Puszcza Kampinoska jesienią – szlaki i miejsca, które polecam
Jesień to chyba moja ulubiona pora roku na wycieczki do Puszczy Kampinoskiej.
Nie zawsze jest wtedy piękna i kolorowa. Czasami zamiast słońca trafiam na mgłę, deszcz i mokre liście przyklejające się do butów. I właśnie takie wycieczki pamiętam najlepiej.
Przez ostatnie lata przeszłam w Puszczy sporo kilometrów. Niektóre trasy pokonywałam kilka razy, do innych wracałam po czasie, a jeszcze inne prowadziły mnie do miejsc, o których wcześniej niewiele wiedziałam.
I właśnie z tych spacerów powstał ten przewodnik.
Nie będzie to lista wszystkich kampinoskich szlaków. Tych znajdziecie w mapach i oficjalnych materiałach Parku.
Chcę Wam za to pokazać te miejsca i trasy, które sama poznałam, przeszłam i które z różnych powodów zostały mi w pamięci.
Bo w Kampinosie najbardziej lubię chyba to, że nigdy nie kończy się tylko na spacerze.
Można jechać do lasu z zamiarem przejścia kilku kilometrów, a wrócić z pytaniem, dlaczego w środku lasu stoi stary krzyż.
Albo znaleźć schody prowadzące donikąd i zacząć zastanawiać się, gdzie był dom, do którego kiedyś prowadziły.
Tak było w Ławach.

Ławy – po ludziach zostały tylko schody
Innym razem zainteresowała mnie historia dawnych mieszkańców Puszczy – Olendrów i niemieckich kolonistów.
A jeszcze innym razem po prostu chciałam przejść się jesiennym lasem i skończyło się na jednej z moich ulubionych tras – Leszno – Łubiec – Roztoka.
Leszno – Łubiec – Roztoka – jesienny szlak przez Puszczę Kampinoską
Dlatego w tym artykule zebrałam moje propozycje na jesienne wycieczki po Puszczy Kampinoskiej.
Są tu zarówno krótsze spacery, jak i dłuższe szlaki. Są miejsca, do których warto pojechać dla samego lasu, ale też takie, gdzie podczas spaceru można odkryć kawałek historii.
Jeżeli dopiero zaczynacie poznawać Kampinos, mam nadzieję, że znajdziecie tutaj coś dla siebie.
A jeżeli już go znacie – być może przypomnę Wam o miejscu, do którego dawno nie zaglądaliście.

Jeśli szukasz pomysłu na spacer
Jeżeli nie masz czasu czytać całego tekstu i chcesz po prostu wybrać trasę na najbliższą wycieczkę, zacznij od tych propozycji:
- około 7,5 km – Leszno – Łubiec – Roztoka – na spokojny jesienny spacer
- około 12,5 km – Roztoka – Ławy – Roztoka – jeżeli oprócz lasu interesują Cię ślady dawnych mieszkańców
- krótszy spacer – ścieżka „Do Karczmiska” – kiedy nie masz ochoty na długą wędrówkę
- historia dawnych wsi – Brochów – Famułki – Sosna Powstańców – trasa, na której historia jest właściwie cały czas obecna
- dłuższa wędrówka – Główny Szlak Puszczy Kampinoskiej – dla tych, którzy chcą przejść więcej kilometrów
To oczywiście tylko początek.
Im dłużej poznaję Kampinos, tym więcej znajduję powodów, żeby wracać.


Puszcza Kampinoska jesienią
Jesienią Kampinos ma dla mnie zupełnie inny klimat niż latem.
Nie chodzi tylko o kolory liści.
Oczywiście, kiedy las zaczyna robić się żółty, rudy i złoty, trudno nie zatrzymywać się co chwilę z aparatem.
Ale najbardziej lubię te dni, kiedy pogoda nie jest idealna.
Mgłę snującą się między drzewami.
Mokre ścieżki.
Puste drogi.
Las, który zamiast zapraszać na piknik, trochę tajemniczo milczy.
Właśnie wtedy najchętniej chodzę po mniej oczywistych miejscach.
Jesienią łatwiej też zauważyć ślady dawnych mieszkańców Puszczy. Kiedy opadną liście, spod roślinności wychodzą fragmenty murów, fundamenty, stare drzewa owocowe czy pozostałości dawnych gospodarstw.
I chyba właśnie dlatego jesienne spacery po Kampinosie tak bardzo mi odpowiadają.
Nie tylko chodzę.
Szukam.
Leszno – Łubiec – Roztoka

