Azory (Portugalia),  Szlaki

PRC 06 SMI Lagoa das Furnas – szlak wokół jeziora i niezwykła kaplica na São Miguel

Do Furnas pojechałam z konkretnym planem.

Chciałam przejść szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Ale tak naprawdę miałam jeszcze jeden cel.

Chciałam zobaczyć Kaplicę Matki Boskiej Zwycięskiej.

Wcześniej widziałam jej zdjęcia i od razu zwróciłam na nią uwagę.

Mała neogotycka kaplica stojąca nad brzegiem Lagoa das Furnas wygląda trochę jak fragment europejskiej katedry przeniesiony na azorską wyspę.

Wokół zieleń.

Jezioro.

Wulkaniczne krajobrazy.

A pośród tego wszystkiego smukła, kamienna kaplica.

Chciałam zobaczyć ją na własne oczy.

Dlatego kiedy znalazłam się w Furnas, nie poszłam po prostu najkrótszą drogą nad jezioro.

Wybrałam cały szlak.

I przeszłam go w drugą stronę niż sugeruje opis oficjalny.

Dzięki temu moje spotkanie z kaplicą przyszło dopiero później.

I chyba właśnie dlatego zapamiętałam je jeszcze bardziej.

Furnas – Sao Migue (Azory).
Furnas – Sao Migue (Azory).
Furnas – Sao Migue (Azory).

PRC 06 SMI – Lagoa das Furnas

PRC 06 SMI to szlak okrężny wokół Lagoa das Furnas.

Oficjalnie trasa ma około 9,5 km, jej przejście zajmuje około 3 godzin, a poziom trudności określany jest jako łatwy. Początek i koniec znajdują się w Furnas, w pobliżu Parku Terra Nostra. 

Ale trzy godziny?

Ja nigdy nie potrafię przejść azorskiego szlaku w trzy godziny.

Bo przecież trzeba się zatrzymać.

Zrobić zdjęcie.

Popatrzeć.

Poczytać.

Czasami zejść trochę ze szlaku.

A czasami po prostu stać i patrzeć.

Na Azorach szkoda się spieszyć.

Tym bardziej w Furnas.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Furnas – tutaj ziemia żyje

Furnas jest jednym z tych miejsc na São Miguel, gdzie bardzo wyraźnie można poczuć, że wyspa jest pochodzenia wulkanicznego.

Nie trzeba nawet niczego specjalnie szukać.

Wystarczy iść.

W powietrzu pojawia się zapach siarki.

Z ziemi unosi się para.

Woda bulgocze.

A miejscami można zobaczyć gorące źródła i fumarole.

Furnas jest jednym z najważniejszych obszarów aktywności geotermalnej na São Miguel. Właśnie tutaj mieszkańcy wykorzystują naturalne ciepło ziemi między innymi do przygotowywania tradycyjnego cozido. 

I właśnie od tej wulkanicznej strony zaczęłam swoją wędrówkę.

Nie spieszyłam się.

Chciałam zobaczyć wszystko.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Caldeiras das Furnas

Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na trasie jest obszar Caldeiras.

Tutaj naprawdę trudno zapomnieć, że znajdujemy się na wulkanicznej wyspie.

Para wydobywa się z ziemi.

Woda jest gorąca.

Zapach siarki jest intensywny.

A jednocześnie kilka metrów dalej rośnie soczyście zielona roślinność.

To zestawienie robi ogromne wrażenie.

Z jednej strony natura wygląda spokojnie.

Zielone drzewa.

Trawa.

Woda.

A z drugiej – ziemia cały czas pracuje.

I chyba właśnie za to lubię Furnas.

Tutaj wulkan nie jest tylko czymś, o czym można przeczytać w przewodniku.

On jest częścią krajobrazu.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Cozido das Furnas

W okolicy Caldeiras można również zobaczyć miejsca, gdzie przygotowywane jest słynne cozido das Furnas.

To jedno z najbardziej charakterystycznych dań São Miguel.

I nie byłoby w nim może nic niezwykłego, gdyby nie sposób jego przygotowania.

Garnki z jedzeniem wkłada się do ziemi.

A potem wykorzystuje się naturalne ciepło wulkaniczne.

Nie potrzeba kuchenki.

Nie potrzeba ognia.

Wystarczy ziemia.

I kilka godzin cierpliwości.

