-
Cerkiew w Radrużu – tylko tu słychać anielski śpiew.
Radruż to mała wioska na końcu świata, gdzieś pomiędzy Roztoczem a Podkarpaciem, tuż przy granicy z Ukrainą. O takich miejscach zwykło się mówić, że są zapomniane przez Boga. Samotna cerkiew na wzgórzu otoczona murem z białego kamienia, okryta cieniem drzew wydaje się być trochę tajemnicza. Zza muru widać jedynie dachy świątyni i dzwonnice. Już po przekroczeniu bramy odczuwalna jest zmiana atmosfery. To miejsce ma swojego ducha opiekuńczego, wymusza na zwiedzających skupienie i zadumę. Milkną głosy, oglądających ogarnia dziwny spokój. Drewnianą konstrukcję podziwia się raczej w ciszy, rozmawia się szeptem. To dziwne, bo przecież świątynia od dawna nie jest obiektem kultu. Uwagę przyciągają misternie połączone jodłowe bale, drewniane konstrukcje. W cieniu…
-
Polski Orient z wizytą u Tatarów – Bohoniki, Kruszyniany.
Są takie miejsca w Polsce, gdzie wśród dziesiątków podobnych domów zaskoczyć może widok świątyni z półksiężycem, a w pobliskim lesie na cmentarzu zwanym mizarem napotkamy groby wielu pokoleń osiadłych tu tatarskich rodzin uznających Polskę za swoją ojczyznę. Podlaski Szlak Tatarski prowadzi przez ziemie nadane niegdyś polskim Tatarom w XVII w. przez króla Jana III Sobieskiego, zamieszkane przez ich – niegdyś dość licznych – potomków. Kontynuują oni tradycje swoich przodków oraz odprawiają religijne ceremonie w najstarszych polskich meczetach w Bohonikach i Kruszynianach (XVIII-XIX w.). Meczet w Bohonikach – Tatarzy na Podlasiu. Tatarzy żyją w Bohonikach od końca XVII w.. Niewielu Tatarów można spotkać na co dzień we wsi. Rozproszeni po Polsce,…
-
Stare Brusno – zapomniana wieś i greckokatolicki cmentarz na Roztoczu.
Wśród roztoczańskich lasów, z dala od gwaru popularnych szlaków, ukrywa się miejsce, w którym czas zatrzymał się wiele lat temu. Stare Brusno to nieistniejąca już wieś, po której pozostały jedynie ślady dawnego życia — kamienne krzyże, omszałe nagrobki i cichy greckokatolicki cmentarz przypominający o mieszkańcach, którzy kiedyś tworzyli tę niezwykłą, wielokulturową społeczność. Spacerując między starymi mogiłami, trudno oprzeć się wrażeniu, że kamienne krzyże bruśnieńskich kamieniarzy nadal opowiadają swoje historie. Każdy z nich kryje pamięć o ludziach, tradycjach i świecie pogranicza polsko-ruskiego, który bezpowrotnie zniknął po wojennych zawieruchach i wysiedleniach. Stare Brusno i jego greckokatolicki cmentarz to jedno z tych miejsc na Roztoczu, które zachwycają nie spektakularnymi zabytkami, lecz ciszą, atmosferą…
-
Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego – Nowa Sucha.
Pamiętam dom Babci, też był bielony na biało a w drewnianych oknach wisiały koronkowe firanki, na zimę Babcia zakładała drugą parę okien, w środek wkładałyśmy watę i uszczelkami uszczelniałyśmy otwory. Zimą słychać było jak tymi otworami wiał wiatr, szumiał, czasem miałam wrażenie, że płacze i biadoli – ot taki zwyczajny śpiew wiatru. Drewniane domy mają duszę, duszę, która przenika i udziela się jej mieszkańcom. Jedno jest pewne w babcinym domu zawsze roznosił się zapach suszonych śliwek i zapach ziół. To może te dziecinne wspomnienia, ta tęsknota za Babcia, za rozmowami z Nią sprawiły, że tak bardzo kocham stare domy, kocham tamten zapomniany świat. Jest takie miejsce w którym czujesz się…
-
Roztocze Wschodnie – atrakcje, cerkwie i opuszczone wsie | Przewodnik.
Jak patrzę na te wioski, których już nie ma, na te bruśnieńskie krzyże, rozpadające się cerkwie to tak sobie myślę, gdzie wtedy był Bóg, jak mógł tak łatwo zapomnieć o ludziach, którzy tu żyli, jak mógł zapomnieć o tym pięknym świecie. Czemu tak bardzo doświadczył te tereny. Historia bardzo krwawo obeszła się z ludźmi, którzy tu żyli , terror hitlerowski zastąpił nowy – banderowski. Bandy UPA grabiły i zabijały ludzi, później przyszła akcja „Wisła”. Choć było to terytorium Polski, UPA latem i jesienią 1945 ogłosiła pobór do wojska wszystkich młodych Ukraińców. Przymusowy. I każdy, kto powie, że przecież mogli się nie zgłaszać, nie wie, co mówi. Owszem, byli tacy Ukraińcy,…
-
Cerkiew św. Mikołaja w Hrebennem – miejsca tworzą ludzie.
