden z ciekawszych i mniej znanych obiektów tej potężnej XIX-wiecznej fortyfikacji. Został zbudowany w latach 80. XIX wieku, a następnie gruntownie przebudowany i unowocześniony w latach 1894–1900. Kolejne prace modernizacyjne prowadzono jeszcze w latach 1912–1914. W wyniku tych zmian fort znacząco różni się od pierwotnego projektu, według którego został wzniesiony.

Obiekt znajduje się w lesie niedaleko miejscowości Cybulice Małe. Dzięki kolejnym przebudowom stał się jednym z najnowocześniejszych dzieł obronnych wchodzących w skład Twierdzy Modlin. Dziś, ukryty wśród drzew, zachwyca swoim klimatem i pozwala poczuć atmosferę dawnych umocnień wojskowych.

Jak dotrzeć do Fortu VII?

Jadąc z Leszna w kierunku Nowego Dworu Mazowieckiego drogą wojewódzką nr 579, w Cybulicach Dużych mijamy po prawej stronie stację paliw. Kilkaset metrów dalej, na łuku drogi, skręcamy w lewo w ulicę Wiosenną w Cybulicach Małych. To charakterystyczne miejsce – droga rozwidla się w kształcie litery „Y”.

Następnie jedziemy cały czas prosto. Po około kilometrze mijamy po prawej stronie fabrykę mebli kuchennych Toce. W pobliżu, po lewej stronie, znajduje się miejsce, gdzie można zostawić samochód (teren prywatny, dlatego warto zachować ostrożność i nie zastawiać przejazdu). Stąd prowadzi leśna ścieżka, którą po kilku minutach docieramy do Fortu VII.

Wejście do fortu nie jest oficjalnie oznakowane, ale prowadzi do niego dobrze widoczna, wydeptana ścieżka. To doskonały cel krótkiej wycieczki dla osób zainteresowanych historią, fortyfikacjami i mniej znanymi zakątkami okolic Puszczy Kampinoskiej.

Pozostałości Fortu VII w Cybulicach.
Budka strażnicza Fortu VII w Cybulicach.

7) Wiersze – serce „Niepodległej Rzeczypospolitej Kampinoskiej”.

Cmentarz partyzancki z 1944 r. – Wiersze.

Wieś Wiersze została założona w 1765 roku wśród puszczańskich lasów jako Wyrobek Wiersza. Pochodzenie jej nazwy nie jest do końca jednoznaczne. Jedna z wersji wskazuje na związek z dawną siecią rybacką zwaną „wierszą”, co może świadczyć o istnieniu w tej okolicy rozlewisk, w których żyły ryby. Według innej hipotezy, przytaczanej przez Aleksandra Połujańskiego, nazwa wsi pochodzi od nazwiska pierwszego osadnika – Zygmunta Wiersza.

Dziś znaczna część Wierszy znajduje się pod opieką Kampinoskiego Parku Narodowego – około 78% powierzchni wsi zostało wykupione przez Park na rzecz Skarbu Państwa. Dzięki temu zachował się tu wyjątkowy charakter puszczańskiej osady otoczonej lasami.

Wiersze zajmują szczególne miejsce w historii Puszczy Kampinoskiej. W sierpniu i wrześniu 1944 roku wraz z pobliskimi miejscowościami: Brzozówką, Truskawką, Janówkiem, Krogulcem i Kiściennem stały się bazą Grupy „Kampinos” Armii Krajowej, liczącej około 2700 żołnierzy.

Przez dwa powstańcze miesiące obszar ten pozostawał całkowicie wolny od okupanta i przeszedł do historii jako „Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska”. Stąd wyruszały oddziały prowadzące akcje dywersyjne oraz wyprawy z pomocą walczącej Warszawie. Był to jeden z największych obszarów kontrolowanych przez polskie podziemie w czasie Powstania Warszawskiego.

Gdy walki w Warszawie stopniowo wygasały, Niemcy coraz większe siły kierowali przeciwko oddziałom partyzanckim ukrytym w Puszczy Kampinoskiej. Historia Wierszy przypomina dziś o niezwykłej odwadze żołnierzy Armii Krajowej oraz mieszkańców puszczańskich wsi, którzy znaleźli się w samym centrum wojennych wydarzeń.