Jeżeli ktoś pyta mnie o trasę na jesienny spacer, jedną z pierwszych, które przychodzą mi do głowy, jest właśnie Leszno – Łubiec – Roztoka.
Trasa ma około 7,5 km.
To dystans, który pozwala już poczuć, że naprawdę wyszliśmy na wycieczkę, ale nie wymaga całego dnia.
Miałam tutaj pogodę, którą można by uznać za mało zachęcającą.
A jednak właśnie ten spacer dobrze pamiętam.
Nie zawsze potrzebuję słońca, żeby uznać wycieczkę za udaną.
Czasami deszcz i mgła robią dla krajobrazu więcej niż piękna pogoda.
Jeżeli dopiero zaczynacie przygodę z Kampinosem, tę trasę naprawdę warto mieć na swojej liście.
Roztoka – Ławy – Roztoka

To już zupełnie inna historia.Sama trasa ma około 12,5 km, ale dla mnie najważniejsze są tutaj nie kilometry, tylko Ławy – dawna wieś, po której zostały zaskakujące ślady.
Najbardziej zapamiętałam oczywiście schody.
Stoją sobie w lesie i właściwie niczego już nie przypominają.
A przecież kiedyś prowadziły do domu.
Ktoś nimi wchodził.
Ktoś nimi schodził.
Za drzwiami był czyjś dom i czyjeś życie.
Dzisiaj został las.
Po ludziach zostały tylko schody – Ławy, wioska, której historii nie mogę odkryć
To jeden z tych kampinoskich spacerów, podczas których zaczynam patrzeć pod nogi.
Bo może jeszcze coś zostało.
Może gdzieś obok znajdzie się stara jabłoń.
Może fragment fundamentu.
Może kolejny ślad po domu.
Jeżeli interesują Was dawne wsie i historie mieszkańców Puszczy, zdecydowanie polecam tę trasę.
Brochów – Famułki – Sosna Powstańców

Ta trasa jest dla mnie połączeniem spaceru i historii.
Z Brochowa przez Famułki Brochowskie i Famułki Królewskie można dojść do Sosny Powstańców.
Z Brochowa przez Famułki Brochowskie, Famułki Królewskie do Sosny Powstańców
Lubię takie miejsca, gdzie historia nie jest podana w formie wielkiej atrakcji turystycznej.
Trzeba trochę poszukać.
Trochę poczytać.
Czasami zatrzymać się przy drodze i zastanowić, co wydarzyło się tutaj wiele lat temu.
I właśnie dlatego takie szlaki podobają mi się bardziej niż miejsca, które można obejść w piętnaście minut.
Piaski Królewskie – Gorzewnica – Kromnowo

Jeżeli ciekawi Was historia dawnych mieszkańców Puszczy, zwróćcie uwagę na tę trasę.
Prowadzi przez miejsca związane między innymi z Olendrami i budnikami.
Budzi się wiosna w krainie Olendrów – niebieski szlak Piaski Królewskie – Gorzewnica – Kromnowo
Tekst powstał przy okazji wiosennej wycieczki, ale samą trasę warto zapamiętać również na jesień.
Im więcej czytam o dawnych mieszkańcach Puszczy, tym bardziej przekonuję się, że nie można patrzeć na Kampinos wyłącznie jak na las.
To był i nadal jest krajobraz tworzony przez ludzi.
Główny Szlak Puszczy Kampinoskiej

Dla tych, którzy lubią dłuższe wędrówki, jest oczywiście czerwony Główny Szlak Puszczy Kampinoskiej.
Nie jestem zwolenniczką robienia z takiej wycieczki wyścigu.
W Kampinosie szkoda mi czasu na patrzenie wyłącznie na kilometry.
Wolę się zatrzymać.
Zrobić zdjęcie.
Poczytać o miejscu, które mijam.
Czasami zejść na chwilę z tematu i zacząć szukać historii jakiejś wsi.
Dlatego Główny Szlak najbardziej podoba mi się jako seria osobnych wycieczek.
Pierwszy odcinek, który opisałam, prowadzi z Brochowa przez Górki do Sosny Powstańców.
Główny Szlak Puszczy Kampinoskiej – Brochów, Górki, Sosna Powstańców 1863 r.
To już długa wyprawa, więc tutaj naprawdę warto dobrze zaplanować dzień.


