-
Troki (Trakai) zamek na wyspie. Karaimi najbarwniejsza pozostałość po rządach Księcia Witolda.
W Trokach można się zakochać bez pamięci. Ja już planuję wybrać się tam w okresie Bożego Narodzenia. Na Litwie spędziłam tylko trzy dni i wiem, że muszę tam koniecznie wrócić. A dlaczego? Patrząc na Litwę, Łotwę i Estonię, to Litwie jest całkiem inna, najmniej europejska. Tak sobie myślę że do końca nie wiem czemu została przyjęta do Unii Europejskiej, przecież tak bardzo odstaje. Nigdzie wcześniej nie wiedziałam takiej ilości starych drewnianych domów pokrytych jeszcze eternitem. Ilości ograniczeń i fotoradarów, do tego bardzo słabe oznakowanie dotyczące dopuszczalnej prędkości, sprawia, że jazda samochodem człowieka zwyczajnie męczy. Rozwój gospodarczy widać, dopiero raczkuje i może w tym tkwi cały urok Litwy. Troki oddalone są…
-
Ścieżka edukacyjna Viru raba w Parku Narodowym Lahemaa – Estonia.
Park Narodowy Lahemaa leży w samym środku północnego wybrzeża Estonii, zajmując wraz z zatokami Kolga, Hara, Eru i Käsmu obszar 649 km². Powstał w 1971 roku jako pierwszy park narodowy na terenie ZSRR. W granicach parku odnaleźć można piękne bagna i jeziorka, zatoki wypełnione ciepłymi wodami, dawne wsie rybackie oraz poniemieckie majątki. Lahemaa znaczy „kraina zatok”. Ścieżka przez torfowisko Viru ma 3,5 km długości i prawie w całości pokryta jest promenadą. Wzdłuż szlaku znajdują się platformy widokowe, na których można bliżej poznać roślinność bagienną oraz odpocząć na ławeczce przy dużym padoku. Na środku szlaku znajduje się wieża widokowa, z której roztacza się widok na całe bagno. Z tablic informacyjnych można…
-
Parnawa (Pärnu) letnia stolica Estonii – atrakcje turystyczne.
Pärnu (Parnawa) to bez wątpienia najlepsze miejsce na spędzenie letnich wakacji w Estonii. To średniowieczne miasto wczasowiczów przyciąga przepiękną prawie 3 kilometrową białą, piaszczystą plażą. W największym nadmorskim kurorcie Estonii nie brakuje klimatycznych restauracji i barów. Znajdą tu też coś dla siebie miłośnicy sportów wodnych. Z powierzchnią 858 km² Pärnu jest największą gminą w Estonii, prawie tak dużą jak Berlin (892 km²). Okolice Pärnu plasują ją w pierwszej setce świata, wyprzedzając takich gigantów jak Mediolan, Ateny, Wiedeń, Buenos Aires, Barcelona, Toronto i Hamburg oraz Kopenhagę, Sztokholm i Amsterdam. Niezależnie jednak od dużej powierzchni, gęstość zaludnienia Pärnu wynosi zaledwie 60 osób na kilometr kwadratowy. Parnawa przyciągają zarówno Estończyków, jak i przyjezdnych gości, ponoć…
-
„Wyspa niczyja” – w poszukiwaniu Grecji na Cyprze.
„Białe tło. Pośrodku – wyspa o złotawym kolorze, nawiązującym do miedzi (łac. cuprum), od której pochodzi nazwa „Cypr”. Pod nią znajdują się dwie gałązki oliwne. Symbolizują pokój między społecznościami. Tak wygląda flaga Republiki. Dzisiaj kojarzy się ona z południową częścią wyspy, kontrolowaną przez greckich mieszkańców. Ale nie wszyscy wiedzą, że zaprojektował ją turecki Cypryjczyk – Ismet Güney „. Kawa na Cyprze ma fundamentalne znaczenia, ale jeszcze ważniejsze jest to, jak się ją określa. „Cypryjską” pije zwolennik jedności Cypru, „grecką” zwolennik enosis, „turecką” zaś zamówi rzecznik zbliżenia z Ankarą. I tak jak rodzaje kawy, tak ojczyzny na Cyprze są trzy. „Wyspa trzech ojczyzn” – tak Cypr nazywał w swoim reportażu Thomas…
-
Aphrodite Nature Trail (Szlak Afrodyty) – najpiękniejszy szlak pieszy na Cyprze.
Cztery pory roku na Cyprze: wiosna, lato, jesień, zima. Luty to jeszcze zima, do plecaka oprócz sporego zapasu wody, warto spakować ze sobą jeszcze krem z filtrem, czapkę i kurtkę przeciwdeszczową. Szlak Afrodyty to bez wątpienia jeden z najbardziej malowniczych szlaków pieszych na Cyprze. Ogromna jego zaletą jest to, że to szlak okrężny więc zaczynamy i kończymy spacer dokładnie w tym samym miejscu. Komunikacja miejska na Cyprze, wbrew tego co piszą inni, działa bardzo sprawnie. Bilet całodniowy kosztuje tylko 5 EUR-o, ulgowy 2,5 EUR-o. Z Pafos dotrzeć tu można autobusem numer 645 , który odjeżdża z dworca Karavella i jedzie do Polis (ostatni przytanek, podróż trwa około 40 minut). W…
-
Ścieżka spacerowa Riisa w Parku Narodowym Soomaa – Estonia.
