-
Panagia na Thassos – atrakcje, co zobaczyć i praktyczne informacje.
Są takie miejsca na wyspie, które nie zachwycają od pierwszego wejrzenia turystycznym rozmachem, ale powoli odkrywają przed nami swój urok. Panagia była dla nas właśnie takim miejscem — ukrytą wśród zielonych zboczy gór wioską, gdzie czas płynie wolniej, a każdy kamienny zaułek, fontanna i biały kościół opowiadają swoją historię. Już sam dojazd do położonej zaledwie 10 km od stolicy wyspy wioski dostarcza pięknych widoków. Panagia, wbudowana w zbocze góry, zachwyca tradycyjną zabudową, wąskimi uliczkami i atmosferą prawdziwej greckiej osady. Jej nazwa pochodzi od Matki Boskiej — „Panagia” to określenie, którym w prawosławiu nazywa się Najświętszą Maryję Pannę. Większość greckich kościołów poświęconych Dziewicy Maryi nosi właśnie nazwę Panagia. Standardowe zachodnie określenie…
-
Theologos – kamienna wioska i dawna stolica Thassos.
Są takie miejsca na greckich wyspach, do których nie trafia się tylko po to, aby zobaczyć kolejną atrakcję z przewodnika. Są miejsca, które trzeba poczuć – przejść powoli ich uliczkami, usiąść w cieniu kamiennego domu, posłuchać rozmów mieszkańców i pozwolić, aby historia opowiedziała swoją własną historię. Tak właśnie odebrałem Theologos na Thassos. Zaledwie kilkanaście kilometrów od turystycznego wybrzeża znajduje się świat zupełnie inny od tego, który większość osób kojarzy z greckimi wakacjami. Nie ma tu tłumu hoteli, głośnych promenad ani pośpiechu. Są za to kamienne domy pamiętające dawne czasy, wąskie brukowane uliczki, zapach tradycyjnej kuchni i atmosfera prawdziwej greckiej wioski. Pierwszy spacer po Theologos sprawia wrażenie podróży w czasie. Każdy…
-
Malta – Valletta i Popeye Village. Ostatni dzień zwiedzania wyspy autobusem | Gdzie autobus zawiezie i nogi poniosą – dzień 10
Ostatni spacer po Valletcie – spokojne pożegnanie z Maltą Ostatni dzień mojej maltańskiej przygody przywitał mnie piękną pogodą. Słońce świeciło od rana, więc trudno było wyobrazić sobie lepsze zakończenie podróży. Wsiadłam w autobus numer 42 i ruszyłam do Valletty. Bilet w sezonie zimowym kosztował 1,50 EUR i był ważny przez 2 godziny. Plan na ten dzień był prosty – kupić ostatnie pamiątki i spokojnie pożegnać się z wyspą. Jednak Valletta, jak to ma w zwyczaju, szybko pokrzyżowała moje plany. Miasto ma tak wiele do zaoferowania, że zamiast krótkiego spaceru spędziłam tutaj cały dzień. Tym razem stolica przywitała mnie zupełnie inaczej niż podczas wcześniejszej wizyty. Nie było już odświętnej atmosfery związanej…
-
Malta – Półwysep Marfa i Madonna Statue. Dzika północ wyspy bez samochodu | Gdzie autobus zawiezie i nogi poniosą – dzień 9
Po kilku dniach zwiedzania maltańskich miast, zabytkowych kościołów i potężnych twierdz przyszedł czas na zupełnie inne oblicze wyspy. Tym razem zostawiłam za sobą gwar turystycznych miejsc i ruszyłam tam, gdzie Malta pokazuje swoje bardziej surowe, naturalne oblicze. Na północy wyspy czekał na mnie Półwysep Marfa – skalisty, wietrzny i pełen przestrzeni. To miejsce zupełnie inne od barokowych uliczek Valletty, klimatycznych zaułków Mdiny czy historycznych miast dawnych joannitów. Tutaj najważniejsze są morze, klify, wiatr i poczucie, że dotarło się niemal na koniec wyspy. Półwysep Marfa jest najbardziej wysuniętą na północ częścią Malty. To idealny kierunek dla osób, które lubią spokojne spacery i miejsca poza głównym szlakiem turystycznym. Po samym półwyspie nie…
-
Malta – Birkirkara i Gnejna Bay. Mniej znane miejsca wyspy, które warto zobaczyć | Gdzie autobus zawiezie i nogi poniosą – dzień 8
Birkirkara – Malta poza turystycznym szlakiem Po tygodniu zachwytów nad maltańskimi miastami, potężnymi twierdzami i niezwykłymi kościołami przyszedł czas, abym zobaczyła zupełnie inne oblicze wyspy. Takie, którego nie znajdziemy na pierwszych stronach przewodników – codzienne życie mieszkańców, spokojne ulice i miejsca, gdzie turyści pojawiają się znacznie rzadziej. Moim celem była Birkirkara – największe miasto Malty, które dla wielu podróżnych pozostaje jedynie miejscem mijanym po drodze. Później planowałam jeszcze dotrzeć do Zatoki Gnejna (Gnejna Bay) – jednej z najpiękniejszych naturalnych zatok na wyspie. Rano wyruszyłam z Mellieħy autobusem nr 41 lub 42 w kierunku Birkirkary. Sama podróż komunikacją miejską po Malcie była dla mnie częścią zwiedzania – pozwalała mi zobaczyć nie…
-