Krótkie spacery po Puszczy Kampinoskiej
Nie zawsze mam ochotę na kilkanaście kilometrów.
Czasami chcę tylko wyjść z samochodu, pochodzić po lesie i wrócić do domu.
Dlatego krótsze ścieżki są równie ważną częścią mojego kampinoskiego przewodnika.
Ścieżki spacerowe w Puszczy Kampinoskiej – moje propozycje
Wokół Palmir
Krótka ścieżka, którą można przejść bez planowania całodziennej wyprawy.
Ale jeżeli jesteście już w Palmirach, warto poświęcić czas również na poznanie historii tego miejsca.
To nie jest dla mnie zwykły punkt na mapie.
To miejsce pamięci.
Dlatego nie lubię wpadać tutaj tylko na chwilę, zrobić zdjęcie i jechać dalej.
Do Karczmiska
Kolejna propozycja dla osób, które chcą zrobić krótszy spacer.
Ścieżka ma około 2,8 km.
Dobry wybór na dzień, kiedy pogoda nie jest pewna albo po prostu nie mamy ochoty na długą wędrówkę.
Puszcza Kampinoska to nie tylko przyroda


Chyba właśnie to najbardziej mnie tutaj zatrzymuje.
Można przyjechać do Kampinosu dla lasu.
Dla wydm.
Dla bagien.
Dla łosia.
Dla jesiennych kolorów.
Ale można też przyjechać dla historii.
I im więcej jej poznaję, tym bardziej mam wrażenie, że te dwie rzeczy są tutaj ze sobą nierozerwalnie związane.
Dawne wsie
Ławy nie są jedynym miejscem, gdzie można znaleźć ślady dawnych mieszkańców.
W wielu częściach Puszczy można natknąć się na pozostałości dawnych osad.
Czasami są bardzo wyraźne.
Czasami trzeba wiedzieć, czego szukać.
Dlatego przed niektórymi wycieczkami lubię najpierw trochę poczytać.
Dzięki temu podczas spaceru zwracam uwagę na rzeczy, obok których wcześniej przeszłabym obojętnie.
Olendrzy i niemieccy osadnicy

Historia Olendrów zainteresowała mnie właśnie dlatego, że na pierwszy rzut oka zupełnie jej tutaj nie widać.
Dzisiaj idziemy przez las.
A kiedyś żyli tutaj ludzie, którzy mieli swoje domy, gospodarstwa, drogi i cmentarze.
Im więcej o tym czytałam, tym bardziej chciałam zobaczyć te miejsca na własne oczy.
I chyba właśnie to lubię w historii najbardziej.
Nie jest tylko tekstem w książce.
Można pojechać i stanąć dokładnie tam, gdzie kiedyś żyli ludzie, o których dzisiaj niewiele pamiętamy.
Powojenny Kampinos
Jest też historia znacznie bliższa naszym czasom.
Powojenny Kampinos.
Życie mieszkańców Puszczy po wojnie.
Bieda.
Powodzie.
Codzienne problemy.
Powojenny Kampinos – bieda, powódź i życie mieszkańców Puszczy
Czytając o tym, trudno później patrzeć na Kampinos dokładnie tak samo.
Dzisiaj przyjeżdżamy tutaj odpocząć.
Spacerujemy.
Robimy zdjęcia.
Wracamy do Warszawy.
A jeszcze niedawno dla wielu ludzi ten sam krajobraz oznaczał po prostu dom i codzienną walkę o przetrwanie.
Co zabrać na jesienny spacer?

Nie mam specjalnej listy sprzętu kampingowego.
Na zwykły kampinoski spacer wystarczy naprawdę niewiele.
Najważniejsze są dobre buty.
Jesienią po deszczu niektóre ścieżki potrafią być bardzo mokre.
Do plecaka zwykle warto wrzucić:
- wodę,
- termos z kawą albo herbatą,
- coś do jedzenia,
- kurtkę przeciwdeszczową,
- dodatkową warstwę ubrania,
- telefon z naładowaną baterią,
- mapę lub aplikację z trasą,
- małą latarkę przy dłuższym spacerze,
- aparat fotograficzny.
I coś słodkiego.
To akurat jest punkt obowiązkowy.
Czy jesienią warto przyjechać rano?