Cmentarz partyzancki z 1944 r. – Wiersze.
Cmentarz parafialny – Wiersze.

8) Najdłuższa kładkę w Puszczy Kampinoskiej.

Wiata piknikowa – Zaborów Leśny.

Jedną z najciekawszych atrakcji Puszczy Kampinoskiej jest najdłuższa kładka w parku, licząca aż 770 metrów długości. Znajduje się na zielono-niebieskim szlaku łączącym Zaborów Leśny z Wyględami Górnymi.

Kładka prowadzi przez podmokłe tereny południowego pasa bagiennego, pozwalając wygodnie przejść przez obszary, które dawniej były trudno dostępne. Trasa jest wyjątkowo malownicza – po drodze można podziwiać mokradła, olszyny i dziką przyrodę charakterystyczną dla Kampinoskiego Parku Narodowego.

To miejsce szczególnie pięknie wygląda wiosną, kiedy budzi się życie na mokradłach, oraz jesienią, gdy las nabiera złotych barw. Spacer po kładce daje możliwość spokojnego obserwowania przyrody bez ingerowania w cenne przyrodniczo tereny.

Warto połączyć tę trasę z odwiedzeniem Zaborowa Leśnego – znajduje się tam wiata piknikowa oraz miejsce, od którego można rozpocząć dalszą wędrówkę po puszczańskich szlakach. To idealna propozycja na spokojny spacer, rodzinną wycieczkę lub rowerową wyprawę po mniej znanych zakątkach Puszczy Kampinoskiej.

Najdłuższa kładka w Puszczy Kampinoskiej.
Obszar ochrony ścisłej „Kalisko”.
Najdłuższa kładka w Puszczy Kampinoskiej.

9) Leśniczówka w Rybitew – filmowy zakątek Puszczy Kampinoskiej.

Leśniczówka z horroru „W lesie dziś nie zaśnie nikt”.

ilmu „W lesie dziś nie zaśnie nikt” jeszcze nie widziałam, ale udało mi się dotrzeć do miejsca, które zachwyciło mnie swoim klimatem – jednej z najładniejszych leśniczówek w Puszczy Kampinoskiej. To właśnie tutaj kręcono sceny do tego filmu.

Do leśniczówki można dojść z parkingu w Starej Dąbrowie – trasa liczy niecałe 5 km. Budynek położony jest na terenie Obszaru Ochrony Ścisłej „Rybitew” i można go dostrzec, przemierzając drogę między Teofilem a Rybitewem. To dawna leśniczówka Kampinoskiego Parku Narodowego, ukryta wśród puszczańskich drzew.

Mnie osobiście najbardziej urzeka jednak leśniczówka w Krzywej Górze. Od dawna marzy mi się taki drewniany domek pośrodku lasu – z dala od codziennego zgiełku, otoczony ciszą i zielenią. Ten jest wyjątkowo piękny. Ma dwa drewniane ganki, które pewnie dawniej chroniły mieszkańców przed deszczem i zimnym wiatrem.

Wyobrażam sobie, że zimą przed wejściem stała miotła, którą domownicy omiatali śnieg z butów przed wejściem do domu. Taką samą pamiętam z dzieciństwa – mój tata zawsze używał jej, żeby oczyścić obuwie przed wejściem do domu po zimowych spacerach.

Przed leśniczówką stoi samotna ławeczka. Powoli zaczyna porastać ją mech, jakby od dawna nikt na niej nie siedział. A jednak właśnie ta cisza i odrobina zapomnienia sprawiają, że miejsce ma swój niezwykły, nostalgiczny urok.

Opuszczona stara leśniczówka – Krzywa Góra
Opuszczona stara leśniczówka – Krzywa Góra.

10) Zapomniane Cmentarze Ewangelickie (Olęderskie).

Cmentarz Ewangelicki (Olęderski) w Dziekanowie Leśnym.

Na skraju Puszczy Kampinoskiej, w pobliżu Dziekanowa Leśnego, znajduje się niewielki cmentarz ewangelicki będący materialnym śladem po dawnych mieszkańcach tej okolicy – niemieckich kolonistach.

Osadnicy ci byli w większości wyznania protestanckiego. Od połowy XIX wieku należeli do parafii ewangelickiej w Nowym Dworze Mazowieckim. Początkowo sprawy związane ze stanem cywilnym prowadzone były przez proboszczów parafii katolickiej w Łomnie. Duża odległość oraz trudności z dotarciem do Nowego Dworu sprawiły jednak, że w osadach kolonistów zaczęły powstawać niewielkie, lokalne cmentarze.

