-
Folkowe Przystanki w województwie łódzkim – dzieła sztuki na przystankach PKS.
Nie w galerii, nie w muzeum i nie na wernisażu, ale… na przystankach autobusowych. Właśnie tutaj znalazłam prawdziwe dzieła sztuki. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o folkowych przystankach w powiecie poddębickim, od razu wiedziałam, że chcę zobaczyć je na własne oczy. Trzynaście reprodukcji inspirowanych przede wszystkim klasyką polskiego malarstwa można znaleźć na wiatach przystankowych w kilku gminach. Zamiast zwykłych, często niepozornych przystanków są więc obrazy, które potrafią całkowicie odmienić krajobraz małych miejscowości. To nietypowy projekt Fundacji „Tu Brzoza” z Nowego Pudłowa. Wielkoformatowe malowidła powstawały przez dwa lata. Nie są wiernymi kopiami znanych obrazów. Twórcy potraktowali je jako inspirację, zachowując charakterystyczne motywy i klimat oryginałów. I właśnie ta forma najbardziej mi się spodobała.…
-
Miedzianka – mała góra z wielkim sercem. Szlak, widoki i historia dawnego górnictwa.
Miedzianka to dla mnie jeden z najbardziej malowniczych szczytów Gór Świętokrzyskich. Niewysoka, niepozorna, a jednak potrafiąca zachwycić widokami, skalistymi wierzchołkami, kwiatami i niezwykłą historią. Jeżeli lubicie miejsca, które nie wymagają wielogodzinnej wędrówki, a mimo to potrafią dać ogromną satysfakcję, koniecznie zapiszcie sobie Miedziankę na mapie. Góra Miedzianka – mały szczyt, wielkie widoki Miedzianka wznosi się na wysokość około 355 m n.p.m. i jest najbardziej wysuniętym na zachód szczytem Grzbietu Chęcińskiego. Zbudowana jest z wapieni dewońskich, przeciętych uskokami i żyłami kalcytowymi. To właśnie budowa geologiczna góry miała ogromne znaczenie dla jej późniejszej historii górniczej. Patrząc na Miedziankę od strony północnej, można dopatrzeć się podobieństwa do tatrzańskiego Giewontu. Nic więc dziwnego, że…
-
Puszcza Kampinoska – Cyganka i Zaborów Leśny. 10 km przez bagna, wydmy i stare lasy
Wiosna nieśmiało zagląda do Puszczy Kampinoskiej, ale wciąż jeszcze droczy się z zimą. Las pachnie wilgocią, a niebo raz po raz kłóci się ze słońcem. Gałązki drzew są jeszcze nagie, liście nie szumią na wietrze. Tylko od czasu do czasu podmuch poderwie z ziemi resztki zasuszonych liści, które próbują zatańczyć swój ostatni taniec. Wszystko ma jednak swój czas. Po zimie przyjdzie upragniona wiosna, a wraz z nią przyroda odrodzi się na nowo. Las zazieleni się, zaszumią młode liście, pojawią się konwalie i zakwitnie bez. Puszcza Kampinoska ma zresztą swój wyjątkowy zapach – zapach bzu. To nie tylko piękny zwiastun wiosny, ale również niezwykła, namacalna pamiątka po ludziach, którzy przez pokolenia…
-
Co warto zobaczyć w Warszawie ? – Spacer po Starej Pradze.
Warszawa nieoficjalna, nieodświętna, niepomnikowa. Warszawa prawobrzeżna. Tak o Pradze pisał Olgierd Budrewicz w „Bedekerze warszawskim”. I chyba trudno o lepsze określenie tej części miasta. Praga od zawsze była trochę inna. Miała własny rytm, własne podwórka, kamienice, targowiska, kapliczki i ludzi, którzy przez pokolenia tworzyli jej wyjątkowy charakter. Kiedy wybierałam się na spacer po Starej Pradze, chciałam zobaczyć przede wszystkim tę Warszawę, której nie znajdziemy na pocztówkach. Chciałam zajrzeć w bramy starych kamienic, zobaczyć praskie kapliczki, przejść się ulicą Brzeską i odwiedzić Bazar Różyckiego. A przy okazji zrobić sobie małą podróż do czasów dzieciństwa. Spacer po Starej Pradze Dzisiejsza wycieczka była inspirowana grą miejską przygotowaną przez Joannę Barczuk i Anię Lipiec.…
-
Pałac Tarłów w Podzamczu Piekoszowskim i ukryty skarb konfederatów.
Niepozorne ruiny stojące w Podzamczu Piekoszowskim kryją historię, w której nie brakuje wielkich ambicji, rodzinnych dramatów, królewskich intryg, pojedynków i… zaginionego złota. Pałac Tarłów miał być rezydencją godną jednej z najpotężniejszych rodzin dawnej Rzeczypospolitej. Dziś pozostały z niego malownicze ruiny, ale patrząc na ich rozmach, nietrudno wyobrazić sobie, jak okazała musiała być niegdyś ta budowla. A gdzie w tym wszystkim ukryty skarb konfederatów? O tym za chwilę. Pałac jak Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach Podzamcze Piekoszowskie położone jest pomiędzy Kielcami a Chęcinami. To właśnie tutaj w XVII wieku powstała reprezentacyjna siedziba rodu Tarłów herbu Topór. Pałac został wzniesiony w latach 1649–1655 według projektu włoskiego architekta Tomasa Pancino, który miał również…
-
Kolorowy zawrót głowy – Łęczyca miasto jak z bajki.
Nie wiem, czy widziałam kiedyś miasto tak kolorowe jak Łęczyca. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tutejszy rynek i kolorowe kamieniczki, przez chwilę poczułam się jak w bajce. Pastelowe fasady, niewielkie domy, spokojne uliczki, zamek górujący nad miastem i oczywiście legendarny Diabeł Boruta – wszystko to tworzy niezwykły klimat. Aż trudno uwierzyć, że to niewielkie miasto znajduje się zaledwie około 30 kilometrów od Łodzi. Łęczyca zauroczyła mnie od pierwszego spojrzenia. Jest trochę jak kolorowa ilustracja z książki dla dzieci, ale kiedy zaczęłam przyglądać się jej bliżej, odkryłam, że pod tą bajkową fasadą kryje się bardzo długa i burzliwa historia. I właśnie dlatego warto tutaj przyjechać. Kolorowa Łęczyca Spacer po Łęczycy najlepiej zacząć…
-
Słynny diabeł – pan Boruta z Łęczycy.
Łęczyca bez Boruty nie byłaby Łęczycą. Ten słynny diabeł od wieków związany jest z miastem i jego zamkiem. Nie jest jednak typowym diabłem, którego należałoby się bać. Boruta to postać niezwykła – raz pojawia się jako potężny szlachcic, innym razem jako młynarz, leśniczy czy topielec. Zawsze jednak ma w sobie coś tajemniczego, a jego historie do dziś pobudzają wyobraźnię. Najbardziej znana opowieść przedstawia Borutę jako wąsatego szlachcica, który pilnuje skarbów ukrytych w podziemiach łęczyckiego zamku. I właśnie tam rozpoczyna się jedna z najbardziej znanych legend związanych z Łęczycą. Legenda o Borucie Poniżej przytaczam legendę w całości, w wersji pochodzącej ze zbioru Kazimierza Władysława Wójcickiego „Klechdy domowe. Podania i legendy polskie”. „W…
















