-
Tam, gdzie Wisła pisała historię. Śladami Olędrów w Kazuniu i Sadach.
Śladami Olędrów nad Wisłą Nadwiślańskie wsie położone między Warszawą a Puszczą Kampinoską kryją ślady społeczności, która przez kilka stuleci zmieniała trudny, podmokły teren w żyzne pola. Olędrzy – wśród których znaczącą grupę stanowili mennonici – przynieśli ze sobą nie tylko nowe sposoby gospodarowania, ale również własną kulturę i charakterystyczny krajobraz, którego pozostałości możemy odnaleźć do dziś. Kim byli Olędrzy? Wbrew częstemu skojarzeniu Olędrzy nie byli nazwą konkretnej grupy etnicznej ani wyłącznie określeniem mennonitów. Nazwa ta (wywodząca się od niemieckiego Holländer – „Holendrzy”) odnosiła się przede wszystkim do osadników, którzy otrzymywali specjalne prawa do zagospodarowywania trudnych terenów, szczególnie nadrzecznych i podmokłych. Byli mistrzami w osuszaniu mokradeł, budowie systemów odwadniających oraz dostosowywaniu…
-
Cmentarze olęderskie w Puszczy Kampinoskiej – śladami dawnych mieszkańców.
„Cmentarze pełne są ludzi, bez których świat nie mógłby istnieć…” Są takie miejsca, które można minąć, nawet ich nie zauważając. Kilka starych drzew, zarośnięta ścieżka, fragment kamiennego nagrobka, drewniany krzyż ukryty wśród bzu. Czasami tylko niewielka tablica przypomina, że właśnie tutaj znajdował się cmentarz. A przecież kiedyś byli tu ludzie. Mieszkali w pobliskich domach, uprawiali ziemię, wychowywali dzieci, budowali szkoły i domy modlitwy. Pracowali na terenach, które dla innych wydawały się zbyt podmokłe, zbyt trudne i zbyt bliskie nieprzewidywalnej Wisły. Byli Olędrami. Dziś pozostały po nich przede wszystkim cmentarze. Wiele z nich ukryło się w lasach i zaroślach Puszczy Kampinoskiej. Niektóre zachowały kilkanaście nagrobków, na innych znajdziemy zaledwie jedną płytę.…
-
Narty w Puszczy Kampinoskiej – niemiecki obóz pracy i Trupi Pagórek.
Bardzo trudno przychodzi mi pisanie o rzeczach smutnych. Słowa grzęzną w gardle. Jak znaleźć odpowiednie słowa, żeby opisać ból i cierpienie? Może pisząc o wojnie i niemieckich obozach pracy, czasami wystarczy cisza. Popołudnie w Puszczy Kampinoskiej jest wyjątkowo piękne. Promienie słońca przedzierają się przez liście. Jest sierpień, pełnia lata. W powietrzu czuję zapach suchej ściółki zmieszanej z ciepłym piaskiem. Panuje cisza. Nie słyszę śpiewu ptaków, tylko od czasu do czasu suche gałązki trzaskają pod kołami mojego roweru. Jadę przez las. Za chwilę dotrę do miejsca, w którym kilkadziesiąt lat temu ludzie byli zmuszani do niewolniczej pracy, głodzeni, bici i zabijani. Trudno pogodzić te dwie rzeczy. Piękno lasu i pamięć o…
-
Wrzosowisko w Puszczy Kampinoskiej – najpiękniejsza trasa na jesienny spacer pod Warszawą.
Szukasz miejsca na jesienny spacer blisko Warszawy? W Puszczy Kampinoskiej, zaledwie kilkadziesiąt minut od centrum miasta, znajduje się wyjątkowe wrzosowisko przy ścieżce dydaktycznej „Do Karczmiska”. Wrzosy od wieków kojarzą się z końcem lata i nadejściem jesieni. Dla jednych są symbolem nostalgii i przemijania, dla innych – rośliną pełną tajemnic i magii. W wielu kulturach narosło wokół nich mnóstwo przesądów i legend. Niektórzy wierzą, że wrzosów nie powinno się przynosić do domu, ponieważ mogą przynosić pecha. Zupełnie inaczej postrzegali je Celtowie, dla których wrzos był rośliną magiczną, symbolem pasji, miłości i wewnętrznej harmonii. Według celtyckich wierzeń miał pomagać w osiągnięciu spokoju i opanowania. Wierzono również, że włożenie gałązki wrzosu pod poduszkę…
-
Puszczańscy Olendrzy. Wilków, Secymin i świat, którego już nie ma.
Ciągnie mnie na Kampinoskie Powiśle. Ciągnie mnie do Puszczańskich Olendrów – do Wilkowa nad Wisłą, Secymina, starych drewnianych domów, zapomnianych cmentarzy i nadrzecznych łąk. Najbardziej lubię przyjeżdżać tutaj w maju. Wtedy Powiśle jest zupełnie inne. Pachnie bzem, łąki są pełne kwiatów, a rumianki, chabry, maki i żółte kaczeńce prężą główki ku słońcu. Wiosna nie pyta, czy ktoś pamięta o dawnych mieszkańcach. Po prostu wraca co roku, tak samo jak wracały tu kiedyś kolejne pokolenia ludzi. W niedzielę jest tutaj niemal pusto. Czasami mijam pojedynczy samochód, rowerzystę albo kogoś pracującego przy domu. Poza tym cisza. I właśnie w tej ciszy najłatwiej wyobrazić sobie świat, którego już nie ma. Świat ludzi, którzy…
-
Rowerem po Puszczy Kampinoskiej – trasa z Lipkowa do cmentarza olenderskiego w Dąbrowie.