To chyba jeden z najlepszych przykładów tego, jak mieszkańcy São Miguel nauczyli się żyć z wulkanem.

Nie walczyć z nim.

Tylko korzystać z tego, co daje.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Dalej nad Lagoa das Furnas

Po obejrzeniu Caldeiras ruszyłam dalej.

Trasa prowadzi w stronę jeziora.

I nagle krajobraz zaczyna się uspokajać.

Znika intensywny zapach siarki.

Pojawia się woda.

Las.

Zieleń.

Lagoa das Furnas.

Jezioro zajmuje dużą część krajobrazu i jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc Furnas.

Oficjalny przebieg szlaku prowadzi później łatwą drogą wzdłuż brzegu jeziora. Można tutaj spokojnie iść, patrzeć na wodę i obserwować zmieniający się krajobraz. 

I właśnie ten fragment bardzo mi się podobał.

Nie było tutaj potrzeby zdobywania kolejnego szczytu.

Nie było stromego podejścia.

Był spacer.

Jezioro.

Las.

I cisza.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Lagoa das Furnas

Lagoa das Furnas ma zupełnie inny charakter niż wiele innych miejsc na São Miguel.

Nie jest turkusową laguną.

Nie ma tutaj palm.

Nie wygląda jak pocztówka z tropikalnej wyspy.

Jest bardziej surowa.

Ciemniejsza.

Otoczona zielonymi zboczami.

A czasami nad wodą pojawia się mgła.

I wtedy robi się trochę tajemniczo.

Można sobie wyobrazić, dlaczego z tym miejscem wiązało się kiedyś tyle opowieści i legend.

Ja najbardziej lubię je właśnie wtedy, kiedy niebo jest trochę pochmurne.

Woda staje się ciemniejsza.

Zieleń jeszcze bardziej intensywna.

A Furnas wygląda wtedy jak miejsce z zupełnie innego świata.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Szlak wzdłuż jeziora

Dalsza część PRC 06 SMI jest bardzo przyjemna.

Ścieżka prowadzi wzdłuż brzegu.

Nie trzeba cały czas patrzeć pod nogi.

Można rozglądać się na boki.

Co jakiś czas pojawiają się drewniane rzeźby.

Jest las.

Są ogromne drzewa.

I cały czas gdzieś obok mamy jezioro.

Oficjalny opis trasy wskazuje również na Mata Jardim José do Canto oraz Casa dos Barcos. W pobliżu znajduje się także centrum informacji związane z obszarem Furnas. 

Ale dla mnie najważniejszy punkt był jeszcze przede mną.

Kaplica.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Kaplica Matki Boskiej Zwycięskiej – szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Kaplica Matki Boskiej Zwycięskiej

W końcu ją zobaczyłam.

Kaplicę Matki Boskiej Zwycięskiej.

I chyba właśnie wtedy pomyślałam, że dobrze zrobiłam, wybierając cały szlak.

Bo nie przyjechałam tutaj tylko na chwilę.

Nie wysiadłam z samochodu.

Nie zrobiłam jednego zdjęcia i nie pojechałam dalej.

Doszłam do niej pieszo.

A po drodze zobaczyłam Furnas z zupełnie innej perspektywy.

Kaplica stoi na zachodnim brzegu Lagoa das Furnas, wśród zieleni. Jest niezwykłym przykładem architektury neogotyckiej i wyróżnia się na tle azorskiego krajobrazu. 

Jest niewielka.

Ale wygląda monumentalnie.

Strzelista wieża.

Kamienne mury.

Wysokie, wąskie okna.

I piękne detale.

Patrząc na nią, naprawdę można pomyśleć o małej europejskiej katedrze.

Tylko że zamiast wielkiego miasta mamy tutaj jezioro i wulkaniczną wyspę.

Kaplica Matki Boskiej Zwycięskiej – szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Dlaczego powstała kaplica?

I tutaj zaczyna się historia, która zrobiła na mnie chyba jeszcze większe wrażenie niż sama architektura.

Kaplicę ufundował José do Canto.

Powstała jako wypełnienie ślubu złożonego podczas ciężkiej choroby jego żony.

