Puszcza Kampinoska,  Puszczańscy Olendrzy

„Cmentarze pełne są ludzi, bez których świat nie mógłby istnieć ….”. Olendrzy w Kampinosie.

Rok temu we Wszystkich Świętych cmentarze były puste, bramy i furtki zamknięte na klucz. Ostatnie płomyki dopalających się zniczy nieśmiało powiewały na wietrze. Kwiaty postawione na grobach w pośpiechu, w samotności zaczęły gubić pierwsze płatki. Nie słychać było rozmów, nikt nie odprawił mszy za zmarłych. Pozostała głucha cisza …..

Tylko cmentarzy olenderskich w Puszczy Kampinoskiej nikt nie zamknął. Zostały otwarte, bo niby po co, świat zapomniał o Olendrach, zapomnieli też i ludzie. Nikt już nie opowiada o ludziach, którzy potrafili ujarzmić rzekę, użyźnić glebę.

Historię osadnictwa holenderskiego (olęderskiego) na ziemiach mazowieckich można podzielić na kilka etapów. Osadnictwo to wiąże się ściśle z dziejami współczesnej Warszawy, przede wszystkim części północnych granic Ziemi Warszawskiej oraz centralnej części miasta związanej bezpośrednio z doliną Wisły. W 1628 roku pierwsi osadnicy olęderscy przybyli na Saską Kępę, zwaną wtedy Kaczą Kępą oraz do Holendrów Baranowskich (1645 r.) pod dzisiejszym Żyrardowem.

Dom olenderski w Wilkowie nad Wisłą.

Druga faza to etap intensywnego osadnictwa olęderskiego obejmujący okres od drugiej połowy XVIII wieku do połowy XIX wielu. Na tereny Mazowsza napływali koloniści z Flandrii, Fryzji i Niemiec. W ciągu 100 lat stworzyli ponad 170 miejscowości.

Wsią całkowicie zamieszkałą przez Olędrów od 1764 roku był Kazuń (obecnie Kazuń Nowy), a w 1778 roku król Stanisław August Poniatowski potwierdził umowę starosty kampinoskiego z Olędrami na dzierżawę Wilkowa. W 1781 roku powstały osady na Kępie Nowodworskiej, w Śladowie i w Secyminie.

Jednakże dopiero około połowy XVIII wieku rozpoczął się masowy napływ kolonistów. Przybyszów osiedlano przeważnie wśród podmokłych lasów łęgowych, “na gruntach błotnistych, nad Wisłą, krzakami porosłych i nieprzystępnych” (Beyer 1953, Heymanowski 1969). I tak osadnicy Olęderscy zagościli w Puszczy Kampinoskiej.

Dawny zbór ewangelicki w Nowym Secyminie.

Cmentarze olenderskie w Puszczy Kampinoskiej

Cmentarz ewangelicki w Kazuniu Nowym – Puszcza Kampinoska.

W Puszczy Kampinoskiej po Olendrach pozostało niewiele, zachowały się zbór ewangelicki w Nowym Secyminie i dom modlitwy w Kazuniu Nowym, który teraz służy za dom mieszkalny. Po drugiej stronie wału przeciwpowodziowego, można odnaleźć ukryte wśród drzew kasztanowca pozostałości ewangelickiego cmentarza. Do dziś zachowało się zaledwie kilka płyt nagrobnych.

Cmentarze lokalizowane były poza zabudową na skraju pól lub, jeśli istniał zbór, obok niego, Najczęściej zakładano niewielkie cmentarze otoczone niskim cmentarnym płotem, w miejscach ze starymi drzewami. Cmentarze również budowano na terpach. Bardzo charakterystyczna dla cmentarzy jest szata roślinna związana z symboliką: akant – zaczerpnięty motyw z antyku podkreślający rolę osoby, gałązka oliwna – szczęście, dostatek i błogosławieństwo, mak – sen, laur – pochwała, bluszcz – życie duszy po śmierci, róża oraz aksamitki – kwiaty śmierci.

Cmentarz ewangelicki w Kazuniu Nowym.

„Ich weiss dass mein Erlöser lebt ” Wiem, że mój Wybawca (Odkupiciel) żyje.

Cmentarz ewangelicki w Kazuniu Nowym.

Cmentarz ewangelicki w Sadach – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Sadach – Puszcza Kampinoska.