Cmentarz w Dziekanowie Leśnym jest największym zachowanym tego typu miejscem w okolicy. Pozostałości mniejszych nekropolii można znaleźć jeszcze w Dąbrowie Zachodniej i Kępie Kiełpińskiej.

Spoczywają tu dawni mieszkańcy tych terenów – przybysze z Niemiec oraz z zaboru pruskiego. W większości były to osoby, które urodziły się i zmarły już tutaj. Przez wiele lat żyły obok polskich i żydowskich sąsiadów, tworząc wspólnotę lokalną, która istniała aż do wybuchu II wojny światowej.

Na początku 1945 roku niemieccy koloniści opuścili swoje gospodarstwa. Opuszczony cmentarz z czasem został zdewastowany – skradziono kamienne płyty nagrobne oraz ogrodzenie, a pozostałe groby zniknęły pod warstwą leśnej ściółki i samosiewów.

W 2013 roku dzięki współpracy Stowarzyszenia Nasze Łomianki oraz Kampinoskiego Parku Narodowego rozpoczęto prace porządkowe. Odtworzono granice cmentarza, wykonano nowe ogrodzenie, usunięto część zarastających go drzew i krzewów, odsłonięto zapomniane groby oraz przeprowadzono ich inwentaryzację.

Dziś cmentarz w Dziekanowie Leśnym jest nie tylko zabytkiem, ale również miejscem refleksji nad wielokulturową historią terenów wokół Puszczy Kampinoskiej. Warto tu zajrzeć podczas spaceru – nie dla spektakularnych zabytków, lecz dla ciszy, pamięci i śladów ludzi, którzy kiedyś tworzyli tę niezwykłą puszczańską społeczność.

Cmentarz Ewangelicki w Dziekanowie Leśnym
Cmentarz Ewangelicki w Dziekanowie Leśnym
Cmentarz Ewangelicki w Dziekanowie Leśnym

Cmentarz Ewangelicki (Olęderski) w Kazuniu Nowym.

Cmentarz ewangelicki w Kazuniu Nowym jest mi szczególnie bliski. Mijam go codziennie w drodze do pracy i za każdym razem zatrzymuję na nim choć na chwilę swoją myśl.

Zastanawiam się wtedy nad ludźmi, którzy spoczywają w tym cichym, ukrytym miejscu. Kim byli? Jak wyglądało ich codzienne życie? Jak świętowali ważne chwile, jak spędzali czas z rodziną, jakie mieli marzenia i troski?

Dziś po ich świecie pozostały jedynie nagrobki i ślady dawnej obecności, powoli odzyskiwane przez przyrodę. Wśród drzew i leśnej ciszy można jednak poczuć, że to miejsce wciąż przechowuje pamięć o swoich dawnych mieszkańcach.

Takie zapomniane cmentarze są niezwykłymi świadkami historii Puszczy Kampinoskiej. Przypominają, że las, który dziś wydaje się odwieczny i dziki, był kiedyś przestrzenią życia wielu ludzi – ich domów, rodzin, codziennych radości i smutków.

Cmentarz Ewangelicki w Kazuniu Nowym
Cmentarz Ewangelicki w Kazuniu Nowym
Cmentarz Ewangelicki w Kazuniu Nowym

Cmentarz Ewangelicki (Olęderski) w Secyminie Nowym.

Wśród leśnej ciszy, niedaleko drogi wojewódzkiej nr 565 w Secyminie Nowym, znajduje się kolejny ślad po dawnych mieszkańcach tych terenów – stary cmentarz ewangelicki.

Aby do niego dotrzeć, jadąc drogą wojewódzką nr 565, mijamy po lewej stronie Sanktuarium Matki Bożej Radosnej Opiekunki Przyrody. Następnie jedziemy prosto około 500 metrów, mijając po drodze cmentarz parafialny. Około 300 metrów dalej, przy posesji nr 43, skręcamy w prawo w drogę prowadzącą do dawnej ewangelickiej nekropolii.

