-
Wilków nad Wisłą – Zawitała wiosna do „Krainy Olendrów”.
Zawitała wiosna do Puszczy Kampinoskiej, zawitała też do „Krainy Olędrów”. Już w XV w. sprowadzono do Polski osadników z Holandii, Flandrii i Fryzji, obeznanych z gospodarowaniem na terenach zalewanych przez powodzie. Na mazowieckim Powiślu pojawili się oni w XVIII w. Choć najczęściej byli Niemcami, zwyczajowo nazywano ich wszystkich Olendrami. Umiejętnie wykorzystywali muł rzeczny użyźniający grunty, które z raku na rok dawały lepsze plony, Domy budowali na usypanych sztucznie wzgórkach, pola grodzili wyplatanymi wiklinowymi płotami. Tworzyli doskonale zorganizowane wspólnoty. W wyniku II wojny światowej musieli opuścić swoje sioła. Do dziś przetrwały ślady ich gospodarki: nieliczne domy, kaplice, opuszczone cmentarze. Trafiają się w otoczeniu szosy wiodącej wzdłuż Wisły z Kazunia ku zachodowi,…
-
Granica i Zamość jeszcze senne. Przedwiośnie w Puszczy Kampinoskiej.
Ten rok w Puszczy Kampinoskiej jest wyjątkowy. Mieliśmy piękną śnieżną zimę, a teraz mamy przedwiośnie. Zaranie wiosny zaczyna się czasem już w lutym albo w marcu i trwa zwykle do początku kwietnia. Nasze polskie przedwiośnie, z pogodą w kratkę. W tym roku spełnia się polskie porzekadło: „W marcu jak w garncu”. Codziennie rano w drodze do pracy mijam łąki i pola, mijam las, lubię patrzeć na stogi siana w Aleksandrowie. Powoli znikają z polskiego krajobrazy, możemy je jeszcze spotkać w Granicy i Starej Dąbrowie. Wyobrażam sobie wtedy jak pięknie pachnie łąka, lubię polne kwiaty, najbardziej maki i chabry, bardzo lubię jak pachnie rumianek. Uwielbiam chodzić boso po świeżo ściętej trawie…
-
Śladem Mennonitów (Olędrów). – Puszcza Kampinoska.
Kim są Mennonici ? Odpowiedź nie jest prosta, skoro sami menonici nie są co do tego zgodni: wspólnotą wyznaniową? Grupą etniczną? Wszystkim na raz? Bez wątpienie to wyznanie definiuje mennonitę. Każdy, kto określa się tym mianem uczestniczy w życiu zboru (kongregacji) i uznaje zasady wiary oraz nakazy i zakazy ustalone przez Menno Simonsa, twórcę tego odłamu anabaptyzmu, oraz jego następców. Meno Simons w swojej nauce odwoływał się bezpośrednio do Biblii. Szczególne znaczenie dla niego miał fragment o błogosławieństwach z Ewangelii wg. św. Mateusza: 1. Błogosławieni ubodzy, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie. 2. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. 3. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.…
-
Wokół Puszczy Kampinoskiej – kościół obronny św. Rocha i św. Jana Chrzciciela w Brochowie.
W planach mieliśmy wyjazd na swoje ukochane Podlasie, dokładnie do Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi, ale wzrost zachorowań pokrzyżował nam plany. Dzisiejszy dzień spędziliśmy pod znakiem „Skarbów Mazowsza” Cudowny kościół św. Rocha i świętego Jana Chrzciciela w Brochowie, Klasztor w Czerwińsku i drewniany kościół św. Leonarda w Chociszewie, który do złudzenia przypominał mi cerkiew świętego Michała Archanioła w Trześciance, przez moment poczułam się jak na Podlasiu. Łyk historii Brochów na kartach historii pojawił się po raz pierwszy w roku 1113, w związku z drewnianym kościółkiem wybudowanym tu kilkanaście lat wcześniej. W 1331 drewnianą świątynię zastąpił – wzniesiony z fundacji książąt mazowieckich przez rycerza Andrzeja z Dinheim – kościół murowany. Po…
-
„Łużowa Góra” ścieżka spacerowa – Puszcza Kampinoska.
Stary Rok nauczył mnie, że w życiu nie ma co planować, ale zawsze warto marzyć. Pierwszy dzień Nowego Roku rozpoczęliśmy od spaceru po Naszej ukochanej Puszczy Kampinoskiej. Tak sobie pomyślałam, że skoro nie ma śniegu, a ta zima jest wyjątkowo deszczowa, ciężko też o słoneczne dni to trzeba planować raczej krótkie spacery . Na niepewną pogodę dobrym rozwiązaniem są ścieżki dydaktyczne, których różnorodność tematyczna pozwala poznać zakątki Puszczy Kampinoskiej pod względem przyrodniczym, geologicznym, kulturowym i historycznym. Przebieg znacznej części ścieżek pokrywa się ze szlakami turystycznymi, większość rozpoczyna się przy parkingach, a część z nich posiada infrastrukturę turystyczną (wiaty, kładki). Zapraszam na pierwszą wyprawę „ścieżką spacerową przez Łużową Górę”. Ma ona…
-
Opuszczone wioski w Puszczy Kampinoskiej – Grabina.
