-
„Wyspa Diabła”- ja mówię na nią „Kanaryjska Księżniczka”. Co warto zobaczyć na Lanzarote.
Prawdziwa perełka zrodzona z ognia i wody. Wyspa, która powstała dzięki aktywności wulkanów, ale też wulkany były przekleństwem jej mieszkańców. Najbardziej wulkaniczna część wyspy Park Narodowy Timanfaya to jeden z najsłynniejszych parków narodowych w całej Hiszpanii. Jego symbolem jest diabeł, ponieważ kiedyś z wnętrza ziemi tryskały tu diabelskie jęzory ognia. Przez środek parku narodowego, przez samo jego serce wiedzie jedna jedyna droga, po niej poruszają się autobusy z turystami, nie wolno poruszać się po niej samodzielnie. Blisko 50 km2 prawdziwej ziemi ognia, kilkadziesiąt wulkanów, które w osiemnastym wieku przez 6 lat zalały prawie cała wyspę skorupą czarnej lawy. Wulkany już nie wybuchają tutaj, ale pod ziemią czai się wrzątek. „Pierwszego…
-
Kampinoski Park Narodowy – tajemnice Puszczy Kampinoskiej. Szlakiem legend od Palmir do krainy króla węży.
Kampinoski Park Narodowy szlakiem legend – podróż między historią a baśnią Dzisiejsza wyprawa po Puszczy Kampinoskiej będzie inna niż zwykły leśny spacer. To nie będzie tylko przejście kilku kilometrów pośród drzew, wydm i mokradeł. Ta trasa będzie podróżą przez czas – przez miejsca, w których radość życia przeplata się ze smutkiem historii, a rzeczywistość spotyka się z legendą. Bo właśnie taka jest Puszcza Kampinoska. Są tutaj miejsca, które zachwycają ciszą, śpiewem ptaków i zielenią młodego lasu. Są też takie, gdzie człowiek mimowolnie zwalnia krok, pochyla głowę i zaczyna myśleć o tych, którzy byli tutaj przed nami. W życiu każdego człowieka przychodzą chwile, kiedy trzeba się zatrzymać. Oderwać od codziennego pośpiechu,…
-
Od ręcznika do wstążki czyli o zwyczaju zdobienia krzyży na Podlasiu.
O tym, jak wielką rolę w życiu naszych przodków odgrywał ręcznik, opowiada słowiańska legenda o zapadaniu ziemi w zimowy odpoczynek. Wszystkie węże i gady oddalają się na ten czas do Wyraju. Jeśli ktoś ma w sobie wystarczająco dużo odwagi, może ujrzeć ten gadzi pochód, gdy zdecyduje się pójść nocą do lasu. Na czele tego osobliwego pochodu idzie Wąż-Król, w złotej koronie na głowie – symbol mocy i mądrości. Nasi przodkowie radzili: nie przegapcie tego momentu, rozścielcie na ziemi ręcznik, klęknijcie na nim i oddajcie pokłon. Wąż-Król zdejmie swoją koronę i i przekaże ją wam, a wraz z nią sekretną wiedzę na temat wszechświata, mądrość, dar jasnowidzenia oraz rozumienia mowy przyrody.…
-
Wiatrak w Koryciskach – podlaski skarb, którego Don Kichot nie znał.
„W pewnej miejscowości Manczy, której nazwy nie mam ochoty sobie przypominać, żył niedawno temu pewien szlachcic, z tych co mają kopię w tulei, starodawną tarczę, chudą szkapę i gończego chata. […] W rezultacie rozum straciwszy wpadł na najdziwniejszy pomysł jaki by kiedykolwiek w świecie największemu szaleńcowi przyszedł do głowy. Uroił sobie, że stosowne i konieczne jest dla blasku jego sławy oraz dla służby państwu zostać błędnym rycerzem, wyruszyć w świat szeroki konno i zbrojnie w poszukiwaniu przygód i dokonywać tych wszystkich czynów, jakich dokonują błędni rycerze, o których czytał, naprawiając wszelakiego rodzaju krzywdy, narażając się na przygody i niebezpieczeństwa i wychodząc z nich zwycięsko, zdobyć imię nieśmiertelne i sławę. […]…
-
Kolorowy zawrót głowy – Łęczyca miasto jak z bajki.
Nie widziałam bardziej kolorowego miasta niż Łęczyca. Poczułam się przez moment jak w bajce. Tak kolorowe domki możemy spotkać chyba tylko na kartkach książek dla dzieci. Magiczne miasteczko z bajkowym rynkiem, przepięknym zamkiem i „Diabłem Borutą” znajduje się zaledwie 30 kilometrów od miasta Łodzi. Nie wspomnę o przepysznych naleśnikach i rozpływających się w ustach lodach z naleśnikarni znajdującej się w rynku – istne „niebo w gębie”. Najdawniejsza łęczycka osada istniała już w VI wieku. Był to zespół złożony z grodu, wczesnomiejskiej osady targowej i kościelnego ośrodka na terenie dzisiejszego Tumu. Osadę koło kolegiaty nazywano Starą Łęczycą.Nowe miasto lokacyjne wykształciło się w XIII wieku (prawa miejskie nadano w 1267 roku) na terytorium ówczesnej…
-
Słynny diabeł – pan Boruta.
