-
Młyny wodne na Grabi w Ldzaniu-Talarze – historia, legenda i Osada Dwa Młyny.
Młyny wodne na rzece Grabi w Ldzaniu-Talarze to jedno z tych miejsc w województwie łódzkim, które łatwo przeoczyć. A szkoda, bo nad rzeką zachował się niezwykły zespół dawnych młynów, związanych z wielowiekową historią tego miejsca. Zabytkowy młyn, rzeka Grabia, dawna osada młyńska, historia sięgająca XVI wieku, rodzinne opowieści i legenda o młynarzowej tworzą niezwykłą historię miejsca, w którym dziedzictwo techniki spotyka się z przyrodą i lokalnymi opowieściami. Dziś można tu zobaczyć nie tylko zabytkowe zabudowania, ale również odwiedzić Muzeum im. Jana Radgowskiego, otwarte w Osadzie Dwa Młyny w 2024 roku. Moje marzenie o starym młynie Moje marzenie to zamieszkać w takim starym młynie, w którym czuć jeszcze zapach mąki i…
-
Rowerem po Otwocku – świdermajery, cmentarz żydowski i rezerwat „Na Torfach”
Czy rowerem da się jeździć po Otwocku? Jasne, że się da. I chyba właśnie rower jest jednym z najlepszych sposobów, żeby odkrywać to miasto. Można spokojnie zjechać z głównej drogi, skręcić w leśną ścieżkę, zatrzymać się przy starej drewnianej willi albo na chwilę przysiąść nad jeziorem. A takich miejsc w Otwocku i jego okolicach naprawdę nie brakuje. Kiedy planowałam tę wycieczkę, kupiłam nawet mapę Otwocka i okolic. Niestety, zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Jestem wzrokowcem, więc potrzebuję mapy, na którą wystarczy spojrzeć i od razu wiedzieć, dokąd jechać. Na stronie miasta znalazłam propozycję pięciu tras rowerowych, ale również nie do końca do mnie przemówiły. Postanowiłam więc zrobić coś, co…
-
Żelazne domy w Puszczy Pyzdrskiej – śladami Olędrów.
Puszcza Pyzdrska kryje jedne z najbardziej niezwykłych zabytków Wielkopolski – domy z rudy darniowej, zwane żelaznymi domami. To pozostałość po osadnictwie olęderskim, które przez stulecia kształtowało krajobraz regionu. W tym artykule pokażę miejsca, które warto odwiedzić, oraz wyjaśnię, kim byli Olędrzy i dlaczego ich dziedzictwo jest tak wyjątkowe. Śladami Olędrów przez Puszczę Pyzdrską Podążając śladami Olędrów, dotarłam do Puszczy Pyzdrskiej – miejsca, o którym wciąż mówi się zdecydowanie za mało. Podobno każde miejsce opowiada swoją historię. Jaką historię mają do opowiedzenia te rozległe lasy? Co kryją w sobie dawne olęderskie wsie i skąd wzięły się słynne żelazne domy? To podróż nie tylko przez malowniczy zakątek Wielkopolski, ale również przez historię…
-
Góry Świętokrzyskie na weekend – co warto zobaczyć? Sobota i niedziela wśród legend, zamków i gołoborzy.
Czy Góry Świętokrzyskie naprawdę czarują? Kiedy po raz pierwszy zaczęłam planować ten wyjazd, nie spodziewałam się, że właśnie tutaj znajdę tyle miejsc, które zostaną ze mną na dłużej. Nie są to przecież góry wysokie. Nie ma tutaj spektakularnych tatrzańskich szczytów ani przepaści, które przyprawiają o zawrót głowy. A jednak jest coś, co sprawia, że chce się wracać. Może to stare lasy. Może gołoborza, które wyglądają trochę jak fragment innego świata. Może zamki, pałace i drewniane chałupy. A może legendy o diabłach, czarownicach, ukrytych skarbach i dawnych mnichach, które sprawiają, że zwykły spacer zaczyna przypominać podróż w czasie. Weekend to zdecydowanie za mało, żeby zobaczyć wszystko, co ma do zaoferowania województwo…
-
Folkowe Przystanki w województwie łódzkim – dzieła sztuki na przystankach PKS.
Nie w galerii, nie w muzeum i nie na wernisażu, ale… na przystankach autobusowych. Właśnie tutaj znalazłam prawdziwe dzieła sztuki. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o folkowych przystankach w powiecie poddębickim, od razu wiedziałam, że chcę zobaczyć je na własne oczy. Trzynaście reprodukcji inspirowanych przede wszystkim klasyką polskiego malarstwa można znaleźć na wiatach przystankowych w kilku gminach. Zamiast zwykłych, często niepozornych przystanków są więc obrazy, które potrafią całkowicie odmienić krajobraz małych miejscowości. To nietypowy projekt Fundacji „Tu Brzoza” z Nowego Pudłowa. Wielkoformatowe malowidła powstawały przez dwa lata. Nie są wiernymi kopiami znanych obrazów. Twórcy potraktowali je jako inspirację, zachowując charakterystyczne motywy i klimat oryginałów. I właśnie ta forma najbardziej mi się spodobała.…
-
Ocalony świat Arkadii – park romantyczno-sentymentalny. Kaprys księżnej Radziwiłłowej.
