-
Zamość w Puszczy Kampinoskiej – najpiękniejsza wieś ukryta w sercu puszczy.
Są takie miejsca w Puszczy Kampinoskiej, do których można wracać bez końca. Jednym z nich jest Zamość – skromna, niemal wyludniona wieś położona w samym sercu Puszczy Kampinoskiej, niedaleko Górek. Wciąż mieszkają tu ludzie, choć z roku na rok jest ich coraz mniej. Coraz więcej gospodarstw wykupił Park, a dawne łąki, pastwiska i pola uprawne powoli ustępują miejsca lasowi. Puszcza upomniała się o swoje. To właśnie tutaj można jeszcze odnaleźć ostatnie ślady rolniczej przeszłości Puszczy Kampinoskiej – zdziczałe sady, zrujnowane zabudowania oraz ziemianki, w których niegdyś przechowywano zapasy na zimę. Dziś stały się schronieniem dla zimujących nietoperzy. Czasem mam wrażenie, że ta niewielka wieś wciąż walczy o pamięć. O każdej…
-
Olszowieckie Błoto – piękne, podmokłe łąki w Puszczy Kampinoskiej.
Puszcza Kampinoska swoją nazwę wzięła od miejscowości Kampinos, prze wiele lat dociekano jakie jest źródło tego słowa. Pierwotnie bowiem Kampinos nosił nazwę Białe Miasto i ta nazwa idealnie oddawała klimat, charakter, położenie tego miejsca . Białe miasto położone było bowiem pomiędzy wydmami, które dawniej ludzie nazywali białymi górami oraz między bielami. A bielami ludzie nazywali bagna. Wywodziło to się stąd, że obserwując przyrodę przez cały rok, zauważyli, że zimą oczywiście przykryte są bagna śniegiem, latem bielą się na nich pnie brzóz, jesienią spowite są białymi mgłami, natomiast wiosną płaskie łąki przykryte były śnieżno-białym kobiercem kwitnącej rzeżuchy łąkowej, natomiast na torfowiskach wysokich bieliły się owocujące wełnianki. Dwa słynne kampinoskie żywioły to…
-
Wycieczka przez Puszczę Kampinoską: „Kacapską Drogą” z Granicy do Granicy.
Puszcza Kampinoska o każdej porze roku jest inna, szczególnie pięknie wygląda jesienią. W tym roku mamy wyjątkowo piękną Złotą Jesień, drzewa przybierają intensywne kolory, liście złocą się i mienią w ostatnich promykach słońca. Późną jesienią często tańczą w deszczu. W zimę Puszcza niczym „śpiąca królewna” zapada w długi zimowy sen, żeby na wiosnę obudzić się na nowo, w lato dojrzewa i cieszy nasze oczy. Bardzo często swoje wyprawy rowerowe rozpoczynam właśnie w Granicy. Jest tam bardzo duży parking, można bez problemu zostawić samochód i wyruszyć na wycieczkę. Sama Granica ma już bardzo dużo do zaoferowania, przepiękna „Chata Kampinoska”, „Skansen Budownictwa Puszczańskiego”, wieża widokowa, cmentarz wojskowy, „Dom pracy twórczej” Wyruszam żółtym…
-
Wyprawa w poszukiwaniu najpiękniejszych wrzosowisk w Puszczy Kampinoskiej.
Celtowie uważali, że wrzos jest magiczną rośliną – stanowił dla nich symbol pasji i miłości . Związany był również z umiejętnością zachowania duchowej równowagi. Według wierzeń celtyckich, wrzos w pewien sposób uczył opanowania. Celtowie byli pewni, że kiedy człowiek włoży wrzos pod poduszkę, będzie miał prorocze sny. Prawdopodobnie wynikało to z faktu, że na listkach rośliny żyją niewielkie, halucynogenne grzyby. Ze względu na to, że najczęściej wrzosy występują w fioletowym lub liliowym kolorze, białe rośliny tego gatunku od dawna były uważane za wyjątkowe. Przykładowo, Szkoci wierzyli, że na białych wrzosowiskach znajdowały się wrota dla istot nadprzyrodzonych . Nadnaturalny lud, określany przez nich mianem Faeries , miał spędzać tam swój urlop. Ostatnio wertowałam przewodnik i szukałam informacji w Internecie,…
-
„W lesie dziś nie zaśnie nikt” – jedna z najładniejszych leśniczówek w Puszczy Kampinoskiej i Fort VII w Cybulicach Małych.