Cmentarz ukryty jest w niewielkim lasku, za ogrodzeniem wykonanym z cegły klinkierowej. To spokojne, nieco zapomniane miejsce, które – podobnie jak inne cmentarze ewangelickie w okolicach Puszczy Kampinoskiej – przypomina o historii dawnych kolonistów zamieszkujących te tereny.

Warto zatrzymać się tu na chwilę podczas odkrywania mniej znanych zakątków Puszczy Kampinoskiej. Takie miejsca nie zachwycają rozmachem, lecz swoją atmosferą – ciszą, historią i śladami ludzi, których życie było kiedyś związane z tym krajobrazem.

Cmentarz ewangelicki w Secyminie Nowym.

Cmentarz Ewangelicki (Olęderski) w Famułkach Łazowskich .

Do cmentarza ewangelickiego w Famułkach Łazowskich niełatwo dziś trafić. Miejsce niemal całkowicie ukryło się przed światem – powalone drzewa, gęste krzewy i dzika roślinność sprawiają, że trudno odnaleźć ślady dawnej nekropolii.

Wśród zarośli można jednak dostrzec stare nagrobki. Niektóre z nich schowane są pod krzewami bzu, który być może kiedyś został posadzony przez rodziny odwiedzające swoich bliskich. To niezwykłe uczucie odnaleźć te ciche ślady ludzkiego życia pośród zapomnianego lasu.

Na jednym z grobów zauważyłam świeżą wiązankę. Ktoś jeszcze pamięta o tym miejscu, ktoś czasem tu przychodzi, zatrzymuje się na chwilę, zapala znicz. Ten drobny gest pokazuje, że pamięć o dawnych mieszkańcach Famułek Łazowskich jeszcze nie zgasła.

Takie zapomniane cmentarze mają szczególną atmosferę. Nie przypominają zadbanych nekropolii – są bardziej jak ukryte rozdziały historii, które trzeba samemu odnaleźć. Wśród drzew i ciszy wciąż można poczuć obecność ludzi, którzy kiedyś tworzyli tę puszczańską społeczność.

Cmentarz Ewangelicki w Famułkach Łazowskich.
Cmentarz Ewangelicki w Famułkach Łazowskich.

11) Najładniejszy mural w Puszczy Kampinoskiej.

Mural na zimowisku dla nietoperzy w Dąbrowie Leśnej – Łużowa Góra.

„Ścieżka spacerowa przez Łużową Górę” to jedna z ciekawszych tras spacerowych w północnej części Puszczy Kampinoskiej. Trasa ma około 2 km długości (4 km w obie strony) i rozpoczyna się przy parkingu w Dąbrowie Leśnej. Prowadzi przez Łużową Górę, obok miejsca straceń z 1942 roku, aż do Kamienia Ułanów Jazłowieckich na Nadłużu.

Spacer tą ścieżką pozwala połączyć poznawanie przyrody z odkrywaniem historii tego miejsca. Po drodze można zobaczyć charakterystyczny krajobraz wydmowy Puszczy Kampinoskiej oraz zatrzymać się przy miejscu pamięci poświęconym ofiarom wojny.

Jedną z największych atrakcji trasy jest mural wykonany w listopadzie 2019 roku, przedstawiający gacka brunatnego – gatunek nietoperza, który chętnie zimuje na Łużowej Górze. Praca zwraca uwagę na wyjątkowe znaczenie tego obszaru dla ochrony przyrody.

Dolna część muralu przedstawia rośliny typowe dla muraw napiaskowych, charakterystycznych dla kampinoskich wydm. Można tam rozpoznać między innymi kocanki piaskowe, szczotlichę siwą, goździka piaskowego oraz chabra nadreńskiego.

To krótka, ale bardzo różnorodna trasa – dobra propozycja zarówno na spokojny rodzinny spacer, jak i na krótką wycieczkę po mniej znanych zakątkach Kampinoskiego Parku Narodowego.

Mural na zimowisku dla nietoperzy w Dąbrowie Leśnej – Łużowa Góra.
Mural na zimowisku dla nietoperzy w Dąbrowie Leśnej – Łużowa Góra.

Na terenie porośniętym cennymi murawami napiaskowymi powstała kładka turystyczna oraz schody, które ułatwiają zejście z wydmy w kierunku znajdującego się nieopodal miejsca straceń z czasów II wojny światowej.