W testamencie, spisanym 27 czerwca 1862 roku, José do Canto napisał:

„Złożywszy w 1854 roku , podczas najcięższej choroby mojej żony , ślub zbudowania małej kaplicy poświęconej Matce Boskiej Zwycięskiej i nie spełniwszy jeszcze swego zamiaru z powodu okoliczności niezależnych ode mnie, nakazuję, aby wspomniany budynek został wzniesiony, jeśli nie zostanie ukończony przed moją śmiercią, w miejscu, które wybrałem, w pobliżu laguny Furnas , z taką samą przyzwoitością i dobrym rozplanowaniem, w jakim bym go wybudował, gdybym żył.”

Czytając te słowa, trudno patrzeć na kaplicę wyłącznie jak na zabytek.

Bo za jej budową stoi bardzo osobista historia.

Choroba żony.

Obawa.

Modlitwa.

Obietnica.

A później jej spełnienie.

I chyba właśnie dlatego ta kaplica tak bardzo mnie zainteresowała.

Kaplica Matki Boskiej Zwycięskiej – szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Mała kaplica, która przypomina katedrę

José do Canto nie chciał jednak zbudować zwykłej małej kaplicy.

Powstała świątynia w stylu neogotyckim, inspirowana wielkimi europejskimi katedrami.

Projekt przygotował francuski architekt André Breton, a prace kamieniarskie wykonali miejscowi rzemieślnicy pod kierunkiem António de Sousa Redemoinho z Vila Franca do Campo. 

Kaplicę ozdobiono również niezwykłymi witrażami.

Jest ich trzynaście.

Przedstawiają sceny z życia Matki Boskiej – od narodzin aż po Wniebowzięcie. Na głównym ołtarzu znajduje się obraz wykonany z jaspisu. 

I nagle wszystko zaczyna mieć sens.

Ta niewielka budowla naprawdę miała być czymś wyjątkowym.

Nie tylko miejscem modlitwy.

Ale również spełnieniem obietnicy.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

15 sierpnia 1886 roku

Kaplica została uroczyście otwarta 15 sierpnia 1886 roku.

Co ważne – José do Canto jeszcze wtedy żył.

Mógł więc zobaczyć ukończoną świątynię, którą zbudował w związku ze ślubowaniem dotyczącym choroby swojej żony. 

I właśnie ten szczegół najbardziej zapadł mi w pamięć.

Czasami patrzymy na stare budynki i widzimy tylko architekturę.

Kamień.

Okna.

Wieżę.

Tutaj jest inaczej.

Kiedy zna się historię, zaczyna się widzieć człowieka.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

José do Canto

José do Canto był nie tylko fundatorem kaplicy.

Był również właścicielem ziemi w okolicach Furnas, interesował się botaniką i tworzył tutaj swoją posiadłość.

W pobliżu kaplicy znajduje się Mata Jardim José do Canto, historyczny ogród założony w XIX wieku. 

I właśnie tutaj wszystko zaczyna się łączyć.

Jezioro.

Ogród.

Letnia rezydencja.

Kaplica.

Historia rodziny.

To nie są przypadkowo ustawione obok siebie atrakcje.

To część jednej historii.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Kaplica nad jeziorem

Kaplica stoi w miejscu, które samo w sobie jest piękne.

Z jednej strony jezioro.

Z drugiej las.

A pomiędzy nimi kamienna świątynia.

Kiedy stałam przed nią, pomyślałam, że chyba właśnie takie miejsca najbardziej lubię podczas podróży.

Nie te największe.

Nie te najbardziej znane.

Tylko takie, przy których zatrzymuję się trochę dłużej, bo chcę zrozumieć, dlaczego ktoś zdecydował się zbudować coś właśnie tutaj.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Dalej wzdłuż Lagoa das Furnas

Po obejrzeniu kaplicy ruszyłam dalej.

Szlak nadal prowadzi wzdłuż jeziora.

Ten fragment jest bardzo spokojny.

Ścieżka jest stosunkowo łatwa i przez dłuższy czas można po prostu iść przed siebie. Oficjalny opis wskazuje, że trasa prowadzi łatwą, w większości płaską drogą gruntową wzdłuż brzegu Lagoa das Furnas. 

Po drodze można zobaczyć kolejne drzewa, rośliny i drewniane rzeźby.

A jezioro cały czas jest obok.

Czasami bliżej.

Czasami trochę dalej.

I właśnie tutaj można trochę odpocząć po bardziej intensywnej części związanej z fumarolami.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Furnas – dwa zupełnie różne światy

Ten szlak bardzo dobrze pokazuje, czym jest Furnas.

