-
Kolorowy zawrót głowy – Łęczyca miasto jak z bajki.
Nie wiem, czy widziałam kiedyś miasto tak kolorowe jak Łęczyca. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tutejszy rynek i kolorowe kamieniczki, przez chwilę poczułam się jak w bajce. Pastelowe fasady, niewielkie domy, spokojne uliczki, zamek górujący nad miastem i oczywiście legendarny Diabeł Boruta – wszystko to tworzy niezwykły klimat. Aż trudno uwierzyć, że to niewielkie miasto znajduje się zaledwie około 30 kilometrów od Łodzi. Łęczyca zauroczyła mnie od pierwszego spojrzenia. Jest trochę jak kolorowa ilustracja z książki dla dzieci, ale kiedy zaczęłam przyglądać się jej bliżej, odkryłam, że pod tą bajkową fasadą kryje się bardzo długa i burzliwa historia. I właśnie dlatego warto tutaj przyjechać. Kolorowa Łęczyca Spacer po Łęczycy najlepiej zacząć…
-
Słynny diabeł – pan Boruta z Łęczycy.
Łęczyca bez Boruty nie byłaby Łęczycą. Ten słynny diabeł od wieków związany jest z miastem i jego zamkiem. Nie jest jednak typowym diabłem, którego należałoby się bać. Boruta to postać niezwykła – raz pojawia się jako potężny szlachcic, innym razem jako młynarz, leśniczy czy topielec. Zawsze jednak ma w sobie coś tajemniczego, a jego historie do dziś pobudzają wyobraźnię. Najbardziej znana opowieść przedstawia Borutę jako wąsatego szlachcica, który pilnuje skarbów ukrytych w podziemiach łęczyckiego zamku. I właśnie tam rozpoczyna się jedna z najbardziej znanych legend związanych z Łęczycą. Legenda o Borucie Poniżej przytaczam legendę w całości, w wersji pochodzącej ze zbioru Kazimierza Władysława Wójcickiego „Klechdy domowe. Podania i legendy polskie”. „W…
-
Łowicz – miasto z „Aleją Gwiozd” i kolorowym folklorem
Łowicz kojarzy się przede wszystkim z kolorowymi pasiakami, charakterystycznymi wycinankami, kogutami, kwiatami i niezwykle barwną kulturą ludową. Ale kiedy przyjechałam tutaj po raz pierwszy, szybko okazało się, że to miasto ma do opowiedzenia znacznie więcej historii. Spacerując po Łowiczu, można natknąć się na ślady dawnej potęgi miasta, niezwykłe świątynie, pamiątki związane z Napoleonem Bonaparte, a nawet kolorową sztukę uliczną. Jest też coś, co szczególnie przyciągnęło moją uwagę – Aleja Gwiozd Łowickich, upamiętniająca osoby zasłużone dla kultury ludowej. Łowicz jest niewielki, ale potrafi zaskoczyć. I chyba właśnie takie miasta lubię najbardziej – można przyjechać na kilka godzin, a wyjechać z poczuciem, że odkryło się kawałek niezwykle ciekawej historii. Łowicka „gwiozda” –…
-
Ach te murale. Szlakiem łódzkiego street artu – część 1.
Łódź to miasto, które potrafi zaskoczyć. Wystarczy zejść z głównego turystycznego szlaku, skręcić w boczną ulicę, podnieść głowę i… nagle na zwyczajnej, często niepozornej kamienicy pojawia się ogromne dzieło sztuki. Kolorowe, czarno-białe, surrealistyczne, historyczne, zabawne, a czasem skłaniające do refleksji. Łódzkie murale stały się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów miejskiego krajobrazu. Dziś tworzą ogromną rozrzuconą po całym mieście galerię pod gołym niebem. Według miejskiego portalu turystycznego na ścianach łódzkich budynków znajduje się ponad 170 murali i instalacji artystycznych. I właśnie dlatego postanowiłam wyruszyć ich śladem. To pierwsza część mojego spaceru po łódzkim street arcie. Nie będzie to jednak tylko lista adresów. Za każdym muralem kryje się bowiem jakaś historia – miasta, artysty,…
-
Pułtusk – polska Wenecja na Mazowszu. Co zobaczyć?