Infrastruktura została zaprojektowana tak, aby umożliwić zwiedzanie tego wyjątkowego miejsca bez nadmiernej ingerencji w delikatny ekosystem wydmowy. Przy kładce ustawiono cztery tablice edukacyjne, które przybliżają zarówno historię tego obszaru, jak i jego najważniejsze walory przyrodnicze.

Spacerując tą trasą, można więc połączyć poznawanie niezwykłej przyrody Puszczy Kampinoskiej z refleksją nad tragicznymi wydarzeniami, które miały tu miejsce podczas II wojny światowej.

Ścieżka Spacerowa przez Łóżową Górę – Puszcza Kampinoska.
Ścieżka Spacerowa przez Łóżową Górę – Puszcza Kampinoska.
Ścieżka Spacerowa przez Łóżową Górę – Puszcza Kampinoska.

To jedna z ciekawszych ścieżek edukacyjnych w Puszczy Kampinoskiej, która świetnie sprawdzi się podczas rodzinnej wyprawy. Różnorodność trasy, ciekawe miejsca po drodze oraz połączenie walorów przyrodniczych i historycznych sprawiają, że nawet najmłodsi turyści nie powinni się tutaj nudzić.

Spacer można spokojnie zaplanować bez pośpiechu – po drodze jest wiele okazji, aby zatrzymać się, poobserwować przyrodę i odpocząć. Na szlaku znajduje się również wiata piknikowa, gdzie można zrobić przerwę, zjeść coś i nabrać sił przed dalszą wędrówką.

To dobry pomysł na krótki spacer z dziećmi, podczas którego można połączyć aktywność na świeżym powietrzu z poznawaniem niezwykłej przyrody i historii Puszczy Kampinoskiej.

12) Kościół obronny św. Rocha i św. Jana Chrzciciela w Brochowie.

Kościół obronny w Brochowie,

Kościół w Brochowie to wyjątkowy zabytek łączący cechy architektury gotyckiej i renesansowej. Jego niezwykłość polega nie tylko na walorach artystycznych, ale również na obronnym charakterze – świątynia była bowiem przystosowana do pełnienia funkcji warownej.

Budowla została wzniesiona na planie prostokąta. Początkowo posiadała jedną nawę, do której w XVI wieku dobudowano dwie nawy boczne. W ten sposób powstał trójnawowy kościół o układzie bazylikowym. Dzięki oknom umieszczonym zarówno w nawie głównej, jak i w nawach bocznych wnętrze świątyni jest jasne i przestronne.

O obronnym przeznaczeniu kościoła przypominają liczne detale architektoniczne. W gankach łączących trzy cylindryczne wieże zachowały się częściowo zamurowane okna strzelnicze. Dwie wieże znajdują się w zachodnich narożach świątyni, a trzecia została usytuowana nad apsydą prezbiterium.

Świadectwem dawnego, obronnego charakteru budowli jest również kominek w zakrystii, który prawdopodobnie służył obrońcom kościoła do przygotowywania posiłków podczas oblężenia. Całość założenia uzupełnia mur obronny otaczający świątynię, wzniesiony przypuszczalnie w pierwszej połowie XVII wieku. W jego bastionach znajdują się niewielkie otwory strzelnicze, które dodatkowo podkreślają warowny charakter tego miejsca.

Kościół w Brochowie jest jednym z najciekawszych zabytków w okolicach Puszczy Kampinoskiej. To nie tylko miejsce kultu religijnego, ale również wyjątkowy przykład dawnej architektury obronnej, w której historia, sztuka i militarne dziedzictwo splatają się w jedną niezwykłą całość.

Kościół w Brochowie związany jest również z historią rodziny Fryderyka Chopina. To właśnie tutaj w 1806 roku odbył się ślub jego rodziców – Justyny Tekli Krzyżanowskiej i Mikołaja Chopina. Kilka lat później, 23 kwietnia 1810 roku, miejscowy proboszcz ochrzcił w tej świątyni przyszłego wielkiego kompozytora. Wewnątrz kościoła można zobaczyć kopię aktu jego urodzenia.

Brochów jest także dobrym miejscem, by rozpocząć dalsze odkrywanie okolic Puszczy Kampinoskiej. To właśnie stąd rozpoczyna swój bieg Główny Szlak Puszczański. Jego początkowy odcinek prowadzi malowniczą doliną Bzury do Tułowic – trasa ta liczy około 5 km.