Pochmurny pranek na Roztoczu nie musi oznaczać nic złego. Do Muzeum Skamieniałych Drzew w Siedliskach przyjechała telewizja, panuje ogólne poruszenie, przewodnik wydaje się być bardzo miły, ale mówi „przyjedźcie jutro to wam wszystko pokażę, a teraz jedźcie do Hrebenne zobaczyć cerkiew św. Mikołaja, Boguś Wam wszystko pokaże. Myślę sobie kto to jest Boguś? Hrebenne to niewielka, malownicza miejscowość położona tuż przy samej granicy polsko-ukraińskiej. Na jej terenie odkryto ślady osadnictwa z I tysiąclecia n.e. . Wieś była założona w XV w. na prawie włoskim. Pierwsza wzmianka o wsi, jako własności Henryka Kamienieckiego, pochodzi z 1486 r. W połowie XVI w. Hrebenne znalazło się znów w dobrach królewskich. W 1565 r.…
-
Szlachta na zagrodzie – Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.
Interesującą atrakcją położonego nad rzeką Nurzec Ciechanowca – jest znakomite Muzeum Rolnictwa, znane z unikatowych kolekcji pisanek i ciągników. Warto tu przyjechać np. w trakcie Święta Chleba, w Niedzielę Palmową bądź w czasie konkursu gry na ligawkach. Zespół pałacowy Starzeńskich jest najcenniejszym zabytkiem Ciechanowca. Stanął w drugiej połowie lat 70. XIX w. Ciechanowiecki skansen podzielony jest na dwie części. W północnej usytuowane są kościół ze wsi Boguty-Pianki oraz dworek drobnoszlachecki ze wsi Zaręby. Z kolei w części południowej turystów przyciąga młyn wodny z 1850 r (stoi w miejscu gdzie został zbudowany). W skład skansenu wchodzi łącznie około 50 obiektów. Wśród nich są chaty, maneże, kuźnia, stodoły, wiatrak, gajówka oraz spichlerze.…
-
„Puszczańscy Olendrzy” – Wilków nad Wisłą i Secymin Nowy.
Ciągnie mnie na Kampinoskie Powiśle, ciągnie mnie do „Puszczańskich Olendrów”. W maju jest tu wyjątkowo pięknie, pachnie bez i łąki są całe w kwiatach. Rumianki, chabry, maki, pełniki prężą swoje główki ku słońcu – wiosna w pełni. W niedziele nie widać tu turystów, cisza i spokój, wydaje się, że świat zapomniał o dawnych mieszkańcach o ludziach, którzy tu żyli i potrafili ujarzmić Wisłę – o Olendrach. Z wielowiekową, złożoną historią Puszczy Kampinoskiej związane jest osadnictwo holenderskie. W XVIII wieku nazwa ta odnosiła się przede wszystkim do organizacji społecznej wzorowanej na dawnych koloniach holenderskich. Kolonistami nadwiślańskich terenów w Puszczy byli najczęściej Niemcy. Trudnili się rolnictwem, posiadali niezwykła umiejętność radzenia sobie z…
-
Muzeum Wsi Lubelskiej – Skansen w Lublinie.
Kocham wieś i te drewniane płotki, a najbardziej te plecione z wikliny. Drewniane chaty bielone wapnem barwionym na niebiesko dla odstraszenia robactwa, najpiękniej wyglądają kryte strzechą. Czy potrafiłabym żyć w takim domu ? Dokładnie zamieciona podłoga i kuchnia bielona z fajerkami przypomina mi dzieciństwo, jeszcze pamiętam smak pieczonych na blacie plasterków ziemniaków – nazywaliśmy je z Babcią talarki. Czasami piekłyśmy też podpłomyki, to takie placki z resztek ciasta, które zostawały zawsze po robieniu domowego makaronu. Babcia to była prawdziwa czarodziejka, potrafiła z niczego wyczarować wyśmienite danie. W okresie jesiennym zawsze suszyła w piekarnika na blaszce wyłożonej słomą śliwki i jabłka. Pamiętam ogromną jabłonkę, rosła na środku Jej sadu i smak…
-
Rowerem po Puszczy Kampinoskiej – trasa z Lipkowa do cmentarza olenderskiego w Dąbrowie.
Jedna z najciekawszych tras rowerowych w zachodniej części Puszczy Kampinoskiej prowadzi z Lipkowa do Dąbrowy – miejsca, gdzie zachował się dawny cmentarz olęderski. To niespełna 17 kilometrów, ale każdy odcinek tej drogi opowiada inną historię. Po drodze można natrafić na ślady związane z działalnością Armii Krajowej, Ułanami Jazłowieckimi oraz osadnikami olęderskimi, którzy przed laty tworzyli tu swoje niewielkie społeczności. Tegoroczna wiosna miała wyjątkowy rytm. Najpierw przyszła piękna, śnieżna zima, która na długo zatrzymała krajobraz w białej ciszy. Później pojawiło się kapryśne polskie przedwiośnie – czas pierwszych odwilży, nieśmiałych promieni słońca i oczekiwania na zmianę. Aż w końcu nadeszła upragniona wiosna. Maj w Puszczy Kampinoskiej pachniał wyjątkowo. Przy drogach i w…





