Wracałam właśnie z Kurpiów, kiedy postanowiłam zatrzymać się jeszcze w Pułtusku. Byłam tutaj pierwszy raz i właściwie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Wiedziałam tylko, że chcę zobaczyć słynny rynek i przejść się nad Narwią. Nie spodziewałam się jednak, że Pułtusk tak bardzo przypadnie mi do gustu. Jedno z najciekawszych miast Mazowsza leży na wyspie otoczonej wodami Narwi. Można tu spacerować wśród zabytkowych kamienic, odpocząć nad rzeką, a w sezonie nawet popływać gondolą. Nic dziwnego, że Pułtusk nazywany jest „polską Wenecją”. Skąd wzięła się nazwa Pułtusk? Z Pułtuskiem związana jest pewna legenda. Podobno istniało tutaj kiedyś miasto Tusk. Kiedy kataklizm zniszczył połowę grodu, mieszkańcy mieli zacząć nazywać go… Puł-tuskiem. To oczywiście tylko legenda.…
-
Panna Piotrkowska. Czy naprawdę tak narodziła się łódzka Pietryna?
Ulica Piotrkowska jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Łodzi. Przez lata stała się nie tylko miejską arterią, ale również częścią łódzkiej tożsamości. Nic więc dziwnego, że wokół jej początków narosły opowieści, anegdoty i legendy. Jedna z nich jest wyjątkowo malownicza. Według tej historii Piotrkowska miała narodzić się… z miłości młodego geometry do pięknej córki łęczyckiego aptekarza. Brzmi romantycznie? Owszem. Ale zanim uwierzymy, że właśnie w ten sposób powstała jedna z najsłynniejszych ulic Łodzi, warto zaznaczyć: to legenda, a nie potwierdzona źródłami historia. Jej bohaterką jest tajemnicza „Panna Piotrkowska” – dziewczyna, która pojawia się we śnie młodego geometry, a jej sylwetka ma stać się inspiracją dla planu nowej osady fabrycznej. Skąd wzięła…
-
A gdyby tak zatańczyć jeszcze raz… Historia wiatraka w Maminie
Czy zdarzają się Wam takie chwile, kiedy jedna melodia potrafi otworzyć drzwi do przeszłości? Wystarczy kilka pierwszych dźwięków, żeby znów znaleźć się w miejscu, którego już dawno nie ma. Poczuć zapach tamtego wieczoru, usłyszeć śmiech bliskich osób i przypomnieć sobie emocje, które wydawały się na zawsze zapisane w sercu. Czasami chciałoby się wrócić. Nie po to, żeby zmienić bieg wydarzeń, ale żeby jeszcze raz przeżyć ten jeden wyjątkowy moment. Jeszcze raz spojrzeć komuś w oczy, poczuć rytm muzyki i zatańczyć ten sam taniec — choćby tylko w pamięci. Bo niektóre chwile nie odchodzą. Czekają gdzieś głęboko w nas, aż przypadkiem odnajdzie je dźwięk, zapach albo wspomnienie. Krzyże przy wjeździe do…
-
Łódź w jeden dzień – ciekawe miejsca i atrakcje, które warto zobaczyć.
Łódź pamiętam z dzieciństwa. Moja Babcia zawsze zimą jeździła na dwa tygodnie do swojej siostry, właśnie do Łodzi. Bardzo wtedy za nią tęskniliśmy. Wstawaliśmy skoro świt, żeby zdążyć na poranny pociąg. Samą podróż pamiętam już trochę jak przez mgłę, ale doskonale utkwił mi w głowie obraz ówczesnej, jeszcze szarej Łodzi. Mam ciągle przed oczami wysokie bloki i tramwaje. Józia – siostra Babci – specjalnie dla nas przygotowywała galaretkę truskawkową z bitą śmietaną. Do dziś czuję jej smak. I chyba już zawsze Łódź będzie mi się kojarzyła właśnie z truskawkami i bitą śmietaną. Tym razem wybrałam się do Łodzi, żeby skosztować czekolady w pijalni Wedla, zobaczyć przepiękne murale i wyruszyć Bajkowym…
-
Miedniewice – niezwykłe sanktuarium Świętej Rodziny i Boże Ciało
Miedniewice to malownicza miejscowość położona na pograniczu ziemi łowickiej i sochaczewskiej, na obrzeżach Bolimowskiego Parku Krajobrazowego, niedaleko Żyrardowa, w gminie Wiskitki. Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1359 roku. Wówczas nazywano ją Niedźwiedzicami lub Miodowicami. Miedniewice stały się szerzej znane dopiero w XVII wieku, a wszystko za sprawą niewielkiego drzeworytu przedstawiającego Świętą Rodzinę. Historia sanktuarium Jak podaje tradycja, w 1674 roku Jakób Trojańczyk, mieszkaniec Miedniewic, kupił podczas odpustu w Studziannie koło Opoczna ludowy drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę. Po powrocie umieścił go w swojej stodole. Wokół obrazu zaczęły pojawiać się niezwykłe zjawiska. Zainteresował się nimi biskup poznański Stefan Wierzbowski, który powołał specjalną komisję mającą zbadać ich charakter. Komisja uznała, że opisywane…


