Moim zdaniem tak.
Zwłaszcza jeżeli zależy Wam na spokojnym spacerze.
Rano jest mniej ludzi, a jesienią dodatkowo można trafić na mgłę, która potrafi całkowicie zmienić wygląd lasu.
Przy dłuższych trasach poranny start ma jeszcze jedną zaletę – mamy więcej czasu na spokojne przejście całej trasy.
Jesienią dzień szybko się kończy.
Gdzie zostawić samochód?

To zależy od tego, którą trasę wybieracie.
Przed wyjazdem warto sprawdzić dokładne miejsce startu i dostępność parkingu.
Nie zostawiałabym samochodu przypadkowo na poboczu leśnej drogi.
Przy popularnych miejscach znajdują się parkingi i miejsca przeznaczone dla odwiedzających Park, ale ich dostępność może być różna.
Jeżeli planuję dłuższą trasę, sprawdzam również, gdzie kończy się szlak i jak wrócę do samochodu.
To szczególnie ważne przy trasach liniowych.
Czy można przyjechać do Puszczy komunikacją?
Tak.
Niektóre miejsca są dostępne komunikacją publiczną.
Dobrym punktem startowym jest na przykład Truskaw.
Przed wyjazdem zawsze warto jednak sprawdzić aktualny rozkład jazdy.
Zwłaszcza w weekend.
Bo o ile do Puszczy można dojechać stosunkowo łatwo, o tyle powrót po kilku godzinach marszu nie zawsze będzie już tak oczywisty.
Czy można chodzić poza szlakami?
Nie.
I choć czasami bardzo kusi, żeby sprawdzić, dokąd prowadzi mała ścieżka odbijająca od głównego szlaku, trzeba pamiętać, że jesteśmy na terenie parku narodowego.
Poruszamy się po wyznaczonych trasach i respektujemy zasady obowiązujące w Parku.
To szczególnie ważne w miejscach cennych przyrodniczo.
Czy można zabrać psa?
Przed wyjazdem warto sprawdzić zasady obowiązujące na konkretnej trasie.
Nie wszystkie miejsca w Kampinoskim Parku Narodowym są dostępne dla psów na takich samych zasadach.
Jeżeli wybieracie się z pupilem, najlepiej zaplanować trasę właśnie pod tym kątem.
Czy można spotkać łosia?
Tak.
I jeżeli będziecie mieli szczęście, być może uda się go zobaczyć.
Ale pamiętajcie, że łoś nie jest atrakcją turystyczną.
To dzikie zwierzę.
Jeżeli go spotkacie, zachowajcie dystans i nie próbujcie podchodzić bliżej tylko po to, żeby zrobić lepsze zdjęcie.
Czasami najlepsze zdjęcie to takie, którego nie udało się zrobić.
Puszcza Kampinoska z dziećmi
Kampinos bardzo dobrze nadaje się na rodzinne spacery.
Nie trzeba od razu planować kilkunastu kilometrów.
Dla dzieci często ciekawsza będzie krótka ścieżka, podczas której można zatrzymać się przy każdej kałuży, poszukać tropów zwierząt albo sprawdzić, co rośnie przy drodze.
Dlatego na pierwszy rodzinny spacer wybrałabym raczej krótszą ścieżkę niż długą trasę.
A kiedy dzieci złapią bakcyla, można zacząć wydłużać wycieczki.
Moje jesienne typy