Park Narodowy Soomaa to podmokły teren w okręgu Pärnu i Viljandi. To wyjątkowe miejsce kojarzy się z wielką powodzią lub tak zwaną piątą porą roku, kiedy to woda z topniejącego śniegu lub ulewnych deszczy zalewa wszystkie niższe lasy, drogi, a nawet podwórka. Park Narodowym Soomaa, uważany jest za stolica estońskiej przyrody, na jego terenie znajduje się pięć dużych mokradeł. Tradycyjna uprawa ziemi sprawiła, że brzegi meandrującej rzeki zamieniły się w różnorodne rzeczne łąki zalewowe i zadrzewione łąki. To dzięki tym nietkniętym obszarom Soomaa jest częścią europejskiej sieci dzikiej przyrody. Soomaa daje schronienie mniejszym i większym ptakom i zwierzętom . Lasy te są domem dla łosi, jeleni, dzików, rysi, wilków i…
-
SOS kampinoskiej nędzy. Z darami szwajcarskimi wśród powodzian.
„Brukowana „kocimi łbami“ droga prowadzi do gminy Kampinos. Na tę drogę skręcamy z szosy sochaczewskiej w Szymanowie i od razu zaczyna się inny świat. Dojrzewające żyto jest coraz lichsze, coraz rzadsze, jak włosy na głowie łysiejącego człowieka. Łysina — to słowo, które najlepiej pod każdym względem określa życie kilkunastu wsi zgrupowanych dokoła Kampinosu. Wieś o dwóch budynkach. Pierwsze cięgi dostała ta ziemia w r. 1944, gdy podczas powstania Niemcy z wściekłością przetrząsali kampinoskie lasy, chcąc z nich wyłowić oddziały partyzantów. Spłonęło wtedy doszczętnie kilka wsi, wyginęły setki ludzi, których rozstrzeliwano masowo na drogach i w wiejskich chałupach. Druga klęska spadła na tą ziemię w marcu bieżącego roku: powódź zatopiła cały dobytek…
-
Po drogach, którędy nieszczęścia szły parami. Tajemnica Stanisława Wieczorka.
„Kiedyś – zanim przez ziemie kampinoskie nie przeszła burza wrześniowa zanim nie poszarpały jej nieustanne walki partyzanckie i karne ekspedycje Niemców – zajmowała się ludność tutejsza przeważnie hodowlą bydła. Dużo było tu krów, dużo mleka i drobiu. Woziło się stąd mleko, ser, jaja na targ do pobliskiego Leszna, do Sochaczewa do niedalekiej Warszawy. Ziemia jest tutaj skąpa. Chleba nie rodzi. Dokąd okiem sięgnąć, ciągną się pastwiska, pachy i las. O zamożności nie decydowały tutaj morgi. Decydowały obory. Dziś – rzadko przywita cię po kampinoskich drogach gminnych porykiwanie krów. Spokojne i czyste są kilometry dróg, dzielących wioskę od wioski. Nie plamią jasnego piasku ciemne placki łajna krowiego. Nie unosi się w…
-
Przez bagna i piachy puszczańskie. Wandzia wraca do życia.
„O Wandzi Kurowskiej słyszałem już kiedyś przelotnie w Warszawie. Że gdzieś z kampinowskiego, bodaj, że w 1946 r. przywieziono do Warszawy 9-letnią wówczas dziewczynkę z ranami tłuczonymi na całym ciele. Zadane były przez opiekunów, którzy w ten sposób wyładowywali na sierocie swoje złe humory. Dziecko skierowano do „wioski szwajcarskiej“ i sprawa przycichła. Nie powracałbym do niej, gdybym, dziwnym zbiegiem okoliczności nie spotkał tej dziewczynki i to w rękach „tych samych „opiekunów“, którym w roku 1947 dziecko zwrócono. Kto popełnił to kary godne niedopatrzenie — nie będziemy dociekali. Dziewczynka jest już bowiem uratowana, Właśnie siedzi w Redakcji i za godzinę zostanie odwieziona do Domu Dziecka Warszawskiego WKOS-u w Konstancinie. I nigdy…
-
Problemy Puszczy Kampinoskiej. Od specjalnego wysłannika „Rzeczypospolitej”.
Kampinos w październiku. „Zaraz za Kampinosem, maleńką , wsią leżącą u skraju nadwiślańskiej puszczy, polna droga ginie wśród piaszczystych wydm. Motor samochodu warczy głucho. Wóz „stęka“, trzeszczy, chybocze na zakrytych piachem kamieniach, zapada po osie w gruncie i mozolnie posuwa się naprzód. Bezdroża wiodą w głąb Kampinoskiej Puszczy. Do największych spod warszawskich ośrodków leśnych prawie, że nie ma dostępu. Nieliczne wycieczki prowadzone przez przewodników PTK od wsi Kampinos wędrują pieszo wzdłuż linii granatowych znaków na drzewach, wytyczających najpiękniejszy wycieczkowy szlak. Ale to są — właśnie z przyczyn komunikacyjnych — zaledwie jakieś pierwociny turystyczne. Samochód wydostał się wreszcie na twardszą drogę, śmignął w mroczną aleję ograniczoną rzędami liściastych drzew. Pożółkłe liście…




























