-
Ławy – zaginiona wieś w Puszczy Kampinoskiej. Po ludziach zostały tylko schody
Czy może być coś piękniejszego niż kolor lasu? Kilka dni temu spadł długo wyczekiwany deszcz, a wczoraj padało niemal dwie godziny. Las wypiękniał. Nabrał soczystych, głębokich kolorów, a na krzakach pojawiły się pierwsze jagody. Dziś od rana niebo straszyło deszczem. Powietrze było ciężkie, takie jak tuż przed burzą. Spadły zaledwie dwie krople ciepłego deszczu, ale niebo przez cały czas miało niezwykłą, niebiesko-granatową barwę. Idealne światło do robienia zdjęć. Wybiegłam z domu bez plecaka. Zabrałam tylko aparat fotograficzny i wodę dla psa. Spieszyłam się, bo miałam nadzieję, że tym razem spotkam dawnych mieszkańców Ław. Ławy – wieś, której już prawie nie ma Kiedyś Ławy tętniły życiem. Dziś wieś właściwie zniknęła…
-
Leszno – Łubiec – Roztoka: jesienny szlak przez najpiękniejsze zakątki Puszczy Kampinoskiej (7,5 km).
Jak zamknę oczy, to jeszcze czuję krople deszczu spływające po mojej zmarzniętej twarzy. Jesień w tym roku była wyjątkowo mokra. Po deszczu las pachnie zupełnie inaczej – zapach mokrej ziemi miesza się z aromatem powiędłych liści, mchu i wilgotnego drewna. Polska Złota Jesień minęła niemal niepostrzeżenie. Trwała tak krótko, że nie zdążyłam się nią dobrze nacieszyć. Później nastała pora mgieł. Lubię patrzeć na poranne mgły – mają w sobie coś magicznego. Delikatnie otulają leśne polany i sprawiają, że dobrze znane miejsca wyglądają zupełnie inaczej. W lesie ucichły już ptasie śpiewy. Od czasu do czasu słychać tylko charakterystyczne stukanie dzięcioła. Las małymi krokami szykuje się do zimowego snu. Tylko ostatnie grzyby…
-
Roztoka – Ławy – Roztoka. Zielony szlak przez zapomniane zakątki Puszczy Kampinoskiej.
Sylwestrowy spacer śladami dawnej wsi Ławy W Sylwestra zamiast gwaru miasta wybrałam las. Wybrałam się do miejsca, którego właściwie już nie ma – do dawnej wsi Ławy położonej w sercu Puszczy Kampinoskiej. Tego dnia las wydawał mi się wyjątkowo cichy. Późna jesień potrafi zachwycać – szczególnie wtedy, gdy po deszczu mokre pnie drzew, liście i leśne ścieżki nabierają głębokich kolorów. Tym razem jednak wszystko było jakieś szare i przygaszone. Las wyglądał trochę tak, jakby sam zastanawiał się nad końcem roku. Kilka kropel deszczu wystarczyło, żeby nagle się zmienił. Powietrze stało się świeższe, kolory bardziej wyraziste, a ścieżki zaczęły błyszczeć. Pomyślałam wtedy, że czasami naprawdę niewiele potrzeba, żeby zobaczyć coś pięknego.…
-
Zawilce w Puszczy Kampinoskiej – obszar ochrony ścisłej Żurawiowe.
Wiosna w Puszczy Kampinoskiej – pierwsze oznaki. Wiosna to najbardziej wyczekiwana pora roku. Po miesiącach chłodu z niecierpliwością wypatruję pierwszych oznak budzącej się przyrody. Tegoroczna zima w Puszczy Kampinoskiej nie obfitowała w śnieg, jednak zdarzały się dni, gdy drzewa pokrywał delikatny, biały szron. Oszronione gałęzie tworzyły niezwykłe zimowe obrazy, które na chwilę zamieniały puszczę w baśniową krainę. Po zimie nadeszło piękne przedwiośnie. Coraz częściej zaglądam do lasu, szukając pierwszych kolorów i dźwięków wiosny. Pogoda nadal bywa kapryśna, a pochmurne niebo często zapowiada deszcz. Jak mówi stare przysłowie: „kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata” — i tegoroczna aura zdaje się doskonale potwierdzać te słowa. Zawilce w Puszczy Kampinoskiej –…
-
Granica i Zamość jeszcze senne. Przedwiośnie w Puszczy Kampinoskiej.
Ten rok w Puszczy Kampinoskiej jest wyjątkowy. Mieliśmy piękną śnieżną zimę, a teraz mamy przedwiośnie. Zaranie wiosny zaczyna się czasem już w lutym albo w marcu i trwa zwykle do początku kwietnia. Nasze polskie przedwiośnie, z pogodą w kratkę. W tym roku spełnia się polskie porzekadło: „W marcu jak w garncu”. Codziennie rano w drodze do pracy mijam łąki i pola, mijam las, lubię patrzeć na stogi siana w Aleksandrowie. Powoli znikają z polskiego krajobrazy, możemy je jeszcze spotkać w Granicy i Starej Dąbrowie. Wyobrażam sobie wtedy jak pięknie pachnie łąka, lubię polne kwiaty, najbardziej maki i chabry, bardzo lubię jak pachnie rumianek. Uwielbiam chodzić boso po świeżo ściętej trawie…
-
Zimowa Puszcza Kampinoska – Traktem Napoleońskim do Dolinki Roztoki.
„Hu! hu! ha! Nasza zima zła!Szczypie w nosy, szczypie w uszy,Mroźnym śniegiem w oczy prószy,Wichrem w polu gna!Nasza zima zła! Hu! hu! ha! Nasza zima zła!Płachta na niej długa, biała,W ręku gałąź oszroniała,A na plecach drwa…Nasza zima zła!” „Zła zima” – Maria Konopnicka Na tej piosence „Hu, hu, ha! Nasza zima zła!” wychowało się już kilka pokoleń Polaków. Dla wielu z nas słowa Marii Konopnickiej przywołują wspomnienia prawdziwej zimy — ze śniegiem skrzypiącym pod butami, mroźnym powietrzem i białym krajobrazem za oknem. Przez długi czas czekaliśmy na taki widok. Na śnieg, który przykryje szarość zimowych dni i sprawi, że zwykły spacer zamieni się w małą przygodę. Chyba nie tylko ja…
-
Najdłuższa kładka w Puszczy Kampinoskiej – śladami Ław i Wyględów Górnych.
Połowa września. Dni są już chłodniejsze, poranki rześkie, a na trawie błyszczą krople rosy. Lubię ten moment, kiedy lato powoli ustępuje jesieni. Lubię zapach wilgotnej ziemi, pierwsze kolorowe liście i promienie słońca, które nieśmiało przebijają się przez chmury. Jesienią Puszcza Kampinoska ma dla mnie zupełnie inny charakter. Złote liście, czerwone korale jarzębiny, muchomory wśród mchu i brązowe kapelusze podgrzybków sprawiają, że każda leśna droga wygląda trochę inaczej. Tego dnia na parkingu w Roztoce jest jeszcze prawie pusto. Las dopiero budzi się do życia, a ja mam przed sobą około 20 kilometrów drogi. Chcę zobaczyć najdłuższą kładkę w Puszczy Kampinoskiej, a przy okazji odwiedzić miejsca, których dziś właściwie już nie ma…


