Są takie wioski w Puszczy Kampinoskiej, trochę zapomniane, wyludnione, po niektórych domostwach ostały się tylko fundamenty w które wkradł się las. Las upomniał się o swoje. Zawsze z sentymentem patrzę na te miejsca, myślę o ludziach, którzy tu mieszkali o tym jak im się żyło, a żyło się niełatwo. Świat się zmienia i My zmieniamy się razem z nim, czasem mam wrażenie, że historia zatacza kręgi. Kiedyś ludzie uciekali ze wsi do miasta, o wiele łatwiej tam się żyło, łatwiej było tam o pracę. A żeby godnie żyć trzeba pracować, trzeba zarabiać pieniądze. Młodzi ludzie uciekali ze wsi do miasta w poszukiwaniu lepszej przyszłości, chcieli się rozwijać, kształcić, a w…
-
Zamość w Puszczy Kampinoskiej – najpiękniejsza wieś ukryta w sercu puszczy.
Są takie miejsca w Puszczy Kampinoskiej, do których można wracać bez końca. Jednym z nich jest Zamość – skromna, niemal wyludniona wieś położona w samym sercu Puszczy Kampinoskiej, niedaleko Górek. Wciąż mieszkają tu ludzie, choć z roku na rok jest ich coraz mniej. Coraz więcej gospodarstw wykupił Park, a dawne łąki, pastwiska i pola uprawne powoli ustępują miejsca lasowi. Puszcza upomniała się o swoje. To właśnie tutaj można jeszcze odnaleźć ostatnie ślady rolniczej przeszłości Puszczy Kampinoskiej – zdziczałe sady, zrujnowane zabudowania oraz ziemianki, w których niegdyś przechowywano zapasy na zimę. Dziś stały się schronieniem dla zimujących nietoperzy. Czasem mam wrażenie, że ta niewielka wieś wciąż walczy o pamięć. O każdej…
-
Olszowieckie Błoto – piękne, podmokłe łąki w Puszczy Kampinoskiej.
Puszcza Kampinoska swoją nazwę wzięła od miejscowości Kampinos, prze wiele lat dociekano jakie jest źródło tego słowa. Pierwotnie bowiem Kampinos nosił nazwę Białe Miasto i ta nazwa idealnie oddawała klimat, charakter, położenie tego miejsca . Białe miasto położone było bowiem pomiędzy wydmami, które dawniej ludzie nazywali białymi górami oraz między bielami. A bielami ludzie nazywali bagna. Wywodziło to się stąd, że obserwując przyrodę przez cały rok, zauważyli, że zimą oczywiście przykryte są bagna śniegiem, latem bielą się na nich pnie brzóz, jesienią spowite są białymi mgłami, natomiast wiosną płaskie łąki przykryte były śnieżno-białym kobiercem kwitnącej rzeżuchy łąkowej, natomiast na torfowiskach wysokich bieliły się owocujące wełnianki. Dwa słynne kampinoskie żywioły to…
-
Wycieczka przez Puszczę Kampinoską: „Kacapską Drogą” z Granicy do Granicy.
Puszcza Kampinoska o każdej porze roku jest inna, szczególnie pięknie wygląda jesienią. W tym roku mamy wyjątkowo piękną Złotą Jesień, drzewa przybierają intensywne kolory, liście złocą się i mienią w ostatnich promykach słońca. Późną jesienią często tańczą w deszczu. W zimę Puszcza niczym „śpiąca królewna” zapada w długi zimowy sen, żeby na wiosnę obudzić się na nowo, w lato dojrzewa i cieszy nasze oczy. Bardzo często swoje wyprawy rowerowe rozpoczynam właśnie w Granicy. Jest tam bardzo duży parking, można bez problemu zostawić samochód i wyruszyć na wycieczkę. Sama Granica ma już bardzo dużo do zaoferowania, przepiękna „Chata Kampinoska”, „Skansen Budownictwa Puszczańskiego”, wieża widokowa, cmentarz wojskowy, „Dom pracy twórczej” Wyruszam żółtym…
-
„Leśny zakątek” na skraju Puszczy Kampinoskiej – Cmentarz Leśny w Laskach.
Jako małe dziecko lubiłam chodzić z Rodzicami na cmentarz. Dzień Wszystkich Świętych zawsze kojarzyłam z murzynkiem Babci i rosołem z własnoręcznie robionymi kluskami. Nie lubiłam tylko ciepłego palta, które zawsze kazała mi zakładać Mama, było ciężkie i ograniczało ruchy. A na cmentarzu tyle się wtedy działo. Przeważnie już leżał śnieg i był siarczysty mróz. Musieliśmy rozgrzewać ręce nad świeczkami, żeby palce nie były takie sztywne. Kiedyś znicze nie miały przykryć, płomyk powiewał na wietrze. Na cmentarz przyjeżdżaliśmy wcześnie rano, Mama zawsze robiła swojemu Tacie wiązankę z żywych chryzantem, układała na samym środku pieczary świeżo ścięty świerk, w to wkładała kwiaty i dekorowała białą kaszką. Do dziś pamiętam zapach świeżej żywicy…



