Po II wojnie światowej ślady po osadnictwie olenderskim (olęderskim) zaczęły szybko niszczeć i zanikać. Niemiecki napisy na nagrobkach sprawiały ból. Do dziś niektóre cmentarze ewangelickie są porośnięte krzakami. Na szczęście lokalne społeczności zaczęły podejmować coraz więcej działań, by ocalić od zapomnienia tych dawnych mieszkańców Puszczy. Cmentarz w Sadach od jakiegoś czasu jest regularnie sprzątany, palą się też znicze, to znak, że ktoś o tych ludziach nadal pamięta.

Cmentarz ewangelicki w Sadach – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Karolinowie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Karolinowie – Puszcza Kampinoska.

W nieistniejącym już Karolinowie stoi ukryty pośród krzaków bzu drewniany krzyż. Tyle tylko zostało po mieszkańcach tej wsi. Gospodarstwa wykupił Kampinoski Park Narodowy, wieś całkowicie znikła już z mapy.

Cmentarz ewangelicki we Władysławowie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki we Władysławowie – Puszcza Kampinoska.

We Władysławowie po cmentarzu pozostała tylko tablica pamiątkowa, do dnia dzisiejszego nie zachował się żaden nagrobek.

Cmentarz ewangelicki w Nowym Secyminie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Nowym Secyminie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz w Nowym Secyminie jest ukryty pośród drzew przy drodze wojewódzkiej nr 565. Trudno tu za pierwszym razem trafić. Po drodze miniemy najpierw Sanktuarium Matki Bożej Radosnej Opiekunki Przyrody, za ok 500 metrów miniemy cmentarz parafialny, 300 metrów dalej przy posesji nr 43 odchodzi boczna dróżka, trzeba w nią skręcić w prawo. Cmentarz mieści się w lasku za ogrodzeniem z cegły klinkierowej.

Cmentarz ewangelicki w Nowym Secyminie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Wilkowie nad Wisłą – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Wilkowie nad Wisłą – Puszcza Kampinoska.

W centralnej części wsi po południowej stronie drogi znajduje się cmentarz olęderski, dojazd do niego jest bardzo dobrze oznaczony. Zachowało się na nim 17 cementowych grobów. Część z nich jest niestety uszkodzona. Najstarsze z nich pochodzą z 2 połowy XIX w. Jak większość cmentarzy ewangelików i ten funkcjonował do końca II wojny światowej. Ciekawostką jest fakt, że najwięcej grobów na tym cmentarzu należy do rodziny Brokop.

Na jednym z nagrobków (widocznym powyżej) znajduje się nowa tablica. Zastanawiałam się czy kogoś jeszcze tam pochowano. Okazało się, że jeden z potomków (Niemiec mieszkający we Wrocławiu) przywiózł tabliczkę dziadka właśnie tu, żeby był wśród najbliższych.

O cmentarz dbają mieszkańcy Wilkowa, porządkują groby, wycinają krzaki. Byłam tu dwa lata temu w Dzień Zaduszny na każdym grobie palił się znicz.

Cmentarz ewangelicki w Wilkowie nad Wisłą – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Famułkach Łazowskich – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Famułkach Łazowskich – Puszcza Kampinoska.

W głębi puszczy powstały trzy wioski służebne: Famułki Brochowskie, Łazowksie i Królewskie. Najpewniej mieszkańcy tych wiosek pracowali na rzecz właścicieli majątków w Brochowie i Łazach oraz dla królewszczyzny kampinoskiej. „Famulus z języka łazińskiego to sługa” Famułki Brochowskie powstały jako osada budnicka o nazwie Budy Famułki i tak wzmiankowano je w 1786 roku, w brzmieniu dzisiejszym trzy lata potem. W Famułkach Łazowskich osadzono kolonistów „olęderskich” , pozostał po nich cmentarz.

Cmentarz skrył się przed światem w bzie. Zachowało się kilka nagrobków. Na 403 mieszkańców Famułek 71 było wyznania ewangelickiego.

Cmentarz ewangelicki w Famułkach Łazowskich – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Miszorach – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Miszorach – Puszcza Kampinoska.

Na cmentarzu ewangelickim w Miszorach odnalazłam tylko jeden nagrobek, ponoć jeszcze niedawno było ich więcej. Jedna z mieszkanek powiedziała mi, że kiedyś ludzie wykorzystywali płyty nagrobne do utwardzania drogi. Przypomniał mi się film „Pokłosie”.