Jeżeli nie chcecie czytać całego artykułu i szukacie po prostu odpowiedzi na pytanie „gdzie jechać jesienią do Kampinosu?”, moja lista wygląda tak:
Na spokojny jesienny spacer:
Leszno – Łubiec – Roztoka.
Na trochę dłuższą wycieczkę:
Roztoka – Ławy – Roztoka.
Na spacer z historią:
Brochów – Famułki – Sosna Powstańców.
Na historię dawnych mieszkańców Puszczy:
Piaski Królewskie – Gorzewnica – Kromnowo.
Na długą wędrówkę:
wybrany fragment Głównego Szlaku Puszczy Kampinoskiej.
Na krótki spacer:
jedna ze ścieżek spacerowych.
Zobacz wszystkie moje trasy i ścieżki w Puszczy Kampinoskiej
Puszcza Kampinoska – FAQ
Jaki szlak wybrać na pierwszy spacer?
Jeżeli dopiero zaczynacie poznawać Kampinos, wybrałabym Leszno – Łubiec – Roztoka albo jedną z krótszych ścieżek spacerowych.
Jaki szlak w Kampinosie jest najładniejszy jesienią?
Trudno wskazać jeden. Dużo zależy od pogody. Jesienią bardzo lubię trasę Leszno – Łubiec – Roztoka, ale również okolice Ław.
Gdzie zobaczyć pozostałości dawnych wsi?
Jednym z ciekawszych miejsc są Ławy, gdzie zachowały się między innymi schody, fundamenty i stare drzewa przypominające o dawnej zabudowie.
Ile kilometrów ma trasa Leszno – Łubiec – Roztoka?
Około 7,5 km.
Ile kilometrów ma trasa do Ław?
Trasa Roztoka – Ławy – Roztoka ma około 12,5 km.
Czy Puszcza Kampinoska nadaje się na jednodniową wycieczkę?
Tak. Można wybrać zarówno krótką, kilkukilometrową trasę, jak i zaplanować całodzienną wędrówkę.
Czy można zwiedzać Kampinos bez samochodu?
Tak, chociaż trzeba dobrze sprawdzić połączenia. Do części miejsc można dojechać komunikacją publiczną.
Czy można wejść do Puszczy z psem?
Zależy to od konkretnego obszaru i obowiązujących tam zasad. Przed wyjazdem należy sprawdzić dostępność wybranej trasy dla psów.
Czy można spotkać łosia?
Tak. Trzeba jednak pamiętać o zachowaniu bezpiecznej odległości.
Czy jesienią jest dużo błota?
Po deszczu zdecydowanie może być. Dlatego dobre buty są ważniejsze niż idealna fryzura.
Czy warto jechać do Kampinosu, jeśli pada?
Jeżeli nie przeszkadza Wam deszcz – zdecydowanie tak.
Puszcza po deszczu ma zupełnie inny klimat.
Tylko trzeba się odpowiednio ubrać.
Na koniec
Nie wiem, ile razy można wracać w to samo miejsce, zanim przestanie nas czymś zaskakiwać.
W przypadku Kampinosu chyba jeszcze długo nie będę znała odpowiedzi.
Bo za każdym razem, kiedy wydaje mi się, że już trochę znam ten las, trafiam na coś nowego.
Nową drogę.
Nową historię.
Kolejne miejsce, o którym wcześniej nie wiedziałam.
Czasami jest to tylko stary kamień albo drzewo.
Czasami kilka schodów.
A czasami historia człowieka, który żył tutaj wiele lat temu.
I chyba właśnie dlatego lubię te kampinoskie wycieczki.
Nie muszę za każdym razem odkrywać czegoś wielkiego.
Wystarczy mały szczegół.
Jesienią szczególnie dobrze je widać.
Jeżeli więc planujecie jesienny spacer, wybierzcie jedną z tras.
Nie spieszcie się.
Popatrzcie nie tylko przed siebie, ale też pod nogi.
Bo w Puszczy Kampinoskiej nigdy nie wiadomo, co zostało po tych, którzy byli tutaj przed nami.
Zobacz wszystkie moje artykuły o Puszczy Kampinoskiej →

Dziękuję, że jesteście ze mną ❤️
Dziękuję Wam za każdą kawę, komentarz, wiadomość i każde: „A może dziś Kampinos?” ☕❤️
Za to, że razem ze mną zaglądacie w miejsca, które czasami trudno znaleźć na mapie. Za wspólne wędrowanie leśnymi ścieżkami, odkrywanie zapomnianych wsi, starych cmentarzy, drewnianych domów i historii ludzi, którzy kiedyś mieszkali w Puszczy.
Lubię te nasze kampinoskie wyprawy.
Bo czasami wystarczy samochód, wygodne buty, termos z kawą i pomysł na kilka kilometrów. A potem nagle okazuje się, że zamiast krótkiego spaceru mamy kolejną historię do opowiedzenia. 🌲🥾
Mam nadzieję, że ten przewodnik będzie dla Was inspiracją do własnych jesiennych wycieczek.
A może spotkamy się kiedyś gdzieś na leśnym szlaku? 😊
Do zobaczenia w Puszczy Kampinoskiej! 🌿❤️