Jedna z ciekawszych tras rowerowych w zachodniej części Puszczy Kampinoskiej prowadzi z Lipkowa do Dąbrowy Zachodniej – miejsca, gdzie zachował się dawny cmentarz ewangelicki związany z osadnikami olęderskimi. To niespełna 17 kilometrów, ale podczas tej wycieczki mam wrażenie, jakbym przejeżdżała przez kilka różnych światów. Jest zabytkowy Lipków, są leśne ścieżki, mogiła z czasów Powstania Styczniowego, Cmentarz Wojenny w Laskach, miejsca związane z Armią Krajową i Ułanami Jazłowieckimi, tajemnicza Łużowa Góra, a na końcu stary cmentarz przypominający o dawnych mieszkańcach tych ziem. Tegoroczna wiosna miała wyjątkowy rytm. Najpierw przyszła piękna, śnieżna zima, która na długo zatrzymała krajobraz w białej ciszy. Później pojawiło się kapryśne polskie przedwiośnie – czas pierwszych odwilży, nieśmiałych…
-
Ławy (Puszcza Kampinoska) – opuszczona wieś. Jak dojść? Historia i szlaki.
Lubię te wioski, których już nie ma. Lubię usiąść pod starą jabłonką i pomyśleć, że właśnie tutaj kiedyś był czyjś dom, podwórko, ogród. Po niektórych kampinoskich wsiach zostały tylko jabłonie, nagie sady, resztki fundamentów, pachnące bzy i fioletowe marcinki. Patrzę na takie miejsca i próbuję spojrzeć na nie oczami ludzi, którzy kiedyś tutaj żyli. Zastanawiam się, dlaczego odeszli. Co czuli, zostawiając domy, gospodarstwa i ziemię, na której pracowali przez całe życie? Czy jest coś piękniejszego niż las osnuty poranną mgłą? Czy jest piękniejszy zapach niż zapach konwalii, które najintensywniej pachną tuż przed zmierzchem? I ta cisza. W Ławach ta cisza jest szczególna, bo pod lasem wciąż można znaleźć ślady ludzi,…
-
Buda w Puszczy Kampinoskiej – owce, lasy i spokojny szlak z Zaborowa.
Są miejsca w Puszczy Kampinoskiej, które nie przyciągają tłumów — i właśnie dzięki temu zachowują swój wyjątkowy charakter. Jednym z nich jest Buda, niewielka wieś ukryta wśród kampinoskich lasów. Można tu spotkać pasące się owce, przejść spokojną trasą przez wydmy i mokradła, a przy okazji odkryć fragment historii dawnej puszczańskiej osady. Wiosenny spacer po Puszczy Kampinoskiej Wiosna na dobre zawitała już do Puszczy Kampinoskiej. Poranek przywitał mnie deszczem, ale po chwili słońce zaczęło przebijać się przez chmury. Chłód wciąż jeszcze przypomina, że to dopiero początek sezonu — dłonie szybko marzną, a powietrze ma rześki zapach. Lubię ten czas, kiedy wszystko wokół budzi się do życia. Las pachnie wilgotną ziemią, świeżą…
-
„Wokół Palmir” – ścieżka dydaktyczna w Puszczy Kampinoskiej.
Są takie miejsca w Puszczy Kampinoskiej, w których przyroda i historia spotykają się niemal na każdym kroku. Ścieżka dydaktyczna „Wokół Palmir” jest właśnie takim miejscem. To krótka, niespełna 2-kilometrowa trasa, ale podczas jej przejścia można zobaczyć znacznie więcej niż tylko las. Są tu wydmy, bagna, stare sosny, pozostałości dawnej kolei, ślady przedwojennej składnicy amunicji, a przede wszystkim miejsca związane z tragiczną historią Palmir. To jedna z tych wycieczek, po których trudno wrócić do domu i po prostu zapomnieć o tym, co zobaczyłam. Moja trasa Parking przy Muzeum – Długie Bagno – Kamień Orlika – nasyp kolejowy – miejsce egzekucji – cmentarz w Palmirach. Ścieżka ma około 1,7 km i tworzy…
-
Moje małe Karpaty – przydomowe góry w Puszczy Kampinoskiej.
„Karpaty” – moje miejsce blisko domu Są takie miejsca, do których wraca się bez zastanowienia. Miejsca, które z czasem stają się trochę własne – znajome, bliskie i zawsze czekające na kolejny spacer. Dla mnie takim miejscem są Karpaty w Puszczy Kampinoskiej. Lubię je nazywać moimi „przydomowymi górami”, bo choć do prawdziwych Karpat dzieli je wiele kilometrów, mają w sobie coś wyjątkowego – ciszę, dzikość lasu i ścieżki, na których można naprawdę odpocząć. Wystarczy, że wyjdę z domu, przejdę kilka kroków i już jestem na niebieskim szlaku prowadzącym przez ten niezwykły zakątek Kampinosu. To właśnie ten szlak najczęściej wybieram – z Leszna w kierunku Zamczyska. Znam tę trasę o różnych porach…




