Z jednej strony mamy spokojne jezioro i zielony krajobraz.

Z drugiej – aktywność geotermalną, gorącą ziemię i zapach siarki.

A pomiędzy tym wszystkim znajduje się kaplica z XIX wieku.

I chyba to połączenie jest tutaj najbardziej niezwykłe.

Natura.

Historia.

Religia.

Architektura.

Kuchnia.

Wszystko w jednym miejscu.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.
Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

Ostatni fragment szlaku

Po obejściu jeziora trasa prowadzi dalej w stronę Furnas.

To już końcówka.

Można poczuć, że spacer powoli się kończy.

Ale ja w takich momentach zazwyczaj zaczynam iść jeszcze wolniej.

Bo wiem, że za chwilę trzeba będzie wrócić na przystanek autobusowy.

A szkoda.

Jeszcze raz patrzę na jezioro.

Jeszcze jedno zdjęcie.

Jeszcze jeden widok.

I dopiero później wracam do Furnas.

Oficjalna trasa kończy się w pobliżu miejsca, w którym rozpoczęliśmy wędrówkę. 

Parque Terra Nostra – Furnas.

Na koniec kąpiel w wodzie siarkowej

Po przejściu szlaku nie mogłam oczywiście wyjechać z Furnas bez jeszcze jednej atrakcji.

Na koniec poszłam wykąpać się w wodzie siarkowej.

I chyba nie mogłam lepiej zakończyć tego dnia.

Po kilku godzinach chodzenia ciepła, mineralna woda była dokładnie tym, czego potrzebowałam.

Furnas dało mi tego dnia wszystko.

Jezioro.

Zieleń.

Wulkaniczną ziemię.

Zapach siarki.

Piękną kaplicę.

A na koniec jeszcze ciepłą kąpiel.

I właśnie za takie dni najbardziej lubię Azory.

Można rano ruszyć na szlak, przez kilka godzin chodzić po wulkanicznym krajobrazie, a wieczorem zanurzyć się w gorącej wodzie.

Bez pośpiechu.

Bez wielkiego planu.

Po prostu dobrze przeżyty dzień.

I chyba właśnie tak powinno się kończyć wędrówki po São Miguel.

Parque Terra Nostra – Furnas.

Czy PRC 06 SMI jest trudny?

Nie.

Oficjalnie jest to łatwy szlak.

Ma około 9,5 km i około 3 godziny średniego czasu przejścia. Różnica wysokości nie jest duża – oficjalnie podawany zakres wysokości to około 283–343 m.

Ale jak zawsze na Azorach warto pamiętać o pogodzie.

Wygodne buty są koniecznością.

Przyda się również kurtka przeciwdeszczowa, nakrycie głowy, krem z filtrem i woda. Takie wyposażenie rekomendują również oficjalne materiały dotyczące szlaku. 

Bo pogoda na São Miguel potrafi zmienić się bardzo szybko.

PRC 06 SMI – informacje praktyczne

Długość: około 9,5 km.

Czas przejścia: około 3 godziny.

Trudność: łatwa.

Rodzaj: szlak okrężny.

Start i koniec: Furnas, w pobliżu Parku Terra Nostra.

Najważniejsze miejsca po drodze:

  • Lagoa das Furnas,
  • Caldeiras das Furnas,
  • Kaplica Nossa Senhora das Vitórias,
  • Mata Jardim José do Canto,
  • Casa dos Barcos,
  • obszar geotermalny,
  • miejsca związane z przygotowywaniem cozido das Furnas,
  • drewniane rzeźby przy jeziorze. 

Szlak można przejść w obu kierunkach.

Ja wybrałam kierunek odwrotny do tego, który opisuje oficjalny przewodnik.

I chyba właśnie dlatego cała trasa miała dla mnie trochę inny rytm.

Czy warto przejść PRC 06 SMI?

Zdecydowanie.

Zwłaszcza jeśli jesteście w Furnas po raz pierwszy.

To nie jest szlak, na którym trzeba zdobywać górskie szczyty.

Nie ma tutaj wielkiej wspinaczki.

Ale jest za to bardzo dużo różnorodności.

Jezioro.

Las.

Wulkan.

Para.

Siarka.

Cozido.

Kaplica.