Z Brochowa można również wybrać szlak łącznikowy prowadzący na wschód. Początkowo wiedzie on przez otwarte pola, następnie przez Famułki Brochowskie aż na Borową Górę koło Lasocina. Stamtąd, korzystając z Południowego Szlaku Leśnego, można dotrzeć do Muzeum Kampinoskiego Parku Narodowego w Granicy. Cała trasa ma około 17 km i jest ciekawą propozycją na dłuższą wycieczkę pieszą.

Przez Brochów przebiega także Kampinoski Szlak Rowerowy, łączący Żelazową Wolę z Tułowicami i Leoncinem. Dzięki temu miejscowość jest doskonałym punktem dla osób, które chcą połączyć zwiedzanie zabytków z aktywnym odkrywaniem krajobrazów Mazowsza.

13) Palmiry – miejsce pamięci narodowej.

Cmentarz Wojenny Palmiry – Puszcza Kampinoska.
Cmentarz Wojenny Palmiry – Puszcza Kampinoska.

Palmiry to jedno z najbardziej przejmujących miejsc pamięci w okolicach Puszczy Kampinoskiej. W latach 1939–1941, po klęsce wrześniowej i utworzeniu Generalnego Gubernatorstwa, Niemcy wykorzystywali okoliczne lasy jako miejsce masowych egzekucji. Do Palmir przywożono więźniów, głównie mieszkańców Warszawy, których najpierw transportowano kolejką, a później samochodami ciężarowymi.

W lasach palmirskich przeprowadzono 21 masowych mordów, w których zginęło ponad 1700 Polaków i Żydów. Ciała ofiar chowano w zbiorowych mogiłach, a po wojnie miejsce to stało się jednym z najważniejszych symboli niemieckiego terroru okupacyjnego. Na samym cmentarzu w Palmirach spoczywa jednak znacznie więcej osób – według szacunków liczba pochowanych wynosi od około 2115 do 2204 ofiar.

Wśród zamordowanych znaleźli się przedstawiciele polskiego życia politycznego, kultury i sportu, między innymi:

  • Maciej Rataj – marszałek Sejmu,
  • Jan Pohorski – wiceprezydent Warszawy,
  • Janusz Kusociński – mistrz olimpijski i lekkoatleta,
  • Mieczysław Niedziałkowski – działacz Polskiej Partii Socjalistycznej,
  • Dawid Przepiórka – wybitny szachista.

Cmentarz-mauzoleum w Palmirach jest dziś miejscem ciszy i zadumy. Spacerując pośród kampinoskich drzew, trudno nie pamiętać, że ten sam las, który zachwyca swoim pięknem i spokojem, był również świadkiem jednej z najtragiczniejszych kart historii Polski..

Cmentarz Wojenny Palmiry – Puszcza Kampinoska.
Cmentarz Wojenny Palmiry – Puszcza Kampinoska.

„Łatwiej jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć…”

Te słowa witają odwiedzających już przy wejściu na cmentarz w Palmirach. Zostały wyryte na ścianie warszawskiej kotłowni gestapo przy al. Szucha – miejscu, które podczas okupacji było symbolem niemieckiego terroru. Autor tego przejmującego zdania pozostaje nieznany. Być może spoczywa w jednej z mogił na palmirskim cmentarzu.

Zatrzymuję się na chwilę i obserwuję ludzi przekraczających bramę cmentarza. Tablica, te kilka słów – tak ważnych i pełnych bólu – wydają się na pierwszy rzut oka niemal niewidoczne. Ciche, nieruchome, jakby czekające, aż ktoś poświęci im chwilę uwagi. A przecież ludzie tu wracają. Może właśnie wtedy zatrzymają się na moment, spojrzą i pozwolą, by te słowa do nich przemówiły.

Puszcza Kampinoska jest miejscem niezwykłym. Zachwyca przyrodą, spokojem i pięknem krajobrazu, ale kryje również wiele historii – tych radosnych, codziennych i tych trudnych, które przypominają nam o przeszłości. To właśnie dzięki takim miejscom jak Palmiry możemy lepiej zrozumieć ludzi, którzy żyli tu przed nami, i pamiętać o wydarzeniach, które nie powinny zostać zapomniane.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Treść chroniona