Cmentarz ewangelicki w Gniewniewicach Nowych – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Gniewniewicach Nowych – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz przy drodze Leoncin-Gniewniewice Nowe czynny był do 1944 r. Dziś jest już całkowicie zdewastowany, zarośnięty drzewami i krzewami. Zachował się tylko jeden nagrobek Karoliny Werman, zmarłej w 1930 r.

Cmentarz ewangelicki w Gniewniewicach Folwarcznych – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Gniewniewicach Folwarcznych – Puszcza Kampinoska.

W Gniewniewicach Folwarcznych w kępie drzew odnajdziemy fragmenty nagrobków, cmentarz jest w strasznym stanie, nie zachował się, żaden nagrobek w całości.

Cmentarz ewangelicki w Piaskach Duchownych – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Piaskach Duchownych – Puszcza Kampinoska.

Niedaleko Secymina Nowego znajdują się Piaski Duchowne. Za lasem przy głównej drodze, koło sołtysa (żółty dom) stoi powyginany drogowskaz z napisem „Cmentarz ewangelicki”. Łatwo do niego dotrzeć, cmentarz jest wykoszony i stoi przy nim tablica informacyjna. Pierwotnie wieś należała do klasztoru w Czerwińsku, później stała się wsią królewską, a w końcu XVIII w. zaczęli się tutaj osiedlać mennonici. Na cmentarzu znajduje się kilka uszkodzonych nagrobków, część w języku polskim

Cmentarz ewangelicki w Dziekanowie Leśnym – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Dziekanowie Leśnym – Puszcza Kampinoska.

Na skraju Puszczy Kampinoskiej, w sąsiedztwie wsi Dziekanów Leśny znajduje się mały cmentarz ewangelicki, materialna pamiątka po niegdysiejszych mieszkańcach tej wsi – niemieckich kolonistach.

Cmentarz Ewangelicki o powierzchni ponad 1700 m² założony został w II połowie XIX w. przez mieszkańców wsi Kolonia Dziekanowska ( późniejsza nazwa Dziekanów Niemiecki, obecna Dziekanów Leśny).

Pochowani są na nich przybysze z Niemiec i zaboru pruskiego. W większości były to osoby, które tu się urodziły i zmarły. Mieszkały po sąsiedzku, do  1939 r. razem z ludnością polską i żydowską tworzyły wspólnotę społeczną

Z początkiem 1945 r. koloniści niemieccy opuścili swoje gospodarstwa. Pozostał po nich cmentarz, który został zdewastowany. Płyty nagrobne z kamienie oraz ogrodzenie – rozkradziono, resztę przykryte ściółka i samosiejki.

W 2013 r. Stowarzyszenie Nasze Łomianki wraz z Kampinoskim Parkiem Narodowym podjęło prace porządkowe na cmentarzu. Odtworzono jego granice, zbudowano ogrodzenie, usunięto część drzew i krzewów, odkryto przysypane ściółka groby i wykonano ich inwentaryzację.

Na cmentarzu odnaleziono kilkadziesiąt grobów oraz kilkanaście płyt nagrobnych z piaskowca z inskrypcjami. Należą one do zmarłych z rodziny Weimerów, Jeda, Petz, Metz, Graff – kolonistów odnotowanych w najstarszych dokumentach, dotyczących Kolonii Dziekanowskiej .

Odsłonięte dobrze zachowane płyty z rzeźbiarskimi dekoracjami, wykonane w stołecznych zakładach kamieniarskich, świadczą o zamożności rodzin kolonistów, o których bardzo niewiele wiemy. Najstarszy zachowany pomnik pochodzi z grobu Jakóba Weimera (pisownia oryginalna) zmarłego w 1876 r. Być może był to syn sołtysa Jana Weimara, odnotowanego w aktach parafii w Nowym Dworze w 1862r.

Inskrypcje nagrobkowe są przeważnie w języku niemieckim, ale są też polskie,  co świadczy o polonizowaniu się tej napływowej ludności. Świadectwem jest jedyny zachowany na cmentarzu stojący pomnik na grobie Melity Kohlsówny i jej rodzeństwa. Umieszczona na niej słabo już czytelna sentencja brzmi: Pan Jezus rzekł:

Nie bój się, tylko wierz. Nie umarła dziewczynka, ale śpi”.

