-
Śladami opuszczonych wiosek, w poszukiwaniu grobu Tereski.
Łapiemy ostatnie promienie słońca. Mała wyprawa w nieznane ( tym razem nie szlakami tylko Traktem Napoleońskim) Trasa: Leszno – Posada Łubiec -Nowe Budy – Górki Kampinoskie – Zamość.( ok 20 km) Piękna złota jesień. Był las, były łąki, była woda i były spiżarki. Wertując Internet, w poszukiwaniu ciekawych miejsc natknęłam się na zdjęcie symbolicznego grobu upamiętniającego zamordowaną w tym miejscu w 1962 roku czternastoletnią Tereskę. Spakowałam plecak, zabrałam termos gorącej kawy (smakuje najlepiej w lesie) wyciągnęłam rowery i postanowiłam tam dotrzeć. Wyruszyliśmy z Leszna żółtym szlakiem w kierunku miejscowości Łubiec (odległość ok 5 km) Po prawej stronie mijamy ogrodzenie dawnej zimowej bazy cyrkowej w Julinku. Była tu kiedyś szkoła cyrkowa…
-
Korfu (Kerkira) – co zobaczyć na najpiękniejszej wyspie Morza Jońskiego.
Korfu – zielona perła wśród wysp Jońskich Korfu, nazywana również Kerkirą, od pierwszego spotkania zachwyca swoim wyjątkowym charakterem. To jedna z najpiękniejszych i najbardziej zielonych wysp Morza Jońskiego, która zupełnie różni się od wielu greckich wysp kojarzonych z suchym krajobrazem i białymi domkami. Tutaj intensywna zieleń gajów oliwnych, cyprysów i wzgórz przeplata się z błękitem morza, tworząc krajobrazy, które na długo pozostają w pamięci. Korfu należy do archipelagu Eptanisa, czyli „Siedmiu Wysp Jońskich”. Przez wieki wyspa znajdowała się pod wpływem różnych kultur – przede wszystkim greckiej i weneckiej, ale również francuskiej i brytyjskiej. To właśnie ta niezwykła mieszanka sprawia, że Korfu ma tak niepowtarzalną atmosferę. Spacerując uliczkami stolicy wyspy, Kerkiry,…
-
Ocalić od zapomnienia – śladami Olędrów (Mennonitów)
Wczoraj był dzień Wszystkich Świętych, tłumy na cmentarzu, każdy coś niesie. Starsza Pani z torbą zniczy próbuje przedostać się przez tłum. Jest jakby niewidzialna. Na pomnikach kwiaty, paleta barw. Ja lubię żółte chryzantemy, przywołują mi wspomnienia z dzieciństwa. Niektóre za mocno rozwinięte, gubią płatki, zapach świerku, blask świec. Jak byłam małą dziewczynką zawsze biegłam na groby Żołnierzy, paliłam świeczki. O Nich wszyscy pamiętają, a Ci ludzie tu leżą i świat o nich zapomniał. Listopad jakby nieswój, nie szary, nie ponury ale i tak napawa nostalgią – przemijanie. Dziś dzień zaduszny, dobry czas, żeby odwiedzić zapomniane cmentarze kolonistów. Wybrałam szlak „Wśród Olędrów (lub menonitów)” z książki ”Między Wisłą a Kampinosem” autorstwa…