Filmu nie widziałam, ale udało mi się dotrzeć do najładniejszej leśniczówki w Puszczy Kampinoskiej. To właśnie tu kręcono film „W lesie dziś nie zaśnie nikt” Wagary, 5 godzin w lesie i zapach bzu, tak wyglądał mój dzień Pojechaliśmy samochodem do Starej Dąbrowy. Jest tam fajny parking przy Ośrodku Szkolenia Wolontariuszy.Wyruszyliśmy rowerami szeroką drogą pożarową, o ile dodrze pamiętam numer 6 albo 9 (kojarzyło mi się to z cyfrą diabła). Droga nazywa się „Kościelna Droga”. Do Leśniczówki z parkingu w Starej Dąbrowie jest niecałe 5 km. Położona jest ona w Obszarze Ochrony Ścisłej „Rybitew”. Urokliwy budynek, to dawna leśniczówka KPN, którą można dostrzec poruszając się drogą Teofile – Rybitew. Przy drodze…
-
Ocalić od zapomnienia – Cmentarz Ewangelicki w Dziekanowie Leśnym
Na skraju Puszczy Kampinoskiej, w sąsiedztwie wsi Dziekanów Leśny znajduje się mały cmentarz ewangelicki, materialna pamiątka po niegdysiejszych mieszkańcach tej wsi – niemieckich kolonistach. Cmentarz Ewangelicki o powierzchni ponad 1700 m² założony został w II połowie XIX w. przez mieszkańców wsi Kolonia Dziekanowska ( późniejsza nazwa Dziekanów Niemiecki, obecna Dziekanów Leśny). Kolonia Dziekanowska powstała na części gruntów wsi Dziekanów stanowiącej od XII do końca XVIII w. uposażenie dziekanów kapituły katedralnej płockiej. Po trzecim rozbiorze Polski dawne majątki kościelne Dziekanów i Łomna stały się dobrami rządowymi, tworząc razem tzw. Ekonomię Łomna, którą w 1798 r. wydzierżawił Antoni Trębicki, protegowany króla Stanisława Augusta, poseł na Sejm Czteroletni, członek Kuźnicy Kołłątajowskiej. Gotówkę na…
-
Zapomniana perła Kampinoskiego Parku Narodowego – jezioro Tomczyn i wystawa fotograficzna.
Uwielbiam majowe wyprawy do lasu, las jest wtedy kolorowy, niebieska ułudka, białe kokoryczki, żółte kaczeńce. Pachnie konwaliami i bzem. Ptaki wyprowadzają lęgi, dokarmiają maluchy, las wtedy pachnie i śpiewa. Dziś w planach mamy spacer nad jezioro Tomczyn, wiosną jest tam przepięknie, wszystko budzi się do życia. Później odwiedzimy wystawę fotograficzną w samym sercu Puszczy Kampinoskiej, jak Esta ( Nasz kochany Labrador) da radę to wybierzemy się jeszcze nad Kanał Zaborowski. Wiosna na mokradłach jest magiczna. Trasa: Leszno – Jezioro Tomczyn – Wystawa Fotograficzna – Kępiaste – Leszno ( 16 km i ponad 3 godzin w Lesie ). Jezioro Tomczyn leży w okolicach Leszna, kiedyś zaopatrywało mieszkańców w ryby i wodę.…
-
Ocalić od zapomnienia – Szlakiem konwaliowym do cmentarzy Olędrów (Karolinów, Władysławów, Miszory i Famułki Łazowskie).
W początkach maja czerwony szlak turystyczny od Czaplińca przez Krzywą Górę po Posadę Cisowe zmienia się w długi ponad 10 km, przepiękny „szlak konwaliowy”. Konwalię majową w starożytności uważano za krewną lilii. W pogańskich czasach była kwiatem bogini jutrzenki i wiosny. Na jej cześć urządzano zabawy, a jej kwiaty noszono jako oznakę szczęścia i miłości. We Francji dzień pierwszego maja był jej świętem. Konwalia „wybawiała z kłopotu ludzi nieśmiałych, którzy nie są zdolni do wyznawania słowami swoich uczuć. Przyjęcie przez kobietę gałązki konwalii lub nawet szpilki do jej przypięcia, oznaczało wzajemność lub dawało prawo do składania hołdów (Janusz Kołodziejczyk, 1922) Od czasów średniowiecza konwalia była również rośliną leczniczą, używaną nie…
-
Granica – niepozorna wieś z niezwykłym skansenem w sercu Puszczy Kampinoskiej.
Kilka drewnianych chat, cisza przerywana śpiewem ptaków i leśne ścieżki prowadzące w głąb Puszczy Kampinoskiej – tak wygląda Granica, miejsce, które łatwo minąć, a trudno zapomnieć. Do Granicy można dotrzeć samochodem — na miejscu znajduje się duży parking. Ja jednak wybrałam rowerową wycieczkę i ruszyłam malowniczą trasą. Z Leszna do Granicy jest około 14 km, a drogę wskazuje niebieski szlak. Lubię niebieski szlak, a szczególnie jego odcinek prowadzący od wsi Grabina do Karpat. Trasa wiedzie tam malowniczą ścieżką przez bagna, które najpiękniej prezentują się w maju. W tym czasie w kanale jest dużo wody, kwitnie knieć błotna, a w powietrzu unosi się intensywny zapach konwalii. Ścieżka prowadząca po grobli ma…
-
Skarby królowej Bony,”Zamczysko” i tajemniczy grób – Puszcza Kampinoska.
Z Leszna do Zamczyska jest 7 km, prowadzi tam niebieski szlak . To jedna z moich ulubiona trasa. Zimą wyciągam narty biegowe, wczesną wiosną patyki a w sezonie letnio-jesiennym rower. Dziś będzie trochę o skarbach królowej Bony i o tajemniczym grobie po którym nie ma już nawet śladu, odwiedzimy też Sosnę Powstańców z 1863. Trasa: Leszno – Babska Góra – Sosna Powstańców – Zamczysko – Leszno ( około 20 km ) Wybraliśmy żółty szlak dojedziemy nim z Leszna do Babskiej Górki. Zawsze tu piję kawę, z termosu smakuje najlepiej. Kiedyś słyszałam, że nazwa Babska Górka wywodzi się z tego, że kobiety z miejscowości Prusakowe chodziły w soboty pieszo na targ…





