Ś. Marek V 22-4

Ciekawą grupę stanowią dobrze zachowane płyty nagrobne rodziny Adolfa Wolffa, młynarza urodzonego w mieście Wschowa (niem. Frauenstadt) w Księstwie Poznańskim. Jest też płyta z grobu jego syna Wilhelma, który w końcu XIX w. był właścicielem wiatraka zbudowanego na wzniesieniu w Kiełpinie, przy granicy z Dziekanowem Niemieckim.

.

Cmentarz ewangelicki w Śladowie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Śladowie – Puszcza Kampinoska.

Do cmentarza ewangelickiego w Śladowie, trafiłam bez większego problemu, przy głównej drodze numer 575 w miejscowości Śladów znajduje się tabliczka, rodzaj drogowskazu z napisem „Cmentarz ewangelicki”. Nagrobki znajduje się na górce, w sąsiedztwie szkoły podstawowej, przy asfaltowej drodze, w sosnowym lesie.

Zachowała się tu spora ilość nagrobków. Wiele z nich pochodzi z końca XIX wieku i pierwszej połowy XX wieku. Cmentarz pierwotnie był mennonicki, później ewangelicki. Założony został prawdopodobnie na początki XIX wieku.

Koloniści zwani Olędrami byli pochodzenia holenderskiego i niemieckiego. Zostali sprowadzeni na tereny dzisiejszej gminy Brochów w celu osuszenia bagien i zagospodarowania terenów zalewowych. Znani z pracowitości, oraz surowości życia, zamieszkiwali te tereny przez ponad 150 lat współżyjąc z Polakami i tworząc wielokulturowy krajobraz Mazowsza. W okresie międzywojennym na 797 mieszkańców Śladowa, 303 było wyznania ewangelickiego.

Cmentarz ewangelicki w Śladowie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Kromnowie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Kromnowie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz Ewangelicki w Kromnowie, jest ukryty w lesie, bardzo ciężko jest go znaleźć. Groby są praktycznie niewidoczne, znalazłam kilka płyt ukrytych w paprociach. Na 370 mieszkańców Kromnowa 148 było wyznania ewangelickiego.

Cmentarz ewangelicki w Kromnowie – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Dąbrowie Zachodniej – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Dąbrowie Zachodniej – Puszcza Kampinoska.

Cmentarz ewangelicki w Dąbrowie Zachodniej założony został na początku XX wieku dla mieszkańców Łomianek Górnych i Dolnych wyznania ewangelicko-augsburskiego. Służył kolejnym pokoleniom osadników z Niemiec sprowadzanych do końca XVIII w. w celu zagospodarowywania terenów zalewowych i nieużytków.

Na terenie Łomianek Górnych i Dolnych osiedlali się potomkowie kolonistów z Kępy Kiełpińskiej, Dziekanowa Niemieckiego (obecnie Leśnego) oraz przybysze z innych miejscowości na Mazowszu. Spis powszechny z 1921 roku wymienia w Łomiankach Górnych na 315 mieszkańców 76 luteran. W Łomiankach Dolnych na 156 mieszkańców – 113, co stanowiło przeszło 72% ludności tej wsi.

W Łomiankach Górnych znajdował się filiał parafii ewangelickiej w Nowym Dworze Mazowieckim, a na należącej do niego działce przy ulicy Szpitalnej 7 stał drewniany budynek mieszczący kaplicę i szkołę ewangelicką. Na krańcu tej ulicy założono cmentarz.

Część kolonistów polonizowała się i posługiwała językiem polskim. Częste też były małżeństwa z Polakami. Polskie imiona i polskojęzyczne napisy odnaleźć jeszcze można na kilku nagrobkach na tym cmentarzu.

Cmentarz ewangelicki w Dąbrowie Zachodniej – Puszcza Kampinoska.

Cmentarze ewangelickie (olenderskie) to miejsca wiecznego spoczynku byłych mieszkańców, głównie niemieckich kolonistów – „naszych sąsiadów”. Ludzi, którzy potrafili ujarzmić Wisłę. Z przekazów ustnych wiemy, że przez dziesięciolecia Polacy i Niemcy, a także Żydzi żyli w sąsiedzkiej zgodzie, wzajemnie sobie pomagali. Np. Niemcy pomogli przy budowie kościoła katolickiego w Leoncinie, przywożąc zza Wisły kamień polny (mieli lepsze konie i wozy). Niestety okres nazizmu hitlerowskiego i II wojna światowa zburzyły to sąsiedztwo.

 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Treść chroniona