Historia.

I ogród José do Canto.

W ciągu kilku godzin można zobaczyć naprawdę dużo.

Dla mnie najważniejsza była kaplica

I chyba właśnie dlatego ten szlak zapamiętałam trochę inaczej.

Dla wielu osób głównym celem będzie jezioro.

Albo fumarole.

Albo słynne cozido.

A ja pojechałam do Furnas przede wszystkim dla jednej małej kaplicy.

Chciałam ją zobaczyć.

I zobaczyłam.

Ale dopiero dojście do niej pieszo sprawiło, że stała się dla mnie czymś więcej niż kolejnym punktem na mapie.

Najpierw była wulkaniczna ziemia.

Później jezioro.

Las.

Zieleń.

I w końcu ona.

Mała neogotycka kaplica nad wodą.

Kaplica, która ma swoją historię

Kiedy patrzyłam na nią po przejściu całego tego fragmentu szlaku, przypomniałam sobie historię José do Canto.

O jego żonie.

O chorobie.

O obietnicy.

O tym, że kaplica powstała z potrzeby spełnienia ślubu.

I pomyślałam, że właśnie takie historie sprawiają, że podróże mają dla mnie sens.

Bo można zrobić zdjęcie.

Można napisać, że to piękny zabytek.

Można przeczytać datę budowy.

Ale dopiero kiedy poznamy historię człowieka, który ją stworzył, zaczynamy patrzeć na nią inaczej.

Furnas – miejsce, do którego warto wrócić

Furnas jest jednym z tych miejsc na São Miguel, które można odwiedzać kilka razy.

Za każdym razem można zobaczyć coś innego.

Raz pójdziemy do Parku Terra Nostra.

Innym razem do Poça da Dona Beija.

Możemy spróbować cozido.

Możemy wejść na Pico do Ferro.

Albo przejść PRC 06 SMI.

A jeżeli lubimy historię i architekturę, możemy po prostu przyjechać nad Lagoa das Furnas i zobaczyć Kaplicę Matki Boskiej Zwycięskiej.

Ja właśnie dla niej tutaj przyjechałam.

PRC 06 SMI – szlak wokół jeziora Furnas

To nie jest najbardziej wymagająca trasa, jaką przeszłam na São Miguel.

Nie jest też chyba najbardziej spektakularna.

Ale jest bardzo różnorodna.

I właśnie to mi się w niej podoba.

W ciągu jednego spaceru można zobaczyć kilka różnych obliczy wyspy.

Azorską zieleń.

Wulkaniczną ziemię.

Spokojne jezioro.

Parę unoszącą się nad fumarolami.

Tradycyjne gotowanie w ziemi.

I piękną kaplicę, która kryje historię pewnej rodziny.

A wszystko to na jednej trasie.

Czy warto?

Jeżeli jesteście w Furnas, moim zdaniem zdecydowanie.

Nie musicie się spieszyć.

Nie musicie przejść jej dokładnie w trzy godziny.

Nie musicie nawet zaczynać dokładnie w kierunku opisanym w przewodniku.

Możecie zrobić tak jak ja.

Iść swoją stroną.

Zatrzymywać się tam, gdzie coś Was zainteresuje.

Robić zdjęcia.

Czytać historię.

Patrzeć na jezioro.

I dać sobie czas.

Bo właśnie wtedy szlak przestaje być tylko dziewięciokilometrową trasą.

Staje się spacerem przez krajobraz, historię i wulkaniczną naturę São Miguel.

A ja pojechałam do Furnas dla jednej kaplicy.

Małej, neogotyckiej świątyni nad jeziorem.

I chyba dobrze, że właśnie od niej zaczęła się moja przygoda z tym szlakiem.

Bo czasami jeden mały punkt na mapie potrafi zaprowadzić nas znacznie dalej, niż planowaliśmy.

Szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas.

PRC 06 SMI Lagoa das Furnas – FAQ

Czy warto przejść szlak PRC 06 SMI Lagoa das Furnas?

Tak. To jeden z ciekawszych szlaków w okolicy Furnas. Po drodze można zobaczyć jezioro Lagoa das Furnas, fumarole, miejsca przygotowywania cozido oraz Kaplicę Matki Boskiej Zwycięskiej.

Ile ma szlak PRC 06 SMI?

Trasa ma około 9,5 km i jest szlakiem okrężnym.