„W ciemnym lochu łęczyckiego zamku, przy rozpalonej drzazdze smolnej, siedział na beczce jakiś wąsaty szlachcic i pił z beczki. Miał na sobie karmazynowy żupan, pas złotolity, na rzemyku szabla; czapka rogatywka z siwym barankiem nie przylegała mu należycie, jakby coś jej zawadzało; jakoż kiedy chciał się poskrobać po głowie, ujrzałeś przy ręku pięć ogromnych pazurów, a za uchyleniem czapki — małe czarne rogi. Był to sławny diabeł, pan Boruta, co pilnował skarbów zamkowych, pozostałych w ukryciu od udzielnych jeszcze książąt Mazowieckich, Twarz miał wielką, rumianą; wąs potężny, obwisły spadał mu wraz z brodą na piersi; wzrostu wielkiego, szeroki w plecach, oczu iskrzących. Zachmurzony siedział na próżnym antale po małmazji, ale…
-
Łowicz – miasto z „Aleją Gwiozd”. Ciekawe miejsca atrakcje.
„Gwiozda” to jedna z trzech typowych łowickich wycinanek obok „kodry” i „tasiemki”, element dawnego wyposażenia wnętrz. Jej historia sięga II połowy XIX wieku, kiedy to wycinankami zaczęto dekorować wnętrza izb chałup mieszkańców dawnego Księstwa Łowickiego umieszczając gwiazdy na belkach stropowych jako zwieńczenie „tasiemek” wieszanych na ścianach. Gwiozda to wycinanka okrągła, często z brzegami nieregularnymi, np. w formie drobnych ząbków. Jej dekorację stanowiły symetryczne elementy roślinne oraz zwierzęce (np. popularny w regionie łowicki kogut). Od lat 20 XX w. powstają gwiozdy tzw. ażurowe wykonywane dla odbiorcy miejskiego , nie będące elementem wyposażenia wnętrz. W ażurowych kołach, również z dekoracją symetryczną, obok pojedynczych, pojawiają się zwielokrotnione motywy roślin (kwiaty przede wszystkim róże)…
-
Ruiny kościoła św. Antoniego w Jałówce – niezwykłe miejsce na Podlasiu.
Święty Antoni kojarzy się przede wszystkim z odnajdywaniem rzeczy zagubionych. Mało kto pamięta, że jest również patronem zakochanych, małżeństw, a także kobiet pragnących potomstwa i matek oczekujących narodzin dziecka. Może właśnie dlatego ruiny kościoła pod jego wezwaniem w Jałówce mają w sobie coś wyjątkowego – przyciągają ludzi, którzy szukają nie tylko pięknych miejsc, ale też odrobiny magii i zadumy. Ruiny kościoła św. Antoniego Padewskiego w Jałówce to dziś jedna z najbardziej niezwykłych atrakcji Podlasia. To miejsce chętnie wybierane przez fotografów oraz młode pary na sesje ślubne. Strzeliste okna zakończone ostrym łukiem, ceglane mury porośnięte brzozami i cisza otaczającej przyrody tworzą scenerię, której trudno się oprzeć. Ale jest tu coś jeszcze.…
-
Cud w Zabłudowie – zapomniana historia objawień na Podlasiu.
Na Podlasiu są miejsca, które od pokoleń przyciągają pielgrzymów. Jest majestatyczna Święta Góra Grabarka — najważniejsze prawosławne sanktuarium w regionie. Jest też Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie, znane miejsce modlitwy i nadziei. A pomiędzy nimi pozostaje jeszcze Zabłudów — miasto, którego niezwykła historia zdaje się powoli zacierać w pamięci. O Zabłudowie mówi się dziś niewiele. Nawet mieszkańcy Podlasia często kojarzą nazwę, ale nie zawsze pamiętają, co wydarzyło się tutaj przed laty. Gdy pytam o miejsce związane z cudownym wydarzeniem, część osób odsyła mnie do Grabarki. Tam przecież trzeba pojechać — mówią. Tam są krzyże, pielgrzymki, modlitwa. Pojechałam więc na Grabarkę. To miejsce robi wrażenie. Wokół cerkwi stoją tysiące…
-
Ach te murale. Szlakiem łódzkiego street artu – część 1.
Nie bez powodu od kilku lat Łódź nazywana jest miastem murali. Od jakiegoś czasu co roku powstają tu kolejne, wielkoformatowe dzieła sztuki. Tworzą je zarówno artyści polscy jak i zagraniczni . Najwięcej z nich powstało dzięki działalności galerii Urban Forms. Zaprasza ona artystów z całego świata, którzy ożywiają szare mury miasta. Pojawienie się tak dużej liczby murali w pejzażu Łodzi nie jest przypadkowe. Podczas II wojny światowej Łódź nie uległa tak ogromnemu zniszczeniu jak np. Warszawa czy Gdańsk. Przed jej wybuchem jedną trzecią mieszkańców miasta stanowili Niemcy, posiadający ogromne fabryki, pałace i liczne kamienice. Z tego powodu w 1939 roku Łodzi oszczędzono niszczących bombardowań. Łódź aby sprostać potrzebom rozwijającej się…


