Gozo na Malcie – co zobaczyć? Zwiedzanie wyspy autobusem | Gdzie autobus zawiezie i nogi poniosą – dzień 7
Gozo – wyspa Kalipso i spokojniejsze oblicze Malty Po sześciu dniach intensywnego zwiedzania Malty poczułam, że potrzebuję trochę zwolnić. Zostawić za sobą gwar Valletty, kamienne uliczki kolejnych miast i zatłoczone autobusy. Tym razem czekała mnie mała ucieczka – na Gozo, wyspę, która według legendy była domem pięknej nimfy Kalipso. Od samego rana ruszyłam w stronę Ċirkewwy. Najpierw autobus, później prom i nagle Malta została za mną. Przede mną pojawiła się wyspa, która od pierwszych chwil wydała mi się zupełnie inna. Spokojniejsza, bardziej zielona i jakby trochę oderwana od codziennego pośpiechu. I właśnie tego potrzebowałam. Gozo – wyspa nimfy Kalipso Gozo od wieków otacza aura tajemniczości. Według jednej z legend to…
-
Klify Dingli i Kalkara na Malcie – co zobaczyć? Najpiękniejsze widoki i mniej znane atrakcje wyspy | Gdzie autobus zawiezie i nogi poniosą – dzień 6
Klify Dingli – wiatr, przestrzeń i najpiękniejszy widok Malty Po kilku dniach zwiedzania maltańskich miast, pełnych kamiennych uliczek, imponujących kościołów i śladów historii zakonu joannitów, przyszedł czas odkryć zupełnie inne oblicze wyspy. Tym razem zamiast kolejnych zabytków postawiłem na wiatr, otwartą przestrzeń i bezkresny widok na Morze Śródziemne. Szósty dzień mojej podróży po Malcie miał być nieco spokojniejszy. Po wielu kilometrach spacerów nogi zaczynały już dawać o sobie znać, ale ciekawość kolejnych miejsc skutecznie wygrywała ze zmęczeniem. Tego dnia moim celem były Klify Dingli – miejsce uznawane za jeden z najpiękniejszych punktów widokowych na Malcie. Jak zwykle wybrałam komunikację miejską. Rano wsiadłam w Mellieħy do autobusu nr 41, którym dojechałam…
-
Marsaskala i Vittoriosa (Birgu) na Malcie – co zobaczyć? | Gdzie autobus zawiezie i nogi poniosą – dzień 5
Dwie twarze Malty – spokojna zatoka i miasto rycerzy Piąty dzień mojej maltańskiej przygody miał pokazać mi dwa zupełnie różne oblicza wyspy i już od samego rana czułam narastającą ekscytację, że czeka mnie coś naprawdę wyjątkowego. Najpierw ruszyłam do spokojnej Marsaskali – dawnej wioski rybackiej położonej nad zatoką, gdzie czas zdaje się nie tylko zwalniać, ale wręcz na chwilę znikać. Spacerując tam, miałam wrażenie, jakbym odcięła się od całego świata – cisza, delikatny szum wody i ten niespieszny, kojący rytm życia sprawiały, że nie chciałam stamtąd odchodzić. Czułam spokój, jakiego dawno nie doświadczyłam, i taką cichą wdzięczność za możliwość bycia w tym miejscu. Później czekała na mnie Vittoriosa (Birgu) –…
-
Mdina, Rabat i Mġarr na Malcie – co zobaczyć? Atrakcje, zabytki i zwiedzanie | Gdzie autobus zawiezie i nogi poniosą – dzień 4
Malta, która zatrzymała się w czasie Czwartego dnia mojej maltańskiej przygody postanowiłam pojechać w miejsce, gdzie historia jest obecna na każdym kroku. Tym razem autobus miał zawieźć mnie do dawnej stolicy wyspy – Mdiny, nazywanej Miastem Ciszy, oraz do sąsiadującego z nią Rabatu i spokojnego Mġarr. To był dzień odkrywania zupełnie innej Malty. Zostawiłam za sobą kolorowy port Marsaxlokk, gwar Valletty i nadmorskie widoki. Teraz czekały na mnie kamienne uliczki, stare mury obronne, ukryte zaułki i miejsca, w których życie od wieków toczy się wokół tych samych placów i kościołów. Jak zwykle nie miałam szczegółowo zaplanowanego każdego kroku. Wsiadam do autobusu, wysiadam tam, gdzie prowadzi mnie trasa, a później pozwalam,…
-
Valletta na Malcie – atrakcje, zabytki i spacer do Msidy. Co zobaczyć podczas zwiedzania? | Gdzie autobus zawiezie i nogi poniosą – dzień 3
Valletta w dniu wyjątkowego święta Dziesiątego lutego Maltańczycy obchodzą jedno z najważniejszych świąt religijnych na wyspie – rocznicę rozbicia się okrętu św. Pawła u wybrzeży Malty. Tego dnia nie miałam żadnych wątpliwości, gdzie chcę pojechać. Pobudka, szybkie śniadanie i ruszyłam do stolicy wyspy – Valletty. Jak zwykle skorzystałam z komunikacji miejskiej. Z Melliehy do Valletty dojechałam autobusem nr 41, 42, 49 lub 250. Już po drodze czułam, że będzie to wyjątkowy dzień. Valletta przywitała mnie pięknie udekorowana, pełna mieszkańców i odświętnej atmosfery. O godzinie 11:00 miała rozpocząć się uroczysta Msza Święta, a w samo południe zaplanowano uroczyste salwy. Historia św. Pawła i Malty Rozbicie statku św. Pawła u wybrzeży Malty…



