Ile czasu zajmuje przejście PRC 06 SMI?

Oficjalnie przejście zajmuje około 3 godzin. Ja polecam jednak zarezerwować więcej czasu, szczególnie jeśli chcecie robić zdjęcia, zatrzymywać się przy jeziorze i zobaczyć kaplicę.

Czy PRC 06 SMI jest trudny?

Nie. Szlak jest oznaczony jako łatwy. Nie ma dużych przewyższeń ani wymagających podejść. Wygodne buty nadal jednak bardzo się przydadzą.

W którym kierunku przejść PRC 06 SMI?

Szlak można przejść w obu kierunkach. Ja wybrałam kierunek odwrotny do tego opisywanego w oficjalnych materiałach i właśnie taką wersję pokazuję w tym wpisie.

Co zobaczyć na szlaku PRC 06 SMI?

Najważniejsze miejsca to Lagoa das Furnas, Caldeiras das Furnas, Kaplica Matki Boskiej Zwycięskiej, Mata Jardim José do Canto oraz miejsca, w których przygotowywane jest tradycyjne cozido das Furnas.

Czy na szlaku PRC 06 SMI można zobaczyć fumarole?

Tak. W okolicy Furnas znajduje się jeden z najważniejszych obszarów aktywności geotermalnej na São Miguel. Można zobaczyć parę wydobywającą się z ziemi, gorące źródła i charakterystyczne wulkaniczne krajobrazy.

Dlaczego warto zobaczyć Kaplicę Matki Boskiej Zwycięskiej?

To niezwykła XIX-wieczna kaplica w stylu neogotyckim, położona nad Lagoa das Furnas. Powstała z inicjatywy José do Canto jako wypełnienie ślubu złożonego podczas ciężkiej choroby jego żony.

Czy warto specjalnie pojechać do Kaplicy Matki Boskiej Zwycięskiej?

Moim zdaniem tak. Ja właśnie dlatego wybrałam się do Furnas. Kaplica jest niewielka, ale jej położenie nad jeziorem i historia sprawiają, że zdecydowanie warto ją zobaczyć.

Czy można wykąpać się w wodzie termalnej w Furnas?

Tak. W Furnas znajduje się kilka miejsc z wodą termalną. Po przejściu szlaku sama na koniec wybrałam się na kąpiel w ciepłej wodzie siarkowej.

Czy woda siarkowa w Furnas pachnie siarką?

Tak. Charakterystyczny zapach siarki jest nieodłączną częścią Furnas. Po kilku godzinach spędzonych wśród fumaroli i gorących źródeł można się do niego nawet trochę przyzwyczaić.

Czy warto połączyć PRC 06 SMI z kąpielą termalną?

Zdecydowanie. Dla mnie była to idealna kolejność – najpierw kilka godzin spaceru wokół Lagoa das Furnas, a później kąpiel w ciepłej wodzie.

Czy PRC 06 SMI można przejść bez samochodu?

Tak, szczególnie jeśli zatrzymujecie się w Furnas. Szlak zaczyna się w miejscowości i można do niego dotrzeć bez samochodu.

Czy na szlaku PRC 06 SMI są miejsca, w których można coś zjeść?

W samym Furnas bez problemu znajdziecie restauracje i kawiarnie. Warto również spróbować cozido das Furnas – tradycyjnego dania przygotowywanego w naturalnym cieple wulkanicznej ziemi.

Czy warto przejść PRC 06 SMI podczas pobytu na São Miguel?

Jeżeli lubicie spokojne wędrówki i chcecie zobaczyć jednocześnie jezioro, las, geotermalne krajobrazy i zabytki, zdecydowanie tak.

A jeżeli tak jak ja lubicie połączyć szlak z kąpielą w wodzie termalnej, może to być naprawdę bardzo dobry pomysł na cały dzień.

Wspierasz moje azorskie podróże?

Jeśli lubisz moje opowieści z Azorów i wspólne odkrywanie mniej oczywistych miejsc, będzie mi ogromnie miło, jeśli postawisz mi wirtualną kawę. ☕

To mały gest, który pomaga mi dalej podróżować, odkrywać kolejne szlaki i dzielić się z Wami miejscami, do których nie zawsze prowadzi główna droga.

Dziękuję, że jesteście ze mną. ❤️

 

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Treść chroniona