Nad rzeczką Skierniewką, kilka kilometrów od Nieborowa, rozpościera się polska Arkadia. Sielankowy, romantyczny park krajobrazowy, który w 1778 roku założyła księżna Helena Radziwiłłowa. Miał być trochę kaprysem, trochę ucieczką od rzeczywistości, a przede wszystkim – idealną scenerią dla modnych wówczas sentymentalnych romansów. Dziś jest jednym z najpiękniejszych przykładów ogrodu romantycznego w Polsce. Arkadia nie przypomina jednak zwykłego parku. To świat zbudowany z symboli, mitów, wspomnień i romantycznych nastrojów. Są tu sztuczne ruiny, świątynie dumania, groty, mosty, kaskady i stawy. Wszystko wygląda trochę jak dekoracja teatralna, ale za tą dekoracją kryje się niezwykle przemyślany zamysł. I chyba właśnie dlatego trudno przejść przez Arkadię obojętnie. Arkadia – kaprys księżnej Heleny Radziwiłłowej W…
-
Karuzela na Bielanach – osioł Franek, szopka i niezwykłe rzeźby Józefa Wilkonia.
Czy wiecie, że jedna z najbardziej niezwykłych karuzel w Warszawie powstała poniekąd przez… osła? Na Bielanach, tuż obok pokamedulskiego kościoła, stoi drewniana karuzela pełna zwierząt autorstwa Józefa Wilkonia. Jest tu dzik, lew, krowa, nosorożec i pelikan, a nad nimi ryby i bocian. Niedaleko stoi też ogromna żyrafa i niedźwiedź. Z karuzelą związana jest historia osła Franka, który przez lata był żywą maskotką Bielan. Jest też szopka, stary klasztor kamedułów, Las Bielański i piosenka Marii Koterbskiej, która sprawiła, że słowa „karuzela na Bielanach” zna chyba każdy warszawiak. To miejsce ma więc znacznie więcej do opowiedzenia niż tylko historię drewnianej karuzeli. Można tutaj znaleźć kawałek dawnej Warszawy, sztukę, przyrodę i odrobinę dziecięcej…
-
Stara Praga – co warto zobaczyć? Murale, kamienice, kapliczki i Bazar Różyckiego
Praga ma swój niepowtarzalny styl Praga rządzi się swoimi prawami. Ma niepowtarzalny klimat, który trudno pomylić z jakąkolwiek inną częścią Warszawy. Lubię ją za stare kamienice, kapliczki na podwórkach, tak zwane „Praskie Maryjki”, murale i historie, które można znaleźć niemal na każdym kroku. To właśnie tutaj, spacerując bez konkretnego planu, można natknąć się na miejsca, których nie znajdziemy w typowych przewodnikach. A Praga? Praga jest modna. Jednym z miejsc, które warto odwiedzić podczas spaceru po Pradze-Północ, jest Centrum Praskie Koneser. Dziś jest to przestrzeń pełna restauracji, kawiarni, sklepów i wydarzeń kulturalnych, ale dawne zabudowania Warszawskiej Wytwórni Wódek przypominają o przemysłowej historii tej części miasta. Świat Józefa Wilkonia w Koneserze Podczas…
-
„Miasto Lnem Tkane”. Co warto zobaczyć w Żyrardowie?
„Siedziałem na szarej podłodze, blisko drzwi i płakałem. Drzwi były uchylone, na progu stała matka i pocieszała mnie, że zaraz wróci. W ręku trzymałem skórkę chleba i przez łzy patrzyłem na drzwi, które się nieubłaganie zamknęły za matką…” Tak swoje pierwsze wspomnienie opisywał Paweł Hulka-Laskowski w książce Mój Żyrardów. Z dziejów polskiego miasta i życia pisarza, wydanej w Warszawie w 1934 roku. To bardzo osobisty obraz, ale jednocześnie dobrze oddaje atmosferę dawnego Żyrardowa – miasta, którego historię przez dziesięciolecia wyznaczała fabryka, praca i życie robotniczych rodzin. Dziś Żyrardów jest jednym z najciekawszych miejsc na Mazowszu dla osób zainteresowanych historią przemysłu, architekturą industrialną i XIX-wiecznym urbanizmem. Dawna osada fabryczna zachowała wyjątkowo dużo ze swojego historycznego…
-
Śladami diabła Boruty. Sobota – Walewice – Bielawy – Tum – Kwiatkówek – Łęczyca – Chruślin.
Są takie miejsca, w których historia miesza się z legendą tak mocno, że trudno jednoznacznie powiedzieć, gdzie kończą się fakty, a zaczynają opowieści. Taka jest właśnie ziemia łęczycka. To tutaj od stuleci swoje miejsce ma diabeł Boruta – jeden z najbardziej znanych bohaterów polskiego folkloru. Można go spotkać pod różnymi postaciami: jako szlachcica w kontuszu, sowę pilnującą skarbów, błotnego diabła czy topielca. Według jednej z legend Boruta miał być pierwotnie człowiekiem – silnym szlachcicem, który pomógł królowi Kazimierzowi Wielkiemu wydostać się z mokradeł podczas podróży w okolice Łęczycy. W zamian miał otrzymać zamek i ogromny majątek. Inna opowieść mówi, że przenosząc swój skarb do łęczyckiego zamku, wlókł za sobą ciężki garnek złota,…




























